wibrator

Jestem wzruszona. Poruszona. Szczęśliwa i radosna. Kocham moją pracę i kocham Seksualność Kobiet. A co mnie nakłania do takich wyznań i dlaczego czuję euforię? Ano dlatego, że w ostatnim czasie dostałam od Was tyle cudownych, pięknych, ujmujących, rozczulających, potężnych i jeszcze raz – pięknych! – artykułów, że serce rośnie, dusza śpiewa i chce mi się żyć! 🙂

Lucyna

Pierwszą zabawką, jaką pamiętam, były kuleczki do chłodzenia napojów. Może miałam z osiem lat, gdy zauważyłam, że to ciekawe. Tylko dziecko mogło wpaść na pomysł, że ta plastikowa kulka z zamrożonym płynem w środku, może stanowić źródło wspaniałych doznań.

Nie za górami, a całkiem niedaleko, mieszkała nie w pałacu, a w kamienicy, piękna Księżniczka. Księżniczka miała narzeczonego – Księcia oczywiście. Bohaterka bajki wybierała się na wieczór panieński do pałacu obok i przyszłej pannie młodej kupiła prezent – seksowną bieliznę. Ale do zakupu przez Internet dostała gratis – mały, tani, znany wszystkim wibrator. „Chiński badziew”- pomyślała Księżniczka i rzuciła pudełeczko z zabawką na dno szuflady.

Justyna

A teraz… miałam 33 lata i byłam dziewicą. Dzie-wi-cą! Tylko w przeciwieństwie do Maryi nie miałam dziecka, w żaden cudowny sposób nie zostałam matką. Tęskniłam do miłości i do macierzyństwa. Ale na drodze stała ta moja wada, skaza.

Sheila

W przeciągu ostatnich, powiedzmy, dwóch stuleci poglądy na kobiecą masturbację zmieniały się diametralnie. Kiedy dziś pisze się o niej, podkreśla się często jej „edukacyjny” charakter. To dzięki masturbacji młoda dziewczyna poznaje swoje ciało, uczy się sprawiania sobie rozkoszy, co stanowi podstawę do osiągania później orgazmu w kontaktach z partnerem. Jak miałaby nauczyć partnera, czego jej ciało potrzebuje, skoro sama wcześniej tego nie odkryła?

Tiani miała mnie powalić na kolana. Wzorowana na hicie dla par We Vibe, dostępna w pięknych kolorach i z pilocikiem, pokryta gładkim silikonem medycznym uśmiechała się do mnie kusząco. Czy mógłby mi się nie spodobać tak śliczny i prorodzinny gadżet?

Profesor David Ley z Kanady znalazł ostatnio sposób na wyleczenie złamanego głos artystów- śpiewaków. Dlaczego piszemy o tym na portalu dotyczącym seksualności? Bo owa technika ma wiele wspólnego z gadżetami służącymi nam do przyjemności, które mogą też leczyć… także struny głosowe. 

Goniutek

Nie widziałam Roberta przez dwa tygodnie. Był w Berlinie, w delegacji – pozyskiwał klientów dla swojej firmy. Napisał wczoraj wieczorem, że spisał się dobrze i wraca już do domu. Umówiliśmy się, że następnego wieczora zjemy powitalną kolację.

Anja

Jako że miała to być moja pierwsza tego typu zabawka w życiu, czas oczekiwania niesamowicie mi się dłużył. Szczerze mówiąc, obok zaciekawienia, towarzyszyły mi też pewne obawy – nie byłam pewna, czy potrafię się bawić takim „sprzętem” (okazało się, że jednak potrafię).

Jane 125

W ostatnim czasie natknęłam się na sporo wzmianek na temat zabawek erotycznych i ich znaczenia w życiu seksualnym Polaków. Temat bardzo mnie zaintrygował, tym bardziej, że sama znajduję się w grupie ciekawskich. Zaczęłam rozpytywać wśród przyjaciółek i koleżanek, bo wiadomo, że kobiecie z kobietą jakby łatwiej o ”takich” sprawach rozmawiać.

Niedawno na rynku pojawił się nowy produkt jednej z moich ulubionych firm produkujących zabawki erotyczne dla kobiet – Lelo. Tym razem wypuścili masażer do ciała o nieco mniej erotycznym przeznaczeniu, ale dający wiele przyjemności. Jest to smart wand, którą sobie nazwałam magiczną różdżką. Ma dużą moc i duże możliwości.

Jest mały, biały (właściwie to w kolorze kości słoniowej), kanelowany do 2/3 wysokości niczym kolumna w porządku jońskim. Działa na jedną baterię-paluszek. Kosztował 20zł i ta cena to jedna z jego niewielu zalet. W połączeniu z faktem, że plastik może być bardzo niedobry dla zdrowia – nie polecam Wam go do długotrwałego użytku.

Ania

Kiedy moja Siostra usłyszała, jaki prezent szykuję dla niej na święta, w słuchawce zapadła ciężka cisza. Niecierpliwie czekałam na reakcję, ale jej milczenie przedłużało się niemiłosiernie. Więc zaczęłam opowiadać, że jest śliczny, drobny, kolorowy i pachnący. W przypływie desperacji użyłam nawet słowa dizajnerski. „I co? I jak!?” pytałam, więc wreszcie wydusiła z siebie „no wiesz…”. Wydawała się nie tyle zmieszana, co zagniewana.

Greczynki (i Grecy) mieli olisbos. Rzymianki (i Rzymianie) mieli diletto. W Staropolsce niepodzielnie panował godmisz. Chinki, Japonki, Egipcjanki… też coś miały, ale nazwy tychże powylatywały mi z głowy. Zresztą, nazwa nie tak ważna, ważne jest to, że wszelkiego rodzaju zabawki erotyczne nie są wynalazkiem XX wieku.

Nat Gru

O „nietwarzowym” wibratorze (i nie tylko)

Wyobraź sobie taką sytuację – twój partner (kilkakrotnie uprzedzany o obecności w twoim domu „takiego” sprzętu) staje oko w oko z potworem-wibratorem. I co? I czuje się… oszukany.

redakcja

Czytelniczki i Czytelnicy, jedna z najbardziej prokobiecych firm produkujących gadżety erotyczne właśnie wypuszcza na rynek nowości, m.in. Lylę – wibrujące jajeczko z pilotem. Ten gadżet może stać się Waszą własnością, jeśli weźmiecie udział w konkursie.

Marzena Skrzesiewicz

Drogie Panie! Zacznijmy od tego, że wibrator to nie namiastka mężczyzny! Mężczyzna w łóżku daje nam coś więcej – czułość, poczucie bezpieczeństwa, wzajemne ciepło, słodkie wyznania. Wibrator służy do dawania sobie samej seksualnej przyjemności oraz odkrywania tego, jak można nas pieścić.

Zakupy w sex shopach kojarzą się zazwyczaj z lekkim wyuzdaniem – no, może nie wam, drogie Czytelniczki (i Czytelnicy), bo wy jesteście wyzwolone, oświecone i w ogóle – światowe damy, ale same przyznacie, że jeszcze coś w nas z takiego myślenia zostało.

Nina Wiśniewska

Wyzwolone – niby takie jesteśmy.
No dobrze, nie wszystkie – ale coraz więcej młodych kobiet tak o sobie myśli. Czy łatwiej być wyzwoloną mając 26 lat, czy 36? A może już szesnastolatki za takie się uważają?