Sarita

”Zarówno w przypadku mężczyzn, jak i kobiet sprawianie sobie przyjemności jest formą praktyki. To ważne źródło samoświadomości – niezbędny warunek bycia dobrym kochankiem”.

Z książki „Manhood” Steve’a Biddulpha

Tekst pochodzi z książki „Święta seksualność. Radość tantry”, która ma 25 listopada 2013 premierę wydawniczą. Książkę można kupić m.in. w sklepie Kinky Winky<a?< b=””>.
 

Sprawianie sobie przyjemności przez kobietę

Intymne odkrywanie swojego ciała jest prawdziwie królewską drogą do spełnionego życia. Nieskrępowane odkrycia seksualne pojawiają się w intymnych momentach tego, co zwykło nazywać się masturbacją. Sprawianie sobie przyjemności brzmi łagodniej.

W idealnym świecie, kiedy dziewczynka dorasta, pozwala się jej na poznawanie własnego ciała bez wstydu czy cenzury. Dzięki temu może w naturalny sposób odkrywać na własny użytek, w odpowiednim dla siebie czasie, ruchy ciała i rodzaje dotyku dającego przyjemność, który przepełni ją rozkoszą.

Kiedy Shere Hite prowadziła badania nad kobiecą seksualnością do swoich opracowań „The Hite Report” (1976) i „The New Hite Report” (2000), odkryła, że techniki sprawiania sobie przyjemności, z których korzysta dziewczynka, kiedy jest mała, wpływają na to, jak będzie reagowała seksualnie jako dorosła kobieta. Na przykład niektóre kobiety odkrywają jako małe dziewczynki, że seksualną przyjemność sprawiają im rytmiczne ruchy w przód i w tył na zwiniętym kocu. Jako dorosłe kobiety wykorzystują ten sam rodzaj ruchu, aby dojść do orgazmu, leżąc na mężczyźnie. Z kolei inne kobiety nauczyły się sprawiać sobie przyjemność w pozycji leżącej na plecach, z rozłożonymi nogami, pieszcząc swoją łechtaczkę. Te kobiety będą potrzebowały tego rodzaju stymulacji do osiągnięcia orgazmu, kiedy będą uprawiały seks z mężczyzną. Jeszcze inne nauczyły się, że przyjemność daje im bardzo mocne ściskanie ud i stymulowanie łechtaczki poprzez wewnętrzny ucisk mięśni związanych z narządami płciowymi. Te kobiety będą potrzebowały podobnej stymulacji od kochanka.

Innymi słowy, to, jak reagujemy na seks w dorosłości, zależy w dużym stopniu od tego, jak nauczyłyśmy się reagować na przyjemne doznania jako dzieci. Jeśli jako dziecko nie miałaś fizycznej i psychicznej przestrzeni, żeby eksplorować swoje ciało, będziesz potrzebowała dać sobie tę przestrzeń, aby odzyskać prawo do przyjemności. W tym kontekście ważne jest, aby siebie nie osądzać. Niektóre kobiety myślą, że ich genitalia są brzydkie lub nieprzyjemnie pachną albo uważają, że pragnienie orgazmu jest złe, albo że powinny osiągać orgazm w inny, niż to się dzieje, sposób. Wszystkie te osądy są tak naprawdę uwarunkowaniami, które przyjęłyśmy od innych. Nie urodziliśmy się z tymi przekonaniami.

Noworodki i małe dzieci nie wstydzą się, nie mają zahamowań i nie osądzają. Pozwól sobie na odrodzenie w obszarze poszukiwań sposobów sprawiania sobie przyjemności. Niektóre kobiety mogą lubić korzystać z mechanicznych przyrządów, takich jak wibratory czy dildo. To dobry sposób, by wzbudzić w sobie ufność, że orgazm jest dla ciebie osiągalny. Jednak nie należy nadużywać żadnego z tych akcesoriów. W przeciwnym wypadku nauczymy nasze ciało konieczności korzystania z mechanicznej stymulacji w celu osiągnięcia orgazmu. Co może znacznie utrudnić łatwe i naturalne dochodzenie do orgazmu z kochankiem. Żaden człowiek nie może konkurować z maszyną, a jeśli uzależnisz się od urządzenia, wtedy może ci umknąć wiele niuansów przyjemności budzącej się w trakcie połączenia z partnerem. Jednocześnie dildo wykonane z twardego, sztywnego materiału może uszkodzić delikatną Joni. Jeśli chcesz używać dildo, dobrze jest skorzystać z czegoś naturalnego i giętkiego, na przykład obranego ze skórki organicznego ogórka (ogórek oczyszcza i odmładza Joni). Po zasmakowaniu orgazmu z wibratorem, wróć do doświadczania ludzkiego dotyku i dowiedz się, jak osiągnąć jeszcze wyższe szczyty jedynie poprzez ruch i dotyk.

Zostań cesarzową miłości

Kiedy poznasz sztukę sprawiania sobie przyjemności, zyskasz moc w akcie seksualnym z mężczyzną. Jeśli angażujesz się w akt seksualny, nie wiedząc, co wywołuje u ciebie orgazm, ale masz nadzieję, że mężczyzna wykona jakąś magiczną sztuczkę, aby cię do niego doprowadzić, stawiasz się na słabej pozycji, co zwykle powoduje, że czujesz się sfrustrowana tym, że masz takiego, a nie innego kochanka.

Znajomość swojego ciała, świadomość tego, ile czasu potrzebujesz, jaki styl lubisz i do jakiej ekstazy jesteś zdolna, uczyni z ciebie cesarzową miłości. Stare wiktoriańskie koncepcje nauczyły pokolenia kobiet, że to źle dążyć do własnej przyjemności, że „dama” po prostu dogadza mężczyźnie dla jego przyjemności. Pozwólmy sobie na pozbycie się tych przestarzałych poglądów i świętujmy ponowne przybycie cesarzowej miłości. Prawdziwa dama to kobieta w pełni ekstatyczna.

Świętuj swoją kobiecość

Umawiaj się na randki ze sobą np. na godzinę dwa razy w tygodniu. To będzie twój święty czas samoodkrywania. Upewnij się, że nikt ci w tym czasie nie będzie przeszkadzał.

Ten czas przeznaczony na osobistą eksplorację rozpocznij od udawania, że znów jesteś młodą dziewczyną. Wyobraź sobie, w jakim jesteś wieku, kiedy delikatnie pieścisz swoje nagie ciało, odkrywając je w całkowitej niewinności. Kim jestem w ciele młodej dziewczyny? Gdzie znajdują się strefy mojej przyjemności? Co daje mi rozkosz? Na tym etapie nie ma potrzeby dochodzenia do punktu kulminacyjnego. To czas przeznaczony na poznawanie.

W miarę jak kontynuujesz te spotkania, coraz bardziej dawaj upust swojej wyobraźni.

Kiedy wchodzisz w okres dojrzewania, poszukiwania mogą nabrać wyraźnie seksualnego charakteru.

Weź lusterko i przyjrzyj się z bliska swoim genitaliom. Odciągnij napletek łechtaczki i zbadaj go. Rozszerz najpierw wargi większe, potem mniejsze i przyjrzyj się pięknym fałdkom i kolorom. Zobacz wejście do pochwy, tego świętego kanału dla nowego życia, które ma się narodzić. Badaj wnętrze pochwy przy pomocy palców, wąchaj i kosztuj swojej esencji.

Napisz wiersz o swoim doświadczeniu.

Kontynuuj swoją zmysłową podróż. Nie ma potrzeby, żeby się śpieszyć. Po prostu kontynuuj swoje regularne spotkania i dodawaj nowe obszary eksploracji. Dowiedz się, ile punktów rozkoszy jest w twoim ciele. Pieść piersi, twarz, usta, uszy i odbyt. (Uważaj, żeby palca, który wkładasz do odbytu, nie wkładać potem do pochwy, może to spowodować rozprzestrzenienie się bakterii, co często prowadzi do infekcji dróg moczowych). Poznawaj całe swoje ciało jak ogród rokoszy.

Zacznij eksperymentować z różnymi pozycjami ciała. Które z nich dostarczają ci więcej zmysłowej przyjemności? Dotykaj swoich genitaliów na różne sposoby, pocierając, uciskając, głaszcząc je i pieszcząc w różnym rytmie.

Pozwól, żeby poniosła Cię fantazja. Wyobraź sobie siebie z kochankiem, jak chciałabyś poznawać swoje ciało poprzez kontakt fizyczny.

Odkrywaj w intymnej atmosferze, jaki sposób budowania napięcia przed orgazmem jest dla ciebie najodpowiedniejszy. Czy potrzebujesz stałej i rytmicznej stymulacji łechtaczki lub wzgórka Wenery? Czy sprawiają ci przyjemność różnorodne formy, od powolnego, kokieteryjnego budowania napięcia do szczytowania? Czy odczuwasz większą przyjemność, kiedy trzymasz palce wewnątrz pochwy? Doświadczasz jednego czy wielu orgazmów? Czy potrzebujesz dotykać piersi, aby zbudować erotyczne napięcie w całym ciele?

Dowiedz się, które cykle księżyca wpływają u ciebie na stany zwiększonej przyjemności.

Aby uwolnić i otworzyć umysł na doświadczanie maksymalnej przyjemności bez zahamowań, pozwól sobie na wydawanie wszelkiego rodzaju dźwięków i swobodne ruchy ciała. Spróbuj ryczeć jak lwica, śmiać się jak hiena albo śpiewać arie operowe w czasie ekstatycznego stanu orgazmu. Poddaj się całkowicie tej rzece miłości. Świętuj bycie kobietą. Zobacz w sobie boginię.

Poszerzanie gry miłosnej o sprawianie sobie przyjemności

Sprawianie sobie przyjemności w obecności kochanka jest niezwykle wzbogacającym doświadczeniem.

-Dajcie sobie czas, niech każde z was − najpierw jedno, potem drugie − położy się przed partnerką/-em i zacznie sprawiać sobie przyjemność. Pozwól, aby osoba, która patrzy, zobaczyła wszystkie niuanse dotyku i jakości rosnącej przyjemności.

-Lepiej nie rozmawiać w trakcie tej seksualnej zabawy, aby nie pozbawiać swojego doświadczenia energii.

-Kiedy czujesz, że wchodzisz w orgazm, pochwyćcie się w ramiona i dzielcie ze sobą tę piękną i intymną przestrzeń.

-Kiedy jesteście gotowi, możecie zamienić się rolami.

-Kiedy skończycie, podzielcie się wrażeniami na temat tego, czego nauczyliście się od siebie nawzajem. Pogłębi to poziom wzajemnego zrozumienia w waszej miłosnej unii.

Kiedy miałam 12 lat, moja starsza siostra powiedziała, żebym wzięła kąpiel i rozchyliła nogi pod ciepłym strumieniem wody lecącej z kranu. Kiedy ją spytałam dlaczego, tylko się uśmiechnęła i powiedziała: „Przekonasz się!”. Więc spróbowałam i doświadczyłam pierwszego orgazmu. Po tym doświadczeniu niemalże uzależniłam się od kąpieli! Kiedy zaczęłam uprawiać seks z mężczyznami, nie miałam orgazmu. Aby go osiągnąć, musiałam wziąć kąpiel!

Dopiero w wieku 17 lat, kiedy zamieszkałam w Indiach, gdzie wanny są rzadkością, zaczęłam ćwiczyć uwrażliwianie się na inne sposoby osiągania orgazmu. Aby było to możliwe, musiałam wrócić do stanu niewinności i ponownie odkryć moje ciało, jakby to było pierwszy raz. Częścią tego procesu było tak głębokie zaangażowanie, że spędziłam ze sobą miesiąc miodowy, dając sobie przyjemność przez trzy dni bez przerwy!

Dzięki temu zyskałam zwiększoną wrażliwość i przeżywanie orgazmu z mężczyznami stało się możliwe”.

-Sarita

Tekst pochodzi z książki „Święta seksualność. Radość tantry”, która ma 25 listopada 2013 premierę wydawniczą. Książkę można kupić m.in. w sklepie Kinky Winky<a?< b=””>.

Ciąg dalszy nastąpi: Sprawianie sobie przyjemności przez mężczyznę

Zobacz też: Recenzja książki „Święta seksualność” na naszym portalu

Udostępnij ten post: