sztuka nowoczesna

Krew jako szminka
Krew jako szminka
Dzisiaj malujemy usta na różowo, brązowo, czerwono. A skąd wziął się zwyczaj malowania ust? Ponoć pierwszym kosmetykiem, była krew menstruacyjna...

Artystka Ingrid Berthon-Moine pomalowała krwią usta dwunastu kobietom. Seria prac pt. Red is the colour, rok 2009
 
Anioły.net - wystawa o prostytucji
Anioły.net - wystawa o prostytucji
Iwona Demko, artystka znana z afirmacji kobiecości, pokaże w Legnicy swój najnowszy projekt „anioly.net”, który ukazuje tematykę seksualności prostytucji.
 
Czerwona Flaga - Menstruacja na obrazie!
Czerwona Flaga - Menstruacja na obrazie!
komentarze (3)
Menstruacja na obrazie! Coś, czego wstydzi się większość dziewcząt i kobiet, trafia do galerii, staje się tematem sztuki. Judy Chicago w 1971 roku tworzy Czerwoną Flagę – litografię, na której widnieje kobieta, wyciągająca z pochwy zakrwawiony tampon. Wiele osób nie wie, co to za czerwony przedmiot, podejrzewają, że jest to zakrwawiony penis – opowiada artystka.
 
O ”Procesji Wilgotnej Pani”
O ”Procesji Wilgotnej Pani”
Wiele z nas, badając kult Bogini, może być bardzo zdziwionych, ile starych wierzeń, świąt i rytuałów nadal żywych jest w kulcie Matki Boskiej w różnych krajach i jak wiele ma on wspólnego z dawnym kultem Bogini-Waginy.
 
Carolee Schneemann
Carolee Schneemann
komentarze (1)
Jest rok 1975. W Nowym Jorku trwa jedna z pierwszych wystaw sztuki współczesnej, na których można zobaczyć prace kobiet. Jest też ona - Carolee Schneemann. Pokazuje ”Interior Scroll”, czyli ”Zwój wewnętrzny”. Powoli wyciąga z pochwy rulonik papieru i czyta tekst. To monolog, w którym przekonuje, że sztuka kobiet jest wartościowa.
 
Po nitce do kłębka... w waginie
Po nitce do kłębka... w waginie
komentarze (2)
Australijska artystka Casey Jenkins rozpoczęła niedawno zaplanowany na 28 dni performance p.t. Casting Off My Womb.
 
Kobieta na sprzedaż
Kobieta na sprzedaż
W czasie festiwalu Festiwalu ART.eria Iwona Demko dostała „witrynę” w jednym w częstochowskich lokali. W niej mogła urządzić sobie stanowisko pracy i przez godzinę ogrywać amsterdamską prostytutkę.
 
VacuumVagina
VacuumVagina
komentarze (1)
Jako dwudziestoparolatka kupiłam sobie i w skupieniu przeczytałam „Monologi waginy” Eve Ensler. Jak się okazało to jedna z ważniejszych pozycji w literaturze, które kształtowały moją świadomość. To w tym czasie Wagina zaczęła drążyć mój umysł, stając się swoistą, acz niegroźną, obsesją. Piękna, niepowtarzalna forma i symbol kobiecej mocy.
 
Waginy polskie
Waginy polskie
komentarze (14)
Marcelo Zammenhoff
cykl - projekt ’Waginy Polskie’
(od 2010, projekt w toku)

Projekt został rozpoczęty w 2010 roku, choć tlił się w głowie autora już kilka lat wcześniej. Jego tytuł świadomie nawiązuje do cyklu albumów ’Wenus polska’ z lat ’70 i była to dla autora pierwotna inspiracja.
 
I love my vagina
I love my vagina
komentarze (2)
”I love my vagina” to projekt w toku. Zapoczątkowany został happeningiem i wystawą interaktywną, która odbyła się w kwietniu 2010 podczas pierwszej edycji ”Dni Cipki” w siedzibie UFA w Warszawie.
 
Krew stamtąd
Krew stamtąd
komentarze (2)
Rzeczywiście tabu związane z kobiecą fizjologią jest dramatyczne. Oczywiście, chodzi o to, że to jest krew stamtąd, w związku z tym ona jest gorsza niż fekalia. Rodzenie, dawanie życia wydaje nam się obrzydliwe tak samo, jak fizjologia, która temu towarzyszy. Zapytałam, co by było, gdybym robiła projekt o żołnierzach i sfotografowała ich zakrwawione mundury. Fizjologia towarzysząca zabijaniu już się wydaje mniej obrzydliwa.
 
O Czerwonej Pani i Ana-suromai
O Czerwonej Pani i Ana-suromai
komentarze (1)
Ponieważ tak naprawdę „w życiu piękne są tylko chwile”, a reszta jest zwykła, a nawet (nie bójmy się do tego przyznać) smutna, a często wręcz przygnębiająca, postanowiłam przyjąć zasadę, że to, co tworzę, będę robiła w sposób uroczy. Mimo tego że czasami będą to tematy trudne, uparcie będę opowiadała o nich ładnie. Nie wiem, jak długo ta dewiza artystyczna będzie mi towarzyszyła, ale póki co staram się jej trzymać…
 
Sztuka to strzelby
Sztuka to strzelby
Sztuka to strzelby, a strzelać chciałyśmy do każdego i ranić dogłębnie, pozostawiać trwały ślad - zmusić do myślenia, do czegokolwiek. Jednak sztuka wystawiona białych boxach galerii i tak niczego nie zmieni. To egalitarny towar, świecidełko, luksusowy gadżecik - równie dobrze można powiedzieć: drogi, niezrozumiały śmieć. Dlatego właśnie postanowiłam „sztukę” sprowadzić na ziemię i wyjąć z klatki. Pretekstem stał się projekt kalendarza miesiączkowego.
 














Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter