Artystka Iwona Demko prosi o nadsyłanie negatywnych wyników testów ciążowych, także testów z krwi.

Pisze:

Prośba do wszystkich kobiet o dołączenie do mojego nowego projektu partycypacyjnego pt. WYNIK POZYTYWNY lub MAJEUTOFOBIA, czyli lęk przed ciążą.

W ciągu jednego miesiąca zrobiłam dwa testy ciążowe. Jeden, bo spóźniał mi się okres, drugi, bo tamten pierwszy nie był robiony moczem porannym (tylko natychmiastowym). Obydwa wyszły negatywnie, co w moim rozumieniu było wynikiem na wskroś POZYTYWNYM. W tym roku skończę 44 lata. Nigdy nie chciałam mieć dzieci. Mam jedno, które ma 23 lata. Byłam wtedy bardzo młoda i zbyt wiele nie wiedziałam o życiu i seksie… Nie żałuję i kocham syna. Nie zastanawiam się, co by było gdyby go nie było, bo on jest. Chociaż to doświadczenie upewniło mnie również w tym, że nie chcę więcej dzieci, ponieważ to przerasta zdolności normalnego, odpowiedzialnego człowieka. Nie wiem ile testów ciążowych zrobiłam w swoim życiu. Było ich wiele. ZAWSZE BYŁY TO NAJGORSZE CHWILE W MOIM ŻYCIU. Najbardziej stresujące trzy minuty, stres którego nie da się porównać z niczym innym. Obserwowanie jak mocz przesuwa się w okienku i czekanie czy pojawi się jedna czy dwie kreski to jak czekanie na wyrok… Jakiego wyboru będę musiała dokonać w zależności od ilości kresek? Czy zapomnę o stresie zaraz po tym, jak zobaczę jedną kreskę? Co zrobię jeśli będą dwie? Nigdy nie chciałam być postawiona przed tym wyborem. Nigdy nie chciałabym podejmować decyzji o aborcji, chociaż najprawdopodobniej właśnie tak bym zrobiła. Nie chciałabym odbywać „turystyki aborcyjnej” sama, ani nie chciałabym namawiać do niej koleżanki. Nie mam stałego partnera, dlatego nie zażywam tabletek, a mój organizm sam wydalił wkładkę hormonalną (podobno dzieje się tak u czterech kobiet na sto). Moja wagina nie lubi hormonów. Zawsze bałam się plemników, bo zawsze byłam przekonana, że wszystkie zrobią wszystko, żeby mnie zapłodnić i zmienić moje życie w coś czego nie chciałam. Decyzję o ewentualnym macierzyństwie lub rezygnacji z niego chciałabym podjąć sama, a nie na widok dwóch kresek w teście ciążowym.
MAJEUTOFOBIA, czyli obsesyjny, nieracjonalny lęk przed ciążą…
Źródło: http://www.biomedical.pl/…/majeutofobia-paniczny-lek-przed-…

Jestem ciekawa jak wiele kobiet przeżywa podobny stres?
OPRÓCZ MOICH DWÓCH TESTÓW CHCIAŁABYM ZEBRAĆ TESTY Z JEDNĄ KRESKĄ INNYCH KOBIET. CHCIAŁABYM TEŻ POZNAĆ ICH EMOCJE ZWIĄZANE Z ROBIENIEM TESTU CIĄŻOWEGO. Potem chciałabym pokazać zebrane testy oraz historie na wystawie.
Zwracam się z prośbą do wszystkich dziewczyn i kobiet do przesyłania mi swoich testów (z krwi również) do 8 marca 2018 roku. Proszę o kontakt w tej sprawie na e-mail: idemko@interia.pl.

Iwona Demko

Udostępnij ten post: