Bogini Aga

Nadszedł czas, by zrozumieć siebie jako kobietę. Zawsze u mnie było z tym coś nie tak. Przyczyn szukałam wszędzie. Praca z wewnętrznym dzieckiem i integracją własnych cieni doprowadziła mnie wreszcie do artykułu o traumach związanych z pierwszym krwawieniem.

Wszystkie światełka kontrolne natychmiast się zaświeciły. Wiedziałam, że tam trzeba szukać i wreszcie pokochać siebie totalnie zakrwawioną, poplamioną, zawstydzoną i nienawidzącą tego, co się stało ze mną.

bogini-krol.jpg

Ukochanie siebie w tym przyniosło niewyobrażalne efekty.
Natychmiast wręcz po uwielbieniu siebie jako kobiety miałam serię wydarzeń potwierdzających zmiany, które zaszły we mnie. Oto jedno z nich.
Jadąc busem do pracy za granicę, usiadłam przy oknie. Czułam się jak prawdziwa Bogini. Dla potwierdzenia mojego stanu widziałam wzrok zachwyconych mną mężczyzn. Cudownie to wpływało na moje samopoczucie. Podczas podróży kierowcy zmieniali się. Kiedy nastąpiła kolejna zmiana, przystojny młody kierowca usiadł obok mnie.
Nagle moje ciało przeszedł dreszcz rozkoszy, niespotykany dotąd. On miał ramię tak blisko mojego, że mogłam odczuwać iskrzenie pomiędzy nami. Było to bardzo intensywne. W głowie miałam myśl, że pragnę, aby mnie dotykał. I strach że to zrobi, a jednocześnie lęk, że tego nie zrobi. Dreszcze na całym ciele, w wyniku których wyciągnęłam kocyk.
Wtedy On mówi: zimno Ci? I otula mnie kocykiem, dotykając mojej ręki. Bosko! Nie chę by ją zabierał i … nie zabiera. Dotyka mnie. Zaczyna poruszać palcami po mojej skórze.
Tak mocno to czuję, jestem bardzo podniecona. On też. Mówię mu do ucha, że uwielbiam się całować. Wtedy On zaczyna mnie całować.
Ach! Usta ma magiczne. Całujemy się bardzo namiętnie, pomimo obecności w busie innych osób. To fascynujące. Jestem cała mora z podniecenia.
Dotykam Jego krocza. On we wzwodzie twardy jak skała. Rozpinam mu spodnie. Jest taaaki piękny.
W busie da się wyczuć zapach seksu i namiętności. Jest pięknie, całujemy się i pieścimy. Świat na zewnątrz nie istnieje.
Przeżywam cudowny orgazm. On szepcze mi do ucha, że chce odwieźć mnie do domu i zostać. Zgadzam się. Gdy późną nocą docieramy na miejsce, moja kobiecość pragnie Jego męskości bardzo.
On uwielbia mnie i moje ciało w każdym aspekcie. Piękny i bardzo namiętny seks jest nasycony zachwytem nade mną. Jestem jego Boginią! Wiem to i czuję.
On dba o to bym czuła się całkowicie spełniona.
Jego spełnienie następuje w mych rozgrzanych ustach.
Boski malinowy smak.
I tak został Malinowym Królem… przy Swej Bogini.

bogini-malinowy-krol.jpg

W rozmowie z Nim dowiaduję się, że też czuł to iskrzenie…
To moc obudzonej Bogini.
Artykuł ukazał się w ramach naszej zabawy – Seks i szczerość. Ty też możesz wziąć w niej udział! Kliknij tutaj!

Redakcja
Portalem opiekują się Voca Ilnicka i Tomira Wojna. Do pisania artykułów, podsyłania ciekawych tekstów, publikowania zapraszamy wszystkie chętne i chętnych.:) Razem możemy więcej.
Udostępnij ten post: