Przez wiele lat pokutowało w naszej kulturze przekonanie, że zdrowie to przede wszystkim brak choroby. Analogicznie o drowiu seksualnym stanowić powinien brak zaburzeń i chorób z tą dziedziną życia związanych.

Jednak, patrząc na seksualność przez pryzmat tego podejścia, możemy z jednej strony dostrzec wiele osób „niezaburzonych”, a więc „zdrowych”, ale ze swojego życia seksualnego niezadowolonych i nieszczęśliwych, z drugiej zaś strony dostrzeżemy osoby według obowiązujących norm, „zaburzone” a pomimo tego potrafiące czerpać ze swej seksualności i życia seksualnego radość.

   Zdrowie seksualne zależne jest w dużej mierze od tego, co w danym momencie stanowi normę, a owa treść na przestrzeni dziejów zmienia się w sposób bardzo znaczący. Wystarczy porównać współczesną, przesyconą seksem popkulturę z aseksualną kulturą epoki wiktoriańskiej, czy chociażby zmiany w traktowaniu orientacji homoseksualnej na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci – od ciężkiego zaburzenia po równorzędną z heteroseksualną. Odpowiedź na pytanie – co stanowi normę w seksualności – jest również niezwykle trudne ze względu na niezwykłe bogactwo form realizacji tej sfery życia. Możemy mówić o normie medycznej, społecznej, kulturowej, religijnej, partnerskiej i wielu innych.

W seksuologii szczególnie ważna jest ta ostatnia, zależna od tego, co satysfakcjonuje partnerów i na co w seksie dają sobie przyzwolenie. Najnowsza definicja WHO głosi, że „zdrowie seksualne jest stanem fizycznego, emocjonalnego, psychicznego i społecznego dobrego samopoczucia w odniesieniu do seksualności. Nie jest to tylko brak choroby, zaburzenia czy kalectwa. Zdrowie seksualne wymaga pozytywnego i pełnego szacunku podejścia do seksualności i partnerskich relacji seksualnych, a także możliwości posiadania przyjemnych i bezpiecznych doświadczeń seksualnych, bez przymusu, dyskryminacji i przemocy. Definicja ta jest niezwykle obszerna i holistyczna. Przeciwstawia się orientacji patogenetycznej, w której centrum zainteresowania umiejscowiona jest choroba, etiologia zaburzeń i czynniki leczące – w zamian za to kładzie nacisk na podejście salutogenetyczne – skoncentrowane na zdrowiu, poszukujące jego uwarunkowań i zachowań prozdrowotnych.

Skoro brak zaburzeń nie świadczy jeszcze o zdrowiu, a posiadanie pewnych trudności na tym polu nie przesądza o możliwości prowadzenia satysfakcjonującego życia erotycznego, to gdzie szukać czynników zapewniających dobre samopoczucie w związku z seksualnością?

W tradycyjnym podejściu uważa się, iż stan zdrowia seksualnego warunkują czynniki biologiczne, psychogenne i społeczne. W skład czynników psychogennych i społecznych wchodzą m. in. środowisko rodzinne, nieudane małżeństwo rodziców, niska samoocena, osobowość niedojrzała, wczesny wiek inicjacji, poczucie winy związane z autoerotyzmem, doświadczenie przemocy, niesatysfakcjonujące relacje partnerskie, zaburzenia psychiczne, stres, lęki (szczególnie związane z ciążą), fałszywe przekonania, stereotypy płci, uzależnienia.

Obszary te są niezwykle ważne nie tylko ze względu na etiopatogenezę chorób, ale również tworzenie pozytywnego obrazu życia seksualnego. Poza tym, że negatywne doświadczenia z nimi związane mogą nas zbliżać ku biegunowi choroby, pozytywne zasoby z nich wynikające umacniają nas w zdrowiu. Szczególną wagę dla budowania i rozwoju zdrowia odgrywają zachowania zdrowotne i styl życia. Jako element pozytywnej profilaktyki promuje się dbałość o higienę psychiczną, a więc umiejętność zrelaksowania się, unikanie nadmiernego stresu, dostarczanie sobie odpowiedniej ilości snu i odpoczynku.

Dużą rolę w pozytywnym podejściu do seksualności odgrywa również jakość związku seksualnego, w tym pozytywne emocje z nim związane, zaufanie i otwartość wobec partnera, brak przymusu i wolność od przemocy – emocjonalnej, fizycznej i seksualnej. Dla zachowania zdrowia seksualnego istotne jest stosowanie antykoncepcji, która zapewnia poczucie bezpieczeństwa, uwalnia od – destrukcyjnie wpływających na czerpaną z seksu radość – lęków przed niechcianą ciążą, zmniejsza ryzyko zakażenia chorobami przenoszonymi drogą płciową.

Pozytywne urozmaicanie erotycznego wymiaru życia może zapewnić otwartość na doświadczenia, umiejętność wyrażania swoich potrzeb, ale też umiejętność stawiania granic i odmawiania. W przypadku artykułowania potrzeb trzeba przede wszystkim najpierw poznać własną seksualności, co wiąże się z akceptacją masturbacji i zachowaniami autoertycznymi. Tak jak w każdym obszarze zdrowia istotne są ćwiczenia – w tym przypadku również mięśni Kegla, odpowiednia dieta i zdecydowany umiar w stosowaniu używek. O zadowoleniu z seksu stanowi zdecydowanie więcej elementów niż wyszukane techniki seksualne czy umiejętność wielokrotnego szczytowania. Często bodźce fizyczne nie są tak ważne jak pozytywne nastawienie i czynniki psychiczne z nimi związane.


autor: Agnieszka Nomejko – psycholożka zajmująca się pomocą psychologiczną i seksuologiczną

Artykuł o zdrowiu seksualnym znajdziecie też w na stronie KPH – Alicja Długołecka, Co to jest zdrowie seksualne?

Udostępnij ten post: