Ze ślubami kozackimi nieodłącznie wiązała się pewna uroczystość, która miała na celu sprawdzenie dziewictwa panny młodej. Gdy zbliża się godzina pokładzin panny młodej, zamężne krewniaczki pana młodego biorą ją ze sobą i prowadzą do jednej z komnat, gdzie zostaje ona rozebrana do naga.

Jeśli młodej kobiecie spodobał się jakiś Kozak, to przychodziła do niego i mu to oznajmiała. W przypadku kiedy rodzina nie była skłonna do ślubu, to dziewczyna zostawała do tego czasu, póki rodzice nie podejmą pozytywnej dla niej decyzji. Należy pamiętać, że według niektórych historyków (Z. Wójcik) sposób ten był stosowany tylko wtedy, kiedy Kozak wcześniej wygłaszał jakieś zobowiązania wobec kobiety.

W dzień ślubu panna młoda miała na sobie brązową wełnianą suknię

Ważną częścią uroczystości były pokładziny panny młodej. Tak opisywał sie Beupan: „Gdy zbliża się godzina pokładzin panny młodej, zamężne krewniaczki pana młodego biorą ją ze sobą i prowadzą do jednej z komnat, gdzie zostaje ona rozebrana do naga. Dokładnie ją oglądają ze wszystkich stron, spozierając nawet i za uszy, przebierając i grzebiąc między palcami u nóg i w innych częściach ciała bacząc czy nie znajdzie się tam kropla krwi lub agrafka, albo też kawałek bawełny nasyconej czerwonym syropem. Gdyby coś takiego znaleziono, wesele niechybnie byłoby zakłócone i nastąpiłoby wielkie zamieszanie. Lecz jeśli niczego nie znajdą, wdziewają na pannę młodą piękną bawełnianią koszulę, całkiem białą i nową, po czym układają ją między dwoma prześcieradłami. Wówczas każą panu młodemu przyjść do rozebranej, by się z nią położył. Gdy młodzi leżą już razem, spuszczają zasłonę, a tymczasem większość z tych, co towarzyszą uroczystościom, wkracza do pokoju z dudami, tańcząc każdy ze szklanicą w ręku. Kobiety podskakują i klaszczą w dłonie, aż się małżeństwo do końca spełni. A jeśli przy tym w czasie owych szczęśliwych okoliczności usłyszą oznaki radości panny młodej, wszyscy zgromadzeni z miejsca poczynają skakać, klaszcząc w ręce i wrzeszczeć z uciechy. Rodzice pana młodego pozostają na straży koło łoża, by lepiej móc nadsłuchiwać tego, co się tam dzieje, czekając na podniesienie zasłony, by się ten zabawny obrządek spełnił i by dać pannie młodej świeżą koszulę, całkiem białą, jeśli na tej, którą jej zdejmują, znajdą ślady dziewiczości. Oznajmiają o tym całemu domowi głośnym okrzykiem ukontentowania i radości, iżby cala familia mogła to potwierdzić”.

Wesele_Kozackie.jpg

 Józef Brandt, Wesele kozackie

Jednak to nie wszystko. Koszulę taką noszono po ulicach miasta i wsi jak „sztandar z bitewnymi śladami, tak aby lud cały był świadkiem dziewiczości młodej żony i męskości jej męża. Wszyscy goście weselni podążają z instrumentami, śpiewając i tańcząc chyżej niż kiedykolwiek”

Zdarzało się oczywiście, że koszula zostawała biała. Wtedy też uroczystość była przerwana, izba weselna niszczona, naczynia tłuczone. Na szyi matki nieszczęsnej panny młodej wieszano chomąto, stawiano w kącie izby i obrażano za to, że nie udało jej się upilnować córki. Na koniec kazano jej pić z przedziurawionego kubka.

Pan młody mógł jednak nieco załagodzić sytuację albo przyjmując żonę, albo rezygnując z niej. Jeśli ją zatrzymał, to przez długi czas musiał znosić wiele upokorzeń.

Tekst pochodzi ze strony NieznanaHistoria.pl

Źródło: R. Romański, Kozaczyzna, Warszawa 1999
Który korzystał z kolei z Eryka Lassoty i Wilhelma Beuplana opisy Ukrainy s. 144, 147-148.


Sz. Z.

Redakcja
Portalem opiekują się Voca Ilnicka i Tomira Wojna. Do pisania artykułów, podsyłania ciekawych tekstów, publikowania zapraszamy wszystkie chętne i chętnych.:) Razem możemy więcej.
Udostępnij ten post: