Najwyższy czas ogłosić zawieszenie broni w wojnie przeciwko włosom łonowym, i pozwolić im pozostać tam, gdzie ich miejsce.

Lekarka zaapelowała o zakończenie jednego z modowych trendów ostatniej dekady, który można zauważyć w eksplozji salonów piękności oferujących woskowanie bikini, laserowe usuwanie owłosienia i ”vajazzling” – dekorowanie genitaliów klejnocikami.

Emily Gibson, lekarka rodzinna i szefowa uczelnianego centrum zdrowia, wzywa do zakończenia „wojny z włosami łonowymi”, twierdząc że zwiększa ona zagrożenie infekcjami i chorobami przenoszonymi drogą płciową wśród młodych ludzi.

„Ilość czasu, energii, pieniędzy i emocji, które obie płcie poświęcają na wygnanie włosów z okolic genitaliów, jest astronomiczna” – mówi Gibson.

Rynek usuwania owłosienia szacuje się na wartość 2,1 miliardów dolarów w USA w roku 2011, i podobną sumę w Wielkiej Brytanii. Ten trend wziął się – jak sugeruje – z popularności bikini i stringów, a także „niektórych bezwłosych aktorów i aktorek, oraz źle pojmowanej próby utrzymania higieny czy bycia bardziej atrakcyjnym dla partnera/ki”.

Jako dyrektor centrum zdrowia w Western University w stanie Waszyngton widziała konsekwencje takich zachowań. „Usuwanie owłosienia łonowego w naturalny sposób podrażnia i wywołuje zapalenia mieszków włosowych, pozostawiając mikroskopijne otwarte rany. Żeby pozostać ‚gładkim’, konieczne są częste zabiegi usuwania owłosienia, co powoduje regularne podrażnienia golonych czy woskowanych obszarów. Kiedy połączymy to z ciepłym, wilgotnym środowiskiem genitaliów, zauważymy że uzyskujemy doskonałe warunki rozwoju dla jednych z najgorszych bakteriowych patogenów” – napisała na poważanym medycznym amerykańskim portalu KevinMD.com.

Chirurdzy zwykli byli golić te obszary ciała, gdy mieli przeprowadzić operację – wychodząc z błędnego założenia, że to redukowało ryzyko infekcji miejsc operowanych. W tej chwili oficjalne zalecenie mówi, by pozostawiać włosy nienaruszone, jeśli nie przeszkadzają w przeprowadzanej procedurze.

Według doktor Gibson niezależnie od metody używanej przeciwko włosom łosowym – maszynek do golenia, elektrycznych golarek, pęsetek, woskowania, depilatorów, elektrolizy – „włosy, jak trawa, zawsze odrastają i w końcowym rozrachunku i tak wygrywają”.

W jej praktyce lekarskiej często natrafia na pacjentów z wypryskami i wrzodami na genitaliach, spowodowanymi goleniem, jak również z cellulitis, infekcjami moszny, warg sromowych czy penisa z powodu golenia lub uprawiania seksu z osobą zarażoną.

Zwiększone ryzyko dotyczy również opryszczki i półpaśca, ze względu na „mikroskopijne rany wystawione na kontakt z wirusem przenoszonym w ustach albo na genitaliach”.

„Logicznym jest, że w grę wchodzi również podwyższona podatność na rozpowszechnianie innych chorób przenoszonych drogą płciową”, mówi Gibson.

„Włosy łonowe mają swój cel, zapewniając amortyzację przeciwko tarciu, które może spowodować otarcia i rany, oraz ochronę przeciw bakteriom. Są widocznym znakiem dojrzewających hormonów, i z pewnością nie są niczym wstydliwym lub krępującym”.

„Najwyższy czas ogłosić zawieszenie broni w wojnie przeciwko włosom łonowym, i pozwolić im pozostać tam, gdzie ich miejsce”.

Doktor Bav Shergill, konsultujący dermatolog w Brighton and Sussex University Hospital Trust, mówi: „Zgadzam się, że niektóre z metod usuwania włosów łonowych mogą prowadzić do uszkodzenia skóry, jak również zwiększonego ryzyka infekcji. Laserowe usuwanie owłosienia łonowego jest bezpieczne, o ile przeprowadza je osoba wykwalifikowana”. Nagość genitaliów „jest pewną modą wśród niektórych grup, i może przeminąć, kiedy ludzie zmęczą się wielkością wymaganego do tego wysiłku”.

Nina Goad z Brytyjskiego Stowarzyszenia Dermatologów mówi: „Różne formy usuwania owłosienia obciążone są różnego rodzaju ryzykiem. W złych rękach laserowe usuwanie owłosienia może zakończyć się popoparzeniowym przebarwieniem skóry – dzieje się tak, kiedy skóra zostaje ‚nadpalona’ i w efekcie na trwałe zmienia kolor. Skórę można nawet spalić, jeśli laser nie jest używany właściwie. Z tego powodu zalecamy korzystanie z takich zabiegów tylko u wykwalifikowanego dermatologa.

Jakiekolwiek uszkodzenie skóry, czy to przez golenie, czy woskowanie, może zwiększać zagrożenie infekcji bakteryjnej albo wirusowej, chociaż ogólnie rzecz biorąc nie jest to duże ryzyko. Znacznie częstsze są problemy w rodzaju wrośniętych włosów, które mogą się zainfekować”.


Źródło: The Independent

Jeremy Laurance, tłum. Zuzanna Walkosz

Udostępnij ten post: