pierwszy raz
Ani „święta”, ani „dziwka” komentarze (1)Na jakiejś wycieczce chlapnęłam, że jestem dziewicą. Następnego dnia zjawiła się u mnie delegacja pięciu kolegów z propozycją, że mogą mnie po koleżeńsku pozbawić tego kłopotu. Oni to traktowali, jakby mieli za mnie węgiel w piwnicy przerzucić. Ciężka robota, ale koleżance nie wypada nie pomóc.
Mój pierwszy razSpotkania w parku nabierały tempa – gorące pocałunki, ręce wędrujące po całym ciele – ale cóż można więcej zrobić w miejscu publicznym? W akcie odwagi kotłowałyśmy się między krzakami róż rozbierając się z kolejnych części garderoby. Był marzec – zbyt długie leżenie bez koszulki nie tylko wyziębiało, ale powodowało, że przechodnie patrzyli co najmniej podejrzliwie. Cóż mogą robić dwie dziewczyny bez koszulek, leżąc na czarnym płaszczu, w marcu, w parku? Bynajmniej nie opalać się.
Błona dziewicza – „zasłona skromności”?Błona dziewicza istnieje – chociaż wielu poddawało ten fakt w wątpliwość. Błona dziewicza nie jest tylko domeną kobiet – mają ją także niektóre zwierzęta: foki, świnki morskie, lamy, słonie, szczury, lemury. Błona dziewicza to fałdka skóry, która przez wieki była uważana za najważniejszy element „wyposażenia” kobiety, a ta która urodziła się bez błony dziewiczej, była nic nie warta. Fizycznie błona dziewicza ma niewielkie znaczenie, lecz społecznie i religijnie – jest wprost wielbiona i fetyszyzowana.