Powszechnie uważa się, że filmy pornograficzne są przeznaczone dla mężczyzn, a kobiety nie dość, że ich nie oglądają, to nie widzą w nich nic podniecającego, lecz wręcz coś odrzucającego.

Wprowadzenie
Powszechnie uważa się, że filmy pornograficzne są przeznaczone dla mężczyzn, a kobiety nie dość, że ich nie oglądają, to nie widzą w nich nic podniecającego, lecz wręcz coś odrzucającego. Gdy byłam w liceum, nauczycielka od WDŻwR opowiadała nam, że żadna kobieta nie jest w stanie obejrzeć do końca tego typu filmu, gdyż powodują one u kobiet odruchy wymiotne. Jednak czy jest tak naprawdę? Jak pokazują współczesne badania, znacząca część kobiet nie tylko ogląda takie filmy, ale także lubi je oglądać. Nie da się jednak ukryć, że kobiety oglądające tzw. klasyczne porno mogą czuć się zażenowane, no bo co przecież pokazują filmy pornograficzne dla mężczyzn? Kobiety są w nich dehumanizowane, przedstawiane w sposób stereotypowy, płytki; wydają się nie równym partnerem seksualnym dla mężczyzny, lecz jedynie jego narzędziem do osiągnięcia orgazmu. Wygląd aktorek porno również pozostawia wiele do życzenia; wraz ze swoim płaskim, wysportowanym brzuchem, potężnymi sztucznymi piersiami i ustami pełnymi kolagenu, a nie miłości, przypominają one bardziej postacie z fantazji niż kobiety, które spotykamy na co dzień. Po obejrzeniu filmu, w którym kobieta i mężczyzna są zdehumanizowani, przypadkowa osoba zadaje sobie pytanie: czy filmy pornograficzne muszą tak wyglądać? Otóż nie, nie muszą. W końcu istnieje feministyczna pornografia!
Geneza
Ruch feministyczny, w II połowie XX wieku, miał z pornografią ciężki orzech do zgryzienia. Z jednej strony część feministek (Dworkin, Morgan, MacKinnon i inne) zauważała, że pornografia służy upodleniu kobiet, więc robiły wszystko, by wprowadzić jej ustawowy zakaz. Pomimo początkowych sukcesów organizacji WAP (Women Against Porn), jej cele nie zostały osiągnięte i, jak powszechnie wiadomo, w USA pornografia jest powszechnie dostępna. Z innych założeń wychodziła druga grupa feministek (między innymi: Webb i Royal), która postanowiła się rzucić w nurt porno przemysłu i zaczęła tworzyć pornografię dla kobiet. Pierwszym filmem pornograficznym stworzonym przez kobietę był „Goldenrod” autorstwa Charleny Webb. Z kolei Candid Royal (która sama w przeszłości grała w klasyczny filmach pornograficznych) stworzyła pierwszą firmę wytwarzającą feministyczne filmy pornograficzne – „Femme Productions” (założona w 1984 roku). O ile jeszcze w latach 70-tych w środowiskach feministycznych dominowało przekonanie o tym, że pornografia jest zła i powinna być zakazana, to już w latach 80-tych powoli zaczął dominować nurt skierowany ku „dobremu porno”. Współcześnie widać, że branża prężnie się rozwija; od 2006 roku w Toronto odbywa się nawet rozdanie nagród za najlepszy feministyczny film pornograficzny. Jest ono połączone z licznymi prelekcjami i wykładami o charakterze feministycznym. Co ciekawe, w takiej Szwecji to samo państwo finansuje niektóre przedsięwzięcia feministycznych reżyserek porno.
Specyfika
A więc czym charakteryzuje się pornografia dla kobiet? Przede wszystkim filmy te zrywają z schematycznym przedstawieniem ludzi. Aktorkami nie są tylko blond Barbie, ale także zwykłe kobiety, z kolei mężczyzna nie jest przedstawiany  tylko i wyłącznie jako duży penis. Kolejną ważną cechą jest to, że feministyczne porno jest bardziej realistyczne; w przeciwieństwie do klasycznego porno stosunek seksualny nie jest spowodowany przypadkowym zetknięciem kobiety i mężczyzny (wizyta hydraulika w tych nie jest powodem do odbycia stosunku seksualnego). Ważną cechą, która musi być spełniona, by film pornograficzny był zaliczony do feministycznego porno jest to, że jego twórcą/współtwórcą musi być kobieta. Jednak wydaje się, że najważniejszą cechą tego gatunku jest to, że zwraca uwagę na kobietę: przedstawiani mężczyźni w czasie stosunku nie są samolubni w dążeniu do przyjemności, lecz chcą sprawić ją także kobiecie. Stoi to w opozycji do klasycznej pornografii, w której wydaje się, że jedynym celem stosunku jest męski orgazm. Kobieta jest traktowana jako równorzędna partnerka mężczyzny. Jest to ważne gdyż niektóre aktorki porno w wywiadach wprost przyznają się do tego, że przed wejściem na plan biorą narkotyki/środki alkoholowe lub piją alkohol, by znieść to upokorzenie*. Przyznają się, że bez tego nie byłyby wstanie przeżyć takiego upokorzenia.
Moje przemyślenia
Pornografia ma bardzo duży wpływ na życie społeczeństwa. Według badań, jedną z głównych przyczyn przemocy wobec kobiet jest przesłanie płynące z patriarchalnej pornografii. Czyż więc poprzez rozpowszechnianie feministycznego porno można naprawić świat, sprawić, że mężczyźni będą lepiej traktować kobiety? Jest takie powiedzenie: „przez żołądek do serca”, więc czy nie byłoby dobrym pomysłem sparafrazować je na „przez pornografię do głowy”? Jeżeli prawdą jest, że każdy mężczyzna od czasu do czasu ogląda filmy pornograficzne (a na pewno robił to choć raz, choćby z ciekawości), to przemysł pornograficzny jest rzeczywiście potężnym medium, z którego możliwości warto skorzystać.
Trzeba też zauważyć, że o ile feministyczne porno jest ruchem rewolucyjnym w branży, to w samym głównym nurcie, wśród aktorek i aktorów, istnieją ruchy reformatorskie, które chcą zerwać z dotychczasowym obrazem pornografii. Wśród kobiet reformatorkami są Sasha Grey, Jenny Jameson, wśród mężczyzn zaś – James Deen. Wyraźmy więc nadzieję, iż być może wkrótce patriarchalna pornografia przejdzie do historii, a przynajmniej jej znaczenie i przekaz zostaną zmarginalizowane.
Koniec
W serwisie crowdfundingowym – Polak potrafi, trwała niedawno zbiórka pieniędzy na wydanie w wersji elektronicznej książki Eriki Lust, feministycznej twórczyni filmów pornograficznych. Książka nosi tytuł: „Jak nakręcić porno: praktyczny poradnik filmowania seksu”.
Z kolei same feministyczne porno można kupić między innymi tu -> https://www.kinkywinky.pl/
* „Wciągałam kokę od czasu do czasu, ale najczęściej piłam. Później zaczęłam brać środki przeciwbólowe – są bardzo popularne w branży, szczególnie wśród kobiet które często uprawiają seks analny. I paliłam mnóstwo trawy. Nie dałabym rady inaczej tego robić. Czegoś takiego na trzeźwo się nie zrobi”- wspomina Belmond.
Źródło: http://codziennikfeministyczny.pl/porno-feminizm-nie-pogodzenia/
Artykuł ukazał się w ramach „konkursu na sezon ogórkowy”, szczegóły konkursu. Obecnie trwa konkurs Z wibratorem do szkoły! – w ramach którego można nadsyłać swoje teksty i  wygrać ekskluzywny wibrator-masażer Siri.

autor: Kamil Piętak

Udostępnij ten post: