| # 3 | 2011.07.18, 08:12 |
![]() Gunia | Ja mam w mieście tylko jeden sexshop i trochę się spociłam jak tam pierwszy raz poszłam, jakieś 3 tygodnie temu. Młoda dziewczyna za ladą, nie wiedziała sama co tam miała, nie wiem czy była na zastępstwie czy coś. Ale miała ulubioną zabawkę i mi ją pokazała z wszystkimi opcjami i tak się zainteresowałam, że kupiłam. Też lelo. A całkiem niedawno krępowałam się mieć podpaski w koszyku w supermarkecie! |
| # 2 | 2011.01.13, 09:40 |
![]() l. | haha, no tak, u mnie jest szał jak kupuje głupi żel rozgrzewający "tylko kup tak żeby nikt nie widział" a później w kolejce bezpieczne 3m za mną, zeby nas nikt nie powiązał. ogólnie uwazam się jednak za wyzwoloną, pierwsza wizyta w sekszopie może odrobine mnie krepowała, ale świetnie się za to bawiłam macając sprzęty z cyberskóry. odstresowujące bardzo :)) |
| # 1 | 2010.12.09, 00:35 |
![]() Sz. , | Kryptoreklama? |
Aniołek:
Wysyłam link mojemu partnerowi:)
Morgiana:
Zajebiście dobrze napisane!
meg:
Świetna analogia, mądre i zabawne:)
Gunia:
Rany Rosa, ale ty krwawisz. Ja tyle to może w pół roku tracę ;-)