Dildo to seksualium znane od wielu, wielu wieków. W muzeach erotycznych czasem można zobaczyć dilda drewniane bądź kamienne, z czasów, gdy nie było jeszcze ani telefonów komórkowych, ani religii chrześcijańskiej. Można więc powiedzieć, że używając dilda po prostu kontynuujemy starożytne tradycje.

Dildo Ella, które chcę tutaj opisać, to jedno z prostszych, jakie można dostać na rynku – a jego prostota jest jednocześnie wielką zaletą. Zostało wyprodukowane przez szwedzką firmę Lelo, która zajmuje się wytwarzaniem zabawek erotycznych z górnej półki.

Po co dildo?

Wiele osób zabawki erotyczne utożsamia tylko z zabawą, zabawą we dwoje i tylko z tym, co wibruje. To, co wibruje, zadowala łatwo. Oczywiście, są osoby, które właśnie mocnego wibratora będą potrzebować w określonych sytuacjach (np. gdy mają słabe czucie, mają ochotę na szybki orgazm itp.), ale nie tylko te wibrujące rzeczy potrafią dostarczyć przyjemności.

Zabawa z dildami jest o tyle ciekawa, że potrzeba do nich wyobraźni. Można powiedzieć, że wibrator jest jak film – szybko wciąga, daje intensywną satysfakcję. Natomiast dildo jest bardziej jak książka – trzeba się wczuć, trzeba się wsłuchać w swoje ciało, potrzeby, fantazje i wtedy dildo może dać dużo przyjemności. To, że przyjemność nie jest natychmiastowa i czasem – niespodziewana – sprawia, że mamy też czas dla siebie. Żeby naprawdę siebie poczuć, żeby zauważyć, jak reagujemy i w ogóle – jak czujemy się z własną seksualnością, nawet gdy jesteśmy w tej erotycznej sytuacji same. Tutaj dochodzimy do takiego aspektu seksu, kiedy nie jest on tylko zabawą, ale także i poznawaniem siebie. Czy dildo może być kluczem do samopoznania? Nie wiem. Ale być może dla niektórych może się nim stać.

Ella-Black-1240x1240-small3.jpg

Zalety dilda z silikonu

W różnych sklepach kupić możemy dilda szklane, silikonowe, kamienne, metalowe (np. ze stali chirurgicznej), jest ich naprawdę wiele. Są oczywiście też tanie dilda z byle materiałów, które mogą zawierać szkodliwe związki chemiczne (dlatego warto czytać etykietki i skład chemiczny produktów, które potem będą miały kontakt z najintymniejszymi częściami naszego ciała) – te odradzam. Lepiej chwilę pooszczędzać, żeby kupić sobie dildo za 130 – 150 zł (tyle mniej więcej kosztuje to recenzowane), niż brać pierwsze lepsze, które ma nieprzyjemny zapach gumy, jest niestarannie wykonane i może zadrapać albo też spowodować wysypkę).

Dilda silikonowe mogą mieć różną twardość i elastyczność. Ella jest dildem raczej mniej elastycznym (np. w porównaniu z Mr. Pink czy innymi dildami firmy Fun Factory), dzięki temu lepiej można je kontrolować, bo nie odgina się nam w dłoni przy małym nacisku. Ale nie jest tak sztywne jak dildo z kamienia czy szkła, które nie odgina się w ogóle. Moim zdaniem – jej niewielka elastyczność jest idealna.

Ella jest wykonana z raczej śliskiego niż matowego silikonu, jest przyjemna w dotyku i nie pachnie gumą. Ponieważ materiał, z którego została wykonana, jest dość śliski, nie trzeba z nią używać całych litrów nawilżaczy i też nie jest przedmiotem, do którego czepiają się wszystkie okoliczne paprochy (jak w przypadku wielu gadżetów z matowego silikonu).

Najważniejszą zaletą silikonu jest dla mnie jego temperatura. Dilda kamienne, metalowe czy szklane bywają piękne niczym dzieła sztuki, ale również są zimne. Niektóre osoby bardzo lubią zmysłowy zimny dotyk, ale ja do nich nie należę. Dlatego też cenię sobie zabawkę, którą po prostu można wyjąć z szafki i użyć, bez uprzedniego grzania jej w misce z gorącą wodą.

lelo-ella.jpg

Wykonanie, wymiary, akcesoria

Wykonanie Elli jest bardzo staranne. Nie ma żadnych wyczuwalnych spojeń ani żadnych ukrytych wad. 🙂 Ella jest dildem przeznaczonym do stymulacji strefy G, ale nie tylko w tym się sprawdza – chociaż jej odpowiednia twardość i spłaszczona główka świetnie się do tego nadają, to dildo nie „odskakuje”.

Wymiary: 195 x 50 x 30 mm

Waga: 111 gramów

Dildo zapakowane jest w ozdobne pudełko, w środku znajdziemy m.in. satynowe etui na dildo oraz saszetkę z żelem nawilżającym.

Ella ma także swoją replikę ze złota – Olgę. Olga kosztuje około 12 tys. złotych i chyba każdej z nas pozwoli się poczuć kapryśną królewną, która musi mieć swoje złote zabawki!

Dildo Ella możesz kupić m.in tutaj w sklepie Kinky Winky.

Udostępnij ten post: