”Kiedy razu pewnego(jako nastolatka) zatrzymałam się wraz z moim ojcem na stacji, by zatankował, powiedziałam mu, że to super, bo sobie jeszcze kupię podpaski, na co on zagotował się z oburzenia i krępacji i warknął:
-Co, nie wstydzisz się!?
Ja mu na to (lekko ironicznie) -Tak, wstydzę – to może ty mi kup.”

To słowa mojej koleżanki, anegdotka, którą za jej pozwoleniem cytuję, bo wspaniale obrazuje to, jak kultura „przystosowuje” kobiety i wszystkie osoby, które mają okres, do ukrywania się z tym, jak z ciężkim grzechem. Pisałam o tym zaledwie kilka dni temu.
A teraz wracam do tematu, bo jestem głęboko przekonana, że wszystkie te sytuacje można uleczyć, jeśli tylko pozwolimy sobie mówić o miesiączce między sobą, z kobietami, mężczyznami, siostrami, mężami, koleżankami i „na salonach”. Rozmawiając – pozbędziemy się wstydu, wyjdziemy poza przymus ukrywania się, a także – co pewnie najważniejsze – wiele się na ten temat nauczymy. Nauczymy się przede wszystkim tego, że ból związany z krwawieniem to nie dożywotni wyrok i można sobie z nim poradzić(nawet jeśli ginekolodzy nie wiedzą jak i rozkładają ręce). A także tego, jak z tym – dla wielu – „bezsensownym cyklem” można się zżyć i wykorzystać go na swoją korzyść, bo można!
Zobaczcie nam filmik z cyklu „Miłej miesiączki!”

Zobacz też: Tylko nie o miesiączce! Tabu, które wykańcza

A jeśli Cię boli i chcesz z tym bólem coś zrobić, lub po prostu dowiedzieć się więcej o miesiączce i różnych prokobiecych tradycjach, sięgnij po nasz bezpłatny ebook, który przypadł do gustu wielu kobietom:

miesiaczka-ebook.jpg
Dajcie znać w komentarzach, jak to naruszanie tabu Wam się podoba. 🙂
Udostępnij ten post: