Wczoraj rozmawiałam z grafikiem, który zaprojektował okładkę książki, mówiąc, że Miejska Biblioteka Publiczna we Wrocławiu będzie miała u siebie 9 Uniesień spódnicy. Powiedział: „To dobrze, że tam trafią, zanim nasz kraj zmieni się w państwo kościelne.” A Ty chcesz mi pomóc, aby Uniesienie spódnicy trafiło do jak największej liczby bibliotek? 🙂 Więcej

Zosia i Dawid Rzepecki robią medytacje online i to jest zaproszenie na taką medytację. Jeszcze nie byłam z nimi na medytacji online, za to byłam w różnych innych miejscach – Świątyni Tantry, na szkoleniach, na ich tantrycznych warsztatach i mogę powiedzieć, że niezwykle bliskie mojemu sercu jest to, co robią, w jaki sposób robią, jak jest to łagodne i dobre, przepełnione miłością i współczuciem. Teraz możesz/możecie do tego dołączyć z każdego miejsca na świecie – przez internet. Poniżej znajduje się zaproszenie od nich dla Ciebie/dla Was.

Witajcie. Tu Zosia i Dawid Rzepeccy.
Naszą misją jest dbanie o relacje partnerskie. A to teraz wydaje nam się arcyważne. Tym co możemy wnieść w świat jest równowaga pomiędzy kobietą i mężczyzną.

Od 7 lat praktykujemy Medytację Miłości – IntentLove. Nasza „flagowa” praktyka, której uczymy na zaawansowanych warsztatach dla par.

Od września 2019, powołaliśmy kameralną grupę testową dla tej medytacji. Spotykamy się ONLINE raz w tygodniu w niedzielę przed godziną 22.00. Naszym celem jest stała praktyka, podtrzymująca bliskość miłość i komunikację na codzień, a nie tylko na warsztatach lub od innego święta 🙂

Dlaczego w niedzielę o tej porze? Ponieważ wielu z Was (podobnie jak i my) ma dzieci… Trzeba je położyć spać… Poza tym w niedzielę większość z nas jest o tej godzinie w domu. A także fajnie jest zamknąć w ten sposób cały tydzień, a rano następnego dnia być pełnym energii.

Od dłuższego czasu przygotowywaliśmy się, żeby podzielić się tą medytacją z wszystkimi. Pracujemy nad nową stroną internetową www.intentlove.com, gdzie w postaci streaming’ów live, będziemy regularnie, właśnie w niedzielę, spotykać się na wspólnej praktyce.

Jednak jak wszyscy wiemy sytuacja się zmieniła. Mimo iż nie jesteśmy jeszcze w pełni gotowi z technikaliami, od dawna gotowi jesteśmy z przekazem i treścią. Teraz jest czas na wsparcie wspólnoty dla każdego z nas. Dziś jet czas na podnoszenie wibracji i zadbania o siebie.

Stąd nasze hasło na teraz: Chcesz podnieść wibracje, zadbaj o relację!
(Do niedawna mieliśmy hasło brzmiące odwrotnie: Chcesz mieć relację, dbaj o wibrację :))

Najpierw jest krótkie wprowadzenie, medytacja gruntująca i Medytacja IntentLove. Oczywiście na samą medytację rozłączamy audio i video, a my punktualnie o 22.00 zaczynamy nadawać muzykę, specjalnie przez nas stworzoną w celu prowadzenia samej medytacji.

Tak więc dołączcie do nas! W każdą niedzielę trochę wcześniej niż do tej pory, czyli o 21.00 zapraszamy was na spotkanie na żywo ONLINE – Live!
Korzystamy z ZOOM’a, platformy streamingowej.

Czyli w NIEDZIELĘ o odpowiedniej porze kliknij ten link:
https://zoom.us/j/308731544…
Jeśli system poprosi Cię o meeting ID lub password podaj:
Meeting ID: 308-731-544
Password: 742380

Prosimy bądźcie na czas, czyli 20.55 bo zawsze mogą wystąpić jakieś problemy techniczne.

Samo spotkanie zaczniemy punktualnie o 21.00.

Pojawiające się pytania:
Poniżej kilka odpowiedzi:

  1. Poznanie i wzięcie udziału we wspólnej praktyce Medytacji IntentLove jest bezpłatne.
  2. Można wziąć udział w pojedynkę.
  3. Medytować mogą również pary jednopłciowe.
  4. Nie trzeba wcześniej mieć doświadczenia w medytacji.
  5. Najlepiej w niedzielę wieczorem tuż przed 20.59 wejdź na stronę www.intentlove.com i kliknij w „przycisk” przekierowujący na platformę ZOOM.

Jeśli nie byliście nigdy na warsztatach, nie przejmujcie się. Wszystko Wam wytłumaczymy!
Zapraszamy i czekamy na Was!
Medycyna Miłości, tego potrzebujemy w dzisiejszych czasach. Bądźmy razem!

Dawid i Zosia, http://www.intentlove.com/

1 Komentarz  Like

W związku z tym, że nie robiłam nic poza chodzeniem do szkoły (HST) i pracą nad książką, nie miałam czasu nawet pomyśleć o 10-leciu portalu. A chciałam to jakoś hucznie uczcić. Za to na 8 marca (dzień przed historyczną rocznicą) zostałam zaproszona na spotkanie przez Dolnośląski Kongres Kobiet, na którym miałam powiedzieć kilka słów i pokazać wydruk próbny książki. Więcej

W związku z tym, że 2 dni temu ruszyła przedsprzedaż książki „Uniesienie spódnicy”, czasu mam prawie zero, ale zostałam zaproszona przez Dolnośląski Kongres Kobiet, abyśmy w kobiecym gronie poświętowały 8 marca, więc zapraszam Cię na 19.00 na spotkanie na Rydygiegra 25a we Wrocławiu na wieczór pt. „Odzyskać Boginię – wycieczka po kobiecej seksualności”, którego jestem główną gościnią! Spotkanie jest całkiem bezpłatne i bardzo na luzie. I przyniosę ze sobą próbny egzemplarz książki.

Organizatorki piszą tak: >>Porozmawiajmy w kobiecym kręgu o seksualności jako źródle mocy. Arcydzieło z epoki dynastii Ming zatytułowane „Kwiat śliwy w złotym wazonie” zaspokojoną kobiecą seksualność uważa za siłę utrzymującą wszechświat w harmonii. Gdyby nasza kultura miała tyle szacunku dla kobiecej seksualności, kobiety czułyby swoją moc. Gdyby myślały o swoich waginach jako o drogocennych skarbach, nie miałyby problemów z poczuciem własnej wartości i akceptacją siebie.
Wydarzenie tylko dla Pań.
Zapisy przez email: info@sdkk.pl <<

Wracam i donoszę, że w końcu miałam powód do świętowania. W piątek w moim salonie zgromadziło się kilka osób, które przez ostatnie lata i tygodnie wspierały mnie na duchu przy pisaniu książki, bo dostałam próbny wydruk i z tej okazji była impreza z tortem. Więcej

Dawno temu w jednym z odcinków „Szansy na sukces” występował ginekolog. Założył wtedy lateksowe rękawiczki, zanim dotknął mikrofonu, bo, jak powiedział, „bakteria na nim siedziała”. Publiczność gruchnęła śmiechem, żart się spodobał. Ale mam wrażenie, że pierwsze śmiechy czy uśmiechy wywołał już wypowiedzią o swoim zawodzie, gdy tylko o nim wspomniał, natychmiast zapanowała radość, no, może z domieszką konsternacji. Więcej

3 komentarze  Like

Wiele jest tematów zamiatanych pod dywan. Za niecały tydzień we Wrocławiu mamy szansę porozmawiać o jednym z nich. Wydaje mi się kluczowy, ponieważ pedofilia wśród kleru i jej systemowe ukrywanie jawi mi się jako metafora świata: Instytucja, która ogłasza się boskim głosem na świecie, która rzekomo szerzy tylko dobro, miłość, pokój, i której tysiące ludzi wierzą – stworzyła system oparty na hipokryzji i władzy, system, który oplótł cały świat i który doskonale działał, a który pozwala jej mówić jedno i robić drugie. W skrócie: gwałcić i molestować dzieci na wielką skalę i zupełnie bezkarnie przez całe lata. Trochę kojarzy mi się z Coca-Colą, która robi „zielone” kampanie, uczące nas, jak segregować śmieci, gdy tymczasem najwięcej plastiku zalegającego oceany to ich plastik.


Ale… wygląda na to, że przeglądamy na oczy w różnych kwestiach i dlatego akurat teraz zaczynamy różne rzeczy spod dywanów wymiatać. Im więcej wymieciemy, tym więcej bezpieczeństwa zapewnimy dzieciom, młodzieży, i tym, którzy zostali już skrzywdzeni przez księży. Wiem, że to trudna emocjonalnie rzecz (sama oglądałam „Tylko nie mów nikomu” na raty) i nie dla każdego, ale ogólnie jako społeczeństwu nam się to opłaca. Dla mnie temat ten jest ważny, ponieważ krzyżują się tutaj dwie sfery: seksualność i sacrum. Kościół zrobił z seksualności profanum. I miażdżył seksualność na przeróżne sposoby. Jednym z powodów, dla którego seksualność niektórym osobom kojarzy się bardzo źle, jest seksualna przemoc. Niestety. Ona się działa, ale możemy ją wyplenić. Choćby przez baczne patrzenie księżom i biskupom na ręce. A w niektórych miejscach do niedawna byli traktowani, jak nietykalni królowie. W Polsce po „Tylko nie mów nikomu” w końcu otworzyła się przestrzeń na trzeźwy osąd rzeczywistości i rozmowy. Więc rozmawiajmy. 14 stycznia do rozmowy zaprasza autor książki o pedofilii w polskim kościele Radosław Gruca.

Dziennikarz śledczy Radosław Gruca, który sam jest katolikiem, synem watykanisty oraz bratem ofiary księdza, wyciąga na światło dzienne brudne tajemnice kościoła. Demaskuje nie tylko pojedyncze przypadki wykorzystywania nieletnich przez księży, ale cały system mający chronić przestępców seksualnych. Udowadnia, że mamy do czynienia z intencjonalnym działaniem, którego celem jest niedopuszczenie do ujawnienia pedofilii w polskim kościele.

Pośród wielu historii opowiedzianych w „Hipokryzji” poznamy między innymi szokujące, nigdy niepublikowane zeznanie Bożydara – ofiary księdza ze Szczecina. W trakcie postępowania zeznawało 120 świadków. Prokurator sprawę umorzył. Sąd nakazał jej wznowienie. Prokurator zastosował się do decyzji. I znów sprawę umorzył. Dlaczego?

Napisałem „Hipokryzję”, aby pokazać, że to nie są jakieś odosobnione przypadki, które zdarzyły się w zamierzchłych czasach, tylko to zło dzieje się każdego dnia blisko nas. Jeśli to zauważymy, może uda nam się to zmienić.” – mówi Gruca w wywiadzie dla Polska Times.

Jak od środka wygląda ten znany tylko z mediów świat, w którym arcybiskup Jędraszewski wzywa do walki z „tęczową zarazą”, a jednocześnie prosi o zmiłowanie dla księży krzywdzących dzieci? W którym politycy w sojuszu z hierarchami i wymiarem sprawiedliwości cynicznie kryją kościelną hipokryzję?

Na te i inne pytania czytelniczek i czytelników autor będzie mógł odpowiedzieć na spotkaniu we Wrocławiu.

Wrocław, 14 stycznia 2020, g. 19.00, Biblioteka nr 57, Szewska 78.

Spotkanie autorskie wokół "Hipokryzji"

"Hipokryzja. Pedofilia wśród księży i układ, który ją kryje". Spotkanie autorskie z Radosławem Grucą

"Hipokryzja. Pedofilia wśród księży i układ, który ją kryje". Spotkanie autorskie z Radosławem Grucą

Opublikowany przez Seksualność Kobiet.pl z Vocą Ilnicką Wtorek, 14 stycznia 2020

W tej starej wersji piosenka była zabawna, była też wyzwaniem dla każdej aktorki, którą ją śpiewała, bo tekst był wielkim językołamaczem (być może niektórzy, śpiewając ją w wolnych chwilach, ćwiczyli giętkość języka do seksu oralnego). Była też idealnym przykładem rozdzielenia miłości i seksu, duchowości i seksu tak typowym w mieszczańskiej rzeczywistości. Więcej

Są jednak tacy, którzy uważają, że jak dziecko ma mleko pod nosem, to nie będzie oglądać „tych świństw”, bo przecież… no właśnie co? Samo zrozumie, że to nie dla niego? Że może mu wyrządzić nieodwracalne krzywdy? Że może zmienić strukturę mózgu i zaprogramować przyszłe nieudane życie seksualne? Niby na jakiej podstawie? Więcej

 

W rdzennych kulturach Afryki, Azji, południa Europy oraz obu Ameryk idea czerwonego namiotu, zwanego również namiotem księżycowym była związana z wyizolowaną przestrzenią wyłącznie kobiecą gdzie kobiety celebrowały miesiączkę. W związku z synchronią księżycową wszystkie kobiety danej wspólnoty miały okres w tym samym czasie, mogły więc razem celebrować moc płynącą z miesiączki, co okazywało się źródłem dużej społecznej siły. W zależności od kultury, praktyki czerwonego namiotu były różne – czasem były one związane z tańcem i ruchem, czasem bardziej statyczne, często jednak mistyczne i duchowe. Wierzono, że czas miesiączki jest dla kobiety czasem nie tylko większego i głębszego połączenia ze sobą ale również z liną przodków i przodkiń. Dlatego też kobiety w tym czasie modliły się, medytowały nad potrzebami oraz szukały rozwiązania problemów nie tylko dla siebie ale również, a często przede wszystkim, dla całej społeczności.

Wieki tradycji patriarchalnej odcięły kobiety od cykliczności ich ciał oraz ztabuizowały miesiączkę oraz samą krew miesięczną. Nie dyskutuje się o niej publicznie, zazwyczaj kobiety ukrywają fakt, że mają okres, nie lubią a czasem nienawidzą własnych miesiączek. Traktują okres jako przysłowiowe ‚zło konieczne’, które często związane jest ze wstydem.

Tymczasem ja zapraszam do zbudowania Czerwonego Namiotu. Zapraszam do podzielenia się swoją herstorią miesięczną. Jakakolwiek by ona nie była – każda będzie zaproszona i wysłuchana. Obecna lub przeszła. Zapraszam do Ćwiczeń z Krwawienia.

Ćwiczenia z Krwawienia mają być przestrzenią wzajemnej kobiecej (ko)edukacji o integralnej części ich własnej tożsamości. Efektem tego działania będzie powstanie pierwszej w Polsce wirtualnej kolekcji opowieści menstruacyjnych. Drugą osią tych spotkań będzie praca nad powstaniem kolekcji osobistych menstruacyjnych artefaktów, połączonych razem tworzących jedno, wspólne dzieło, którym będzie uformowany czerwony namiot oraz stworzona bezpieczna przestrzeń w środku wraz z zaproszeniem dla odwiedzających go kobiet do podzielania się własnym doświadczeniem.

Jeżeli chciałabyś uzyskać więcej informacji, wziąć udział w projekcie, zorganizować spotkanie u siebie w gronie bliskich Ci kobiet, proszę o kontakt: Iza Moczarna-Pasiek: impasiek@gmail.com

W zasadzie nie powinnam pisać o Watykanie. Bo niby co obchodzą mnie głoszone przez nich normy moralne i skrajna niechęć do seksualności? Można powiedzieć, że to ich wewnętrzna, katolicka sprawa. Chcą żyć w celibacie, brzydzić się osobami LGBT+ oraz potępiać prawa reprodukcyjne, czyli m.in. prawo do antykoncepcji i aborcji? – no to niech sobie potępiają, przecież nie jestem katoliczką, mnie to nie dotyczy. A jednak czuję się w obowiązku napisać o Watykanie i jego pracownikach, bo oni od stuleci uzurpują sobie prawo do wchodzenia z butami w życie seksualne innych i do ustanawiania podobno moralnych standardów zdrowej seksualności. Więcej

1 Komentarz  Like

Jeśli opanowałaś mówienie o seksualności, to opowiesz swoim dzieciom o niej w pozytywny sposób. Ale jeśli nie opanowałaś tego do dziś – to podobnie jak z francuskim czy angielskim – wciąż możesz nauczyć się tego języka mówienia o seksualności, tak jak uczysz się języków obcych. Zawsze jest dobry czas, aby zacząć. Posłuchaj podcastu i poćwicz z nami. 🙂 Więcej

Jak wiadomo, Watykan zabronił używania prezerwatyw. Zabronił też swoim księżom seksu, co jednak nie przeszkadza go im uprawiać. Część z nich robi to z kobietami, część (szczególnie ci z Watykanu) z mężczyznami. Z innymi księżmi, z żigolakami, z imigrantami, którzy sprzedając ciało, zarabiają w Rzymie pieniądze. Jednak, ponieważ nie używają prezerwatyw, wielu z nich choruje na HIV i AIDS. Więcej

13 października doszła do mnie wstrząsająca wiadomość o tym, że 35-letnia Kurdyjka, działaczka na rzecz praw człowieka i sekretarz generalny Przyszłej Partii Syryjskiej, Hervin Khalaf, została zgwałcona, ukamienowana i zabita przez popierających Turków dżihadystów. Czy właśnie tak wygląda wojna? Rosyjski film „Wysoka dziewczyna” utwierdza mnie w tym przekonaniu. Więcej

3 komentarze  Like

Jakiś czas temu znajoma spytała mnie, czy ma iść do łóżka z mężczyzną, którego nie kocha.

Cóż jej miałam odpowiedzieć?

Przecież ja nie wiem, co ona ma zrobić. Jej życie, jej decyzja.

I tak sobie myślę – szczególnie, że czytam książkę „Sodoma”, opowiadającą o opętanych seksem mieszkańcach Watykanu, którzy przecież nie mogą uprawiać seksu – że wciąż żyjemy w świecie, w którym trzeba dostać pozwolenie na seks. Jeden z moich kolegów – starszy ode mnie ponad 30 lat – stwierdził, że pierwszy raz ożenił się właśnie po to, żeby móc „legalnie” uprawiać seks. Takie to były czasy wczesnych Beatlesów. Dziś część osób już nie potrzebuje ślubu, ale wciąż czyjegoś pozwolenia.

Otóż ja takich pozwoleń nie wydaję.

Ale nie wydaję też zakazów.

Nie znam Twojego systemu wartości.

Nie wiem, co da Ci radość, a co złamie Ci serce.

Wierzę, że aby seks był dobry, musi w nim być dużo miłości, a jeśli nie miłości – to szacunku, życzliwości, akceptacji. Nie wyobrażam sobie seksu bez tych składowych.

Ale to ja.

Pamiętam też taki wywiad, który zrobiłam z 10 lat temu z parą lesbijek. Jedna z nich powiedziała, że najpierw poszła z dziewczyną do łóżka, a potem – mimo że nie miała ochoty na związek – zaczęła z nią „chodzić”, bo przecież nie może być tak, że jest seks, ale nie ma związku.

No właśnie. Czy nie można?

Czytam też znów Jacka Kochanowskiego, który pisze o scenariuszach seksu z socjologicznego punktu widzenia. Kto pisze te scenariusze? Oczywiście – społeczeństwo. Nie ma w nich nic „naturalnego”, ale są tak powszechne, że zaczynamy wierzyć, że ten czy inny scenariusz na seks – z miłością czy bez – w związku czy bez związku – z długoletnią_m partnerką_em czy nieznajomą osobą – jest naturalny lub nienaturalny. Etyczny lub nieetyczny. Dobry lub zły.
Ale jeśli nikomu nie dzieje się krzywda i wszyscy są zadowoleni – to po co ograniczać swoją wolność?

Jeśli oczywiście w ogóle czujesz potrzebę, że chcesz jej używać.

Bo przecież możesz być mężatką od lat wielu, która ma ochotę tylko na swojego męża.

Ach, te wszystkie pomysły na to, jaki seks jest lepszy, najlepszy, najbardziej duchowy czy wartościowy a jaki jest słaby. Lub kto jest frajerką_em, bo nie „używa życia”.

Czy naprawdę wierzysz, że ktoś za Ciebie odpowie na pytanie, czy możesz iść z nią/nią/nimi do łóżka?

Chcesz się kochać, czy nie?

Jeśli nie – to przecież nie musisz!
To, że nie kochałaś się od dawna, od lat lub może nigdy – nie robi z Ciebie złej osoby. Oziębłej kobiety. Tak wybrałaś i już. Nie musisz się z tego wyboru tłumaczyć.

Jeśli zaś chcesz się kochać – to jakie masz oczekiwania wobec tego seksu?

Co dla Ciebie jest warunkiem sine qua non?

Antykoncepcja, szacunek, miłość?

Przecież to Twoje warunki.

Najważniejsze, żebyś to Ty czuła się dobrze i sama siebie nadużywała.

To Ty decydujesz.

Ale zawsze możemy o tym porozmawiać.

Dlatego zapraszam Cię na spotkanie kobiet na zoomie: https://www.subscribepage.com/milosciseks już w piątek o 10 rano porozmawiamy o seksie – z miłością i bez miłości. Zapisz się teraz!

Pewnie myślicie, że jeśli ktoś jest „przeciwniczką_kiem aborcji”, to nigdy jej sobie nie zrobi. Swoją drogą nie wierzę w „przeciwniczki_ków aborcji”, a jedynie przeciwniczki_ków seksu lub przeciwniczki_ków praw kobiet. Pewnie sądzicie, że jeśli jakaś osoba postrzega płód jako dziecko, to też nie zrobi sobie aborcji. Błąd. Więcej

Organizatorki, czyli m.in. Ogólnopolski Strajk Kobiet piszą tym razem bardzo dosadnie o ustawie, która jest ukłonem w stronę pedofilów (a o której pisałam tutaj):


<<PiS „rzutem na taśmę”, w starym składzie parlamentu pracuje nad ustawowym zakazem edukacji seksualnej.

Zdaniem PiS i prawicowych fundamentalistów religijnych spod znaku „Pro Prawo do Życia” i Ordo Iuris zdecydowanie za mało dzieci i młodzieży w Polsce:
– jest molestowanych i gwałconych przez księży
– popełnia samobójstwa ze względu na nieheteronormatywną orientację seksualną.
Jednocześnie, za mało dziewcząt i kobiet zachodzi w niechciane ciąże i dokonuje niebezpiecznych zabiegów w podziemiu aborcyjnym.

Partia nienawiści w polskim Sejmie pragnie znacząco zwiększyć te wskaźniki, zakazując edukacji seksualnej, uczącej m. in. o złym dotyku, orientacjach seksualnych i zapobieganiu ciąży.
Robią to bredząc o „prawach rodziny” .
Średniowiecznej.

Dołącz do nas w środę, o 17.30 pod Sejmem! Weź czerwoną kredę, czerwoną kartkę, czerwone konfetti.
Niech PiS wie, że ma i będzie miał krew na rękach.>>

Demonstracje organizowane przez różne organizacje i osoby odbędą się także we Wrocławiu – 16.10.2019 o g. 17.30 pod pręgierzem, w Kielcach pod kieleckim Urzędem Miasta też o 17.30, w Łodzi pod biurem PiS ul. Piotrkowska 142, Krakowie ul. Frańciszkańska 3, Katowicach na Placu Teatralnym i Poznaniu ul. Św. Marcin 43.

Demonstracja w Warszawie na fb – https://www.facebook.com/events/744784349326425/
Demonstracja we Wrocławiu na fb – https://www.facebook.com/events/464971031106820/
Demonstracja w Kielcach na fb – https://www.facebook.com/events/1608997555909846/
Demonstracja w Łodzi na fb – https://www.facebook.com/events/541032783379528/
Demonstracja w Krakowie na fb – https://www.facebook.com/events/1212961295578224/
Demonstracja w Poznaniu na fb – https://www.facebook.com/events/452557762133973/
Demonstracja w Katowicach na fb – https://www.facebook.com/events/534842983942506/

15.10.2019, czyli 3 lata i 12 dni po Czarnym Proteście, polski sejm zdecyduje, co zrobić z ustawą, która za „pochwalanie seksu” zasądza więzienie. I mogą tam trafić rodzice, nastolatkowie, lekarze, pielęgniarki, nauczycielki i nauczyciele, a także edukatorzy i edukatorki seksualne.

Skutki tej ustawy prezentuje Anna Dryjańska w artykule z serwisu naTemat:

<<Kto mógłby pójść siedzieć? Przykłady

17–latka, która napisze w internecie, że seks jest super

W przypadku gdyby Sejm przyjął po wyborach tę ustawę, odpowiedzialność karna i 3 lata więzienia groziłaby nawet 17-latce, która podzieli się na Instagramie lub Twitterze wrażeniami ze swojego współżycia, np. napisze, że seks jest super i wszystkim poleca. Już osoby 17-letnie odpowiadają jak osoby dorosłe – stosuje się wobec nich Kodeks karny.

Rodzice, którzy publicznie powiedzą, że nastolatek jest aktywny seksualnie

Wystarczy komentarz na Facebooku w dyskusji o antykoncepcji, w którym napiszą że polecili nastolatkowi prezerwatywy lub pigułki antykoncepcyjne. Podobnie w przypadku udziału w jakimś wykładzie lub debacie. Wystarczy, że publicznie wypowiedzą się w sposób, który oznacza, że akceptują fakt aktywności seksualnej potomka. – Takie słowa można podciągnąć pod „pochwalanie” – mówi mec. Marcjanna Dębska.

Nauczycielka, która zabierze uczniów do kina

Jeśli film będzie zawierał scenę, w której pokazany lub sugerowany jest seks nastolatków, nauczycielka może trafić do więzienia na 3 lata. Dodatkowo otrzyma zakaz wykonywania zawodu.

Lekarz, który nagra wideo na YouTube

Powodem wysłania lekarza do więzienia może być na przykład materiał, w którym zwracając się do młodych ludzi powie, jakie środki antykoncepcyjne im poleca, jeśli już zaczęli współżycie.

Edukatorki i edukatorzy seksualni

Czyli eksperci, którzy wyręczają państwo w informowaniu młodych ludzi o tym, jak działa i zmienia się ich ciało, na czym polega szacunek do drugiej osoby w dziedzinie seksualności, czym jest zły dotyk, jak przenoszone są choroby weneryczne i jak się przed nimi uchronić.>>

Ta ustawa prawdopodobnie nie zostanie przyjęta.

W każdym razie taką mam nadzieję.

Dlaczego więc o niej piszę?

Bo o tym, co się z nią stanie, decydują politycy i polityczki. Wybrane i wybrani w demokratycznych wyborach. Bo znam trochę osób, które „nie interesują się polityką”, którym chcę pokazać, że nawet jeśli Ty nie interesujesz się polityką, to ona i tak, na dodatek dosłownie, dobierze Ci się do majtek. Bo taka już cecha władzy, że uwielbia kontrolować seksualność. Więc warto – skoro już mamy taką możliwość – wybrać ludzi, którzy opowiedzą się za równością płci, prawami reprodukcyjnymi i prawami człowieka. Uważam, że to jest dobre nie tylko dla naszej demokracji, ale i seksualności. W tej chwili na celowniku są osoby LGBT. (Dziś pod moim oknem dwa razy przejechał bus z megafonem i „dowiedziałam się”, z taśmy puszczonej z busa, że najwięcej pedofilów jest wśród gejów i edukatorów seksualnych.) Na celowniku zawsze też prawa kobiet i prawa reprodukcyjne (pamiętasz Czarny Protest z 2016 r.?), bo patriarchalne społeczeństwo zawsze najpierw odbierze wolność kobietom.

Wszystkie te ustawy, m.in. ta o „pochwalaniu seksu”, o pigułce po, o klauzuli sumienia, o przerywaniu ciąży itd. – wchodzą w życie lub nie – w zależności od głosowań w Sejmie.

Raz na 4 lata możesz wybrać ludzi, którzy będą tam reprezentować Ciebie i Twoje poglądy. I będą decydować o tym, jak – pośrednio lub bezpośrednio – będzie wyglądało Twoje życie intymne. Czy Ty i Twoi bliscy będą mieć szacunek i wsparcie bez względu na płeć czy orientację psychoseksualną? Czy państwo zrefunduje Ci in vitro? Czy urodzisz w godnych warunkach? Czy będziesz mieć dostęp do badań prenatalnych? Czy będziesz mógł czy mogła kupić prezerwatywę czy pigułkę po, czy też jakiś „farmaceuta z sumieniem” Ci jej nie sprzeda. To jest właśnie polityka, którą warto się zainteresować. Załączam Ci więc grafikę, z której w 5 sekund się zorientujesz, która partia co postuluje aktualnie.

Wybory są 13 października. Wystarczy dowód osobisty i już możesz decydować. A jeśli nie możesz głosować w miejscu zamieszkania, to tutaj instruktaż, jak to zrobić gdzie indziej.

Rok 2019, nie 1984…

Piszę o tym też dlatego, że ta ustawa jest pewnym świadectwem, gdzie jako społeczeństwo jesteśmy. Jak bardzo odeszliśmy od początku lat 90., tego zachwytu wolnością, gdy w publicznej telewizji leciały reklamy społeczne, z których można się było dowiedzieć, jak się zabezpieczyć przed HIV. Gdy można było przerwać ciążę na żądanie i nikt nie kwestionował mojego prawa do przerywania ciąży ani antykoncepcji. Gdy nie było lekarzy ani tym bardziej farmaceutów z „sumieniami”. Gdy za homofobiczną wypowiedź premier zwalniał ministra. Gdy (w roku 2000) prezydent wetował ustawę delegalizującą pornografię. Krok po kroku odpuszczaliśmy kolejne sfery i jesteśmy teraz, w roku 2019 w Polsce, w której mniej czy bardziej serio ja i moi znajomi zastanawiają się, czy nas zamkną.

Dla mnie skasowanie aborcji na żądanie jest zgodą na nierówność; jest innym powiedzeniem: kobietom nie można ufać. Kobiety są nieracjonalne, niebezpieczne, po prostu – głupie i jeśli przywrócimy legalną aborcję, to będą ją sobie robiły co miesiąc.

I żyjemy od 1997 roku w takiej Polsce, w której prawo aborcyjne potwierdza nierówność płci. Kobieta nie może zdecydować sama, więc decyduje za nią polityk, ksiądz albo lekarz. W praktyce decyduje stan portfela. Jeśli jest bogata, może mieć aborcję na żądanie od ręki. Jeśli jest biedna, zdana jest na łaskę kogoś, kto zgodzi się jej pomóc. Złości mnie to, że większość decydentów i decydentek rozumie to, a i tak wspiera hipokryzję. Ta hipokryzja sprawia, że seks w naszym kraju staje się coraz większym tabu. I to mnie boli.

Bo tabu wokół seksu to nie tylko uprzykrzanie nam życia (seksualnego).
Ale też więcej seksualnej przemocy. Więcej gwałtów i pedofilii. I takie właśnie absurdalne ustawy o karaniu za edukację seksualną. Jak dla mnie – absurd nad absurdy. Ziszczony sen idioty. Nie sądzę, aby w 1991 roku to przeszło. A czy przejdzie w 2019?

Tak, teraz już wiem, że niejeden ksiądz zazdrości nam seksu. Czy w związku z tym, robi co może, abyśmy mieli go jak najmniej, a jeśli już mamy – to w najgorszej jakości? Czy to stąd niechęć do antykoncepcji? Stąd nazywanie kobiet, które przerwały ciążę – morderczyniami? Stąd zastępowanie rzetelnej edukacji seksualnej „wychowaniem do życia w rodzinie”, jakby tylko w rodzinie można było mieć seks? Więcej

1 Komentarz  Like

Nie leciały kamienie, za to gapie przesyłali pozdrowienia i buziaki. Nie było to w Gorzowie, Płocku ani Białymstoku. To było na Pol’and’Rock Festival – dawnym Przystanku Woodstock prawie miesiąc temu.

Dość długo się zbierałam, aby Ci o tym napisać, ale uważam, że lepiej późno niż wcale. Od dwóch tygodni mam urlop i staram się trzymać tak daleko pracy, jak się tylko da. Właśnie się ugięłam, bo jutro już na dobre porzucam komputer i przestawiam się na patrzenie w morskie fale.

Ale Marsz Równości z Woodstocku wydaje mi się bardzo ważny z kilku powodów. M.in. dlatego, że pokazuje, że można. Że możemy. Nastawienie do kwestii seksualności bardzo się w Polsce zmienia. Ja obserwuję zmianę raczej pozytywną – coraz więcej mówimy o niej otwarcie i bez pruderii. Pomijam tutaj oczywiście wypowiedzi członków polskiego rządu czy te, które są wygłaszane z ambon, bo rządy i religie mają swoje własne spojrzenie na seks.:P Widzę tę zmianę, gdy otwieram „Wysokie Obcasy” (np. w ostatnim numerze bardzo dużo na temat kobiecej samomiłości (masturbacji)), widzę tę zmianę, gdy patrzę na coming outy w mediach społecznościowych (#jestemLGBT) i gdy przypominam sobie, jak wyglądały manifestacje czy marsze równości kilkanaście lat temu we Wrocławiu – gdzie mieszkam. Ach, leciały kamienie i wyzwiska. A teraz? Marsz równości sprzed roku był wesołym, kolorowym pochodem. Przede mną jechała platforma z dmuchanym jednorożcem a uśmiech nie schodził mi z twarzy.

Marsz z Pol’and’Rock wydaje mi się ważny też dlatego, że pokazuje, skąd się bierze akceptacja dla osób LGBTQ, a także do seksualności jako takiej. Według mnie ona bierze się z zadowolenia z życia. Z akceptacji dla siebie. Z afirmacji świata. Dobry seks to coś przyjemnego, błogiego, pozytywnego. Seksualność to siła afirmująca życie (i tworząca życie:)). Kto czerpie radość ze swojej seksualności, kto ją akceptuje i celebruje, jest pełen blasku, jest zadowolony, radosny. Tej siły i radości inni mogą zazdrościć. Tej akceptacji dla seksualności, która jest czasem pokazywana jako niebezpieczna, zagrażająca chuć, jako grzech i brud, też mogą zazdrościć. No bo jak to? To ja w worku pokutnym chodzę, od stu lat się nie masturbuję, odmawiam sobie wszelkiej przyjemności, potępiam za czucie pożądania, a tutaj jacyś „geje się obnoszą”? 🙂 Część osób bycie niehetero widzi jako codzienne uczestnictwo w orgiach, bo tak czyta słowo homoSEKSualność. Nie widzą za tym człowieka, emocji, uczuć, co wynika m.in. ze słabej edukacji.

Oczywiście, kiedy jest mowa o antykoncepcji czy aborcji w przypadku kobiet, to jest podobnie – to nie wybór, aby zadbać o swoje życie i zdrowie, tylko seks. Rzekłabym, że „maniacy seksualni” to głównie ci, którzy chcą ograniczać pożycie seksualne innych.:P Dla niepoznaki będą udawać, że stoją na straży moralności, będą żądać dożywocia dla kobiet, które (sztucznie) poroniły i wysyłać polskie osoby LGBTQ do San Escobaru, bo „w naszej ojczyźnie to się nie godzi”.

Jak widać – tuż obok Kostrzyna nad Odrą ojczyzna nie ma z tym problemu. Tam, gdzie jest pokój i miłość albo też przyjaźń i muzyka – i gdzie mówi się „tak mi dopomóż rock’n’roll”, można.

Piszę o marszu na Woodstocku, bo wierzę, że ten piękny marsz już zmienił Polskę. Tak, było tam tylko kilkaset osób. Odbył się w bardzo specyficznych warunkach. I świetnie! To pokazuje, że można nie tylko w Kostrzynie, ale i wszędzie. To pokazuje, że Polska tego chce! Że jest gotowa i czeka. I że w wielu miejscach uczestniczki i uczestników marszu będzie czekać tylko serdeczność i akceptacja. Oraz że można być jednocześnie jawnie seksualną i bezpieczną. Wierzę, że to właśnie do tego dążymy. Polska to nie tylko frustracji i nienawistnicy. Polska to także tęczowi aktywiści i aktywistki z Białegostoku, którzy i które zorganizowali tam pierwszy marsz. Polska to także 50-tys. Radomsko z marszem. Polska to także transpłciowa (była) posłanka Anna Grodzka i jawny gej-polityk Robert Biedroń, który jest szefem partii. Polska to też wysokonakładowe magazyny, w których możesz poczytać o kobiecej masturbacji, festiwale tantry i portale internetowe, na których możesz dyskutować o seksie.:) Polska to też bracia Sekielscy, którzy stanęli po stronie ofiar kościelnej pedofilii z filmem „Tylko nie mów nikomu” i 22 mln odsłon ich filmu na YT. To akcje takie jak Baby Shoes Remember, która wczoraj po raz drugi odbyła się w Polsce. Polska to też nagie kąpiele przy świetle księżyca, głośny seks sąsiadów za ścianą, kubeczki menstruacyjne do kupienia w marketach oraz porody w orgazmach.

15 lat temu takiej Polski jeszcze nie było. 🙂 I o orgazmach podczas porodu się nie mówiło. 🙂

Wszystkie te wydarzenia – od Marszu Równości w Białymstoku i na Pol’and’Rock aż po dziecięce buciki, które wiszą na kościelnych furtach, przypominają, że nie chcemy gwałtów na dzieciach ani nienawiści na ulicach, tylko szacunku dla seksualności, dobrej edukacji seksualnej i radości z seksu – jeśli już ktoś się na niego zdecyduje.

Myślę, że warto się ucieszyć naszymi zdobyczami, które inaczej mogą utonąć w morzu afer samolotowych i trollowych. Tak samo jak seksualna przyjemność pomaga cieszyć się życiem nawet w trudnych chwilach, tak samo świętowanie sukcesów pozwala je w ogóle zauważać. Więc cieszę się z każdego marszu równości. Cieszę się szczęściem każdej kobiety, która pozwoliła sobie na przyjemność. Cieszę się radością każdego człowieka, który akceptuje (nie tylko) swoją seksualność.


Gdyby zwolniono Cię np. na 5 lat z wuefu, nie dziwiłabyś się, że nie masz mięśni i umiejętności i że jesteś zupełnie zagubiona na boisku do siatkówki. Podobnie jest z seksualnością – nie miałaś możliwości „być w grze”, więc dziś wielu rzeczy nie wiesz, nie umiesz i gubisz się. To efekt lat „zwolnienia” a nie jakieś Twoje „straszne braki”. Wszystko z Tobą w porządku.  Więcej

1 Komentarz  Like

Miesięczny kurs tylko dla kobiet. Zostań władczynią Twojej seksualności!

Słyszałaś bajeczkę o tym, że kobieta staje się w pełni seksualna, gdy pocałuję ją „książę”? Wierzysz, że „dziewica” jest „niepełną kobietą”? A może czekasz aż Twój mężczyzna lub Twoja kobieta nauczą Cię, jak pozbyć się wstydu, jak polubić swoje ciało i cipkę?

Koniec z bajkami i czekaniem na księcia 🙂

  • Wyobraź sobie siebie pełną seksualnej mocy i pewną siebie. 
  • Wyobraź sobie wspaniałą relację, którą stworzyłaś ze swoim ciałem, kobiecością i seksualnością. 
  • Wyobraź sobie, że jesteś całkiem dobra w rozmowach o seksie i w stawianiu granic. 

Świetnie – możesz taka być już za 5 tygodni. Oferuję Ci udział w kursie, który zawiera 4 moduły dotyczące ciała i seksualności, który opracowałam na podstawie 7 lat prowadzenia kursów i warsztatów z różnymi grupami.

Wszystkie szczegóły dotyczące kursu znajdziesz tutaj.

Zmysłowa Królowa zaczyna się 11 lipca i kończy 12 sierpnia 2019 a w sprzedaży jest do 2 lipca w południe.

 

Wagina. Taki był jej tytuł. Wzięłam ją do ręki po raz pierwszy prawdopodobnie lat temu. Zawsze czytałam wszystko, co tylko w jakiś sposób dotyczyło seksualności, ale dotąd czegoś takiego jeszcze nie czytałam. Ta książka mnie po prostu zachwyciła. To ona była inspiracją, aby założyć portal Seksualność Kobiet i podzielić się ze wszystkimi chętnymi tym, czego dowiedziałam się z książki Wagina i jej podobnych.

Wagina zachwyciła mnie m.in. dlatego, że cała była o żeńskich genitaliach. Nie o duchowej kobiecości, zmysłowej seksualności czy seksie z drugą osobą. Nie. Bez ogródek i kawę na ławę opisywała to, co mnie w tamtym momencie fascynowało tak bardzo – waginę, joni, cipkę. Czytałam tę książkę z wypiekami na twarzy i po przeczytaniu choćby pierwszego rozdziału nie byłam ją tą samą osobą. Chłonęłam szacunek, które stare kultury żywiły do kobiecych genitaliów i kobiecej seksualności, nasiąkałam nim i zmieniałam się z minuty na minutę a potem z roku na rok. Catherine Blackledge opowiedziała mi wiele intymnych i swawolnych historii, pokazujących kobiecą seksualność jako pełną mocy, a waginę jako święte miejsce kobiecego ciała, niegdyś powszechnie czczone, tak jak później stało się powszechnie pogardzane. Cofnęła mnie do czasów i historii (nie tak dalekich, bo niektóre z tych historii wydarzyły się także w XX w., z tym że w innych krajach), w których nie musiałabym się wstydzić tego, że jestem kobietą i mam cipkę pomiędzy nogami. Przeniosła mnie do kultur, które prosząc o błogosławieństwo, pocierają joni swoich bogiń, które uważają, że w kobiecym ciele spoczywa taka siła, że może uspokoić sztorm, przepędzić demony lub przywrócić ziemi płodność. I siła ta wręcz promieniuje właśnie z cipki!

Na YT czytam Wam fragment Waginy na głos 🙂
Ta książka zmieniła moje życie, bo ziarenko padło na podatny grunt. Od liceum zastanawiałam się, czy nie zostać seksuologiem (wtedy jeszcze nie znałam formy ‚seksuolożka’), ale z jakiegoś powodu odpuściłam tę ścieżkę kariery. Dlaczego? Dlatego, że to „nie wypada”? Ludzie by się śmiali, gdybym na pytanie „co studiujesz?” odpowiadała, że seksuologię? W każdym razie Catherine Blackledge jako pierwsza podzieliła się ze mną swoimi kobiecymi tajemnicami. Czytając jej książkę, bardzo podziwiałam ją także za odwagę osobistą. Za to z jaką bezpośredniością mówi o własnej cipce. Nigdy wcześniej nie spotkałam kobiety, która mówiłaby w taki sposób o własnej seksualności, o własnej waginie. To była dla mnie absolutna nowość i inspiracja. Ona odważyła mnie do tego, żebym i ja przemówiła. Abym rzuciła wszystko, co robiłam i na sto procent zaangażowała się w pracę z kobiecą seksualnością.

Catherine Blackledge przyjeżdża 22 czerwca 2019 r. do Warszawy. Nowe wydanie książki Wagina ukazało się w Polsce zimą (po 16 latach od wydania pierwszego), a na okładce jest fragment waginalnej pracy Iwony Demko, która jest rzeźbiarką, artystką-waginistką i która na doktorat zrobiła Kaplicę Waginy.

grafika z FP PANCZAKIEWICZ ART.DESIGN

Iwonę osobiście pierwszy raz spotkałam w 2010 r. na festiwalu Dni Cipki. Miała wtedy ze sobą książkę Catherine pełną zakładek. Mój egzemplarz, który był w domu, był pełen podkreśleń. Później od Iwony dostałam wiele waginalnych prezentów, m.in. łechtaczkę Clitoris Wielkiej Bogini oraz jedną z poduszek-cipuszek, które zabierałam na warsztaty o seksualności z kobietami. W 2014 Iwona Demko w Galerii Sztuki Porębach Kupieńskich zorganizowała wystawę i performance Procesja Wilgotnej Pani. Sypałam na nim kwiaty przed figurą Wilgotnej Pani, czyli wielką złotą waginą niesioną przez pola. Wtedy czułam się trochę tak, jakbym przeniosła się do czasów lub miejsc, które w Waginie opisywała Catherine Balckledge. Czułam radość i zachwyt, czułam się być może tak, jak osoby LGBT, które na co dzień czują się trochę wykluczone, ale w czasie Parady Równości wreszcie są na swoim miejscu. Tamto doświadczenie było jednym z wielu, do wzięcia udziału w których zdecydowałam się dlatego, że wcześniej zdecydowałam się przeczytać jedną książkę. Gdy pierwszy raz ją czytałam, marzyłam o tym, żeby kiedyś czegoś podobnego doświadczyć, ale szczerze – nie wierzyłam, że to możliwe. Piszę o tym, aby pokazać to, że małe decyzje czasem mocno wpływają na życie. A Ty dlaczego jesteś na moim portalu? 🙂 Czego byś chciał/a dla siebie? 🙂 Co dzisiaj Tobie wydaje się niemożliwe, a stanie się możliwe za kilka dni, tygodni lub miesięcy? 🙂

 

Jeśli jeszcze nie czytałaś/eś tej książki, bardzo Ci ją polecam, w nowym wydaniu ma tytuł Wagina. Sekretna historia kobiecej siły. Myślę, że przeczytanie choćby już pierwszego rozdziału może Cię mocno przemienić. Możesz odzyskać lub zyskać zupełnie inne spojrzenie na kobiecą seksualność czy kobiece genitalia. Możesz poczuć się na wskroś piękna, dobra i boska z całą Twoją seksualnością, możesz zauważyć, że wagina to neutralna część ciała, a może piękna, intymna i potężna, w której niektórzy chcą widzieć zło, szpetotę i wstyd, ale Ty nie musisz.

A jeśli masz ochotę na więcej, to przyjdź w sobotę na Łowicką 21, albo zapisz się na mój nowy kurs online (tytuł roboczy: Zmysłowa Królowa) lub stacjonarny we Wrocławiu – tematyka waginy będzie tam mocno obecna, bo nie umiem inaczej. 🙂 I powiem Ci nie tylko o tym, czego dowiedziałam się z książki Catherine, ale podzielę się całym swoim doświadczeniem z ponad dekady, kiedy tak pilnie studiowałam kobiecą seksualność, nie tylko o niej czytając, ale głównie ją praktykując dzień po dniu. Na kursach będą też praktyki, które – prawdopodobnie – przeniosą Cię w czasie i przestrzeni do tego miejsca, w którym poczujesz się właściwa, święta i piękna z całym swoim ciałem, seksualnością i Twoją Wspaniałą Waginą.

 

Informacja o spotkaniu z Catherine Blackledge ze strony wydawcy:

Catherine Blackledge na Big Book Festival
W sobotę 22 czerwca 2019 r. o godz. 20.00 zapraszamy do Centrum Łowicka (Galeria) przy ulicy Łowickiej 21 w Warszawie na spotkanie z Catherine Blackledge, autorką książki „Wagina. Sekretna historia kobiecej siły”.
Autorka na spotkaniu opowie o rytualnych obnażeniach, kulcie kobiecości i żeńskiej seksualności w dziejach. Rozmowę w ramach Big Book Festival poprowadzą Paulina Klepacz i Aleksandra Nowak.
Po spotkaniu spacer przez instalację prac “Ana-Suromai” oraz “28 dni” z artystką Iwoną Demko.
Wstęp wolny.

Przypuszczam, że ten głos gadał w Twojej głowie długo. Pewnie od dzieciństwa. Co krytykował? Może przejawy Twojej spontaniczności, pomysły, może emocje i ciało. Wyłączenie go będzie procesem, ale jest możliwe. Nie ucichnie od razu, potrzebujesz więc sukcesywnie dzień po dniu zmieniać krzywdzące słowa na takie, które Cię wzmocnią. Więcej

IDEA
MAMA Gathering to pierwszy w Polsce plenerowy festiwal dedykowany Kobietom: przestrzeń rozwoju, podnoszenia świadomości, relaksu, uzdrawiania i zasilania. Wydarzenie, łączące elementy specjalistycznej konferencji ze sprzyjającą budowaniu społeczności atmosferą wakacyjnego festiwalu o bogatym harmonogramie zajęć grupowych, atrakcji artystycznych oraz sesji indywidualnych.

MAMA DLA WSZYSTKICH KOBIET!
MAMA Gathering jest dla wszystkich Kobiet – nie tylko MAM. Pierwsza edycja poświęcona była MOCY KOBIET – sile, którą uzyskujemy z dzielenia się wiedzą, wsparciem i przekazywanym między sobą doświadczeniem, sile solidarności i kreacji.

MAMA Gathering powstało jako koncept przestrzeni, w której każda Kobieta – niezależnie od etapu w życiu – może skupić się na własnych potrzebach, rozwoju, odpoczynku i regeneracji. Naszym priorytetem jest zatem ułatwienie dostępu do pełnego skorzystania z wydarzenia Kobietom, które obecnie doświadczają uroków macierzyństwa. MAMA Gathering to miejsce i czas, w którym pomagamy Kobietom odzyskać własną przestrzeń i złapać balans, a także wymienić doświadczenia w gronie przeżywającym podobne perypetie.

PONAD 150 WYDARZEŃ
I 70 PROWADZĄCYCH
4 DNI

MAMA Gathering jest inicjatywą stworzoną przez Kobiety – dla Kobiet, niemniej zachęcamy do przyjazdu z osobami towarzyszącymi, parterami, przyjaciółmi. Dla nich także mamy szereg propozycji w strefie wydarzeń otwartych.

Holistyczne zdrowie, edukacja i wsparcie okołoporodowe, seksualność, relacje, komunikacja bez przemocy – kluczowe zagadnienia dla budowania podstaw nowych świadomych podstaw w stosunku do siebie i świata. W zeszłym roku postawiłyśmy wysoko poprzeczkę, a druga edycja kroi się jeszcze bardziej imponująco! Wśród prowadzących też znajdzie się kilku fantastycznych Mężczyzn pracujących w bliskich nam
rejonach.

W tym roku sektor zajęć OPENzone, PAPAzone i KIDSzone będzie o wiele obszerniejszy – spokojnie możecie planować przyjazd całą ekipą / rodziną!

Więcej informacji i karnety na wydarzenie znajdziesz tutaj: https://mamagathering.pl/

Piszę to zdanie trochę przewrotnie, bo wiem, że nie każda_y czuje potrzebę, aby uprawiać seks.:) Ale piszę to z pełną świadomością, aby odwrócić powiedzenie: „Lepiej to robić, niż o tym mówić”. Uważam, że ono naprawdę może przysporzyć ludziom problemów. Ono zamyka usta. Odbiera pewność siebie. Każe milczeć nawet wtedy, gdy trzeba krzyczeć! Więcej

Podobno Casanowa był impotentem i uwodził kobiety słowami… być może jestem typową kobietą, bo na mnie słowa bardzo działają. Lubię słyszeć o tym, co zaraz będziemy robić i jak będzie mi w tym dobrze. Lubię słuchać o tym, co podnieca, na co mamy ochotę, jaką masz dzisiaj fantazję. Słowa pomieszane z pocałunkami, westchnieniami, pomieszane z czułością i lubieżnością. Słowa, które podniecają. I takie, które dają zaufanie i bezpieczeństwo. Więcej

Możesz czuć niepewność i wciąż z tym żyć. 🙂 Niepewność to nie jest żadna choroba. To jest konsekwencja również tego, jakiej jakości jest Twoja seksualna relacja i czy masz bliskość ze swoim partnerem czy partnerką. Czy możesz z nim naprawdę być sobą, czy musisz udawać kogoś, kim nie jesteś. Np. najlepszą na świecie kochankę. I najbardziej doświadczoną. I najbardziej bezwstydną… Więcej

Chcesz się poczuć dobrze i zapomnieć o troskach?
Brak Ci energii?
Potrzebujesz kontaktu z drugim człowiekiem, poklepania po ramieniu i zwykłego spojrzenia w oczy?
A może tryskasz optymizmem i chcesz swoim cudownym nastrojem obdzielić innych?
Fantastycznie!
Trafiłaś/eś idealnie! Błogokrąg jest dla Ciebie!

Błogokrąg to strefa przyjemności i otwartego kontaktu, którą przez ostatnie lata nazywaliśmy przytulankami, bliskimi spotkaniami, tantrycznymi improwizacjami i różnymi nazwami, których już nie zliczę. Jedno jest pewne – kocham prowadzić to spotkanie, bo widzę, że i na Twojej twarzy może zagościć takie rozluźnienie i relaks, że robi mi się błogo, wszystko odpuszcza.

Błogokrąg to:
-zabawa, odpoczynek i relaks,
-przyjemność dotyku i kontaktu z drugą osobą,
-ruch, taniec, śmiech,
a przy okazji:
-praktyka poznawania własnych granic i bezpośredniego komunikowania ich,
-doświadczenie bliskości w wyjątkowej jakości, tak że nawet ktoś bardzo Ci bliski, może znaleźć się jeszcze bliżej,
-inspiracja oraz przede wszystkim moc pozytywnej energii, którą możesz zasilać swoje życie, pracę i kontakty.

W Błogokręgu przeżyjesz doświadczenie bezpiecznej bliskości, które potem możesz włączyć w swoje życie, bo już będziesz wiedzieć, że to się da oraz jak to zrobić. <3

Wchodzisz do Błogokręgu? To poproszę Cię o głaskoprzelew!
50 zł. Zapisujcie się i przesyłajcie potwierdzenie przelewu na v.ilnicka@seksualnosc-kobiet.pl. 🙂

Głaskoprzelew kieruj na:
Nr konta 97 1140 1010 0000 5433 5900 4848
Fundacja Rozwoju Przedsiębiorczości „Twój StartUP”
ul. Żurawia 6/12 lok 766, 00-503 Warszawa
Tytuł: Błogokrąg

Napisz do mnie na v.ilnicka@seksualnosc-kobiet.pl lub esemes z Twoim adresem e-mail na nr +48792667769, jeśli zrobisz przelew a jeśli masz wątpliwości, to odezwij się do mnie i pogadajmy o tym. 🙂

Jeśli pomogą Ci filmy nt wydarzenia, to możesz je znaleźć zobaczyć poniżej:


A CO WŁAŚCIWIE ROBIMY?

W pierwszej części spotkania:
– poznajemy się w czasie zabaw, ruchu – przełamujemy lody, 🙂
– ustalamy zasady spotkania (dobrowolność uczestnictwa, szacunek, osobiste granice itp.).
– w czasie zabawy badamy własne granice,
– uczymy się mówić NIE, TAK i NIE WIEM,
– przytulamy się, głaszczemy i masujemy – o ile ktoś tego chce!
W drugiej części spotkania:
– przechodzimy do „dania głównego” – przytulania, głaskania czy masowania bez limitu 🙂
-uwaga – przytulasz się z kim chcesz i jak chcesz, nikt Ci niczego nie narzuca, panuje absolutna dobrowolność!
– albo też do robienia tego, na co aktualnie masz ochotę (może chcesz usiąść z boku i pomedytować chwilę? Napić się wody? Przytulić z kimś, tak, aby nikt Wam nie przeszkadzał?).
Cześć pierwsza spotkania jest prowadzona. Druga część pozwala Ci się spontanicznie bawić tak, jak chcesz i z kim chcesz – tutaj panuje freestyle, dowolność i nie ma prowadzącego. A Ty w każdej chwili możesz wyjść do kuchni, wrócić na salę itp.

KTO MOŻE PRZYJŚĆ?
Każdy. A szczególnie Ty! ?
Nasze spotkania mają już 4 lata. Gościły u nas dziesiątki, a może setki ludzi z całej Polski.
Przychodzą zarówno osoby bardzo młode, takie 18+, jak i te w okolicach 60 roku życia – bo przytulanie jest dla wszystkich! Przychodzą pary, grupy znajomych, a także pojedyncze osoby, koleżanki, małżeństwa, współlokatorzy, masażyści, programiści, doule, matki dzieciom, panny, rozwódki i mężatki, sprzedawcy, mechanicy, studenci, buddyści zen, artyści i artystki, lekarze, tantrycy, ateiści, strażacy i ratownicy medyczni – bo przytulanki są dla wszystkich, bez względu na płeć, wiek, orientację seksualną, poglądy polityczne czy zawód wyuczony. Przyjdź i Ty! 🙂

Czy, aby przyjść, muszę:
-mieć dobry humor? NIE – zabawa i przytulanie poprawia humor – więc wszystko się samo zadzieje,
-być rozluźnionym? NIE – przytulanie pomaga się rozluźnić i jest polecane wszystkim spiętym i zestresowanym osobom,
-być singlem? NIE – to nie jest impreza dla singli, bawi się z nami wiele singli, ale także i par, w tym małżeńskich. 🙂
-być w określonym wieku? Wystarczy, że jesteś 18+ 🙂
-jakoś specjalnie się ubrać? NIE – możesz przyjść w dresach albo w eleganckim ubraniu – to Twój wybór – ważne, żebyś czuł/-a się w tym dobrze i wygodnie.
Czy przychodzą tylko kobiety?
Nie, przychodzą osoby wszystkich płci.
Czy jest dużo mężczyzn?
Zazwyczaj mamy równowagę płci, czasem jest mężczyzn więcej niż kobiet, a czasem na odwrót – zależy od spotkania.
Czy będzie się trzeba rozbierać do naga?
Zdecydowanie NIE. W zależności od pogody i tego, co masz na sobie, możesz oczywiście poczuć, że Ci trochę gorąco i zdjąć sweter albo rajstopy. Na tym spotkaniu w drugiej jego części jest możliwa nagość – ale tylko wśród tych osób, które chcą się rozebrać, bo np. masują się na olej, a tego nie da się zrobić w ubraniu. 🙂 Więc nagość nie jest obowiązkowa, ale jest możliwa.

Kiedy? Gdzie?
29.02, sobota, g. 18.00-21.30
Wrocław, Rozwijalnia, Chełmońskiego 30

Co ze sobą wziąć?
– Skarpetki 🙂 Na salę nie można wejść w butach, więc wchodzimy albo w butach na zmianę, albo na boso.
– Butelkę z zakrętką. Na sali są materace, koce, poduszki. W Rozwijalni można sobie zrobić herbatę, ale bardzo proszę o wnoszenie na salę tylko zakręcanych butelek, nie chcemy bosą stopą wdepnąć w rozlaną herbatę lub rozlać ją na materace.
– Jeśli chcesz się masować na olej (a to bardzo przyjemna opcja!), weź ze sobą duży ręcznik lub dwa – do podłożenia pod siebie i przykrycia ciała lub własny koc – oraz olej do masażu. 🙂
– Prowiant. 🙂 Spotykamy się w porze kolacji, więc warto wziąć ze sobą kanapki lub inną przegryzkę. 🙂

Prowadzi Voca Ilnicka, przewodniczka po kobiecej seksualności, edukatorka, trenerka, twórczyni portalu Seksualnosc-Kobiet.pl, popularyzatorka pozytywnego i życzliwego podejścia do cielesności i seksualności; autorka e-booka „Seksualność kobiet” i autorka książki „Uniesienie spódnicy”. Jej wypowiedzi znajdziesz m.in. radiu Tok Fm, Radiu RAM, TVN Style, TVP2, „Wysokich Obcasach”, „Sensie”, „Polityce”, „Elle” itp.

Gdy leżałam na plaży w Jelczu, jakoś tak pod koniec lata, odebrałam telefon od pani Katarzyny Grzempowskiej z propozycją wystąpienia na jej wydarzeniu i opowiedzenia o energii seksualnej. Zgodziłam się, a potem chciałam trzy razy zrezygnować. Czy energia seksualna to na pewno mój temat? – zastanawiałam się przez wrzesień, październik i pół listopada. Matko kochana, co ja będę mówić na konferencji dla menadżerów? Przecież nie mogę tych wszystkich ludzi wystraszyć słowem seks! Więcej

2 komentarze  Like

Schudnąć? Przytyć? Zrobić operację? Obciąć włosy? Kupić nowe buty?

Kiedyś miałam wielki opór, żeby założyć spódnicę przed kolano albo strój kąpielowy, że już nie wspomnę o bikini! Męczyłam się latem, chodząc w długich spodniach, patrząc przez szybę zahamowań na kąpiących się w basenach i pływających w morzu ludzi. Miejsc „roznegliżowanych” unikałam jak diabeł święconej wody. A teraz hasam nago, gdzie popadnie i czuję się z tym wspaniale. Co się stało? Nie stałam się ani szczuplejsza, ani piękniejsza. Po prostu dałam sobie przyzwolenie na to, żeby kochać i akceptować to ciało, które mam. Nie jest doskonałe, ale jest wystarczające. Powiem Ci, jak to zrobić.

Ciało jest po to, aby czuć a Ty możesz czerpać z niego przyjemność. Przyjemność ze smaku czekolady, wąchania perfum, przyjemność seksualnej ekstazy. Dzięki ciału możesz dotykać ukochanych ludzi i pięknych przedmiotów. Możesz wyrażać siebie. Robić miny, biegać, tańczyć, śmiać się aż do bólu brzucha.

Wierzysz w to, że aby zasłużyć na miłość, seks i związek trzeba odpowiednio wyglądać? To nieprawda. Wygląd to sprawa wtórna. Prawo do szczęścia, miłości i seksu ma każdy, kto żyje na tym świecie.

Na webinarze-lajwie powiem Ci:

  • o 3 rzeczach, które mogą mieć mocny codzienny wpływ na to, jak widzisz swoje ciało na co dzień,
  • o wpływie emocji na to, jak postrzegasz siebie,
  • o zaskakującym wpływie życzliwości do siebie, która sprawia, że zaczynasz widzieć siebie i swoje ciało bardziej obiektywnie i czuć się na co dzień lepiej.

Kiedy? 23 stycznia 2019, g. 20-21

Voca Ilnicka, przewodniczka po kobiecej seksualności, edukatorka, trenerka, twórczyni serwisu Seksualnosc-Kobiet.pl, popularyzatorka pozytywnego i życzliwego podejścia do cielesności i seksualności; autorka e-booka „Sekretnika kobiecej waginy” (pobierz tutaj), autorka książki „Uniesienie spódnicy”, która ukaże się w 2019 roku. Jej wypowiedzi znaleźć można m.in. w „Wysokich Obcasach”, „Sensie”, „Polityce”, „Elle” itp.

Na webinarze-lajwie widzimy się w grupie Klub Uniesionych Spódnic: https://web.facebook.com/groups/1249178448563377/. Dołącz do grypy teraz, bo w czasie prowadzenia lajwu nie będę miała jak, zaakceptować Twojego dołączenia. <3

Zabawa * Zmiana *Siostrzeństwo

Nie musisz katować swojego ciała, aby poczuć się w nim dobrze!
Możesz mieć coś, co sprawi, że będziesz się czuła piękna nawet w starej sukience i bez makijażu – bez względu na swój wiek, wygląd i okoliczności. To samoakceptacja. I można się jej nauczyć. Podaruj sobie Kurs akceptacji ciała, a jego rewolucyjne efekty będziesz odczuwać przez całe lata!

O kursie akceptacji ciała
Kurs to spotkanie kobiet, które w życzliwej i radosnej atmosferze odbywają podróż do serca samoakceptacji. W ciągu pięciu tygodni, rozmawiając w kręgu, praktykując i bawiąc się, zyskasz nowe zrozumienie siebie i kobiecego ciała. Gdy spojrzysz na siebie z szacunkiem i uznaniem, przestanie być dla Ciebie ważny kształt i wymiar, zaczniesz liczyć się prawdziwa Ty.

Na co dzień będziesz wcielać nowe nawyki w życie – ze wsparciem moim i innych Uczestniczek. Będziesz zmieniać się krok po kroku – ale skutecznie i stabilnie. Odkryjesz siłę siostrzeństwa, bo razem możemy więcej.

Tematy, które poruszamy w trakcie pięciu tygodni:
Realny wizerunek ciała a media.
Samoakceptacja jako sztuka codzienna.
Ciało – jak uwolnić się od wstydu?
Części intymne i nagość a stereotypy i nasze emocje,
Budowanie dobrej relacji ze sobą i innymi kobietami.

Co otrzymasz w ramach kursu?
15 godzin warsztatowych.
Skuteczne praktyki do samodzielnego wykonywania w domu.
Wsparcie mejlowe i telefoniczne podczas trwania kursu.
Wiedzę, praktykę i inspiracje do trwałych zmian.
Nowe, pozytywne podejście do samej siebie!

Zobacz i przekonaj się, co powstrzymuje Cię przed akceptacją swojego ciała:

 

Poznaj opinie uczestniczek wcześniejszych edycji:


Te warsztaty zmieniają życie. Pierwszy raz w życiu poczułam się zupełnie akceptowana, nieoceniana, ukochana przez siebie samą. To wyjątkowa przestrzeń, gdzie pod opieką profesjonalnej Voki możesz dotrzeć do sedna realnego piękna samej siebie. Przebyłam piękną podróż wgłąb siebie samej i przejrzałam się w sercach wyjątkowych i mądrych kobiet.
-Marta

To było magiczne spotkanie, wspaniała podróż i opowieść kobiet o kobietach i dla kobiet. Warsztaty prowadzone boską mocą za pośrednictwem Voki to mistyczne spotkanie z samą sobą. Życzę każdej kobiecie, aby miała okazję tego doświadczyć na własnym kobiecym ciele i duszy. Nie tylko polecam, ale i szczerze dziękuję.
-Iza 

Zaczęłam kurs jako dziewczynka, skończyłam jako dorosła kobieta.
Zmiany, które zadziewałam w sobie, miały ogromne odbicie w mojej codzienności i relacji z moim mężem. Byłam przygotowana na ostry i ciężki czas procesowania, a było to jedno z przyjemniejszych, lekkich zadziewań w moim dorosłym życiu!
Agnieszka

Kurs prowadzi: Voca Ilnicka
Przewodniczka po kobiecej seksualności, edukatorka, trenerka, twórczyni portalu Seksualnosc-Kobiet.pl; autorka „Sekretnika kobiecej waginy” i współautorka książki „7 skutecznych sposobów na bolesne miesiączki”. Jej wypowiedzi znaleźć można m.in. w „Wysokich Obcasach”, „Sensie”, Polityce”, „Elle”, „Zwierciadle” , TVP2, TVP3, Tok FM, Radio RAM.
http://vocailnicka.pl/

Zadbaj o siebie  ♥
start: 15.01.2020, koniec 19.02.2020 (kolejne środy z wyjątkiem 22.01.)
Spotykamy się przez 5 tygodni w każdą pracującą środę w Rozwijalni przy ul. Chełmońskiego 30 we Wrocławiu (Biskupin).
Zajęcia, na których nie możesz być z powodów losowych, możesz odrobić podczas 30-min. konsultacji tel./online.

Cena: 500 zł
Zaliczka: 100 zł
Nr konta:  97 1140 1010 0000 5433 5900 4848
Temat: Kurs Akceptacji Ciała Wrocław
Fundacja Rozwoju Przedsiębiorczości „Twój StartUP”
ul. Żurawia 6/12 lok 766, 00-503 Warszawa

Zapisy: v.ilnicka@seksualnosc-kobiet.pl
tel. +48 792 667 769
Daj znać, że wpłaciłaś/wpłacisz zaliczkę i proszę, wyślij potwierdzenie przelewu.

Nie jesteś pewna, czy to dla Ciebie? Zobacz listę pytań i odpowiedzi:

  • Ile osób bierze udział w kursie? 
    Maksymalna liczba osób to 12-15
  • Jakich efektów mogę się podziewać?
    Ten kurs zdejmuje z Ciebie presję bycia idealną.
    Nauczysz się życzliwości dla samej siebie i uciszysz wewnętrznego krytyka.
    Poczujesz się lepiej we własnej skórze, docenisz swoje ciało, przez co odzyskasz dużą część energii, którą dotąd spalałaś na zamartwianie się i krytykowanie siebie.
    Możliwe, że poczujesz się o wiele swobodniej także w relacjach damsko-męskich, partnerskich i seksie.
    Stworzysz pełne życzliwości relacje z innymi kobietami, które dotąd być może widziałaś jako rywalki, a teraz zobaczysz, że kobiety mogą być wsparciem.
  • Co jeśli nie spodoba mi się kurs lub uczestniczki?
    Plan kursu i osobę prowadzącej możesz sprawdzić przed zajęciami, także możesz umówić się na rozmowę przez telefon lub internet, aby przekonać się, czy to jest to. Na pierwszych zajęciach spisywany jest kontrakt na cały kurs, który eliminuje takie zachowania jak: ocenianie, krytykowanie czy dawanie rad. Jeśli Ci się nie spodoba, możesz zrezygnować z kursu, ale nie dostaniesz zwrotu pieniędzy.
  • Kto może wziąć udział w kursie?
    Każda pełnoletnia kobieta, która chce zatroszczyć się o siebie.
  • Jaką metodą pracujesz?
    Metodą autorską, którą wypracowywałam przez lata, wplatając w to elementy pracy kręgowej, aktywnego słuchania, praktyk mających źródło w tantrze współczesnej czy szeroko pojętej pracy z ciałem.
  • Czy są jakieś ograniczenia, co do wieku, kondycji fizycznej etc?
    Zajęcia odbywają się na pierwszym piętrze w budynku bez windy a w ich czasie siedzimy na podłodze na materacach i poduszkach.
  • Czy trzeba się rozebrać podczas kursu?
    Na kursie niczego nie trzeba, naszą zasadą jest całkowita dobrowolność, więc nie trzeba się rozbierać. Czasami pojawia się element nagości, ale każda z uczestniczek zdejmuje siebie tylko tyle, ile czuje, że chce i może. Zero presji.
  •  Co mogę zrobić, żeby najbardziej efektywnie skorzystać z kursu?
    Być na wszystkich zajęciach, brać udział w ćwiczeniach i robić wybrane praktyki w domu.
  •  A jeśli nie mogę być na jakichś zajęciach?
    Jeśli opuścisz zajęcia (maksymalnie raz) z przyczyn niezależnych, możesz je „odrobić” w ramach 30-min. konsultacji (telefonicznej lub online).

Nie znalazłaś odpowiedzi na Twoje pytanie? Napisz do mnie i umówimy się na rozmowę na skajpie/zoomie, na której opowiesz mi, czego potrzebujesz a ja opowiem, co Ci mogę zaoferować ♥ v.ilnicka@seksualnosc-kobiet.pl. Do usłyszenia i zobaczenia!

PS. Chcesz wziąć udział w kursie, ale jesteś w trudnej sytuacji materialnej? Odezwij się, znajdziemy jakieś rozwiązanie.

♀️ 🙂 ➡️ Ciągle zastanawiasz się, jak „o tym” porozmawiać?
🙂 ➡️ Chcesz uwolnić się od wstydu, skrępowania i ograniczających przekonań?
😀 Hej! ➡️ Zróbmy to razem! Zobacz i przećwicz ze mną dobre sposoby rozmów o seksualności! Nabierz pewności siebie i spełnij swoje fantazje na gwiazdkę! 🙂 🔜 🎄🐾

🐾Czy można „o tym” rozmawiać? Można! Ja się sama uczyłam jak i trochę to trwało… Oj, kiedyś nie byłam taka śmiała, jak dziś. Czerwieniłam się, wstydziłam i traciłam wątek. Ty nie musisz tracić na to lat ani miesięcy. Przekażę Ci wszystko, co wiem, w jeden dzień. Abyś mogła poczuć się lekko. Aby uwolnić energię. Aby móc porozmawiać dobrze i bez stresu z każdym: partnerem, partnerką, dziećmi, znajomymi. 🐾

🌷Nawet jeśli nic nie mówimy o seksie, to milczeniem przekazujemy swoje postawy dalej: dzieciom, partnerom. Czy jeśli nic nie mówię, tzn, że jest to dla mnie temat wstydliwy? Nie godny rozmowy? Nie dla kobiet? Jaki przekaz dała Ci Twoja mama i co dzięki niej wiesz o kobiecości i seksualności? 🐾

🍑 Dopóki nie rozmawiamy, nie ubieramy w słowa – same nie wiemy, co myślimy. Tematy przegadane przestają „straszyć”. Wiele z nas odkrywa, że tak trudne zadanie, jak rozmowa o seksie i seksualności, jest w zasadzie łatwe i że one to potrafią, tylko dotąd o tym nie wiedziały. Chcesz dołączyć do tego grona? Zapisz się teraz na ✒️ v.ilnicka@seksualnosc-kobiet.pl lub 792667769. 🐾

🌷🌷🌷Jeśli: 🐾
– chcesz otwarcie porozmawiać o seksie i seksualności, ale nie masz z kim…
– nie czujesz się całkiem pewnie ze swoją seksualnością…
– przebywasz w towarzystwie, które mogłoby opacznie zinterpretować wszelkie próby porozmawiania o „tych sprawach”…
– chcesz pożegnać zaszczepione Ci szkodliwe schematy dotyczące seksualności…
– albo po prostu masz ochotę na dzień w intrygującym kobiecym towarzystwie to TEN WARSZTAT JEST DLA CIEBIE! 🌷🌷🌷

Najważniejsza dla mnie jesteś Ty i tematy, jakie chcesz podjąć na zajęciach. Możesz mi o nich napisać w mejlu ze zgłoszeniem na warsztat na v.ilnicka@seksualnosc-kobiet.pl. Czekam na Ciebie. <3 Śmiało! ✒️

Kto to prowadzi?
♀️Voca Ilnicka (babka ze zdjęcia z pomarańczową twarzą 😛) – przewodniczka po kobiecej seksualności, edukatorka, trenerka, redaktorka serwisu Seksualnosc-Kobiet.pl, autorka „Sekretnika kobiecej waginy” i „Uniesienia spódnicy”, które niedługo ukaże się w druku. 🙂
Warsztaty o seksualności tylko dla kobiet robię od 2011 roku i kocham to. Nie jestem: psycholożką, seksuolożką ani nawet sex coachem. 🙂

☎️Jeśli nie jesteś pewna, czy to dla Ciebie… zadzwoń 792667769 – porozmawiamy. 🙂 A jak podasz mi swój ☑️@, to wyślę Ci ebook 📔📗„Sekretnik”. 🙂 📖

💡Zapisy do końca listopada na:✒️v.ilnicka@seksualnosc-kobiet.pl
💰 Cena: 150 zł (warsztat)
lub 200 zł (warsztat + 50 min. sesji online do wykorzystania do końca grudnia) ◀️

🐅 Nie wierz tym, którzy utrzymują, że „o tym” nie da się rozmawiać, że język polski jest zbyt wulgarny lub zbyt medyczny, żeby taka rozmowa brzmiała dobrze. Nie wierz! Za to zacznij mówić. Sama do siebie. Do lustra. Do przyjaciółki. Do męża. Zmiana świata na seks-pozytywny zaczyna się w Tobie. <3 🐅🐾<3

Na pytanie: kto daje Ci pozwolenie na bycie seksualną, mam taką odpowiedź: jasne, że „oni”. Jacyś „oni”. Ale tak naprawdę w głębi serca, w głębi duszy – Ty sama ją sobie dajesz! Po pierwsze i najważniejsze: to od Ciebie zależy! To Ty sama możesz sobie to pozwolenie dać! Wiem, że możesz czekać, aż ktoś przyjdzie i powie: możesz być seksualna. Więc jeśli to czytasz, to ja Ci mówię: możesz być seksualna, możesz się swoją seksualnością interesować, ile tylko chcesz! Więcej

1 Komentarz  Like

Czy potrzebujesz odwagi, aby rozmawiać o seksie?
Czy potrzebujesz odwagi, aby rozmawiać o seksualności wprost i bez owijania w bawełnę?
Czy to nie absurd, że aby rozmawiać o dawaniu miłości i rozkoszy, jako społeczeństwo potrzebujemy być odważni? Więcej

2 komentarze  Like

Ściągam bluzkę. Rozpinam spodnie. Zrzucam je na podłogę. Przez chwilę jestem w majtkach, ale je też w końcu ściągam. Moje piersi hasają sobie swobodnie. Podobnie cała reszta ciała. Już nie muszę dusić swojej ekspresji. Już nie muszę się zasłaniać. Już nie muszę się zakrywać z obawy, że swoją nagością kogoś obrażę. Więcej

4 komentarze  1


ilustracja Jocelyn Runice

Do nowego projektu potrzebuję zdjęć kobiecych włosów łonowych!
Będę robiła kolaż składający się ze zdjęć przeróżnych ‚fryzur’ włosów łonowych! W związku z tym potrzebuję zdjęć Waszych łon – żadnych twarzy, żadnych innych części ciała – tylko łona! Mogę zdjęcia zrobić ja albo możesz je zrobić sama i przesłać do projektu!

Poliandria, praktyka kopulacji z licznymi samcami, jest […] jedną z najbardziej rozpowszechnionych strategii rozrodczych samic. Aż dziw bierze, że dopiero w latach siedemdziesiątych XX wieku naukowcy zaczęli zdawać sobie sprawę z tego, że normę u samic stanowi właśnie poliandria, a nie monogamia (dokonywanie rozrodu z jednym partnerem).

Ja podlewam nią kwiaty. Przyjaciółka zostawią ją w miejscach mocy. Jeszcze inna wylewa wraz z wodą po prostu przed domem. W ten sposób księżycowa krew wraca do Ziemi. Wiem, że jest nas coraz więcej, coraz więcej kobiet uczestniczy w tym niekończącym się rytuale.

Nie uważam, że jeśli raz się zgodzisz bez przekonania, to będzie to miało straszne konsekwencje. Ale jeśli to jest utarty schemat i Twój partner lub Twoja partnerka nie wie, że robisz to na odwal i dla świętego spokoju – to sądzę, że ten schemat może zacząć mścić się albo na Twoim związku albo na Twoim życiu seksualnym.

Weronika

Nie, nie chodzi o ”M jak miłość”. Chodzi o tę rzekomo brzydką czynność, która z miłością może mieć mało wspólnego. Tak, M jak Masturbacja. Zwana inaczej autoerotyzmem, onanizmem czy samogwałtem (swoją drogą, czy to słowo nie insynuuje, że jest to gwałt, czyli coś wymuszonego?).

Gaja

Czy do dobrego seksu potrzebuję kogoś? Czy ktoś najpierw musi dotknąć mnie, bym ja wiedziała, jak dotykać siebie?
Czy odwrotnie – to ja badam i sprawdzam, i potem kieruję czyjąś dłoń, lub pozwalam sprawdzać jemu?

1 Komentarz  4 Więcej

Urodziłam się jako istota seksualna. Ty też. Może słyszałaś/-eś, że seksualność to coś złego, brudnego, grzesznego, że trzeba ją ukrywać i że trzeba się jej wstydzić. Ja Ci mówię, że wraz ze swoją seksualnością jesteś idealna/-y. Nie musisz nic zmieniać! Ja przyjmuję i szanuję Twoją seksualność.

”Bolało mnie tak, że nie mogłam pracować, chodzić, siedzieć ani stać, a teraz wiem, że mam okres, kiedy pojawia się krew”. Czy i Ty masz ochotę na taką zmianę? Na całkowite rozpuszczenie Twojego bólu? Wydaje Ci się to niemożliwe?

Orgazmiczna joga. Czy jakieś zajęcia mogą się lepiej nazywać? Do końca nie wiem, co to jest, ale idę bez zastanowienia. Na miejscu okazuje się, że to był strzał w dziesiątkę, bo dawno już nie bawiłam się tak dobrze, jak na orgazmicznej jodze!

 3 Więcej

Zgodnie ze starą tradycją, Święto Przodków to czas, kiedy otwierają się bramy między światem żywych i zmarłych. Persefona, Bogini mocy przemijania, schodzi do podziemia, aby zanieść ziarenko mocy życia do ciemności, która jest końcem i początkiem wszelkiego życia. 

Założę się, że gdyby mężczyźni – zamiast ciążowego brzucha – mieli np. status na fejsie typu „Adam jest w ciąży z Basią” (i ciekawe co na to jego żona), to „nielubienie prezerwatyw” nie byłoby tak popularne, a metoda „zdążę wyjąć” przyprawiałaby o palpitacje serca i nieprzespane noce nie tylko „rozhisteryzowane” kobiety.

W czasach pokoju i dobrobytu zarówno przyjemność, jak i macierzyństwo były kwestiami osobistymi, intymnymi doświadczeniami, do których zachęcano i które chwalono. Poeci pisali o kobiecych orgazmach, o ”muszelkach” czy innych ”różanych pączkach”, a malarze i rzeźbiarze przedstawiali je w swoich dziełach.

Pozytywnie o porodzie, grupa wsparcia założona i prowadzona przez trzy doule z Warszawy, jest częścią międzynarodowej sieci grup wsparcia Positive Birth Movement, założonej przez Milli Hill w Wielkiej Brytanii (www.positivebirthmovement.org).

Jestem wzruszona. Poruszona. Szczęśliwa i radosna. Kocham moją pracę i kocham Seksualność Kobiet. A co mnie nakłania do takich wyznań i dlaczego czuję euforię? Ano dlatego, że w ostatnim czasie dostałam od Was tyle cudownych, pięknych, ujmujących, rozczulających, potężnych i jeszcze raz – pięknych! – artykułów, że serce rośnie, dusza śpiewa i chce mi się żyć! 🙂

Anus. To słowo oznacza po łacinie odbyt. Jednocześnie ta część ciała chyba każdemu człowiekowi kojarzy się z naturalną czynnością fizjologiczną, niekoniecznie należącą do tych estetycznych. Także i mnie się kojarzyła do pewnego momentu.

Choć wcale nie było łatwo, prowadzę teraz bogate i szczęśliwe życie seksualne. Jestem żywym przykładem na to, że zdecydowana większość naszych problemów ma swoje źródło w głowie. Z wewnętrznymi demonami walczy się trudno, ale da się wygrać…

Danka S.

Szczerze? Bardzo szczerze, mając niecałe szesnaście lat, najbardziej marzyłam o tym, żeby powiedzieć mojemu wuefiście, że chcę się z nim kochać, najlepiej na stercie materacy w nauczycielskiej kanciapce, w której pachniało kurzem i farbą olejną.

Bogini Aga

Nadszedł czas, by zrozumieć siebie jako kobietę. Zawsze u mnie było z tym coś nie tak. Przyczyn szukałam wszędzie. Praca z wewnętrznym dzieckiem i integracją własnych cieni doprowadziła mnie wreszcie do artykułu o traumach związanych z pierwszym krwawieniem.

Odnoszę wrażenie, że jednym z najbardziej deficytowych towarów naszych czasów jest bliskość. Że w niektórych środowiskach już nawet trochę zapomnieliśmy, co to w ogóle znaczy. A w innych jest zupełnie nieznana. Brak zaufania do innych i perfekcjonizm oddzielają nas ludzi. Większość szkół uczy rywalizacji i zakładania masek, a wiadomości telewizyjne sprawiają, że raczej boisz się drugiego człowieka.

”Kobieta na wolności” to bardzo dziwna książka… Nie powieść, ani pamiętnik. To raczej zbiór refleksji wrzuconych w jeden dokument tekstowy, do którego dodano podobnie refleksyjną kolekcję zdjęć i kolaży. Teksty są króciutkie, niektóre bardziej poetyckie. Są jak spotkanie z kochankiem na jedną noc – ledwo coś się zaczyna, a już kończy.

„Bolało mnie tak, że nie mogłam pracować, chodzić, siedzieć ani stać, a teraz wiem, że mam okres, dopiero kiedy pojawia się krew”. Czy i Ty masz ochotę na taką zmianę? Na całkowite rozpuszczenie Twojego bólu? Wydaje Ci się to niemożliwe? A jednak wiele kobiet doznało tej zmiany i całkowicie uwolniły się od bólu podczas miesiączki.

Możesz mieć wrażenie, że kochasz i szanujesz seksualność, że uwielbiasz kobiety i kobiecość, że wręcz ubóstwiasz wszystko, co z seksualnością połączone. Ale jeśli używasz wyzwisk typu: ”pizda”, ”pizduś”, ”cipeusz” itp. – nawet w odniesieniu do mężczyzn (niektórym osobom wydaje się, że mężczyźni nie zasługują na szacunek), to wychodzi z Ciebie nic innego, jak nieuświadomiona i głęboka niechęć do seksualności i kobiet.

Rozmowy o seksualności to często rozmowy o miłości, intymności, ekstremalnej bliskości. A także o tym, co działa i nie działa dla mnie. Co mi się podoba, co bym chciał/a inaczej. Więc jeśli nie masz nawyku częstego, szczerego empatycznego rozmawiania z partnerem/partnerką o tym, co się między Wami dzieje – możesz mieć opór, żeby tak nagle wyskoczyć z takim tematem.

Zanim sama zaczęłam się zajmować tematem seksualności, to też uważałam, że coś ze mną jest nie tak. Albo w ogóle – z nami, kobietami. Bo czego my się tak wstydzimy? Co jest tak strasznego i zatrważającego w wypowiedzeniu słowa pochwa? Skąd ten rumieniec, gdy mowa o miesiączce? Rumieniec albo grymas. Atak kaszlu albo paraliż całego ciała. No skąd?

Politycy debatują o tym, żeby jeszcze bardziej zaostrzyć prawo dotyczące aborcji. Na ile jest to ich realna chęć, a na ile kolejna rozgrywka polityczna? Na ile ogromna energia kobiet i mężczyzn zaangażowanych w protesty ma szansę coś zmienić, a na ile znów ktoś sprytnie przekierowuje naszą uwagę z innych, równie ważnych spraw?

Z tego wszystkiego wybucha, mówiąc do jakiejś nieznanej dziewczyny lub koleżanki „ale masz cycki”. Bo jego to nagie ciało, ta sytuacja, ta nagość – po prostu onieśmiela. Jest z tym zupełnie nieoswojony i wymięka, może nawet panikuje. Może nawet w tej saunie gorączkowo szuka ręcznika, żeby się szybko przykryć i nie zdradzić z nagłą reakcją ciała.

Mając 28 lat, przed sobą rozwód, za sobą nieudane małżeństwo doprawione silną ręką męża, jego alkoholizmem i uzależnieniem od narkotyków, czułam, że w życiu nie czeka mnie już nic. Moje życie seksualne już od wielu miesięcy po prostu nie istniało a wcześniej miało smak zupki błyskawicznej, bo tylko ona jest w stanie dać przyjemność kobiecie w trzy minuty…

redakcja

Zima. Długie wieczory. Szaro. Ale może zrobić się ciepło i erotycznie, kiedy skupisz swoje myśli na czymś innym. Jak wykorzystałabyś opaskę na oczy i świeczkę do masażu? Z czym Ci się kojarzą? Czy to chociaż odrobinę erotyczne skojarzenia? Lubisz patrzeć? A może wolisz mieć zasłonięte oczy?

Kiedy zakochałam się w Panu G., usilnie próbowałam dociec, jak zwrócić na siebie jego uwagę i jednocześnie zawrócić mu w głowie; nie było to jednak proste, ponieważ moja niedojrzała, dopiero budząca się z długiego snu kobiecość przerażała mnie, nie dawała się ujarzmić, i nie miałam pojęcia, jak się nią posługiwać, od czego zacząć.

Z ciężkiego okresu gimnazjum i liceum wyciągnęłam jeden wniosek: dziewczyny dzielą się na dwie kategorie; pierwsze – to są te, tak zwane „popularne dziewczyny”, modnie ubrane, zawsze w nienagannym makijażu, uwielbiane przez chłopców, uczęszczające na wszelkie „melanże” w okolicy. No i są jeszcze te drugie: niepopularne, nudne, dziewice, te z dobrymi ocenami, niepojawiające się na imprezach.

Nieporozumienia między płciami chętnie wyjaśniane są przez rzekome pochodzenie ich z ”różnych planet”. Też w to wierzysz? A może wręcz uważasz mężczyzn za dziwaków bez serca? Słyszałaś, że to ”świnie”, że chodzi im głównie o ”zaliczanie” a miłość i związki ich nie obchodzą? Wierzysz w to?

Jest takie sformułowanie, które moim przyjaciołom wystarcza za podsumowanie randki z nowopoznanym mężczyzną. Rzadko używane, ale brzmi: „jest Stanleyem” i choć może powinnam mówić: „jestem kobietą Stanleya”, to jednak łatwiej obarczyć odpowiedzialnością za realizowanie tak kłopotliwego syndromu tę drugą stronę.

Podobnie jak całe nasze ciało, nasze intymne części potrzebują dużo czułości i dotyku. Wiele osób może być zszokowanych faktem, że „to” się masuje, ale tak – masuje się. Jest to bardzo piękna duchowa tradycja, z której płynie wiele korzyści. Jedną z nich jest przekazanie miłości partnerce i złożenie hołdu jej kobiecości.

„Mam okres, a to znaczy, że znów 3 dni mam wyjęte z życiorysu – będę się zwijać z bólu, bo żadne leki, nawet ketonal i tramal nie działają, a karetka nie przyjedzie do miesiączkującej, bo miesiączka to nie choroba. Wszystkie urlopy na żądanie już wyczerpałam i nie wiem, co powiem jutro, jak będę dzwonić do pracy”.

Jest ich teraz na półkach bez liku, chociaż kiedyś były rarytasem. Moi znajomi mają różne nieco podniszczone wydania książek choćby z lat 90. Ale dopiero całkiem niedawno pojawiło się kilka książek, które nie są napisane „językiem dla wtajemniczonych”, a ćwiczenia w nich zawarte nie wymagają od Ciebie, żeby od razu zostać mistrzem kung fu jajników. A raczej mistrzynią.

Są dziewczyny, które mówią: „nie idę dziś na imprezę, bo mam okres”. Bo jest ten lęk, że ktoś się zorientuje, że jestem jakaś „inna”, „nieświeża”. Wstyd – wtłoczony w dziewczynkę, gdy była mała, gdy dostała pierwszą miesiączkę, gdy nikt jej niczego nie wytłumaczył i skończyło się tylko na pospiesznym podaniu pudełka podpasek.

”Uważaj, bo go zagłaszczesz!” Tak ostrzegała mnie znajoma, gdy zobaczyła, jak głaszczę po policzku mojego partnera. Szok? Może dla niektórych. No bo ile z nas wierzy w to, że okazywanie czułości i miłości prowadzi do zdeprecjonowania uczuć? Do tego, że ktoś się znudzi naszymi „dowodami miłości”? Ile boi się, że bycie jawnie czułym i dobrym, jest oznaką słabości? Uległości? Wręcz – podporządkowania?!

Kupujesz dajmy na to – kulki gejszy i ćwiczysz. Niby te mięśnie Kegla mocniejsze, ale właściwie jak to sprawdzić? jak znaleźć w sobie motywację, żeby ćwiczyć? I jak znaleźć w sobie motywację, żeby ćwiczyć? Regularnie. Żeby mieć efekty.

Dziś rozmawiamy o tym, do czego prowadzi zakaz masturbacji. Prawda jest taka, że jedynie jednostki są zdolne do tego, żeby (okresowo) żyć bez masturbacji. Czy potrafią to tybetańscy mnisi, którzy całe życie spędzają, medytując w jaskiniach?

Anna Gąsiorowska

Czy Ty też tak masz, że jak za oknem coraz ciemniej i zimniej, to częściej nachodzi Cię ochota na schowanie się pod kocykiem, przytulanie, głaskanie i pieszczenie z Twoją Drugą Połówką? Dłuższe wieczory, to więcej czasu dla siebie nawzajem, więcej czasu na seks i więcej ochoty na leniwą długą grę wstępną.