Podobnie jak całe nasze ciało, nasze intymne części potrzebują dużo czułości i dotyku. Wiele osób może być zszokowanych faktem, że „to” się masuje, ale tak – masuje się. Jest to bardzo piękna duchowa tradycja, z której płynie wiele korzyści. Jedną z nich jest przekazanie miłości partnerce i złożenie hołdu jej kobiecości.

yoni560.jpg

Zdjęcie joni-naszyjnika ze strony http://www.loveitsomuch.com/collections/vagina+necklaces
Na początku przygotuj pięknie miejsce masażu. W pokoju musi być ciepło, tak, żeby Twoja partnerka mogła być naga. Niedotykane fragmenty ciała możesz też przykryć prześcieradłem lub ręcznikiem. Zadbaj o delikatną muzykę lub nagranie relaksacyjne, świece, kadzidełko – słowem: zamień Wasze mieszkanie w świątynię. Niech będzie pięknie, cicho i przytulnie. Pod ręką miej olej, na który będziesz wykonywał masaż. Może to być np. olej kokosowy. Jeśli masz taką możliwość, możesz go lekko podgrzać, np. na podgrzewaczu ze świeczką. Zamiast oleju możesz też użyć zwykłych lubrykantów (np. Lelo).
Pod pupę i uda podłóż partnerce złożony ręcznik. Uchronisz w ten sposób pościel lub prześcieradła przed zabrudzeniem olejami.
Zanim przystąpisz do masażu joni (waginy), staraj się pogłaskać całe ciało Twojej partnerki, każdą jego część. Możesz także nieruchomo potrzymać dłonie na jej sercu i brzuchu, a potem na piersiach. Kiedy kładziemy dłonie na ciele, ciało już od tego zaczyna się relaksować. Poza tym – dotyk to także sposób, aby przekazać miłość.

poklon-560.jpg

Możecie też wzajemnie się sobie pokłonić.
Dotykając partnerki, przesyłaj jej dobre myśli, pełne miłości i szacunku. Ona podświadomie odbierze te komunikaty.
Gdy skończysz „nakładanie rąk” oraz głaskanie, możesz przejść do masażu joni. Tak naprawdę nie będzie to masaż tylko joni, ale także całej strefy do niej przyległej: górnej części ud, pachwin, krocza, wzgórka łonowego – wszystkie te obszary zawrzyj w swoim masażu.
Pamiętaj, że ciało kobiety jest o wiele bardziej czułe i wrażliwe niż ciało mężczyzny, dlatego stosuj na niej dotyk raczej delikatniejszy niż mocniejszy. Zawsze też możesz poprosić partnerkę, aby dała Ci znać, który nacisk jest dla niej odpowiedni, a który za mocny.
Podpowiedzi:
 
Olej, na który masujesz partnerkę, powinien być ciepły, ale nigdy gorący! Możesz go podgrzać na specjalnym podgrzewaczu lub np. trzymając małą buteleczkę w misce z gorącą wodą.
Jeśli Twoje dłonie są zniszczone, a skóra sucha i pełna zadziorów, wykonaj ten masaż w jednorazowych lateksowych rękawiczkach lub doprowadź je wcześniej do ładu, tak aby nie pokaleczyć partnerki.
Podczas masażu nie rozmawiajcie. Słowa wybijają z głębokiego relaksu, a już dłuższa rozmowa zabierze jej większość przyjemności dotyku.
Zamknięcie oczu sprawia, że ciało czuje więcej. Dobrze będzie, jeśli Twoja partnerka będzie miała zamknięte oczy w czasie masażu i będzie się mogła wsłuchać w siebie.
Masuj partnerkę powolnymi ruchami. To nie ma być masaż rozgrzewający, nie rób więc gwałtownych ruchów. Każdym palcem przesyłaj jej uwielbienie i miłość.
Zapal przynajmniej jedną świeczkę.
To ważne, żeby Twoja partnerka wiedziała, że ten masaż ma na celu relaks, a nie seks. Że nie oferujesz jej gry wstępnej. Że w czasie masażu może być podniecona, ale nie musi. I najważniejsze – że niczego od niej nie oczekujesz – ani podniecenia, ani orgazmu, ani seksu „w nagrodę za masaż”. Ona może poczuć podniecenie, może też mieć orgazm lub kilka – ale nie musi. Ta świadomość, że nie musi – jest podstawą tego masażu.
Jeśli oboje będziecie mieli ochotę, aby po tym wszystkim się kochać, najpierw pokłoń jej się na zakończenie masażu. Potem daj jej czas na to, aby wyszła z tego głębokiego stanu relaksu czy rozmarzenia itp. Dopiero potem, kiedy masaż będzie już dla Was obojga w sposób symboliczny zakończony – dopiero wtedy zdecydujcie oboje, czy nadal chcecie się kochać.
Masaż joni (waginy) krok po kroku

masaz-3.jpg
Złóż pokłon Twojej ukochanej. Niech ona odczuje, że dla Ciebie fakt, że możesz dotykać jej ciała, a szczególnie tak świętej jego części, jak joni, jest zaszczytem i zamierzasz dawać jej ten masaż z miłością i szacunkiem godnym Bogini. Uklęknij między udami partnerki (lub usiądź – ważne jest, aby Twoja pozycja była komfortowa, ten masaż zajmie Ci trochę czasu, a będzie zdecydowanie bardziej efektywny, jeśli i Ty będziesz się mógł zrelaksować i cieszyć się tym, że możesz dotykać ciała ukochanej kobiety – ciała bogini). Przez chwilę możesz tylko patrzeć na jej piękno. Potem uchwyć jej nogi i zgięte w kolanach rozchyl na boki. Możesz wykorzystać kilka poduszek do podparcia, aby było jej wygodnie.
Ułóż dłonie na jej kolanach i delikatnie z dołu do góry przeciągnij po wewnętrznej stronie ud, kierując się ku joni, ale nie dotykaj joni. Ruch zatrzymaj, gdy dotkniesz pachwin. Powtórz to kilka razy.
Następnie samymi palcami lub zaciśniętymi pięściami wymasuj zagłębienia jej pachwin – niech to będzie dość intensywny dotyk, ale nadal nieco delikatny.
Teraz delikatnie połóż obie dłonie na jej wzgórku łonowym, niech leżą nieruchowo przez dłuższą chwilę. Oddychaj wolno i spokojnie. Twoja partnerka też niech oddycha wolno i spokojnie. Niech się relaksuje z zamkniętymi oczami.
Teraz możesz zacząć wolno i delikatnie opukiwać wzgórek łonowy i jego okolice.
Uwaga! Teraz jeszcze nie dotykasz łechtaczki. Łechtaczkę można dotykać dopiero na koniec masażu zewnętrznej części genitaliów.
Potem skup się na obszarze wzgórka łonowego – możesz go głaskać i masować opuszkami palców kawałek po kawałku. Wsłuchuj się w oddech partnerki. Dostosuj tempo i ruch do tego, jak ona reaguje. Nie przyspieszaj, raczej zwalniaj. Nie chodzi o to, żeby doprowadzić ją do orgazmu, tylko żeby ją wymasować.
Dalej skup się na obszarze pomiędzy pachwinami a zewnętrznymi wargami sromowymi – głaszcz i delikatnie ugniataj opuszkami palców, podobnie jak wzgórek łonowy chwilę wcześniej. Niech ten dotyk trwa. Dostosowuj tempo i nacisk do tego, co podoba się Twojej partnerce. Potem zajmij się jej zewnętrznymi wargami. Dokładnie wymasuj najpierw jedną, potem drugą, a potem obie jednocześnie. Niektóre ruchy możesz powtarzać wielokrotnie.
Potem delikatnymi ruchami rozchyl wewnętrzne wargi i jeszcze delikatniej je dotykaj. Użyj dużej ilości oleju lub lubrykanta, ten dotyk ma sprawiać przyjemność Twojej partnerce, a jej wrażliwa joni na pewno nie lubi dotyku na sucho.
Wmasuj także całą przestrzeń, która zawiera się między wewnętrznymi wargami Twojej partnerki – równie delikatnie i z wielką uwagą. Następnie możesz zająć się ciałem dookoła jej łechtaczki. Ułóż wzdłuż niej kciuki i z góry do dołu przeciągaj to lewym, to prawym – lekko na ukos, tak aby Twoje kciuki łączyły się ponad łechtaczką, a rozchodziły poniżej (- tak jakbyś rysował trójkąt bez podstawy, którego wierzchołek jest nad łechtaczką.) Na koniec możesz kilka razy docisnąć główkę łechtaczki kciukiem. Ale nie pocieraj jej, tylko ją dociskaj.
Teraz możesz zająć się masażem wnętrza joni.
Uwaga! Zanim włożysz jej palec do joni – nawet płytko – zadaj pytanie: kochana, czy mogę włożyć Ci palec do joni?
To bardzo ważne, abyś zadał to pytanie. Tylko wtedy, gdy usłyszysz odpowiedź twierdzącą, zrób to. Jeśli nic nie powie, poczekaj, nadal masując część zewnętrzną. Uprzedź ją, że w trakcie masażu zadasz jej takie pytanie. To bardzo ważne, żeby to pytanie padło, bo kobiety (nawet jeśli akurat nie Twoja partnerka, ale ogólnie) bardzo często są „brane bez pytania” i bez ich zgody. Niektórzy mężczyźni nie mają w nawyku pytać, czy partnerka chce i jest gotować ich przyjąć: palec, język czy penis.
Użyj dużej ilości oleju lub lubrykanta. Najpierw kolistymi ruchami masuj delikatnie skórę wokół wejścia do joni i sukcesywnie przechodź coraz głębiej. Jeśli masz stosunkowo duże palce, możesz to robić jednym palcem. Palec serdeczny będzie czuł najwięcej, więc to jego możesz używać.

masaz-joni-zb.jpg

Następnie wymasuj strefę G.

Strefa G (punkt G) nie lubi szybkiej stymulacji. Bądź więc leniwy, niespieszny, bardzo spokojnie masuj ten obszar przez dłuższy czas. Sprawdzaj też, jak się czuje Twoja partnerka. Potocznie mówi się o tym, że jest to strefa wyzwalająca orgazm. Jednak dla wielu kobiet początkowo jest to strefa bólu albo odrętwienia. Dlatego tym bardziej bądź delikatny, czuły i uważny.
Masaż strefy G – bez względu na to, co obecnie będzie czuła partnerka – powtarzany z miłością i czułością w końcu spowoduje, że cały ból, jaki został w niej zmagazynowany, zostanie uwolniony. Wtedy obudzi się orgazmiczny potencjał tego miejsca. Nie spodziewaj się jednak, że stanie się to w ciągu jednego masażu (bardziej prawdopodobny okres to tygodnie albo miesiące).
Masaż strefy G może (ale nie musi) też wywołać ejakulację u Twojej partnerki (nie myl jej z orgazmem, bo kobieca ejakulacja może być rozłączna od orgazmu), więc możesz mieć pod ręką jeszcze jeden ręcznik (drugi jest podłożony pod uda i pupę partnerki). Jeśli nie wiecie, że masaż strefy G wywołuje ejakulację, uprzedź o tym partnerkę. Gdy będziesz dotykał tej strefy, może jej się także wydawać, że chce jej się siku. Faktycznie może tak być. Jednak jeśli w czasie masażu będzie mocno podniecona, całe parcie, które będzie czuła, to będzie potrzeba ejakulacji z cewki moczowej. Jeśli tak – niech po prostu wytryśnie. Macie wystarczającą liczbę ręczników, która uchroni Was przed „powodzią”. Kobiecy ejakulat to nie jest to samo, co mocz. Tantra nazywa ten płyn – amritą, a kochanek kobiety często amritę wypija.
Następnie wymasuj kolejne obszary wnętrza jej joni, stosując delikatny dotyk.
Przykryj ją lekkim materiałem. Usiądź z boku i po prostu przy niej bądź, ale już jej nie dotykaj. Pozwól jej zanurzyć się w odczuwaniu.
Na koniec, zamykając masaż, pokłoń się Twojej partnerce.

przytulenie.jpg

Po skończonym masażu, okryj partnerkę lekkim materiałem. Możesz ją także przytulić.
Dodatkowa informacja: Na przedniej ścianie joni, bardzo blisko wejścia, znajduje się obszar nazywany strefą G (właściwie jest to korpus strefy G, bo jej główka otacza ujście cewki moczowej). Jeśli zegniesz swój palec w geście „chodź tutaj” i będziesz nim pocierał wnętrze joni partnerki z uwagą, w odległości jakichś 2-4 cm od wejścia do joni wyczujesz wypukłość pofałdowaną jak podniebienie. Różne kobiety mają różne strefy G. U jednych są one mniejsze, u innych większe. Być może Twoja partnerka ma strefę G o wielkości i wyglądzie dużego orzecha włoskiego, a może o wiele mniejszą i pofałdowaną w inne wzory.
Żeby lepiej zrozumieć anatomię tego miejsca, zajrzyj do książki Kobieca ejakulacja i punkt G D. Sundahl.
Jeśli, czytając cały ten opis, nadal nie bardzo możesz sobie wyobrazić, jak to ma wyglądać, polecam obejrzenie filmu instraktużowego w internecie. Polecam wpisanie hasła „yoni massage” albo też zakupienie konkretnego filmu – np. mojego ulubionego „Yoni & lingam massage”, który można kupić na amazonie: http://www.amazon.de/Yoni-Lingam-Massage-intime-Berührung-Audio-CD/dp/B000RLCCPI
To właśnie kadry z tego filmu wykorzystałam w artykule.
Jeśli chcesz się nauczyć masażu joni u profesjonalistki, polecam weekendowy warsztat dla par w Kala Luna Temple w Warszawie.
Udostępnij ten post: