Brzoza

Głosem zdławionym przez rozkosz spytałam, czy wie, co mi robi. W odpowiedzi wziął mnie na ręce i zaniósł do łóżka, gdzie kochaliśmy się całą noc…

drzewo.jpg

Pierwszy raz mężczyzna pieścił moje nagie piersi przy brzozie, nad wodą. Byłam oparta o drzewo. Całowaliśmy się. Było mi bardzo przyjemnie. W pewnym momencie poczułam między nogami pulsowanie, skurcze. Miał blisko swoje udo i trochę się obawiałam, że on to poczuje. Sama nie do końca zdawałam sobie sprawę, co się ze mną dzieje i nie umiałam otwarcie mówić o tym. Dopiero po jakimś czasie bycia razem, pogłębiania intymnych doznań, zdradziłam mu swój sekret. Byliśmy parą kilka lat.
Kilkanaście lat później miałam romans z młodszym od siebie mężczyzną. Był wpatrzony we mnie, zachwycony wszystkim, co robię, o czym mówię i kim jestem. Zaprosiłam go do siebie. Napalona i wygłodniała. Siedzieliśmy, rozmawiając i patrząc na siebie. On powoli masował moją dłoń. W pewnym momencie poczułam silne skurcze w podbrzuszu. Zaskoczyło mnie to. Głosem zdławionym przez rozkosz spytałam, czy wie, co mi robi. W odpowiedzi wziął mnie na ręce i zaniósł do łóżka, gdzie kochaliśmy się całą noc i jeszcze dłużej, dopóki nie skończyły się prezerwatywy. Moje odczucia podczas masowania dłoni pozostały moim sekretem. Nie spotkaliśmy się już więcej.
Takie pierwsze nietypowe orgazmy (o których się nie mówiło, bądź niewiele) otworzyły mnie na chęć nowych, podobnych doświadczeń.
I skutecznie. Jednak dzisiaj zakończę na tym moją opowieść. Nie chcę Wam zdradzić wszystkich moich sekretów naraz.
Udostępnij ten post: