Już widzę te komentarze na fejsie, że nie rozmiar a finezja się liczą. A tymczasem dostaję wiadomości od kobiet, które mają gęsią skórkę, gdy widzą mężczyznę o dużym przyrodzeniu… więc to nie do końca tak, że rozmiar nie ma znaczenia, ale zupełnie nie w tę stronę…

I właśnie teraz piszę do Ciebie z prośbą, kobieto jedna z drugą, jeśli miałaś lub masz hojnie obdarzonego przez naturę mężczyznę (używacie prezerwatyw? jeśli tak, to  jakiej firmy i w jakim rozmiarze?), to proszę, podziel się swoim doświadczeniem i powiedz mi, czy to tylko strach ma wielkie oczy, czy faktycznie ciężko bywa z seksem? Abym mogła to przekazać dalej…

Mądrość ludowa zna powiedzenie, że jak się popieści, to się zmieści, ale ja wolę od ludowej mądrości żywe kobiece doświadczenie. Słyszałam od różnych kobiet, że boją się kochać z mężczyzną z dużym penisem, że skreślają niektórych konkurentów, że nie wiedzą, co robić w takiej sytuacji itp. Moje doświadczenie mówi, że faktycznie, jak się popieści, to się zmieści, ale to tylko moje jednostkowe doświadczenie, chociaż przyznaję, że czasem się trzeba napieścić, ach napieścić, ale bardzo jest to rozkoszne zajęcie.

Cudownie jest, gdy seks jest radością, przyjemnością i przepływem miłości i gdy wymiary przyrodzenia partnera seksualnego nie wywołują lęku i obaw u partnerki, więc pytam Cię tak wprost i bez ogródek: jak to było u Ciebie? Oraz apeluję: powiedz mi to. Niech ta wiedza dająca pokrzepienie serc i odprężenie wagin idzie w świat.

Udostępnij ten post: