wagina

Ta mała postać pod Pomnikiem Wielkiej Cipy, to ja, Voca, 9 marca 2019.

Czy w kraju, w którym można i kobietę, i mężczyznę wyzwać od głupiej c*py (tak jakby posiadanie kobiecych genitaliów było hańbą) warto stanąć pod Pomnikiem Wielkiej Cipy w Rzeszowie?

Ja do Wielkiej Cipy pojechałam na 9-lecie portalu Seksualność Kobiet. Stanęłam u jej stóp, a raczej warg, bez wstydu, za to z radością. Nie wyobrażam, abym miała tyle śmiałości, gdy byłam nastolatką. Dlaczego? Bo życie w społeczeństwie, które szybciej Cię wyzwie od „głupiej c*pki”, sprzyja wstydowi i skrępowaniu i zdecydowanie nie sprzyja emancypacji oraz akceptacji siebie, kobiecości i seksualności.

Więc kiedyś bym się wstydziła.
Stać pod „Wielką Cipą”.
„Obnosić się”.
Co ludzie o mnie powiedzą? Zwariowała? Sfiksowana feministka!

Boisz się takich etykietek? Ja się kiedyś bałam, ale potem zrozumiałam, że i tak trudno ich uniknąć, ale niekoniecznie potrzeba się nimi przejmować. Ludzie mogą sobie myśleć, co chcą, a to, co przeżyję, to moje. (Podejrzewam, że nawet Ci, którzy straszą mnie w komentarzach egzorcystą, w skrytości ducha lubią to, co publikuję o seksualności, inaczej nie przeznaczaliby tyle czasu i energii na to, aby najpierw to czytać i oglądać, a potem krytykować. Człowiek, który się nie interesuje, to się nie interesuje, nie czyta, nie zagląda.)

Trzy dni świętowania – w Rzeszowie i Wrocławiu. Pod Cipą i pod Kutasem. <3

Więc miałam wielką frajdę, fotografując się pod tym pomnikiem. Bo nawet jeśli oficjalnie jest to Pomnik Czynu Rewolucyjnego, to niektórym osobom i tak się „kojarzy”. I ma się kojarzyć, bo nieprzypadkowo wybrano dla niego kształt mandorli, znany ze sztuki sakralnej1. A kształt mandorli, to nic innego, jak kształt waginalny, który to do sztuk sakralnych trafił z czasów, gdy ludzie czcili waginę jako bramę życia, przez którą przychodzimy na świat. Tak więc dalekie echa kultu waginy nieprzypadkowo pobrzmiewają w centrum Rzeszowa. To było zamierzone. I nawet jeśli niektórym kojarzy się z sacrum, to tym lepiej, bo seksualność na swój święty wymiar.

A jakby to było, gdybyśmy w Polsce naprawdę mieli piękny pomnik w kształcie cipki? Żaden tam Pomnik Czynu Rewolucyjnego, który się  kojarzy, ale prawdziwy pomnik będący hołdem dla kobiecej seksualności? Horacy pisał, że swoją twórczością wystawił sobie pomnik, który jest niezniszczalny i przetrwa wieki. Ja marzę o tym, żeby to internetowy portal Seksualność Kobiet i cała wiedza dotycząca seksualności, która na nim została zgromadzona przez dziesiątki a może i setki osób w ciągu ostatnich 9 lat – stała się takim pomnikiem Cudownej Cipki, Wspaniałej Waginy albo Jawnej Joni.

Jawność ułatwia życie. Jawność seksualności sprawia, że możesz przestać się wstydzić siebie: swojego ciała, kobiecości, męskości, narządów płciowych, marzeń i fantazji.

Jakby to było żyć w takim świecie jawnej seksualności, w którym ludzie, którzy chcą poafirmować seksualność, zbierają się pod odpowiedniego kształtu pomnikiem? Jawnie uczą się tego, jak zrobić kuni (minetkę), fellatio albo jak się kochać? W którym bezpośrednio rozmawiają o seksie?

Z 10 lat temu snułam taką fantazję o kobiecości, w której dowodem na prawdziwie zaakceptowaną kobiecość byłoby np. zdjęcie żony naszego premiera, która fotografuje się z napisem „Mam cipkę” i jest to przyjęte zupełnie neutralnie, podobnie jak wizyta dyplomatyczna w Burkina Faso. Czy gdyby dziś żona premiera wrzuciła takie zdjęcie do internetu, to czy premier musiałby się podać do dymisji? 🙂 I czy „poważne” kobiety mogą sobie robić zdjęcie pod Pomnikiem Wielkiej Cipy?

Ja, obchodząc urodziny portalu, rozciągnęłam je na 3 dni. Tak więc 8 marca składałam życzenia z okazji Dnia Kobiet, 9 marca odwiedziłam Wielką Waginę, a 10 marca wrocławskiego Kutasa, czyli SkyTower i stąd składałam życzenia mężczyznom. Spod Kutasa, Lingama, Wielkiego Penisa, który znów „kojarzy” się różnym ludziom i dlatego internet już kilka lat temu ogłosił Wrocław i Rzeszów jako miasta partnerskie. Dlaczego potrzebujemy takich skojarzeń? Czyżby była w nas jako społeczeństwie tęsknota za jawnością?

Ale wracając do Cipy… Gdy tam stałam i pozowałam do zdjęć, przypomniało mi się inne zdjęcie. Takie sprzed lat – ośmiu lub dziewięciu – z początków portalu. Zostało zrobione w Warszawie na Dniach Cipki. Mimo że lata minęły, pamiętam tamtą gorącą dyskusję i krytykę – jak można nazwać jakiś festiwal dniami cipki? Przecież to się nie godzi… nazywać rzeczy po imieniu. Jasne, nazwijmy go dniami kobiecości i udawajmy nadal, że cipki nie istnieją. To dlatego sfotografowałam się z napisem „mam cipkę”. Myślałam wtedy: mam pokornie żyć w kraju, w którym popularnym wyzwiskiem jest „ty c*po!” albo „ty p*zdo”, ale fotografia z napisem „mam cipkę” – oburza i zniesmacza? 9 lat temu nie chciałam żyć pokornie. Dlatego powstał ten portal.

Pomyślałam o tym, jak długą drogę przeszłam między zrobieniem jednej a drugiej fotografii. O ile bardziej jestem wolna w swojej seksualności. W całym swoim życiu.

Wierzę, że gdy uczysz się być wolną osobą w zakresie seksualności, to uczysz się po prostu jak to jest być wolnym człowiekiem.

Myślę, że to wciąż wyzwanie, aby być wolną seksualną kobietą. Być może do końca życia nie będzie to taka wolność na sto procent. Ale czuję się na tyle wolna, aby prowadzić ten portal, pisać książki, robić warsztaty o seksualności, czy też fotografować się pod Wielką Cipą. Używać słowa cipa jako afirmacji. No i mam jeszcze apetyt na więcej… dlatego w tym roku wydaję Uniesienie spódnicy.

Ale wracając do wolności – wiem, że dużo osób marzy o seksualnym wyemancypowaniu i zarzuca sobie, że czegoś jeszcze „nie przepracowało”. Ostatnio, wychodząc poza tylko i wyłącznie zajęcia stacjonarne, zaczęłam się także z Wami spotykać przez internet, i rozmawiałam z kilkoma osobami o tym, że z pewnych rzeczy być może nigdy nie „oczyścimy” się do zera. Może zawsze pozostanie trochę wstydu, trochę skrępowania, trochę nie-idealności w tej seksualności. I nie trzeba tego sobie wyrzucać.

To też jest wolność – w seksualności – że nie trzeba być idealnie wolną (od wszelkich „ograniczeń”, „zahamowań”, emocji itp.) seksualną osobą.

Tego nauczyłam się w doświadczeniu – ludzie lubią czuć się idealni, jeśli chodzi o seks, o seksualność, aby prezentować się jak najlepiej i często trochę kolorują swój wizerunek, nawet tylko po prostu po to, aby nie odbiegać od normy, aby nikt ich palcami nie wytykał… – więc rozumiem, że

może Ty też chcesz być idealna/-y, ale nawet bez tego możesz mieć wiele radości z seksualności i cudowne życie seksualne!

Można powiedzieć, że przez te 9 lat wyzwalałam się z kolejnych kanonów kultury. Stawałam się coraz bardziej wolna i wyzwolona. Na urodzinowym lajwie, opowiadałam też o tym, co to dla mnie znaczy wyzwolenie i wolność…

Słowo na niedzielę…

W niedzielę 10 marca podczas live’u na fb dzieliłam się też tym, czego się przez ten czas prowadzenia SK dowiedziałam, nauczyłam. M.in. tego, że rozwój seksualności można sobie zaplanować…

Co więcej zobaczysz w tym nagraniu? M.in.:

*jak zapytać mężczyznę, czy zrobi Ci kuni? (A co to jest kuni?!):P

*czy jestem kobietą „wyzwoloną”? i co dla mnie to wyzwolenie znaczy?

*czy coś straciłaś, jeśli całe życie jesteś z jednym partnerem/-ką?

*co to jest „Rozmowa z Vocą” i do kogo ją kieruję?

*jak wygląda dildo, które mam w nocnej szafce?

*jakie gadżety erotyczne polecam, a jakie niekoniecznie?

I wiele innych gorących treści. 😀 <3 🙂

Ten live to mój urodzinowy strumień świadomości. Nie wiedziałam, o czym będzie i w efekcie jest o wszystkim!:D O Pomniku Wielkiej Cipy w Rzeszowie, o tym, skąd wzięło się słowo „minetka”, o tym, jak zrobić kobiecie dobrze ustami, o tym, jak na czakrę serca działa różowy kwarc i o tym, jak nie ćwiczyć z kulkami gejszy…

Dziękuję Ci, że jesteś ze mną.

Dziękuję Ci, że czytasz ten artykuł. Że może przeczytałaś/eś też Sekretnik. Wstęp do Uniesienia spódnicy. Może byłaś/eś na jakimś moim warsztacie. Może wybierasz się na Błogokrąg w sobotę? Może komentujesz artykuły na portalu? Może na fb, ig, yt? Dziękuję Ci za każde polubienie, udostępnienie, za każdą chwilę spędzoną razem. To właśnie tak współtworzymy świat Jawnej Seksualności. Gdy startowałam 9 lat temu, nie miałam planu ani pojęcia, gdzie dojdę… ale widziałam, że chcę tam iść z innymi. Z ludźmi podobnymi do mnie. Z kimś takim jak Ty. Wiem, że nie każdy i nie zawsze może tak jawnie okazywać swoją przychylność dla seksualności, dlatego jeszcze raz Ci dziękuję, bo może kosztowało Cię to trochę… nawet otworzyć na swojej przeglądarce „taką” stronę.

Dziękuję za wspólne lata. I zapraszam Cię do tego, aby w komentarzu pod tym artykułem podzielić się ze mną, jak znalazłeś/aś portal? Co Cię tutaj przywiodło? A może jesteśmy razem od tych ponad już 9 lat? Trafiłaś/eś przez yt, fb, przeglądarkę? Znajomi Ci wysłali link? O czym chcesz czytać? Co Cię interesuje? Czy są lub były tutaj Twoje komentarze (mnóstwo komentarzy zginęło w czasie przeprowadzki po serwerach pod koniec 2017 roku…). Bardzo jestem Ciebie ciekawa. Odezwij się do mnie, proszę. <3

{(‚)} {(‚)} {(‚)}

A tak wspominałam początki portalu, gdy zaczął mu lecieć już trzeci roczek… 20 marca 2012, czyli to było sto lat temu. 🙂

1 autor pomnika podkreślił, że tworząc rzeszowski Pomnik Czynu Rewolucyjnego za tło i inspirację obrał jeden z najstarszych motywów w sztuce sakralnej mający pierwiastek żeński w dominancie stylistycznej – mandorlę Cyt. za: https://pl.wikipedia.org/wiki/Pomnik_Czynu_Rewolucyjnego_w_Rzeszowie

Jestem zadowolona, usatysfakcjonowana i szczęśliwa – to ponad godzinne nagranie, które możesz obejrzeć poniżej, to jeden z najlepszych wywiadów, jakich ostatnio udało mi się udzielić. Bez cenzury. Bez skrępowania i pruderii. Tylko konkretna wiedza na temat kobiecej seksualności w całym jej spektrum. Od razu po lajwie, który odbył się na fp Republiki Długich Spódnic na fb dostałam kilka wiadomości od kobiet, które napisały, że są zachwycone, że je to poruszyło, że cieszą się, że zdecydowały się przez tę godzinę być z nami, bo to była zmieniająca spojrzenie na kobiecą seksualność godzina. Bardzo się cieszę! Ciebie też zachęcam do obejrzenia tej rozmowy.

Punktem wyjścia dla nas była moja książka Uniesienie spódnicy. Seksualne doświadczenia i moc kobiet. Książka jest jeszcze nie wydana, ale już dziś możesz całkowicie bezpłatnie pobrać wstęp do niej, wiele osób, które przeczytało wstęp, powiedziało mi, że nawet czytanie tylko wstępu dało im wiele radości, i już jakieś otwarcie na więcej się w nich zadziało. Więc zachęcam Cię do wysłuchania rozmowy i pobrania wstępu na swój komputer lub telefon i zanurzenia się w lekturze.

A w wywiadzie usłyszysz m.in. o:

– słowach na joni/cipkę i tym, że złe słowo czasem gasi całe pożądanie,
– tym, co powiedzieć mężczyźnie zazdrosnemu, że się masturbujesz,
– delikatnych ginekologach i delikatności joni,
– tym, że masturbacja podczas porodu może Cię uchronić przed pęknięciem krocza,
– orgazmach od patrzenia w oczy i wielu tematach, o których mówić „nie wypada”. Po prostu posłuchaj!

 

 

Republika Długich Spódnic jest platformą, która pomaga już teraz setkom kobiet w odkryciu swojej wewnętrznej kobiecej mocy. Jest miejscem wzajemnej inspiracji, która wspiera w uwolnieniu potencjału twórczego, aby realizować siebie w pełni. Daje konkretne ćwiczenia oraz wskazówki, jak zmienić jakość swojego życia.

Polajkuj i śledź stronę Republiki na FB: https://www.facebook.com/tworzmoc

Szłam spać po tym, jak zrobiłam lajw o waginach. Zostałam przez część kobiet poproszona o ten temat: jak się skontaktować z własną waginą, jak ją polubić, jak ją dopieścić, i odpowiedziałam na tę prośbę. Więc po lajwie położyłam się spać, a mój partner powiedział: wiesz, ty jesteś takim duchowym ginekologiem. Więcej

4 komentarze  Like

To nagranie zapowiadałam już ostatnio. 30 minut rozmowy o cudownych cipkach. <3 I o tym, dlaczego możemy myśleć, że są złe i brzydkie. <3 Posłuchaj i sprawdź, jaką jestem mistrzynią kolokwializmów. Ja naprawdę tak mówię? 🙂 Szok! 😛 Aby posłuchać, kliknij link. Po kliknięciu przejdziesz na stronę z podcastami Brzydkie Słowa / Dirty Words Leny Bielskiej, która wymyśliła, nagrała i zmontowała podcast. Na stronie znajdziesz więcej podcastów na tematy kobiece, feministyczne queerowe i inne – rozejrzyj się na Dirty Words. 🙂

 

Masz ochotę na więcej? Przejrzyj portal po tagu „wagina”. 🙂

Zostaw komentarz  2

 

Wczoraj spotkałam się z Leną Bielską, która nagrywa podcasty Dirty Words – Brzydkie Słowa i siedząc nad Odrą w scenerii polskiej złotej jesieni nagrywałyśmy odcinek o pozytywnym stosunku do własnej waginy, joni, cipki… (Lena obiecuje, że podcast będzie do odsłuchania w następnym tygodniu). Poruszyłyśmy m.in. temat tego, kto wydaje pozwolenie na interesowanie się własną seksualnością, na interesowanie się tym, co masz między nogami, na zainteresowanie własną cipką, tym, jaka ona jest, co Ci może dać, co Ci może powiedzieć.

Bardzo się to zgrało z filmikiem, który ostatnio wrzuciłam na YT. Na pytanie: kto daje Ci pozwolenie na bycie seksualną, mam taką odpowiedź: jasne, że „oni”. Jacyś „oni”. Ale tak naprawdę w głębi serca, w głębi duszy – Ty sama ją sobie dajesz! Po pierwsze i najważniejsze: to od Ciebie zależy! To Ty sama możesz sobie to pozwolenie dać! Wiem, że możesz czekać, aż ktoś przyjdzie i powie: możesz być seksualna. Więc jeśli to czytasz, to ja Ci mówię: możesz być seksualna, możesz się swoją seksualnością interesować, ile tylko chcesz! Możesz zaglądać między własne nogi, dotykać swojej joni, lubić ją, kochać, wielbić i szanować. Ale to najważniejsze przyzwolenie i pozwolenie sobie wychodzi od Ciebie. To Twoje życie. Twoje ciało. Twoja moc.

Więcej mówię o tym na filmiku poniżej.

Czy mówisz sobie, że:

mogę mieć seksualne pragnienia,

mogę mieć fantazje erotyczne,

mogę czuć pożądanie,

mogę czytać książki o seksie, mogę oglądać filmy o seksie, mogę lubić erotykę i porno,

mogę powiedzieć mojemu partnerowi lub partnerce: chcę się z Tobą kochać teraz! 

Mogę się interesować własną cipką. 

To ja decyduję i ja mogę mogę:

1. Dać sobie przyzwolenie na bycie seksualną.

2. Dowiedzieć się dobrych, zabawnych, wpierających rzeczy nt. kobiecej seksualności, kobiecej anatomii, łechtaczek i wagin. 🙂

3. Znaleźć kobiety, które myślą, czują i zachowują się podobnie.

Zapraszam Cię też na warsztaty „Let’s talk about sex” do Wrocławia 15 grudnia 2018. Tutaj z pewnością poznasz kobiety, które myślą i czują podobnie. A może spotkasz przyjaciółkę?

1 Komentarz  Like

Po obejrzeniu stu reklam na temat środków do higieny intymnej, może Ci się wydać, że wąchanie kobiecych majtek to jeden z najgorszych pomysłów na świecie. Spokojnie. Wagina to najczystsza część ludzkiego ciała. Wewnątrz czyści się sama. Na zewnątrz bardzo często pachnie podniecająco i zmysłowo, dlatego wiele osób uwielbia ją wąchać i smakować. Ja im się nie dziwię. Wydzielina z wewnątrz czasem zasycha na majtkach, podobnie jak wilgoć, która jest świadectwem Twojego podniecenia i czasem z różnymi kobietami na warsztatach żartujemy sobie, że po majtkach przeszedł ślimak. „Ślimak” to absolutnie naturalna konsekwencja tego, że Twoje ciało żyje i funkcjonuje, a szczególnie tego, że się podniecasz!

Zanim sama zaczęłam się zajmować tematem seksualności, to też uważałam, że coś ze mną jest nie tak. Albo w ogóle – z nami, kobietami. Bo czego my się tak wstydzimy? Co jest tak strasznego i zatrważającego w wypowiedzeniu słowa pochwa? Skąd ten rumieniec, gdy mowa o miesiączce? Rumieniec albo grymas. Atak kaszlu albo paraliż całego ciała. No skąd?

Zdarza się, że na mój warsztat przychodzi kobieta i na pytanie: ”Jakie jest twoje ulubione słowo na narządy kobiece?”, cichutko odpowiada: ”Nie mam”. A wychodzi i krzyczy: ”Siła cipki!”. Z Vocą Ilnicką rozmawia Sylwia Szwed 

Zastanawiałaś się kiedyś nad tym, ile centymetrów ma Twoja wagina? I czy w ogóle wymiary mają znaczenie? Obsesję wielkości czasem miewają niektórzy mężczyźni, część kobiet, jeśli już coś mierzy, to szybciej swoją talię, niż długość waginy. Ze względu na to, że wagina w czasie podniecenia jest bardzo rozciągliwa i dostosowuje się do wielkości obiektu, który się w nią wsuwa – wielkość ma tu znaczenie drugorzędne.

Ponieważ od młodości poruszam się w zamkniętym świecie nauki, postanowiłam przede wszystkim zgłębić sposób postrzegania żeńskich narządów płciowych przez współczesne dyscypliny naukowe – medycynę i anatomię. Wpadłam w niedowierzanie. Okazało się, że królują tam kontrowersje i niepewność, a sytuację tę potęguje brak rzetelnych badań. 

Kobiety stają przed sprzecznymi żądaniami: z jednej strony mają być „zawsze dziewicze”, potulne i niewinne, z drugiej: mają być sexy wampami zaspokajającymi swoich mężczyzn. Z jednej strony mają się raczej nie zajmować takimi „głupotami” jak seks i własna wagina, z drugiej „powinny” przeżywać wielokrotne orgazmy.

W poczet średniowiecznej rzeźby europejskiej zalicza się zaskakująco liczny zbiór postaci ekshibicjonistek. Niektóre obnażają się, stojąc dumnie wyprężone. Inne kucają z rozchylonymi kolanami. Są też takie, które odchylają się do tyłu i wyciągając jedną bądź obie ręce za plecami, spomiędzy nóg sięgają sromu – wsuwają palec do pochwy lub rozchylają wargi, aby zapewnić gapiom lepszy widok. 

W panteonie bogiń słowiańskich odnajdujemy Mokosz, hipostazę Matki Ziemi (po rosyjsku określana jako mat’ syraja zemlja – Matka Wilgotna Ziemia). Procesja z Wilgotną Panią odbędzie się 23.08.2014 w Porębach Kupieńskich koło Rzeszowa. Wydarzenie zorganizowane przy Galerii Sztuki Współczesnej Jan Pastula. Artystka: Iwona Demko.

Nastolatkom z zespołem Mayer-Rokitansky-Kuster-Hausera kilka lat temu wszczepiono stworzone dla nich waginy. Dziś mają udane życie seksualne. Dziś to już dorosłe kobiety, ponieważ operacje przeprowadzono kilka lat temu. Uczeni czekali jednak z ogłoszeniem wyników, aż kobiety podejmą współżycie. To przykład możliwości współczesnej medycyny regeneracyjnej.

Były kiedyś na Ziemi cywilizacje, które szanowały kobiecą miesięczną Krew. W których kobiecy cykl, kobiece ciało było uznane powszechnie za święte i boskie. W tych cywilizacjach kobiety miały wysoką społeczną rangę, pełniły ważne role: były kapłankami, królowymi, liderkami. 

O tym, jak potężny wpływ na kobiecy mózg mają słowa dotyczące waginy, przekonałam się na własnej skórze. Właśnie podpisałam z wydawcą umowę na tę książkę i z radością myślałam o czekającym mnie twórczym wysiłku. Jednocześnie miałam pewne obawy, gdyż wiedziałam, że będę się musiała zmierzyć z silnym społecznym tabu.

Co by powiedziała twoja wagina, gdyby mogła mówić? – po wielokroć Eve Ensler pyta kobiety. Okazuje się, że gdyby mogła mówić, opowiedziałaby niejedną poruszającą historię. „Monologi waginy” można przeczytać, można zobaczyć w teatrze, można też zobaczyć, jak czyta je sama autorka, Eve Ensler.

Wiele z nas na nie nie patrzy. Wiele świat zewnętrzny skutecznie zniechęcił, aby się nimi zajmować. Wiele z nas wierzy, że są brzydkie, odpychające i niegodne uwagi – bo są tylko cipkami. A cipki – wiadomo – nic szczególnego.

Kocham swój zapach, zawsze uważałam go za piękny i podniecający. Mówi się czasem złośliwie, że kobieta nic nie robi tylko siedzi i pachnie. Otóż ja czasem nic nie robię, tylko siedzę i pachnę. Najbardziej lubię siedzieć po turecku, z zamkniętymi oczami, w sukience i bez majtek. Wtedy zapach jest wyraźniej wyczuwalny.

Okazuje się, że wiele religii i systemów wierzeń, zarówno pradawnych, jak i współczesnych, uznaje waginę za symboliczny początek świata, źródło życia, istnienie takiego poglądu nie powinno w zasadzie nikogo dziwić. 

Każdej lipcowej i sierpniowej niedzieli wierni pielgrzymują do Nossa Senhora. Nie interesuje ich kazanie, tylko ta wąska szczelina i ciasny, ciemny i wilgotny korytarzyk za nią. Mieszkańcy Lapy nazywają to miejsce pieszczotliwie ”dziurką” względnie ”szparką” naszej pani z Lapy. 

Jeszcze kilkanaście lat temu włosy łonowe „były” czymś naturalnym. Dlaczego „były”? Bo są nadal! Serwisy wmawiają, że „kostiumy kąpielowe nie pozostawiają kobietom wyboru”. A co? Jak ktoś zobaczy wystające włosy łonowe spod kostiumu, to nagle dozna zgorszenia? 

Chcę dotykać Twoją pipkę – tak zaczął, kiedy odłożyłam jego rękę z uda. Też mi coś! Pomyślałam. Czy ja jestem dzieckiem? Dlaczego tak wulgarnie? Zdziwił się moją bojową miną. Cofnął rękę i powiedział tylko: do jutra!

Strona internetowa vulvavelvet.org – znajdziecie tu dużo zdjęć narządów płciowych kobiet, które odkryły swoje piękno i postanowiły się nim podzielić. Kobiety z różnych krajów świata wysyłają zdjęcia swoich łon, dodając do nich zazwyczaj krótkie komentarze.

Wagina idealna – czy taka istnieje? Czy w ogóle można mieć złą albo brzydką cipkę? Zagadnienie to poruszają Heather Leach i Lisa Rogers w filmie dokumentalnym z 2008 „Wagina idealna” (The Perfect Vagina).

O „tym” rzadko mówi się na głos. Chociaż ostatnio coraz częściej, ale forma rozmowy pozostawia wiele do życzenia. Już od wieków nasze babki, matki o „tym” nie rozmawiały otwarcie, a dziadkowie, wujkowie czy ojcowie nie grzeszyli subtelnością i neutralnością języka.