dział: moje ciało

Samoświadomość

Barbara
dodano: 2012.05.14
Dlaczego tak trudno jest nam zaakceptować siebie i swoje ciało? Przyjmujemy bezrefleksyjnie narzucone stereotypy, nie bacząc na to, że krzywdzimy nie tylko swój organizm, ale też psychikę.

Nikt nie jest surowszym sędzią niż nasz wewnętrzny głos, krytykant, który zawsze wie lepiej. Wmawiamy sobie, że jesteśmy bezwartościowe, brzydkie, nie zasługujemy na czułość ani na uwagę. Dlaczego tak się dzieje? Czy naprawdę musimy walczyć o uznanie innych? I czy w takiej sytuacji możemy w ogóle mówić o jakiejkolwiek walce?


Pamiętacie jeszcze, jak cudownie było być beztroskim dzieckiem, które z radością i ufnością odkrywało otaczający świat? Dopiero później nasze spojrzenie zaczęło uginać się pod ciężarem narzuconych przez otoczenie oczekiwań. Gdy byłam jeszcze dziewczynką, zaczęłam zastanawiać się, co mam tam na dole. Dlaczego mama mówi o rączkach, nóżkach i nosku, a nie wspomina o tym dziwnym, tajemniczym miejscu. Tak zrodził się pierwszy temat tabu – intrygujący temat. Babcia powtarzała, że jak będę się TAM dotykać, to z pewnością oślepnę. Z przerażeniem i fascynacją spróbowałam raz i drugi, i nadal widziałam. Pierwszy filar wiary runął – dorośli wiedzą wszystko i zawsze mówią prawdę.


Dlaczego tak trudno jest kobietom naszego życia wyjaśnić nam, że mamy pochwę, a chłopcy penisa i dzięki nim, po „miłosnym uścisku” (zwrot zaczerpnięty z książki dla dzieci) po pewnym czasie pojawią się dzieci? Czy zamiast prawić nam komplementy, zachęcać do działania, dodawać odwagi, rodzice muszą podcinać nam skrzydła? Schudnij, takiego potwora nikt nie zechce, wyglądasz jak dziwka (to zdanie usłyszałam, gdy po raz pierwszy pomalowałam paznokcie lakierem – miałam wtedy z trzynaście lat). Podobno rodzice działają w dobrej wierze, chcą nam pomóc przyzwyczaić się do trudów późniejszego życia. Wierzę jednak, że w przyszłości nacierpimy się wystarczająco. Nie ma sensu odbierać dzieciom dzieciństwa. Z drugiej strony, musimy przekonać się do dialogu. Nieświadomość, tematy tabu sprawiają, że zaczynamy szukać odpowiedzi na własną rękę. Skutki takich poszukiwań mogą być tragiczne.


O własnej seksualności należy rozmawiać. Lekcje wychowania do życia w rodzinie w szkole są zwyczajną farsą. Kilka wyświechtanych frazesów, dużo wstydu, bo jak to tak można przy kolegach rozmawiać o okresie? Z koleżankami też nie za bardzo się da, bo każda lubi się przechwalać. Nie wiemy, jak przekuć w słowa swoje uczucia, obawy. Zaczynamy zamykać się w sobie. Informacje o życiu, o seksie czerpiemy z otaczającego nas świata. Ideałem stają się wychudzone ciała, za wzór idealnej partnerki seksualnej bierzemy uległe aktorki filmów pornograficznych. Nie chcemy zauważać siebie, kryjemy swoje wnętrze pod grubą warstwą makijażu i wyzywających ubrań. Czy życzymy takiej przyszłości naszym dzieciom? Zapewne większość odpowie, że nie, w końcu chcemy dla nich wszystkiego, co najlepsze. Więc dlaczego nie potrafimy rozmawiać?


Szykanowana przez rodzinę i rówieśników, wstydziłam się siebie, swojego ciała. Rozumiałam jego potrzeby, wiedziałam, kiedy mam ochotę na zabawę, ale zawsze czułam wewnętrzny zakaz. Zakaz przed ujawnieniem się. Wierzyłam, że ludzie grubi nie mają prawa do szczęścia, w końcu powtarzano mi to wystarczająco wiele razy. Mój tłuszcz był moją ochroną, udawałam, że jestem aseksualna. W swoim przekonaniu nie byłam ani kobietą, ani mężczyzną. Byłam istotą, możliwą przyjaciółką, ale nigdy obiektem czułości. Nie uświadomiono mi, że telewizja kłamie, że zdjęcia w gazecie to przede wszystkim udana praca zdolnego grafika. Wpadłam w obsesję ciała, która sprawiła, że zaczęłam się wycofywać. Masturbacja była wstydliwą przyjemnością, filmy erotyczne – pożywką dla spragnionego umysłu.


Na szczęście, ostatnimi czasy coraz popularniejsze są książki oraz programy telewizyjne, których celem jest uświadomienie nam, że jesteśmy coś warte, że powinnyśmy skupić się na sobie i na swoich potrzebach. Samozadowolenie nie jest grzechem, a niezbędnym elementem, pozwalającym nam na zachowanie zdrowych zmysłów. Robią one to, co zaniedbali nasi rodzice.


Czytałam książki, które wyjaśniały mi, że masturbacja jest normalna, że mogę być piękna, nie wyglądając jak modelka z okładki czasopisma. Do dziś pamiętam, jaką radość sprawił mi zakup pierwszego wibratora. Byłam panią swojego ciała, zaczęło ono rozkwitać pod dotykiem moich palców. Jeszcze większym przeżyciem był zakup dobrze dopasowanego stanika. Patrzyłam w lustro i nie mogłam uwierzyć, jak bardzo zmieniła się moja figura. Dlaczego tak mało mówi się u nas o bra-fittingu? Przecież wygląd naszych piersi jest ważny. Odpowiedni stanik pomaga nam przezwyciężyć kompleksy, sprawia, że czujemy się pewniej. A przecież mówi się, że pewność siebie jest seksowna.


Mój postulat jest prosty. Znajdźmy chwilę tylko dla siebie i stańmy nago przed lustrem. Popatrzmy na siebie i z dziecięcą radością powiedzmy: „Ależ ty jesteś piękna!”. Z ciekawością odkrywajmy swoje ciała, przypomnijmy sobie, co sprawia im przyjemność. Jeśli same się nie uświadomimy, to nikt nie zrobi tego za nas. Zainwestujmy w siebie bez wyrzutów sumienia. Nawet jeśli miałby to być drobny wydatek, uwierz mi, jesteś tego warta. A co najważniejsze, zacznijmy rozmawiać. Z partnerem/-ką, dziećmi, przyjaciółmi. Nie twórzmy kolejnych tematów tabu, stopniowo pokonujmy wewnętrznego krytykanta. Niech już nigdy więcej nie szepcze nam, jakie to jesteśmy okropne i na nic nie zasługujemy. Samoświadomość ciała oraz potrzeb jest kluczem do udane relacji na wszystkich płaszczyznach, także tej seksualnej.


Tekst ukazał się w ramach konkursu Orgazmy dla dwojga.

 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 2)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12012.05.21, 18:02

lalka25
Pani artykuły są świetne otworzyła mi pani na nie które rzeczy oczy ja czuję się strasznie chuda mam budowę męską naszczęście mam piersi często nie czuję się kobietą a mężczyzną podoba mi się koleżanka z pracy podejrzewam że jestem bi zdarza się że nie raz marzę o mężczyznie a nie raz o kobiecie mam sny erotyczne czy to normalne?czasami wydaje mi się że myślę jak facet raz jestem delikatna a czasem stanowcza jakby były we mnie dwie osoby często czuję się jak jakieś dziwadło nie pasujące do wzorców norm społecznych
# 22012.05.23, 22:31

AwaS
Lalka25, wszystko w "normie", tzn. OK.

podobne artykuły

To słowo na M
Nie, nie chodzi o ”M jak miłość”. Chodzi o tę rzekomo brzydką czynność, która z miłością może mieć mało wspólnego. Tak, M jak Masturbacja. Zwana inaczej autoerotyzmem, onanizmem czy samogwałtem (swoją drogą, czy to słowo nie insynuuje, że jest to gwałt, czyli coś wymuszonego?). Naznaczona taką ilością przesądów, tabu i niedopowiedzeń, że może lepiej zostawić ten temat i iść do domu?
 
Mój apel do Ciebie, Seksualna Istoto!
Urodziłam się jako istota seksualna. Ty też. Może słyszałaś/-eś, że seksualność to coś złego, brudnego, grzesznego, że trzeba ją ukrywać i że trzeba się jej wstydzić. Ja Ci mówię, że wraz ze swoją seksualnością jesteś idealna/-y. Nie musisz nic zmieniać! Ja przyjmuję i szanuję Twoją seksualność.
 
Kurs samoświadomości seksualnej: Spotkania Rogatego Boga i Potrójnej Bogini
Wraz z Wiosną we Wrocławiu rozpoczyna się już piąta edycja popularnego cyklu spotkań-warsztatów dla mężczyzn i kobiet.
 
Dla dziewczyny to grzech, czyli dlaczego chciałam być facetem
Wtedy już w ogóle odechciało mi się seksu, chciałam być facetem, abym mogła wreszcie dowolnie bawić się seksem, a potem spokojnie rozmawiać o tym ze znajomymi i chwalić się ilością partnerów seksualnych.
 
Spełniam swoje marzenia! Dziękuję!
Tak bardzo, bardzo się z tego cieszę! Przypomniałam sobie o marzeniach sprzed blisko 10 lat i nagle okazało się, że - spełniłam je w tym roku! Dzięki Wam! :) Co więcej - spełniłam kilka dodatkowych. :)
 

najnowsze artykuły

Bądź bardziej kobieca, ukryj swój okres!
seksualność kobiet » miesiączka
Bądź bardziej kobieca, ukryj swój okres!
Babeczki, bądźcie bardziej kobiece, schowajcie swój okres - mówi nam kultura. Mówi to ustami osób każdej płci. Co świetnie widać na filmiku Skit Box ”I got tha flow”. Ale kobiety z tego wideo chcą być sobą, nie stosować się do norm społecznych za wszelką cenę i - właśnie - nie ukrywać swojej kobiecości.
 
Czułość i seks – czego tak naprawdę pragniesz?
seksualność kobiet » seks
Czułość i seks – czego tak naprawdę pragniesz?
Pod rozległym pojęciem seksu mieści się też niedostrzeżona jako odrębny impuls potrzeba bycia obejmowanym, otaczanym troską innej osoby, niańczonym i zapewnianym o miłości nie dlatego, że przyniosło się do domu pensję czy upiekło placek, ale po prostu dlatego, że się istnieje.
 
Ecstatic dance Wrocław - 18.03.2017
seksualność kobiet » wiadomości
Ecstatic dance Wrocław - 18.03.2017
Zapraszamy do magicznej podróży, podczas której Freya poprowadzi Cię w uzdrawiającą przestrzeń serca na spotkanie z Ixcocoa - Devą Kakao, odkrywając subtelne moce miłości, błogości i szczęścia.
 
Stracić dziewictwo, aby uprawiać seks co 2 godziny
seksualność kobiet » kultura
Stracić dziewictwo, aby uprawiać seks co 2 godziny
komentarze (2)
To jest w końcu najważniejsze w byciu kobietą – bycie seksownym kociakiem, który jest posłuszny swojemu panu. To mówił ”Zmierzch”, to mówiło ”Pięćdziesiąt twarzy Greya”, to mówi internetowa wyrocznia dla polskich nastolatków.
 
Czy siebie lubisz, czy nie - jesteś Boginią!
seksualność kobiet » wiadomości
Czy siebie lubisz, czy nie - jesteś Boginią!
komentarze (1)
Każda Kobieta ma w sobie aspekt Bogini. Cóż, nawet każdy Mężczyzna go ma. Nawet jeśli nie lubisz siebie, możesz polubić i rozkwitnąć w swojej Kobiecości!
 








zobacz też

Orgazmiczna joga. Polecam :)

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter