Wodoodporny, ekskluzywny, drogi, ale warty swojej ceny, bo piękny i funkcjonalny! Idealna zabawka dla kapryśnych dziewczynek.

Jakiś czas temu Nat Gru pisała, że chciałaby dla swojej cipki-kapryśnicy Lexusa wśród wibratorów. Właśnie takiego Lexusa znalazłam. To Soraya (tu na stronie producenta).

Sorayę chciałam, bo była wodoodporna. Odkąd wprowadziłam się do mieszkania z wanną, chciałam zapalić sobie wszystkie świeczki (a mam ich sporo), zrobić kąpiel z pianą i zrobić to, co ponoć kobiety robią często – relaksować się w wannie.

Widziałam ją na zdjęciach i w internecie i wiedziałam, że jest wysokiej klasy wibratorem o bardzo nowoczesnym wyglądzie. Jednak do głowy mi nie przyszło, że może być taka piękna. W rzeczywistości wygląda z dwadzieścia razy atrakcyjniej niż w internecie. Gdy tylko otworzyłam pudełko, oczy mi się zaświeciły – co za cacko! Kilka godzin ładowania akumulatora? Ja przecież chcę jej używać od zaraz! Położyłam ją na stole w pokoju włączoną do ładowarki. Kiedy, wychodząc z domu, spojrzałam na stół i zobaczyłam, że się dla mnie ładuje, poczułam się bardzo dopieszczona. Pomyślałam sobie też, że gdyby ktoś teraz przyszedł i ją zobaczył, chyba miałby duży problem ze skojarzeniem tego, co właściwie zostało do tej ładowarki podłączone. Bo Soraya jest po prostu za ładna jak na wibrator. 🙂

soraya stojąca w pudełku.JPG

Budowa i zastosowanie

Zbudowana jest z trzonu z jednej strony zakończonego uchwytem-pętelką, do której wkładamy palce (dzięki temu ten wibrator świetnie się trzyma w dłoni – zarówno kobiety, jak i jej partnera/partnerki). Ma również odstającą elastyczną „odnóżkę” służącą do stymulacji łechtaczki/krocza. Tu sobie możecie ją obejrzeć w animacji. W części uchwytowej ma też „panel sterowania” – 3 przyciski służące do zmiany natężenia i trybów wibracji. Bardzo łatwo się ją obsługuje. Pokryta jest silikonem medycznym, czyli bardzo bezpiecznym i przyjaznym materiałem.

Soraya jest wibratorem łączącym przyjemność penetracji i stymulacji łechtaczki. Kobiety, które lubią coś czuć w waginie, na pewno poczują, do tego odnóżka, która służy do masażu klitoris, z pewnością idealnie ją wymasuje. Fakt, że odnóżka może sobie po prostu spoczywać na kości łonowej i przenosić wibrację na całą jej najbliższą okolicę, znaczy, że nie musisz od razu pobudzać łechtaczki, a za to dostaniesz cudowny masaż całego wzgórka łonowego (o ile włączysz w odnóżce wibracje). Jeśli chcesz wibracje poczuć wszędzie, ale niekoniecznie chcesz szybko dojść przez pobudzanie łechtaczki, położenie odnóżki tylko w jej szeroko pojmowanej okolicy świetnie się sprawdza.

Wibracje

Wibrator ma 8 trybów wibracji. Co najważniejsze – część główna (trzon) i odnóżka mogą wibrować osobno, tzn., że możesz sobie zafundować wibracje tylko łechtaczki lub tylko waginy. Odnóżka jest miękka i giętka (trzon sztywny). Można ją śmiało powyginać.

lelo-soraya-agitom-tomasz-lagodzinski.jpg

Dostępna jest w trzech kolorach. Ja zdecydowanie polecam róż!

Kombinowanie z trybami (szczególnie, że mamy dwa wibrujące „odgałęzienia” wibratora, to niezła zabawa! Polecam szczególnie w wannie pełnej gorącej wody po długim dniu pracy. 🙂

Użytkowanie

Sprawdza się świetnie, także jako dildo, gdy jest wyłączona. Ze względu na piękny wygląd od razu przypadła mi do gustu. Jakoś tak jest, że gdy coś jest ładne, to po prostu chce się tego używać… Mój partner też ją docenił. Jest bardzo poręczna, łatwo się myje. Dzięki jej wielkości, można dotrzeć do każdego zakątka waginy. Jej wibracje są naprawdę mocne, chociaż nie jest zbyt głośna, raczej dość cicha (oczywiście nie na najwyższych obrotach). Jednoczesna stymulacja pochwy i łechtaczki może wysłać na orbitę. 🙂

Dodatki

Soraya, jak każdy gadżet Lelo, zapakowana jest w gustowne czarne pudełko, w którym znajdziecie także ładowarkę, saszetkę żelu, instrukcję obsługi i satynowy woreczek do przechowywania wibratora. Co ciekawe – cały wibrator pokryty jest silikonem, dlatego też na początku trudno znaleźć dziurkę, do której wkłada się końcówkę ładowarki. Otóż żadnej odsłoniętej dziurki nie znajdziecie – nawet ona jest pokryta silikonem. A ładowarkę podłącza się przez silikon w zagłębienie na trzonie wibratora. Chwilę mi zajęło, zanim to odkryłam. 🙂

W pudełku znajdziecie też broszkę. (To ten mały połyskujący obiekt na zdjęciu u góry.)

Plusy: zachęcający wygląd, mocne wibracje w 8 trybach (przy czym mogą wibrować obie części: waginalna i łechtaczkowa, lub tylko jedna z nich), wodoodporność, poręczny uchwyt, miły dotyk i gładkość, idealne wykonanie – żadnych nierówności, wyczuwalnych spojeń, łatwość czyszczenia, dobre opakowanie + przydatne etui, bezpieczny dla zdrowia i środowiska (silikon medyczny), cichy.

Minusy: dla niektórych – cena. Poza tym – brak!

Dane techniczne:

  • Wymiary – 220 x 69 x 44mm
  • Waga – 155 gram
  • Baterie – Lit-Ion 500mAh 3.7 V
  • Ładowanie – 2 h
  • Czas użytkowania – do 4 godzin
  • Uśpienie – do 90 dni
  • Tworzywa – PC-ABS / silikon bezpieczny dla ciała

Soraya jest częścią linii Insygnia. Tu sobie możecie obejrzeć i ją i pozostałe – równie eleganckie.

Udostępnij ten post: