pierwszy raz

Wychodzę z szafy. Cnotka we mnie nagrała wideo dla innych cnotek!

To ja, Voca Ilnicka, cnotka niewydymka z chóru. Dla wszystkich bratnich dusz, czyli wszystkich cnotek, nagrałam wideo, na którym robię mnóstwo min, wybaczcie, bardzo się rozemocjonowałam i świetnie się bawiłam to nagrywając. Nie wiem czemu moja podświadomość uważa, że takie miny są fajne, ale je produkuje ciągle i ciągle. Obiecuję kupić lepszy telefon i zacząć te miny kontrolować. 🙂 Tymczasem wrzucam w internet moją pochwałę cnoty. Następna w kolejności będzie pochwała rozpusty, ale to raczej jutro. Aha, a jak ktoś ma 35 lat i jest cnotką – to też OK. A jeśli jest i chce umrzeć jako cnotka – to też może. Seks nie jest obowiązkiem. W żadnym wieku.

Więcej o cnocie i rozpuście na portalu, np. tu.

Bez względu na Twój stosunek do (mojej) cnoty, zapraszam Cię na Kurs akceptacji ciała.

W kulturze tkwi bardzo mocny podział – w zakresie kobiecej seksualności – na madonnę i ladacznicę, dziewicę i dziwkę. Co więcej, możemy być albo cnotliwymi, aseksualnymi dziewicami, albo „dziwkami”, które pozwalają sobie na wyrażanie seksualności i na to, żeby mieć życie seksualne. Kultura nie przewiduje wzorca, w którym łączy się szlachetność dziewicy i zmysłowość kobiety seksualnej.

Rozmyślając nad sobą i nad swoją przeszłością, dochodzę do wniosku, że widocznie tak miało być, że dopiero przed trzydziestką odkryję swoją seksualność i zacznę z niej świadomie czerpać. Przez tyle lat unikałam odpowiedzialności za siebie i za nią.

Marzeniem wielu facetów jest obejrzenie dobrego pornosa ze swoją kobietą, a potem najlepiej jeszcze wcielenie go w życie. 🙂 Jednak często spotykamy się z reakcją obronną, dostając po uszach, żeśmy sprośne świnie. Założę się, że setki chłopaków zastanawiają się nad kwestią: w jaki sposób namówić swoją ukochaną do wspólnego rozkoszowania się takim filmem?

Odkąd pamiętam myślałam, że pierwszy seks powinien łączyć się z miłością. Miałam również poczucie, że swój pierwszy chcę przeżyć z mężczyzną, którego będę kochać i który będzie ze mną w związku. Przekonania te były tak oczywiste, że nigdy nie przyszło mi nawet na myśl, aby się nad nimi zastanowić. Aż do momentu, w którym spotkałam M.

Słowem „dziewica” tradycyjnie określa się kobietę, która nie rozpoczęła jeszcze życia seksualnego. Kobiety odczuwały i nadal odczuwają presję, aby pozostać „dziewicami” jak najdłużej. Jednak w dzisiejszych czasach bycie dziewicą nie jest już sprawą tak jednoznaczną, jak kiedyś.

Mój chłopak chce uprawiać ze mną seks oralny, co wywołuje we mnie zarówno podniecenie, jak i zakłopotanie. Będzie to mój pierwszy raz i nie wiem, czego się spodziewać, poza tym nigdy nie miałam orgazmu podczas stosunku z mężczyzną, ale tylko wtedy, kiedy się onanizuję. 

Na jakiejś wycieczce chlapnęłam, że jestem dziewicą. Następnego dnia zjawiła się u mnie delegacja pięciu kolegów z propozycją, że mogą mnie po koleżeńsku pozbawić tego kłopotu. Oni to traktowali, jakby mieli za mnie węgiel w piwnicy przerzucić. Ciężka robota, ale koleżance nie wypada nie pomóc.

Spotkania w parku nabierały tempa – gorące pocałunki, ręce wędrujące po całym ciele – ale cóż można więcej zrobić w miejscu publicznym? W akcie odwagi kotłowałyśmy się między krzakami róż rozbierając się z kolejnych części garderoby.