seksualność

Wracam i donoszę, że w końcu miałam powód do świętowania. W piątek w moim salonie zgromadziło się kilka osób, które przez ostatnie lata i tygodnie wspierały mnie na duchu przy pisaniu książki, bo dostałam próbny wydruk i z tej okazji była impreza z tortem. Więcej

W tej starej wersji piosenka była zabawna, była też wyzwaniem dla każdej aktorki, którą ją śpiewała, bo tekst był wielkim językołamaczem (być może niektórzy, śpiewając ją w wolnych chwilach, ćwiczyli giętkość języka do seksu oralnego). Była też idealnym przykładem rozdzielenia miłości i seksu, duchowości i seksu tak typowym w mieszczańskiej rzeczywistości. Więcej

W zasadzie nie powinnam pisać o Watykanie. Bo niby co obchodzą mnie głoszone przez nich normy moralne i skrajna niechęć do seksualności? Można powiedzieć, że to ich wewnętrzna, katolicka sprawa. Chcą żyć w celibacie, brzydzić się osobami LGBT+ oraz potępiać prawa reprodukcyjne, czyli m.in. prawo do antykoncepcji i aborcji? – no to niech sobie potępiają, przecież nie jestem katoliczką, mnie to nie dotyczy. A jednak czuję się w obowiązku napisać o Watykanie i jego pracownikach, bo oni od stuleci uzurpują sobie prawo do wchodzenia z butami w życie seksualne innych i do ustanawiania podobno moralnych standardów zdrowej seksualności. Więcej

1 Komentarz  Like

Jeśli opanowałaś mówienie o seksualności, to opowiesz swoim dzieciom o niej w pozytywny sposób. Ale jeśli nie opanowałaś tego do dziś – to podobnie jak z francuskim czy angielskim – wciąż możesz nauczyć się tego języka mówienia o seksualności, tak jak uczysz się języków obcych. Zawsze jest dobry czas, aby zacząć. Posłuchaj podcastu i poćwicz z nami. 🙂 Więcej

Tak, teraz już wiem, że niejeden ksiądz zazdrości nam seksu. Czy w związku z tym, robi co może, abyśmy mieli go jak najmniej, a jeśli już mamy – to w najgorszej jakości? Czy to stąd niechęć do antykoncepcji? Stąd nazywanie kobiet, które przerwały ciążę – morderczyniami? Stąd zastępowanie rzetelnej edukacji seksualnej „wychowaniem do życia w rodzinie”, jakby tylko w rodzinie można było mieć seks? Więcej

1 Komentarz  Like

Gdyby zwolniono Cię np. na 5 lat z wuefu, nie dziwiłabyś się, że nie masz mięśni i umiejętności i że jesteś zupełnie zagubiona na boisku do siatkówki. Podobnie jest z seksualnością – nie miałaś możliwości „być w grze”, więc dziś wielu rzeczy nie wiesz, nie umiesz i gubisz się. To efekt lat „zwolnienia” a nie jakieś Twoje „straszne braki”. Wszystko z Tobą w porządku.  Więcej

1 Komentarz  Like

Miesięczny kurs tylko dla kobiet. Zostań władczynią Twojej seksualności!

Słyszałaś bajeczkę o tym, że kobieta staje się w pełni seksualna, gdy pocałuję ją „książę”? Wierzysz, że „dziewica” jest „niepełną kobietą”? A może czekasz aż Twój mężczyzna lub Twoja kobieta nauczą Cię, jak pozbyć się wstydu, jak polubić swoje ciało i cipkę?

Koniec z bajkami i czekaniem na księcia 🙂

  • Wyobraź sobie siebie pełną seksualnej mocy i pewną siebie. 
  • Wyobraź sobie wspaniałą relację, którą stworzyłaś ze swoim ciałem, kobiecością i seksualnością. 
  • Wyobraź sobie, że jesteś całkiem dobra w rozmowach o seksie i w stawianiu granic. 

Świetnie – możesz taka być już za 5 tygodni. Oferuję Ci udział w kursie, który zawiera 4 moduły dotyczące ciała i seksualności, który opracowałam na podstawie 7 lat prowadzenia kursów i warsztatów z różnymi grupami.

Wszystkie szczegóły dotyczące kursu znajdziesz tutaj.

Zmysłowa Królowa zaczyna się 11 lipca i kończy 12 sierpnia 2019 a w sprzedaży jest do 2 lipca w południe.

 

Wagina. Taki był jej tytuł. Wzięłam ją do ręki po raz pierwszy prawdopodobnie lat temu. Zawsze czytałam wszystko, co tylko w jakiś sposób dotyczyło seksualności, ale dotąd czegoś takiego jeszcze nie czytałam. Ta książka mnie po prostu zachwyciła. To ona była inspiracją, aby założyć portal Seksualność Kobiet i podzielić się ze wszystkimi chętnymi tym, czego dowiedziałam się z książki Wagina i jej podobnych.

Wagina zachwyciła mnie m.in. dlatego, że cała była o żeńskich genitaliach. Nie o duchowej kobiecości, zmysłowej seksualności czy seksie z drugą osobą. Nie. Bez ogródek i kawę na ławę opisywała to, co mnie w tamtym momencie fascynowało tak bardzo – waginę, joni, cipkę. Czytałam tę książkę z wypiekami na twarzy i po przeczytaniu choćby pierwszego rozdziału nie byłam ją tą samą osobą. Chłonęłam szacunek, które stare kultury żywiły do kobiecych genitaliów i kobiecej seksualności, nasiąkałam nim i zmieniałam się z minuty na minutę a potem z roku na rok. Catherine Blackledge opowiedziała mi wiele intymnych i swawolnych historii, pokazujących kobiecą seksualność jako pełną mocy, a waginę jako święte miejsce kobiecego ciała, niegdyś powszechnie czczone, tak jak później stało się powszechnie pogardzane. Cofnęła mnie do czasów i historii (nie tak dalekich, bo niektóre z tych historii wydarzyły się także w XX w., z tym że w innych krajach), w których nie musiałabym się wstydzić tego, że jestem kobietą i mam cipkę pomiędzy nogami. Przeniosła mnie do kultur, które prosząc o błogosławieństwo, pocierają joni swoich bogiń, które uważają, że w kobiecym ciele spoczywa taka siła, że może uspokoić sztorm, przepędzić demony lub przywrócić ziemi płodność. I siła ta wręcz promieniuje właśnie z cipki!

Na YT czytam Wam fragment Waginy na głos 🙂
Ta książka zmieniła moje życie, bo ziarenko padło na podatny grunt. Od liceum zastanawiałam się, czy nie zostać seksuologiem (wtedy jeszcze nie znałam formy ‚seksuolożka’), ale z jakiegoś powodu odpuściłam tę ścieżkę kariery. Dlaczego? Dlatego, że to „nie wypada”? Ludzie by się śmiali, gdybym na pytanie „co studiujesz?” odpowiadała, że seksuologię? W każdym razie Catherine Blackledge jako pierwsza podzieliła się ze mną swoimi kobiecymi tajemnicami. Czytając jej książkę, bardzo podziwiałam ją także za odwagę osobistą. Za to z jaką bezpośredniością mówi o własnej cipce. Nigdy wcześniej nie spotkałam kobiety, która mówiłaby w taki sposób o własnej seksualności, o własnej waginie. To była dla mnie absolutna nowość i inspiracja. Ona odważyła mnie do tego, żebym i ja przemówiła. Abym rzuciła wszystko, co robiłam i na sto procent zaangażowała się w pracę z kobiecą seksualnością.

Catherine Blackledge przyjeżdża 22 czerwca 2019 r. do Warszawy. Nowe wydanie książki Wagina ukazało się w Polsce zimą (po 16 latach od wydania pierwszego), a na okładce jest fragment waginalnej pracy Iwony Demko, która jest rzeźbiarką, artystką-waginistką i która na doktorat zrobiła Kaplicę Waginy.

grafika z FP PANCZAKIEWICZ ART.DESIGN

Iwonę osobiście pierwszy raz spotkałam w 2010 r. na festiwalu Dni Cipki. Miała wtedy ze sobą książkę Catherine pełną zakładek. Mój egzemplarz, który był w domu, był pełen podkreśleń. Później od Iwony dostałam wiele waginalnych prezentów, m.in. łechtaczkę Clitoris Wielkiej Bogini oraz jedną z poduszek-cipuszek, które zabierałam na warsztaty o seksualności z kobietami. W 2014 Iwona Demko w Galerii Sztuki Porębach Kupieńskich zorganizowała wystawę i performance Procesja Wilgotnej Pani. Sypałam na nim kwiaty przed figurą Wilgotnej Pani, czyli wielką złotą waginą niesioną przez pola. Wtedy czułam się trochę tak, jakbym przeniosła się do czasów lub miejsc, które w Waginie opisywała Catherine Balckledge. Czułam radość i zachwyt, czułam się być może tak, jak osoby LGBT, które na co dzień czują się trochę wykluczone, ale w czasie Parady Równości wreszcie są na swoim miejscu. Tamto doświadczenie było jednym z wielu, do wzięcia udziału w których zdecydowałam się dlatego, że wcześniej zdecydowałam się przeczytać jedną książkę. Gdy pierwszy raz ją czytałam, marzyłam o tym, żeby kiedyś czegoś podobnego doświadczyć, ale szczerze – nie wierzyłam, że to możliwe. Piszę o tym, aby pokazać to, że małe decyzje czasem mocno wpływają na życie. A Ty dlaczego jesteś na moim portalu? 🙂 Czego byś chciał/a dla siebie? 🙂 Co dzisiaj Tobie wydaje się niemożliwe, a stanie się możliwe za kilka dni, tygodni lub miesięcy? 🙂

 

Jeśli jeszcze nie czytałaś/eś tej książki, bardzo Ci ją polecam, w nowym wydaniu ma tytuł Wagina. Sekretna historia kobiecej siły. Myślę, że przeczytanie choćby już pierwszego rozdziału może Cię mocno przemienić. Możesz odzyskać lub zyskać zupełnie inne spojrzenie na kobiecą seksualność czy kobiece genitalia. Możesz poczuć się na wskroś piękna, dobra i boska z całą Twoją seksualnością, możesz zauważyć, że wagina to neutralna część ciała, a może piękna, intymna i potężna, w której niektórzy chcą widzieć zło, szpetotę i wstyd, ale Ty nie musisz.

A jeśli masz ochotę na więcej, to przyjdź w sobotę na Łowicką 21, albo zapisz się na mój nowy kurs online (tytuł roboczy: Zmysłowa Królowa) lub stacjonarny we Wrocławiu – tematyka waginy będzie tam mocno obecna, bo nie umiem inaczej. 🙂 I powiem Ci nie tylko o tym, czego dowiedziałam się z książki Catherine, ale podzielę się całym swoim doświadczeniem z ponad dekady, kiedy tak pilnie studiowałam kobiecą seksualność, nie tylko o niej czytając, ale głównie ją praktykując dzień po dniu. Na kursach będą też praktyki, które – prawdopodobnie – przeniosą Cię w czasie i przestrzeni do tego miejsca, w którym poczujesz się właściwa, święta i piękna z całym swoim ciałem, seksualnością i Twoją Wspaniałą Waginą.

 

Informacja o spotkaniu z Catherine Blackledge ze strony wydawcy:

Catherine Blackledge na Big Book Festival
W sobotę 22 czerwca 2019 r. o godz. 20.00 zapraszamy do Centrum Łowicka (Galeria) przy ulicy Łowickiej 21 w Warszawie na spotkanie z Catherine Blackledge, autorką książki „Wagina. Sekretna historia kobiecej siły”.
Autorka na spotkaniu opowie o rytualnych obnażeniach, kulcie kobiecości i żeńskiej seksualności w dziejach. Rozmowę w ramach Big Book Festival poprowadzą Paulina Klepacz i Aleksandra Nowak.
Po spotkaniu spacer przez instalację prac “Ana-Suromai” oraz “28 dni” z artystką Iwoną Demko.
Wstęp wolny.

Piszę to zdanie trochę przewrotnie, bo wiem, że nie każda_y czuje potrzebę, aby uprawiać seks.:) Ale piszę to z pełną świadomością, aby odwrócić powiedzenie: „Lepiej to robić, niż o tym mówić”. Uważam, że ono naprawdę może przysporzyć ludziom problemów. Ono zamyka usta. Odbiera pewność siebie. Każe milczeć nawet wtedy, gdy trzeba krzyczeć! Więcej

Podobno Casanowa był impotentem i uwodził kobiety słowami… być może jestem typową kobietą, bo na mnie słowa bardzo działają. Lubię słyszeć o tym, co zaraz będziemy robić i jak będzie mi w tym dobrze. Lubię słuchać o tym, co podnieca, na co mamy ochotę, jaką masz dzisiaj fantazję. Słowa pomieszane z pocałunkami, westchnieniami, pomieszane z czułością i lubieżnością. Słowa, które podniecają. I takie, które dają zaufanie i bezpieczeństwo. Więcej

Zabawa * Zmiana *Siostrzeństwo

Nie musisz katować swojego ciała, aby poczuć się w nim dobrze!
Możesz mieć coś, co sprawi, że będziesz się czuła piękna nawet w starej sukience i bez makijażu – bez względu na swój wiek, wygląd i okoliczności. To samoakceptacja. I można się jej nauczyć. Podaruj sobie Kurs akceptacji ciała, a jego rewolucyjne efekty będziesz odczuwać przez całe lata!

O kursie akceptacji ciała
Kurs to spotkanie kobiet, które w życzliwej i radosnej atmosferze odbywają podróż do serca samoakceptacji. W ciągu pięciu tygodni, rozmawiając w kręgu, praktykując i bawiąc się, zyskasz nowe zrozumienie siebie i kobiecego ciała. Gdy spojrzysz na siebie z szacunkiem i uznaniem, przestanie być dla Ciebie ważny kształt i wymiar, zaczniesz liczyć się prawdziwa Ty.

Na co dzień będziesz wcielać nowe nawyki w życie – ze wsparciem moim i innych Uczestniczek. Będziesz zmieniać się krok po kroku – ale skutecznie i stabilnie. Odkryjesz siłę siostrzeństwa, bo razem możemy więcej.

Tematy, które poruszamy w trakcie pięciu tygodni:
Realny wizerunek ciała a media.
Samoakceptacja jako sztuka codzienna.
Ciało – jak uwolnić się od wstydu?
Części intymne i nagość a stereotypy i nasze emocje,
Budowanie dobrej relacji ze sobą i innymi kobietami.

Co otrzymasz w ramach kursu?
15 godzin warsztatowych.
Skuteczne praktyki do samodzielnego wykonywania w domu.
Wsparcie mejlowe i telefoniczne podczas trwania kursu.
Wiedzę, praktykę i inspiracje do trwałych zmian.
Nowe, pozytywne podejście do samej siebie!

Zobacz i przekonaj się, co powstrzymuje Cię przed akceptacją swojego ciała:

 

Poznaj opinie uczestniczek wcześniejszych edycji:


Te warsztaty zmieniają życie. Pierwszy raz w życiu poczułam się zupełnie akceptowana, nieoceniana, ukochana przez siebie samą. To wyjątkowa przestrzeń, gdzie pod opieką profesjonalnej Voki możesz dotrzeć do sedna realnego piękna samej siebie. Przebyłam piękną podróż wgłąb siebie samej i przejrzałam się w sercach wyjątkowych i mądrych kobiet.
-Marta

To było magiczne spotkanie, wspaniała podróż i opowieść kobiet o kobietach i dla kobiet. Warsztaty prowadzone boską mocą za pośrednictwem Voki to mistyczne spotkanie z samą sobą. Życzę każdej kobiecie, aby miała okazję tego doświadczyć na własnym kobiecym ciele i duszy. Nie tylko polecam, ale i szczerze dziękuję.
-Iza 

Zaczęłam kurs jako dziewczynka, skończyłam jako dorosła kobieta.
Zmiany, które zadziewałam w sobie, miały ogromne odbicie w mojej codzienności i relacji z moim mężem. Byłam przygotowana na ostry i ciężki czas procesowania, a było to jedno z przyjemniejszych, lekkich zadziewań w moim dorosłym życiu!
Agnieszka

Kurs prowadzi: Voca Ilnicka
Przewodniczka po kobiecej seksualności, edukatorka, trenerka, twórczyni portalu Seksualnosc-Kobiet.pl; autorka „Sekretnika kobiecej waginy” i współautorka książki „7 skutecznych sposobów na bolesne miesiączki”. Jej wypowiedzi znaleźć można m.in. w „Wysokich Obcasach”, „Sensie”, Polityce”, „Elle”, „Zwierciadle” , TVP2, TVP3, Tok FM, Radio RAM.
http://vocailnicka.pl/

Zadbaj o siebie  ♥
start: 15.01.2020, koniec 19.02.2020 (kolejne środy z wyjątkiem 22.01.)
Spotykamy się przez 5 tygodni w każdą pracującą środę w Rozwijalni przy ul. Chełmońskiego 30 we Wrocławiu (Biskupin).
Zajęcia, na których nie możesz być z powodów losowych, możesz odrobić podczas 30-min. konsultacji tel./online.

Cena: 500 zł
Zaliczka: 100 zł
Nr konta:  97 1140 1010 0000 5433 5900 4848
Temat: Kurs Akceptacji Ciała Wrocław
Fundacja Rozwoju Przedsiębiorczości „Twój StartUP”
ul. Żurawia 6/12 lok 766, 00-503 Warszawa

Zapisy: v.ilnicka@seksualnosc-kobiet.pl
tel. +48 792 667 769
Daj znać, że wpłaciłaś/wpłacisz zaliczkę i proszę, wyślij potwierdzenie przelewu.

Nie jesteś pewna, czy to dla Ciebie? Zobacz listę pytań i odpowiedzi:

  • Ile osób bierze udział w kursie? 
    Maksymalna liczba osób to 12-15
  • Jakich efektów mogę się podziewać?
    Ten kurs zdejmuje z Ciebie presję bycia idealną.
    Nauczysz się życzliwości dla samej siebie i uciszysz wewnętrznego krytyka.
    Poczujesz się lepiej we własnej skórze, docenisz swoje ciało, przez co odzyskasz dużą część energii, którą dotąd spalałaś na zamartwianie się i krytykowanie siebie.
    Możliwe, że poczujesz się o wiele swobodniej także w relacjach damsko-męskich, partnerskich i seksie.
    Stworzysz pełne życzliwości relacje z innymi kobietami, które dotąd być może widziałaś jako rywalki, a teraz zobaczysz, że kobiety mogą być wsparciem.
  • Co jeśli nie spodoba mi się kurs lub uczestniczki?
    Plan kursu i osobę prowadzącej możesz sprawdzić przed zajęciami, także możesz umówić się na rozmowę przez telefon lub internet, aby przekonać się, czy to jest to. Na pierwszych zajęciach spisywany jest kontrakt na cały kurs, który eliminuje takie zachowania jak: ocenianie, krytykowanie czy dawanie rad. Jeśli Ci się nie spodoba, możesz zrezygnować z kursu, ale nie dostaniesz zwrotu pieniędzy.
  • Kto może wziąć udział w kursie?
    Każda pełnoletnia kobieta, która chce zatroszczyć się o siebie.
  • Jaką metodą pracujesz?
    Metodą autorską, którą wypracowywałam przez lata, wplatając w to elementy pracy kręgowej, aktywnego słuchania, praktyk mających źródło w tantrze współczesnej czy szeroko pojętej pracy z ciałem.
  • Czy są jakieś ograniczenia, co do wieku, kondycji fizycznej etc?
    Zajęcia odbywają się na pierwszym piętrze w budynku bez windy a w ich czasie siedzimy na podłodze na materacach i poduszkach.
  • Czy trzeba się rozebrać podczas kursu?
    Na kursie niczego nie trzeba, naszą zasadą jest całkowita dobrowolność, więc nie trzeba się rozbierać. Czasami pojawia się element nagości, ale każda z uczestniczek zdejmuje siebie tylko tyle, ile czuje, że chce i może. Zero presji.
  •  Co mogę zrobić, żeby najbardziej efektywnie skorzystać z kursu?
    Być na wszystkich zajęciach, brać udział w ćwiczeniach i robić wybrane praktyki w domu.
  •  A jeśli nie mogę być na jakichś zajęciach?
    Jeśli opuścisz zajęcia (maksymalnie raz) z przyczyn niezależnych, możesz je „odrobić” w ramach 30-min. konsultacji (telefonicznej lub online).

Nie znalazłaś odpowiedzi na Twoje pytanie? Napisz do mnie i umówimy się na rozmowę na skajpie/zoomie, na której opowiesz mi, czego potrzebujesz a ja opowiem, co Ci mogę zaoferować ♥ v.ilnicka@seksualnosc-kobiet.pl. Do usłyszenia i zobaczenia!

PS. Chcesz wziąć udział w kursie, ale jesteś w trudnej sytuacji materialnej? Odezwij się, znajdziemy jakieś rozwiązanie.

♀️ 🙂 ➡️ Ciągle zastanawiasz się, jak „o tym” porozmawiać?
🙂 ➡️ Chcesz uwolnić się od wstydu, skrępowania i ograniczających przekonań?
😀 Hej! ➡️ Zróbmy to razem! Zobacz i przećwicz ze mną dobre sposoby rozmów o seksualności! Nabierz pewności siebie i spełnij swoje fantazje na gwiazdkę! 🙂 🔜 🎄🐾

🐾Czy można „o tym” rozmawiać? Można! Ja się sama uczyłam jak i trochę to trwało… Oj, kiedyś nie byłam taka śmiała, jak dziś. Czerwieniłam się, wstydziłam i traciłam wątek. Ty nie musisz tracić na to lat ani miesięcy. Przekażę Ci wszystko, co wiem, w jeden dzień. Abyś mogła poczuć się lekko. Aby uwolnić energię. Aby móc porozmawiać dobrze i bez stresu z każdym: partnerem, partnerką, dziećmi, znajomymi. 🐾

🌷Nawet jeśli nic nie mówimy o seksie, to milczeniem przekazujemy swoje postawy dalej: dzieciom, partnerom. Czy jeśli nic nie mówię, tzn, że jest to dla mnie temat wstydliwy? Nie godny rozmowy? Nie dla kobiet? Jaki przekaz dała Ci Twoja mama i co dzięki niej wiesz o kobiecości i seksualności? 🐾

🍑 Dopóki nie rozmawiamy, nie ubieramy w słowa – same nie wiemy, co myślimy. Tematy przegadane przestają „straszyć”. Wiele z nas odkrywa, że tak trudne zadanie, jak rozmowa o seksie i seksualności, jest w zasadzie łatwe i że one to potrafią, tylko dotąd o tym nie wiedziały. Chcesz dołączyć do tego grona? Zapisz się teraz na ✒️ v.ilnicka@seksualnosc-kobiet.pl lub 792667769. 🐾

🌷🌷🌷Jeśli: 🐾
– chcesz otwarcie porozmawiać o seksie i seksualności, ale nie masz z kim…
– nie czujesz się całkiem pewnie ze swoją seksualnością…
– przebywasz w towarzystwie, które mogłoby opacznie zinterpretować wszelkie próby porozmawiania o „tych sprawach”…
– chcesz pożegnać zaszczepione Ci szkodliwe schematy dotyczące seksualności…
– albo po prostu masz ochotę na dzień w intrygującym kobiecym towarzystwie to TEN WARSZTAT JEST DLA CIEBIE! 🌷🌷🌷

Najważniejsza dla mnie jesteś Ty i tematy, jakie chcesz podjąć na zajęciach. Możesz mi o nich napisać w mejlu ze zgłoszeniem na warsztat na v.ilnicka@seksualnosc-kobiet.pl. Czekam na Ciebie. <3 Śmiało! ✒️

Kto to prowadzi?
♀️Voca Ilnicka (babka ze zdjęcia z pomarańczową twarzą 😛) – przewodniczka po kobiecej seksualności, edukatorka, trenerka, redaktorka serwisu Seksualnosc-Kobiet.pl, autorka „Sekretnika kobiecej waginy” i „Uniesienia spódnicy”, które niedługo ukaże się w druku. 🙂
Warsztaty o seksualności tylko dla kobiet robię od 2011 roku i kocham to. Nie jestem: psycholożką, seksuolożką ani nawet sex coachem. 🙂

☎️Jeśli nie jesteś pewna, czy to dla Ciebie… zadzwoń 792667769 – porozmawiamy. 🙂 A jak podasz mi swój ☑️@, to wyślę Ci ebook 📔📗„Sekretnik”. 🙂 📖

💡Zapisy do końca listopada na:✒️v.ilnicka@seksualnosc-kobiet.pl
💰 Cena: 150 zł (warsztat)
lub 200 zł (warsztat + 50 min. sesji online do wykorzystania do końca grudnia) ◀️

🐅 Nie wierz tym, którzy utrzymują, że „o tym” nie da się rozmawiać, że język polski jest zbyt wulgarny lub zbyt medyczny, żeby taka rozmowa brzmiała dobrze. Nie wierz! Za to zacznij mówić. Sama do siebie. Do lustra. Do przyjaciółki. Do męża. Zmiana świata na seks-pozytywny zaczyna się w Tobie. <3 🐅🐾<3

Na pytanie: kto daje Ci pozwolenie na bycie seksualną, mam taką odpowiedź: jasne, że „oni”. Jacyś „oni”. Ale tak naprawdę w głębi serca, w głębi duszy – Ty sama ją sobie dajesz! Po pierwsze i najważniejsze: to od Ciebie zależy! To Ty sama możesz sobie to pozwolenie dać! Wiem, że możesz czekać, aż ktoś przyjdzie i powie: możesz być seksualna. Więc jeśli to czytasz, to ja Ci mówię: możesz być seksualna, możesz się swoją seksualnością interesować, ile tylko chcesz! Więcej

1 Komentarz  Like

Czy potrzebujesz odwagi, aby rozmawiać o seksie?
Czy potrzebujesz odwagi, aby rozmawiać o seksualności wprost i bez owijania w bawełnę?
Czy to nie absurd, że aby rozmawiać o dawaniu miłości i rozkoszy, jako społeczeństwo potrzebujemy być odważni? Więcej

2 komentarze  Like

Urodziłam się jako istota seksualna. Ty też. Może słyszałaś/-eś, że seksualność to coś złego, brudnego, grzesznego, że trzeba ją ukrywać i że trzeba się jej wstydzić. Ja Ci mówię, że wraz ze swoją seksualnością jesteś idealna/-y. Nie musisz nic zmieniać! Ja przyjmuję i szanuję Twoją seksualność.

W czasach pokoju i dobrobytu zarówno przyjemność, jak i macierzyństwo były kwestiami osobistymi, intymnymi doświadczeniami, do których zachęcano i które chwalono. Poeci pisali o kobiecych orgazmach, o ”muszelkach” czy innych ”różanych pączkach”, a malarze i rzeźbiarze przedstawiali je w swoich dziełach.

Z ciężkiego okresu gimnazjum i liceum wyciągnęłam jeden wniosek: dziewczyny dzielą się na dwie kategorie; pierwsze – to są te, tak zwane „popularne dziewczyny”, modnie ubrane, zawsze w nienagannym makijażu, uwielbiane przez chłopców, uczęszczające na wszelkie „melanże” w okolicy. No i są jeszcze te drugie: niepopularne, nudne, dziewice, te z dobrymi ocenami, niepojawiające się na imprezach.

Może z czasem macierzyństwo staje się doświadczeniem poszerzającym świadomość i dającym doznania, wiedzę, emocje niedostępne w innej sytuacji. Najpierw jednak zdarza się nam odbierać je jak śmierć. Dosłownie śmierć fizyczną (wyczerpanie, stres, izolację) oraz śmierć emocjonalną. 

Dwa porody to najmocniejsze doświadczenia w moim życiu, piękne i bolesne – dały początek wielkim zmianom i rewolucji w myśleniu o własnej kobiecości. Zdecydowałam, że skoro moje Ciało potrafi tyle znieść, skoro moje Ciało daje życie, skoro moje ciało karmi, to nigdy już tego Ciała nie skrzywdzę słowem, krytyką, zagłuszaniem jego potrzeb w imię przyjemności mężczyzny. 

Już nie staję przeciwko mojemu ciału, już nie krytykuję. Wzmocniłam się jako kobieta, doceniam to, że nią jestem. Dumnie noszę bliznę po cesarce, szerzej niż przedtem otwieram nogi przed mężem, mimo że moja pochwa jest „po przejściach”.

Nasz kontakt z seksualnością zaczyna się w momencie narodzin, kiedy po raz pierwszy stykamy się z dotykaniem, uściskiem i opieką naszych rodziców. Seksualność poznajemy wtedy, gdy jako małe dzieci patrzymy rodzicom w oczy i czujemy w duszy (lub nie) potężny ładunek miłości i więzi.

Ponieważ od młodości poruszam się w zamkniętym świecie nauki, postanowiłam przede wszystkim zgłębić sposób postrzegania żeńskich narządów płciowych przez współczesne dyscypliny naukowe – medycynę i anatomię. Wpadłam w niedowierzanie. Okazało się, że królują tam kontrowersje i niepewność, a sytuację tę potęguje brak rzetelnych badań. 

Kobiety stają przed sprzecznymi żądaniami: z jednej strony mają być „zawsze dziewicze”, potulne i niewinne, z drugiej: mają być sexy wampami zaspokajającymi swoich mężczyzn. Z jednej strony mają się raczej nie zajmować takimi „głupotami” jak seks i własna wagina, z drugiej „powinny” przeżywać wielokrotne orgazmy.

Powszechna Deklaracja Praw Seksualnych – dokument zawierający 11 praw seksualnych, stanowiących fundamentalne i uniwersalne prawa człowieka, przyczyniające się do wolności, równości i godności wszystkich ludzi. Został stworzony w celu zaspokojenia potrzeb społecznych i osobistych, niezbędnych w pełnym rozwoju jednostki.

Wyobraź sobie siebie seksualnie odmienioną: radosną, spokojną, podekscytowaną, spełnioną.
Kochającą siebie.
Akceptującą swoje wady i zalety.
Cierpliwą dla swoich niedociągnięć.
Współczującą dla swoich braków.
Pewną siebie w seksie.
Nagą w świetle.
Dziką. Romantyczną. Czułą. Delikatną. Silną. Mądrą. Naiwną. Otwartą.
Inną niż dotąd…

Wielu z nas brakowało wzoru kobiety, którą byśmy chciały naśladować, szczególnie w dziedzinie seksualności i związków. Gdy brak nam dobrego wzoru z życia, bierzemy wzory z kultury, a kulturowa wizja kobiecości jest uładzona i wygładzona, aby była wygodna dla społeczeństwa.

Gdzieś tam na pograniczu flirtu i związku kobiecość może być największym atutem. Może być też czymś, co spędza nam sen z powiek. Bowiem wiele z nas boi się używać kobiecości, aby w pełni wyrażać siebie, a także dlatego „żeby ktoś czegoś sobie nie pomyślał”, „żeby nie złamać komuś serca” lub „żeby nie prowokować”.

Kiedyś rozmawiałam z kobietą, która powiedziała, że nigdy nie chodziła sama do kina. Dlaczego? Bo miała przekonanie, że do kina można chodzić tylko z chłopakiem i kiedy kobieta idzie do kina sama, to jest po prostu jej porażka. Jej deklaracja mnie nie zdziwiła, mimo że sama przez całe lata bywałam w kinie sama.

To, co dziś wywołuje tyle niejasności, zamieszania, miało kiedyś inną rolę. Niosło konkretny przekaz. Mity kiedyś określały etapy wkraczania do seksualności, pomagały młodym kobietom budować ich własną tożsamość seksualną.

Pierwsza ciąża na początku była dla mnie wielkim szokiem. Tak, to była „wpadka”, ale bardzo szybko pogodziłam się z tym faktem i z radością obserwowałam zmiany, jakie zachodziły w moim ciele. Przede wszystkim cieszył mnie fakt, że wreszcie mam „prawdziwe” cycki. Wtedy tak naprawdę pierwszy raz dotknęłam ich w celu czysto erotycznym, cieszyłam się nimi jak mała dziewczynka nową lalką. 

W naszych czasach mówimy o seksie. Dużo. Gdzie dotykać, jak osiągać maksimum przyjemności, jak się zabezpieczać. A w tysiącach sypialni każdego wieczora pada magiczne zdanie: „nie dzisiaj, boli mnie głowa!”. Ośmielę się stwierdzić, że istnieje na to idealne lekarstwo. Nie kosztuje wiele. Chyba, że chęci – bo tego nigdy dość.

W babskim gronie łatwo mówić o seksie, o własnych doświadczeniach. Często wyolbrzymiamy ich ilość, by poczuć się ”lepsze”, ”rozchwytywane”, ”doświadczone”. Ile razy przyrównywałyście wielkości penisów obecnych i byłych partnerów, wymieniałyście się poglądami? Temat goni temat, każdy wątek przechodzi w kilka kolejnych.

Miało być o seksualności i będzie. O tym, jak moja seksualność poszła sobie w siną dal i jak powoli wraca.

Środa, kilkadziesiąt minut do godziny zero.

Miało być o seksualności i będzie. O tym, jak moja seksualność poszła sobie w siną dal i jak powoli wraca.

Z ogromną, zmysłową przyjemnością przedstawiamy Wam e-magazyn MoreLove – Więcej Miłości, zapraszając jednocześnie do jego współtworzenia. Premiera w sieci e-magazynu planowana jest na 7 lutego. Już dziś jednak pragniemy Was poinformować o naszej wizji i zaprosić do współpracy. 

Media nam wmawiają, że uprawianie seksu zawsze i bez względu na okoliczności, nasze samopoczucie, zdrowie, sytuację życiową itp. musi być cudownym przeżyciem. A jeśli coś bywa nie tak, wniosek jest jeden – to Ty jesteś beznadziejną osobą, która nawet tego nie potrafi robić.

Seks jest brudny. Moje narządy płciowe są nieodpowiednich rozmiarów lub kształtów. Mojemu partnerowi nie będzie się podobało moje ciało. Takie stwierdzenia mają realny wpływ na nasze życie. Bo kłamstwo powtarzane tysiąc razy, staje się prawdą. Kultura, w której żyjemy, nie traktuje seksualności jako części zdrowego człowieczeństwa. Seksualność jest podejrzaną cechą każdej osoby – nawet dorosłej. W trakcie życia przejmujemy wiele negatywnych sądów o seksie, własnym ciele i relacjach miłosnych. 

Tak, mamy w Polsce takie muzeum. Mieści się w Warszawie przy ulicy Grzybowskiej. Na stronie muzeum można przeczytać: „Muzeum Erotyki w Warszawie jest jedynym tego typu Muzeum w Polsce i jednym z nielicznych w Europie, gdzie można obejrzeć przedmioty, jakie inne muzea wstydliwie skrywają przed zwiedzającymi.

Sprawozdania przesadnie koncentrowały się na aktywności seksualnej robotnic, a nieuregulowana kobieca seksualność, tradycyjnie symbolizująca chaos i załamanie się autorytetów, służyła jako metafora do wyrażenia obaw na temat głębokich przemian społecznych nie zawsze układających się według oczekiwanego marksistowskiego scenariusza.

Różnice miedzy kobietami a mężczyznami są – obok diet, asertywności i sposobów na rzucenie palenia – głównym tematem większości poradników. Skąd wynikają owe różnice i czy naprawdę są aż tak duże? Przyjrzyjmy się szczególnie kobiecemu i męskiemu podejściu do seksu.

Lista książek, która ukształtowała moje podejście do seksualności, na pewno nie będzie kompletna. Wiele literatury poczytnej, popularnej czy z „kanonu” odnosi się do seksu, choć może nie wprost, czyni do niego aluzje, których gra nierzadko bardzo stymuluje umysł czytelniczki.