Shere Hite to badaczka kobiecej seksualności. W latach 1972-1976 zbierała dane do raportu o seksualności Amerykanek. Zankietowała wtedy ponad trzy tysiące kobiet.

Jednym z wniosków jej badań było to, że większość kobiet doznaje orgazmu na skutek masturbacji, pieszczot zewnętrznych narządów płciowych/łechtaczki, a jedynie około 30% przebadanych kobiet przeżywa orgazm podczas stosunku seksualnego. Ale o tym już niedługo w osobnym artykule. Na razie zobaczmy, w jaki sposób w latach 70. XX wieku masturbowały się kobiety.

Sposobów kobiecej masturbacji są setki. Nie ma dwóch identycznych kobiet, dlatego też każda może robić to w trochę inny sposób. Jedne mają wiele technik i używają ich naprzemiennie lub łączą je, inne – aby przeżyć orgazm – używają tylko jednej.

W swoim raporcie Shere Hite poklasyfikowała też sposoby masturbacji kobiet, klasyfikacja poniżej. Pamiętajmy jednak, że dane pochodzą z lat 70 od tego czasu wiele się zmieniło – chociażby zabawki seksualne:)

Żarty traktujące o kobiecej masturbacji najczęściej wspominają coś o ogórkach lub marchewkach służących do penetracji. Czytelnicy Pani Hite mogą być szczerze zdziwieni, gdy otworzą statystyki, i zobaczą, że penetracja waginy interesuje jakieś 2% respondentek. Inne zdecydowanie wolą pieszczoty łechtaczki. A oto wyszczególnione techniki kobiecej masturbacji:

Na plecach:

  • niebezpośrednia stymulacja łechtaczki,
  • bezpośrednia stymulacja łechtaczki,
  • stymulacja łechtaczki + sporadyczna penetracja waginy,
  • stymulacja łechtaczki + penetracja waginy,
  • stymulacja łechtaczki + penetracja waginy podczas orgazmu,
  • palce na łechtaczce + penetracja waginy palcami,
  • stymulacja łechtaczki + penetracja odbytu,
  • stymulacja łechtaczki i zewnętrznej części narządów płciowych,

Na brzuchu:

  • stymulacja łechtaczki w pozycji leżącej na brzuchu,
  • leżenie na brzuchu i sporadyczna penetracja waginy,
  • leżenie na brzuchu + penetracja waginy,
  • stymulacja łechtaczki/zewnętrznych narządów płciowych w pozycji leżącej na brzuchu,
  • stymulacja łechtaczki/zewnętrznych narządów płciowych w pozycji leżącej na brzuchu + penetracja waginy,
  • ocieranie się o poduszkę lub inną miękką rzecz,
  • ocieranie się o poduszkę lub inną miękką rzecz + penetracja waginy,
  • ocieranie się o przedmiot na ugiętych nogach,
  • ściskanie ud i napinanie mięśni miednicy,
  • z użyciem poduszki, ręcznika lub innego przedmiotu między nogami,
  • masturbacja strumieniem wody,
  • tylko penetracja waginy.

Ponad 70% kobiet wybierało masturbację w pozycji leżącej na plecach, a tylko około 5% w pozycji na brzuchu. 4% robiło to przyciskając coś miękkiego do łechtaczki/krocza, 3% zaciskając uda, a 2% za pomocą strumienia wody z prysznica. 11% kobiet do masturbacji wykorzystywało więcej, niż jedną technikę.

A tutaj kilka cytatów z raportu:

„Masturbuję się w łóżku, ręką. Kładę się, pieszczę całe ciało, potem zmierzam prosto w kierunku łechtaczki i wykonuję szybkie ruchy – czasem dotykam bezpośrednio łechtaczkę, a czasem tylko jej okolice.”

„Delikatnie pieszczę swoje piersi i brzuch. Rozkładam nogi (co jest bardzo ważne) i okrężnymi ruchami pocieram łechtaczkę – całą dłonią lub tylko dwoma palcami. Kiedy jestem podniecona, cała się trzęsę a moje biodra wyginają się do przodu. Potrzebuję jakichś piętnastu, dwadziestu minut, aby osiągnąć orgazm.”

„To zależy. Jeśli chcę, żeby to było bardzo przyjemne, zazwyczaj zaczynam będąc w coś ubrana. Dotykam swoich piersi i genitaliów przez materiał, co mnie bardzo podnieca. Kiedy moje ciało zaczyna reagować, wkładam rękę pod ubranie i delikatnie dotykam piersi. Potem delikatnie pieszczę łono, przesuwając się powoli na łechtaczkę. Gładzę ją okrężnymi ruchami, zazwyczaj, kiedy podniecenie wzrasta, przyspieszam tempo. Więc kiedy osiągam szczyt, ten dotyk jest prawie wibracją, to bardzo gwałtowne pobudzenie, aż do orgazmu. Wtedy uczucie szczytowania bardzo szybko ustępuje.”

„Używam obu rąk, zazwyczaj robię to w łóżku lub wannie. Całuję swoje ramiona, pieszczę piersi, i obserwuję sztywniejące brodawki, co sprawia, że moja wagina wilgotnieje. Wtedy, okrężnymi ruchami, dotykam łechtaczkę.”

„Ogromnie lubię masturbację, ale tylko gdy jestem sama. Wybieram fantazję, wczuwam się w rolę i pobudzam sutki, a potem zabieram się do łechtaczki. Lubię szybkie, łaskoczące ruchy, w tym samym tempie na sutkach i na łechtaczce. Zazwyczaj mam dildo pod ręką, ale zanim go użyję, już sama myśl o tym, że je mam, bardzo mnie podnieca!”

„Dla mnie masturbacja jest bardzo aktywnym zajęciem. Kładę się na brzuchu, układam poduszkę między nogami, troszkę rozsuwam nogi i kiwam się w przód i w tył.”

„Nie masturbuję się. No, może troszeczkę ocieram się o prześcieradła.”

„Czasami ubieram się w erotyczne ubrania i przeglądam się w lustrze. Zazwyczaj palę papierosa, czasem robię sobie makijaż. Jeśli mam czas, to na piersi i genitalia nakładam oliwkę lub krem. Wolę spoglądać w lustro, niż bezpośrednio na siebie. Zazwyczaj zaczynam od zabawy z piersiami, pocierania ud jedno o drugie i potem koncentruję się na orgazmie. Palcami prawej ręki zataczam kółka na łechtaczce. Zaczynam z rozsuniętymi nogam, ale wolę mieć je złączone w trakcie orgazmu, gdy napinam mięśnie. W tym momencie nie mogę się za bardzo ruszać.”

„Masturbuję się elektryczną szczoteczką do zębów. Owijam szczoteczkę zwilżoną ściereczką do mycia i zwilżam łechtaczkę płynem. Leżę na plecach z nogami szeroko. Lewą ręką rozchylam wargi, aby odsłonić łechtaczkę. Trzymam wibrator prawą ręką, delikatnie przyciskając go do łechtaczki. Czasami przesuwam go w górę i dół, czasami pozostawiam w jednym miejscu, zależnie od tego, co sprawia mi przyjemność w danym momencie. Ale nigdy nie czuję się naprawdę podniecona, zanim zacznę fantazjować. Nie poruszam biodrami. Cała akcja odbywa się z użyciem wibratora/ręki i łechtaczki.”


Fragmenty we własnym tłumaczeniu z The Hite report: a nationwide study of female sexuality dostępnego w Google books, s. 67-103.

Redakcja
Portalem opiekują się Voca Ilnicka i Tomira Wojna. Do pisania artykułów, podsyłania ciekawych tekstów, publikowania zapraszamy wszystkie chętne i chętnych.:) Razem możemy więcej.
Udostępnij ten post: