Nie wyglądam, jak idealna, seksowna kobieta według mediów i magazynów mody, a w Sylwestra tego roku przeżyłam seks, o jakim nawet nie śniłam.

fajerwerki.jpg

Mam 37 lat, żyłam 11 lat w toksycznym związku, jestem rok po rozstaniu z mężem, mam 9-letnie dziecko, ostatnio sporo przytyłam, nie wyglądam jak idealna, seksowna kobieta według mediów i magazynów mody, a w Sylwestra tego roku przeżyłam seks, o jakim nawet nie śniłam.
Kiedyś byłam piękna, szczupła, młoda i… nieszczęśliwa. Seks z powinności, obowiązki przysłaniały przyjemności. Z mężem nie rozmawiałam o seksie, złościłam się, jak pytał, czy miałam orgazm, bo ja najzwyczajniej w świecie nie wiedziałam, czy to był orgazm, teraz wiem, że nie był.
Rok 2016 był dla mnie  rokiem pierwszych orgazmów ciała, orgazmów energetycznych, pierwszej w życiu ejakulacji…
Sylwestra postanowiliśmy spędzić sami z moim kochankiem, z którym odkrywamy swoją seksualność od paru miesięcy. To był najlepszy seks, jaki miałam w życiu! Kochaliśmy się godziny, skończyliśmy w uścisku miłości nad ranem. Wiem, że sekretem tego cudownego doświadczenia było to, że ja po prostu puściłam, pozwoliłam sobie i oddałam się przyjemności w całkowitym zapomnieniu.

orgazm-fajerwerki.jpg

Wyłączyłam przekonania, obawy, jak ja wyglądam, jakie dźwięki wydaję, czy nie zachowuje się śmiesznie – i dzięki temu było po prostu cudownie, cudownie bo prawdziwie. Przeżywałam orgazm za orgazmem, moje ciało przeszywały energetyczne dreszcze a przy tym miałam ejakulację za ejakulacją. Rano obudziłam się w ramionach ukochanego, a moje wycieńczone, ale szczęśliwe ciało, wciąż wibrowało w rozkoszy.
Ta droga usłana przyjemnością dopiero się zaczęła. Pragnę ciągle poznawać siebie i odkrywać niezmierzone ścieżki swojej seksualności, czuje się piękna i młoda, jak nigdy i teraz wiem na pewno, że na rozkosz i przyjemność nigdy nie jest za późno, a odkąd mocno ładuję się przyjemnością, karmiąc wszystkie swoje zmysły, głośno nazwałam cel, do którego pragnę dążyć:
nieograniczona przyjemność i rozkosz na każdej płaszczyźnie mojego życia. 
Przyjemność i rozkosz dające mi motywacje, sens i energię życiową.
Udostępnij ten post: