malarstwo i rzeźba
Mistrz malarstwa, któremu skradziono seksualnośćkomentarze (6)Że niby obraz „Początek świata” gorszący? Ależ skąd, odpowiada nauczycielka historii sztuki, przecież to metafora narodzin nowego życia, to czysta biologia, to proza życia, to przecież nie pornografia, czy jakieś tam nieprzyzwoite, seksualne fanaberie!
Georgia O’Keeffe i jej kwiatyPrace takie jak ”Czarny Irys III” przywołują na myśl waginy. O’Keeffe wprawdzie zaprzeczała jakoby miała przedstawiać w swoich pracach elementy waginalne, lecz wielu cenionych historyków sztuki łączyło jej prace z ruchem artystek-feministek lat siedemdziesiątych.
O waginach, abstrakcyjnych kształtach i feminizmie – wywiad z rzeźbiarką, Iwoną Demkokomentarze (1)Były chwile, kiedy bałam się, że zostanę artystką tylko od waginy.
Iwona Demko, rzeźbiarka, artystka, feministka. Ukończyła Wydział Rzeźby na ASP w Krakowie, gdzie obecnie pracuje jako asystentka . Ostatnio w jej twórczości dużo miejsca zajmuje temat kobiecej seksualności, a dosłownie: waginy. Zawsze pociągał ją kolor różowy i wprawianie publiczności w lekkie zakłopotanie. Kilka lat temu pozwalała na to, by jej prace po prostu się „kojarzyły”, potem kazała odbiorcom swoje prace lizać, bo zrobiła sromowe lizaki, aż w końcu wyniosła Waginę na ołtarze.
Kobieca seksualność w pracach Fridy Kahlokomentarze (2)Frida jest pierwszą kobietą w historii sztuki, która traktowała ogólne i osobiste tematy dotyczące wyłącznie kobiet z całkowitą i bezkompromisową szczerością, a nawet, można powiedzieć, z beznamiętnym okrucieństwem. Obrazy Fridy ponownie odkryły pod koniec XX wieku feministki.
Gustave Courbet, Pochodzenie świata„Pochodzenie świata” to obraz Gustave’a Courbet, francuskiego malarza realisty. Powstał on w 1866 roku, znajduje się w Musée d’Orsay w Paryżu. Jeśli znamy tylko tytuł obrazu – a nigdy go nie widziałyśmy – możemy sobie pomyśleć: „cóż, obraz, jak obraz”. A jednak jest w nim coś wyjątkowego... ponieważ pochodzenie świata można kojarzyć z Wielkim Wybuchem, ale można także z łonem kobiety. Tak właśnie widział to Courbet. Dzięki niemu łono stało się przedmiotem sztuki. I to zupełnie – bez osłonek.