Dlaczego potrzebujemy mężczyzn? – to był tytuł newslettera, który wysyłałam, gdy organizatorzy jednych warsztatów tantry potrzebowali jeszcze dwóch mężczyzn do harmonizacji grupy.

mezczyzna-500.jpg

Zaczęłam myśleć o tym, jak głębokie jest to pytanie. I jak bardzo świat potrzebuje mężczyzn i męskości.

Sama prowadzę Seksualność Kobiet. Prowadzę warsztaty dla kobiet. Ale bez mężczyzn nie byłoby mnie w tym miejscu, w którym jestem.

I mimo że nie potrzebuję mężczyzny, żeby być kobietą i czuć swoją kobiecość, to pragnę mężczyzny, żeby się nią dzielić.

Wiem, że wiele kobiet nie potrzebuje, ani nie pragnie mężczyzn. Ale to, że pewna część nie potrzebuje mężczyzn, nie oznacza, że męskość nie jest wartością.

wszystko-560.jpg

Ale nie myślę tu o tym, co nasza kultura uważa za męskość, czyli twardość i że „chłopaki nie płaczą”. Męskość to coś więcej, niż mięśnie i szybki samochód. Tęsknię do męskości, która chroni, ale nie ogranicza. Która obejmie kobiecość, ale jej nie stłumi. Która podkreśli logikę, ale nie przekreśli emocji. Która zapłonie pożądaniem, ale cierpliwie poczeka i wejdzie z miłością i z przyzwoleniem, zamiast brać gwałtem. Do takiej spokojnej, ugruntowanej męskości tęsknię. I widzę jej coraz więcej obok siebie. Wiem też, że nawet jeśli obok mnie jest chłopiec w ciele 40-letniego mężczyzny, to jemu też należy się szacunek i uznanie. Więc…

Mężczyzno, jesteś potrzebny nie tylko wtedy, gdy akurat zbliża się warsztat tantry czy tanga, na który zapisało się więcej kobiet…
Nie tylko do tego, aby wnieść szafę na 6-te piętro.
Ale także do tego, żeby czule gładzić Cię po twarzy.
Do tego, aby wziąć Cię w ramiona i namiętnie całować Twoje usta.
Do tego, aby rozpiąć Ci spodnie i przed Tobą uklęknąć.
Do tego, aby powiedzieć Ci: jesteś najpiękniejszy, najdoskonalszy, najbardziej kochany.
Możesz być niedoskonały. Zwalniam Cię z bycia „prawdziwym mężczyzną”. Bądź sobą. Dla mnie i tak jesteś boski.
Chociaż nie przebiegasz 12 kilometrów na bieżni. Chociaż rozrzucasz ubrania po podłodze. Chociaż nie jeździsz Porsche. Chociaż nie jesteś dyrektorem banku.

Cała ta „seksualność kobiet” nie jest (jak to niektórzy widzą) walką o to, żeby kobiece było na wierzchu czy lepsze… Jest po prostu afirmacją kobiecości. Ale za każdym razem, gdy afirmuje się kobiecość, afirmuje się też męskość. Bo nie ma jednego bez drugiego.

lovers560.jpg

Voca Ilnicka
edukatorka seksualna, trenerka, twórczyni serwisu Seksualnosc-Kobiet.pl, popularyzatorka pozytywnego i życzliwego podejścia do cielesności i seksualności; autorka e-booka „Seksualność kobiet” (2010) i współautorka „Weź kąpiel w płatkach róż. Jak polubićmiesiączkę” (2010). Warsztaty dotyczące płci i seksualności prowadzi od roku 2007, a warsztaty tylko dla kobiet od 2011 roku. Prowadzi także zajęcia spotkaniowo-przytulankowe dla wszystkich, kursy samoświadomości seksualnej, sporadycznie rozmaite warsztaty, spotkania i wykłady. Tworzy przestrzeń pełną serdeczności dla seksualności zarówno kobiet, jak i mężczyzn (i pozostałych osób). Na jej kanale You Tube można znaleźć wiele krótkich, bezpruderyjnych filmików ukazujących seksualność jako część życia i doświadczenia kobiet. Tematykę seksualności zgłębia od lat, ucząc się od kobiet takich, jak: dr Betty Dodson, dr Shakti Mari Malan, Nancy Friday, Catherine Blackledge, Deborah Sundahl, Pema Gitama, Natalia Miłuńska, Luna Mierzewicz, Karo Akabal i wielu innych kobiet i mężczyzn. Uczestniczy w warsztatach i kursach edukacji seksualnej, rozwoju osobistego, edukacji dorosłych, tantry, świętej i świadomej seksualności. Jej wypowiedzi, relacje z jej warsztatów oraz wywiady z nią znaleźć można m.in. w „Wysokich Obcasach”, „Sensie”, „Polityce”, „Elle”, „Zwierciadle” itp.
Udostępnij ten post: