Film, który problem przerywania ciąży pokazuje od strony kobiety, która w tę ciążę zachodzi. Opowiada trzy historie, które rozegrały się na przestrzeni lat w jednym domu.

Pokazuje, jak różne mogą być losy kobiet, stojących twarzą w twarz problemem nieplanowanej ciąży. Jedne są tragiczne, inne kończą się szczęśliwie. Film obnaża hipokryzję społeczeństwa, które kobietę w potrzebie, pozostawia samą sobie.

Gdyby ściany mogły mówić - film o aborcjiOprócz losów poszczególnych kobiet, zobaczyć też możemy dochodzenie Amerykanek do wolności. W latach 70. XX amerykański ruch kobiecy doprowadził do tego, że kobiety mogły przerwać ciążę w ludzkich warunkach, które nie narażają na poniżenie, bezpłodność i śmierć. Przez lata symbolem ruchu działającego na rzecz wolnego wyboru, był w USA druciany wieszak. To właśnie nim, zdesperowane kobiety, próbowały często dokonać aborcji. Jedną z bohaterek filmu zobaczymy używającą drutów do robótek zamiast wieszaka.W czołówce filmu wykorzystano materiały archiwalne, a na nich Amerykanki masowo wychodzące na ulice, dopominające się szanowania swoich praw, uczestniczące w manifestacjach. Usłyszeć też można słynne już zdanie „Gdyby mężczyźni zachodzili w ciążę, aborcja była by sakramentem”.

O tym filmie można pisać dużo. Jeśli macie możliwość, to po prostu go obejrzyjcie. Na pewno nie pozostaniecie obojętne.

Udostępnij ten post: