Niektóre z nas czytają wiersze, może nawet w szkole czytały te wiersze, które zrobiły na nich największe wrażenie. Może nie do końća erotyki, ale na pewno wiersze przemawiające do nas i powtarzane w głowie w zupełnie nieoczekiwanych chwilach. 

139967_rosenbook.jpgDzisiaj w ramach cyklu Literatura, która nas ukształtowała trzy wiersze poetów mężczyzn. Oto one, miłego czytania…

Jedna noc

Julian Przyboś

Ten dzień — nie kończył się i dłużył, nieruchomo wisząc,
aż promienniej,
strzeliściej się rozwiał!…

Zmrok gwałtowniej pierwsze gwiazdy wyrajał!
Świtała
twoja złotogłowa.

Za oknem, rozpachnionym podłażącą parną ziemią,
liściastym, obłokowym szumem świat ościenny
przepłynął —
pokój głębią, jak burza ulewą, odelgnął!

Rzut twych w mroku zapalonych ramion
z sukni twoją nagłą nagość
wypłomienił!

W rozłęk biódr, w wilgną różę, rozpękłą od zewnątrz,
moim pędem, nabrzmiałym i tkliwym, do dna twego ciała,
do dreszczu wynikłego z nas, jak piorun z chwili,
zwarciej, głębiej, potężniej,
tkliwiej,
do zachwytu tchu!… Gdy spadła
ta
jedna noc więcej tysiąc!

***

Miłość
Andrzej Bursa

Tylko rób tak, żeby nie było dziecka
Tylko rób tak, żeby nie było dziecka

To nie istniejące niemowlę
Jest oczkiem w głowie naszej miłości
Kupujemy mu wyprawki w aptekach
I w sklepikach z tytoniem
Tudzież pocztówki z perspektywą na góry i jeziora
W ogóle dbamy o niego bardziej niż jakby istniało ale mimo to
… aaa
płacze nam ciągle i histeryzuje
wtedy trzeba mu opowiedzieć historyjkę
o precyzyjnych szczypcach
których dotknięcie nic nie boli
i nie zostawia śladu
wtedy się uspokaja
nie na długo
niestety.

***

Ballada obsceniczna
Rafał Wojaczek

Panu Witoldowi Niedźwieckiemu

Czarna i czerni wierna ta gwiazda włochata
Piżmowym światłem Solą jest mu w oku węchu
Słony kręgosłup bólu gdy zwinięty w embrion
Językiem wejścia maca

Perszeron pożądania rozdęty przez głodne
Mleko kopytem bije Lecz nagle się waha
Zdjęty w siodle mądrością i już z konia zsiada
Bohater co był koniem

Ślepa różdżka instynktu powoduje koniem
Kiedy ogon kurz z rynku Brukseli już zmiata
Tknięta bezmyślną wargą pożądania gwiazda
Już zaczyna różowieć

I nagle grząska róża pół konia pochłania
A bohater zażywa szczęścia gdy spokojny
Może – już od wnoszenia próśb do męstwa wolny
Siąść Belgii na kolanach

1968

Udostępnij ten post: