”Kobieta na wolności” to bardzo dziwna książka… Nie powieść, ani pamiętnik. To raczej zbiór refleksji wrzuconych w jeden dokument tekstowy, do którego dodano podobnie refleksyjną kolekcję zdjęć i kolaży. Teksty są króciutkie, niektóre bardziej poetyckie. Są jak spotkanie z kochankiem na jedną noc – ledwo coś się zaczyna, a już kończy.

Dagny-agasz-1.jpg

Ale jest w tej książce jakaś moc. Moc autentyczności. Autorka obnaża siebie (albo swoją bohaterkę)   w kobiecości, seksualności, słabości i sile. Zaglądając do „Kobiety na wolności”, można się poczuć tak, jakby znalazło się czyjś sekretny intymny dziennik. Zdjęcia, zapiski, karteluszki, zasuszone kwiaty, zasuszone związki, wspomnienia zapachów, smaków, dotyków. Wyjątkowa zmysłowość łączy się tutaj z prawdą wręcz naturalistyczną. Fizyczna nagość jest tylko cieniem nagości duszy.

dagny-agasz-suknia-1.gif
dagny-panna.gif
dagny-agasz-2.jpg
dagny-agasz-swieta.gif

Jeśli chcesz poznać siostrę, autentyczną nagą kobietę, która nie jest rywalką, która się nie kryguje, która nie potrzebuje zaprezentować się najlepiej na tle innych kobiet, ale tylko wypowiedzieć swoją prawdę, to może być książka dla Ciebie. Jeśli chcesz poznać, kobietę, która nie uwodzi, tylko jest taka jaka jest – możesz zacząć od Dagny Agasz.

dagny-twarz.jpg

Tylko uwaga – to, co tam znajdziesz – niekoniecznie będzie Ci się podobać. Prawdziwie wolny człowiek może innych szokować i wręcz doprowadzać do szału. Dagny to nie jest kobieta z kolorowego magazynu, tylko taka z krwi i kości. Czy jesteśmy na nią gotowi?

dagny-port.jpg

Dagny Agasz, Kobieta na wolności, Warszawa 2016.
Udostępnij ten post: