Daj mi to albo odsprzedaj!
Kocham to i ci nie oddam!
Muszę to mieć!

O co tyle krzyku?

Oczywiście – o duuuużo przyjemności.

Tantra_lelo.jpg

Czy masz wrodzoną tendencję do głaskania i muskania swojego ciała?

Czy instynktownie przez godzinę gładzisz swoje ramiona albo uda? A brzuch? A dekolt?

Czy chce Ci się pieścić samą_ego siebie? Choćby przez kwadrans? Dać sobie kwadrans przyjemności?

Często tak bardzo chcemy dotyku i przyjemności od kogoś. Oczywiście, dostać od kogoś jest bardzo miło! Ale przyjemność jest równie przyjemna, gdy dajemy ją same_i sobie!

Nie wierzysz?

Sięgnij po tantrę. 😛

Nie wiem, dlaczego tę małą miotełkę z piórek Lelo nazwało tantrą. Ale to nazwa dość trafiona. Koleżanki, w których ręce trafiała ta głaskotka, zakochiwały się w niej od pierwszego wejrzenia i za nic nie chciały jej oddać! Bo jeszcze musiały wygłaskać swoje nogi. Albo brzuchy. Albo piersi. Albo dłonie.

A na ich twarzach widoczny był wyraz absolutnego rozpłynięcia.

Też masz ochotę na tantrę? 🙂

Całe ciało ma ochotę więcej

Mówi się, że dotyk wyraża miłość. Często możemy to poczuć, gdy przytula nas ktoś bliski, gdy bierze nas za rękę, aby dodać otuchy lub głaszcze po twarzy, wyrażając czułość i życzliwość. Matki zachwycają się każdym milimetrem ciała swoich dzieci, a kochankowie wzajemnie swoimi. Jeśli kochamy siebie, to co stoi na przeszkodzie, aby własne ciało dotykać z miłością i czułością? I nie musi być to wcale dotyk od razu erotyczny (chociaż może!). Każdy delikatny czy intensywny dotyk może być przyjemny. Możesz tego doświadczyć, gdy myjesz się pod prysznicem. Jak to robisz? Szybko i szorstko, czy czule i z uwagą? Jak obmywasz własne ciało, a jak ciało ukochanej osoby? Czy Ty sam_a jesteś dla siebie ukochaną_nym? A jeśli nie – to czy możesz nią lub nim zostać i dawać sobie przyjemność?

Testując lelową głaskotkę na potrzeby tego artykułu, wymiziałam nią całe ciało. I znów mi się przypomniało, że całe ciało chce przyjemności. Każda jego część. Nie wiem, dlaczego w seksie tak często skupiamy się na tylko niewielkim obszarze. Czasem robi się z tego schemat, rutyna. Usta, piersi, łechtaczka.

Może… spróbuj pomasować sobie uszy. Palcami. Powoli, centymetr po centymetrze. Każdy najdrobniejszy kawałek ucha odpowiada ponoć za jakiś inny organ – jaki – nie wiem. Ale wiem, że niektóre osoby dotykanie uszu przenosi do Krainy Rozkoszy. A teraz piórkami tantry przeciągnij delikatnie i powoli za uchem. Po karku. Na linii włosów. Gdy sama dotykam się piórkami na linii włosów – od razu mam dreszcze. Tak samo jest, gdy dotykam się po wewnętrznej stronie ud – ale tylko piórkami, dłonie nie dają mi takiego efektu.

Mam pretekst

Nie wiem, ile z Was codziennie się dotyka. Z miłością. Z troską. Aby przekazać sobie miłość a ciału uwagę. Erotycznie, ekstatycznie. Seksualnie i zmysłowo. Czule i serdecznie. Ale wiem, że warto. Ciało to lubi. Chce więcej. Ja chcę więcej. I co najlepsze – sama mogę to sobie dać. 🙂

Tantra_czerwona.jpgtantra-z-pior.jpg

Dla pieprzyku jeszcze dopiszę, że owa miotełka na stronie jej wytwórcy, czyli Lelo, umieszczona została w dziale BDSM. 🙂

Redakcja
Portalem opiekują się Voca Ilnicka i Tomira Wojna. Do pisania artykułów, podsyłania ciekawych tekstów, publikowania zapraszamy wszystkie chętne i chętnych.:) Razem możemy więcej.
Udostępnij ten post: