Sądzę, że chyba nie ma kobiety, która choć raz nie pomyślałaby o innej przedstawicielce swojej płci z fascynacją, adoracją lub podziwem.

lebisjki.jpg

I choć zdecydowana większość deklaruje się jako osoby heteroseksualne, to czuję, że coś jest w stwierdzeniu, że „nie ma 100% heteryczek, są tylko źle podrywane”…
Ja za to jestem lesbijką i jako lesbijka niejednokrotnie z ciekawością sięgałam po poradniki, opinie, czy badania na temat seksualności kobiet i tego, jak dać tej jedynej niezapomniany orgazm. Naczytałam się przez lata wiele i stwierdzam, że większość tych poradników, to wytwór męskich, niczym nie popartych fantazji. Nie stałam się od tych podręczników ani mądrzejsza, ani nie spłynęło na mnie żadne nagłe oświecenie, a stwierdzam wręcz, że nie ma schematu, scenariusza czy programu idealnego na doprowadzenie kobiety na szczyt rozkoszy. Jest to o tyle nierealne, że choć ogólna budowa anatomiczna może różni się niewiele, to każda kobieta, każda dusza, psychika, a w końcu każde ciało i każda waginama inne doświadczenia, inne hamulce i inne pragnienia.
Przez lata poznawałam wiele kobiet i nie ma, nie było wśród nich nawet jednej, która reagowałaby tak samo. Nie było też nawet jednej podobnej i równie pięknej czy podobnie pachnącej i smakującej cipki.
I powiem Wam, że w tym jest cały urok… bo miłość jest kobietą, a nie ma też dwóch podobnych miłości. Każdą z moich byłych kochałam inaczej, każda poruszała we mnie coś innego.
Część z nich deklarowała się jako zatwardziałe hetero, ale dobrze podrywane jednak kończyły w łóżku ze mną.
A cała tajemnica polega na tym, by ta jedna była centrum w chwili kochania i w chwili kochania się z nią, z jej pięknem i duszą. Bo miłość czysto fizyczna potrafi być piękna i fascynująca, ale w moim odczuciu jej najlepszym dopełnieniem jest miłość duchowa. Taka, która daje jeszcze głębsze i jeszcze pełniejsze emocjonalne orgazmy; która wyzwala.
Kochajcie więc swoje partnerki – miłość jest kobietą…
Queen of Delirium
I choć zdecydowana większość deklaruje się jako osoby heteroseksualne, to czuję, że coś jest w stwierdzeniu, że „nie ma 100% heteryczek, są tylko źle podrywane”…
Ja za to jestem lesbijką i jako lesbijka niejednokrotnie z ciekawością sięgałam po poradniki, opinie, czy badania na temat seksualności kobiet i tego, jak dać tej jedynej niezapomniany orgazm. Naczytałam się przez lata wiele i stwierdzam, że większość tych poradników, to wytwór męskich, niczym nie popartych fantazji. Nie stałam się od tych podręczników ani mądrzejsza, ani nie spłynęło na mnie żadne nagłe oświecenie, a stwierdzam wręcz, że nie ma schematu, scenariusza czy programu idealnego na doprowadzenie kobiety na szczyt rozkoszy. Jest to o tyle nierealne, że choć ogólna budowa anatomiczna może różni się niewiele, to każda kobieta, każda dusza, psychika, a w końcu każde ciało i każda wagina ma inne doświadczenia, inne hamulce i inne pragnienia.
Przez lata poznawałam wiele kobiet i nie ma, nie było wśród nich nawet jednej, która reagowałaby tak samo. Nie było też nawet jednej podobnej i równie pięknej czy podobnie pachnącej i smakującej cipki.
I powiem Wam, że w tym jest cały urok… bo miłość jest kobietą, a nie ma też dwóch podobnych miłości. Każdą z moich byłych kochałam inaczej, każda poruszała we mnie coś innego.
Część z nich deklarowała się jako zatwardziałe hetero, ale dobrze podrywane jednak kończyły w łóżku ze mną.
A cała tajemnica polega na tym, by ta jedna była centrum w chwili kochania i w chwili kochania się z nią, z jej pięknem i duszą. Bo miłość czysto fizyczna potrafi być piękna i fascynująca, ale w moim odczuciu jej najlepszym dopełnieniem jest miłość duchowa. Taka, która daje jeszcze głębsze i jeszcze pełniejsze emocjonalne orgazmy; która wyzwala.

kochaj-lesbijke.jpg

Kochajcie więc swoje partnerki – miłość jest kobietą…
Queen of Delirium
Artykuł ukazał się w ramach naszej zabawy – Seks i szczerość. Ty też możesz wziąć w niej udział! Kliknij tutaj!

autor: Queen of Delirium

Udostępnij ten post: