dział: moje ciało

Pipka

Śnieżynka
dodano: 2010.09.11
Chcę dotykać Twoją pipkę – tak zaczął, kiedy odłożyłam jego rękę z uda. Też mi coś! Pomyślałam. Czy ja jestem dzieckiem? Dlaczego tak wulgarnie? Zdziwił się moją bojową miną. Cofnął rękę i powiedział tylko: do jutra!

Całą drogę od niego do domu myślałam, czy jestem obiektem pożądania, czy to coś więcej, wyrażone w mało subtelny sposób. Przedmiotowe, szybkie, ot, podotykam sobie. A co mi tam. Byliśmy sam na sam, po raz pierwszy bliżej i takie określenie! - nie mogłam wyjść z oburzenia.


Kiedy dotarłam do domu, padłam na kanapę i wciąż myślałam: co chciał mi zakomunikować? Zaczęłam wymieniać nazwy, jakie znam na moją „część ciała”. „Cipka”, „wagina”, „srom”. Okropne. Sromota dla kobiet mieć między nogami takie „coś”. Stwierdziłam więc, że pipka mi się podoba. I że mój adorator wcale mnie nie chciał obrazić. Obraziłby mnie, gdyby powiedział: „cipa”, „tam”. Z jednej strony przecież mamy grube słowo, a z drugiej, tabu. Jakbym nic nie miała i nie czuła albo była „na sprzedaż”.


„Pipka”. Tak naprawdę nigdy nie zastanawiałam się, jak wygląda, nie dotykałam jej, nie muskałam. Była dla mnie do pierwszego razu, który oczywiście musiał być nieprzyjemny i musiał cholernie boleć, miejscem sikania. Nie miejscem pieszczot, zabiegów. Dopiero z biegiem lat odkrywałam, że wokół „pipki” kręci się cały przemysł. Dopasowane majteczki, stringi, koronki, majteczki z „dziurką”. Zaczęłam najpierw zwracać uwagę na to, co ubieram, a potem, z konieczności estetycznej, zaczęłam oglądać siebie, jak prezentuję się w bieliźnie. Jak wygląda „to tam”. Nie byłam z „tego” zadowolona, ale zostawiłam wszystko biegowi czasu. Do momentu, aż mój ówczesny partner nie powiedział: czy Ty nie robisz „małej” fryzury?


Osłupiałam. Że co? - zaczęłam go wyśmiewać. Nie podoba Ci się, to zmień obiekt seksu. - Ależ nie - powiedział. Po prostu jeśli mi zaufasz, ogolę ją.  


Czułam tylko, jak wypieki wypełniają moje policzki. Przecież golą się kobiety, które dają za pieniądze... takie miałam przekonanie o dbaniu o wygląd intymny. Chcąc nie chcąc, uległam. Urok tego mężczyzny był dla mnie wystarczającą nagrodą za katusze. Bo rzeczywiście potem je przechodziłam. Wszystko mnie swędziało, jakbym dostała pokrzywki, uczulenia. Nie byłam w stanie normalnie chodzić, pocierałam się o różne miejsca. Jak robią to inne dziewczyny? Napisałam na forum kobiece. Z drugiej strony, czułam, że nie lubię być „naga”. Powiedziałam partnerowi o swoim odczuciu. - Jak chcesz – ze spojrzenia wywnioskowałam, że nie będę „tam” pieszczona.  


Goliłam się więc z rzadka, raczej przycinając owłosienie i zostawiając fantazyjne kółko. Dużo wygodniej, mniej „goło”. Ale „pipka”? Wzięłam lustro i niemal na nim usiadłam. - Co tak naprawdę mam między nogami? - nigdy się sobie nie przyglądałam. Pamiętałam co prawda przekrój „żeńskiego narządu rozrodczego”, jak to ładnie opisywali autorzy podręczników do biologi. „Sztuka kochania”? Mówiła o pochwie. A to tylko część „narządu”. „Pipki”. Postanowiłam się dotknąć, sprawdzić, jak reaguję. Ależ było przyjemnie! To było to! Ale zaraz, potrzebuję do tego pomocnika. Chwyciłam za telefon:


- Przepraszam, że tak zareagowałam. Miałeś rację. To jest PIPKA! - krzyknęłam.  

- A widzisz, ja bardzo lubię ją tak nazywać – zachrypiał adorator.

- Chciałbyś ją zobaczyć? - powiedziałam, choć paliło w gardle.

- Kiedy?

- Nawet teraz. Mam na to właśnie teraz ochotę. Dopiero ją odkryłam. I muszę powiedzieć, że masz podwójną rację. Ona jest ładna.  


W międzyczasie przeszła mi przez głowę jedna myśl. My nie uczymy się seksualności od siebie. My się jej wciąż uczymy od facetów. To oni widzą nasze „cipki”, „pipki”, „muszelki”, „krzaczki”, one je podniecają. My chcemy je wciąż ukrywać, wstydzimy się, kiedy o nich mówią. Wciąż są dla nich, a nie dla nas, jakby istniały tylko w momencie zbliżenia, pieszczot, bliskości. Kiedy je wreszcie odkryjemy dla siebie?


 

komentuj























autor:

komentarze (1 - 19)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 192012.03.11, 18:17

ola i łukasz
ja uwielbiam swoja cipke i sikac po niej
# 182011.10.22, 16:58

ja . . .
kto chętny na sex . ? :)
# 172011.10.16, 18:48

wiesiek
wspaniale piszesz cudownym jezykiem. Dzieki
# 162011.09.16, 07:50

ola
lubię chodzic goła ja nie wstydzę sie swojego ciała
# 152010.12.07, 08:47

aldin
moze o to ze cipa czy kutas to brzydkie slowa, ale tycza sie tego samego (analogicznie),
# 142010.12.06, 23:37

Voca
E? A w ogóle to o co chodzi?
# 132010.12.06, 19:50

lleee
Co to ma być: To jest PIPKA! jakby nie wiedziała co to jest cipa u kobiet . żal. pl
# 122010.11.25, 23:41

Marta
Dobre teksty, to i dobre komentarze :)
# 112010.11.25, 11:05

Ja. . .
Dobre komentarze
# 102010.10.29, 00:03

homer
Lubie kobiety i one mnie lubia:-)
"Pipka" to post, ktory podobnie jak caly ten portal pomaga zrozumiec sie i polubic kobietmi mezczyznom
# 92010.10.20, 16:43

Sali
Czytając ten tekst przypomniała mi się wizyta u ginekologa (mężczyzny). Pewnego dnia również postanowiłam zmienic "fryzurę" i zrobiłam swoją koleżankę na łyso. Mój lekarz humorystycznie zauważył zmianę krótkim -"O. . . na bobasa" ;)
# 82010.10.19, 22:05

jakis tam
cóż, znalazlem sie tu przypadkiem. . .
Tak czytam ten tekst i muszę powiedzieć, ze nawet mi sie spodobał. Zainteresował mnie. Na prawde milo i szybko sie czytalo :)

Co do słownictwa, to rzeczywiscie, nie ma jakiegoś dobrego wyrazu na tą część ciała.
Dawniej jedyny wyraz jaki mi pasował to był angielski wyraz "pussy" i jego 'spolszczona' wersja "pusia"

Ostatnio gdzieś na jakimś kanale w tv usłyszałem tłumaczenie "kicia" i muszę powiedzieć ze ten wyraz najbardziej mi obecnie pasuje. Nie jest wulgarny, wrecz przeciwnie, słodki. . i miło się kojarzy. A do tego pasuje do angielskiego

A ze jestem z tych co od piersi wola kicie, to. . .

No. . . dzięki za ten tekst, miło sie czytało
# 72010.10.06, 09:27

Voca
Ależ. . . dlaczego od razu czarna owca?:) Męskie awatary też są i to pod dostatkiem:) A temat tabu staramy się oswoić:) Zapraszam więc do zabawy i wypowiadania się:)
# 62010.10.05, 23:12

Suchywilk
Dobry wieczór Miłe Panie.
Co dziwne dopiero jakiś czas temu zauważyłem, że w naszym rodzinnym języku nie ma słów 'odpowiednich' do opisywania spraw intymnych, narządów płciowych. . . Tzn, nie do końca ich nie ma. . . Przecież są, mamy więc zbiór słów 'słównikowych' (suche terminy, które często nie oddają emocji. . . ), bądź słowa wulgarne (za takie między innymi uważam: pipka, pipa). . . Ja sam o Tej Części Ciała mojej Ukochanej lubię myśleć: cipcia lub muszelka. Nie ma (wg mnie) w języku polskim słów 'pośrodku', pomiędzy tymi z uczonych książek, a tymi z ulicy. Nie ma słów, które brzmiałyby ładnie i niosły ze sobą odpowiedni ładunek emocjonalny. . . Mam wrażenie, że Polacy nie potrafią mówić o sprawach dotyczących seksu. U nas jest to ciągle tabu. Nie uczymy także naszych pociech odpowiedniego stosunku do spraw intymnych. Uczą się same z podwórka, od kolegów. . . Sam przez to przeszedłem, zanim nie zrozumiałem że nie w tym rzecz.
Przepraszam, że poruszyłem temat (trochę) inny niż ten z opowiadania.
Co do samego opowiadania to jest ciekawe, dowcipne i krótkie, co w tym przypadku uważam za baaardzo duży plus.
Czuję się na tym forum jak czarna owca. . . Bałem się, że nie będzie 'męskich' awatarów.

pozdrawiam serdecznie
# 52010.09.12, 22:01

lin
ooo, faktycznie trzeba trafić na odpowiednie osoby żeby rozmawiać z nimi otwarcie na tak intymne tematy, ale to musi być tak samo odpowiednia kobieta jak i odpowiedni mężczyzna. I zawsze będzie jakaś nutka skrępowania, często maskowana przez humor, ale nie szkodzi, ważne żeby w ogóle mówić o swoich uczuciach, doświadczeniach, obawach, problemach, radościach i przyjemnościach. Dobrze jest mieć z kim się podzielić sobą :)
# 42010.09.12, 21:51

Voca
Myślę, że coś w tym jest, że często pierwsze kroki do wyzwolenia stawiamy dzięki naszym mężczyznom. Często bardzo trudno jest znaleźć kobiety, któreby zrozumiały nasze odczucia, a jeszcze trudniej takie, które chciałyby o tym porozmawiać. Teraz, choćby dzięki internetowi jest łatwiej, ale jeszcze kilkanaście lat temu nie było to takie proste:) Wy, które piszecie te teksty i komentarze - rozumiecie mnie, a ja Was rozumiem, ale wielekrotnie wcześniej przekonałam się, że niektórych tematów lepiej nie podejmować, bo "koleżanki" zaraz na mnie naskoczą. Koledzy - na szczęście - nie byli tak zszokowani ani zniesmaczeni tym, co postulowałam :)

A tekst - rewelacja:) Trochę się koemntów do niego pojawiło na FB, możecie i tam zajrzeć:)
# 32010.09.12, 21:01

lin
Bardzo fajny artykuł, jednak nie zgodzę się że same nie uczymy się własnej seksualności - to jak wszystko jest względne i po prostu zależy od człowieka. Ja odkryłam moją waginę już spory czas temu i nie potrzebowałam do tego żadnego osobnika płci przeciwnej ;). Uwielbiam ją, i uważam, że jest niesamowita, a mężczyzna który potrafi to docenić i tak jak partner z dialogu w artykule pomóc w zachwycaniu się i uświadamianiu jest skarbem prawdziwym :)
# 22010.09.12, 19:10

Alicja
Świetny artykuł, cudownie napisany, dzięki za tę chwilę przyjemności czytania :)
# 12010.09.11, 19:35

Marta
WOW. Jak z Monologów waginy, tylko, że w polskich realiach. Super! Świetny tekst i bardzo intymny. Mam nadzieję, że jeszcze ktoś oprócz mnie, go przeczyta i się zachwyci :D

A co do golenia - faktycznie, trzeba się do tego przyzwyczaić. Sama bardzo nie lubię mieć włosów łonowych, niewygodnie mi z nimi. Ale zanim moja skóra się do tego przyzwyczaiła, to trochę wody upłynęło. Na szczęście wszelkie otarcia i swędzenia minęły bezpowrotnie.

podobne artykuły

Zapomniana – odnaleziona JA
Moja wagina gdzieś zniknęła... A może raczej przestała mówić, zapomniałam o niej...

Pogodziłam się już z faktem, że żaden z moich partnerów nigdy już nie obdarzy pocałunkami mojej łechtaczki, moich warg. Już nigdy nie poczuję miękkości języka i ciepła oddechu…
 
Warsztaty o seksualności dla kobiet
Kobieca seksualność może być źródłem mocy. Każda z nas jednak musi w sobie tę moc rozbudzić. Zapraszam na dwa warsztaty, które mogą w tym pomóc: ’Rozmawiam o sekie’ oraz ’Wagina jako źródło mocy’. Stereotypy, przesądy, wstyd i brak wiedzy - oto, co blokuje naszą seksualną radość i umniejsza kobiecą siłę. Czas to zmienić. A więc, do dzieła!
 
Wagina - kobieca duma między nogami (warsztat)
Czasy kiedy kobiece genitalia kojarzyły się z siłą, mocą i szacunkiem dawno za nami. Wychowałyśmy się w kulturze wstydu i pornografii, która z kwiatu między nogami zrobiła dziurkę do seksu, miejsce brzydkie, odrażające, ohydne, które trzeba przed światem ukrywać. Joni, święta przestrzeń, stała się pizdą, cipą, sromem. Na warsztacie powrócimy do czasu, w którym wagina była święta, porozmawiamy o niej z miłością, oddamy należną jej cześć. Dokonamy przeglądu „waginalnej” sztuki, mitologii i prywatnych dumnych historii.
 
Waginy polskie
Marcelo Zammenhoff
cykl - projekt ’Waginy Polskie’
(od 2010, projekt w toku)

Projekt został rozpoczęty w 2010 roku, choć tlił się w głowie autora już kilka lat wcześniej. Jego tytuł świadomie nawiązuje do cyklu albumów ’Wenus polska’ z lat ’70 i była to dla autora pierwotna inspiracja.
 
„Waginatyzm” instalacja Iwony Demko
Przygotowując się do marcowego święta kobiet Centrum Promocji Młodych prezentuje zaangażowaną sztukę kobiet. Centralnym punktem wystawy będzie instalacja Iwony Demko, która od dawna w swojej twórczości krąży wokół tematów waginy i fanatyzmu – na jej potrzeby stworzyła nawet specjalny termin „waginatyzm”.
 

najnowsze artykuły

Patronujemy: ”Kwartet” w Teatrze Nowym w Łodzi
seksualność kobiet » kultura
Patronujemy: ”Kwartet” w Teatrze Nowym w Łodzi
Obszar seksualności to obszar komunikacji międzyludzkiej. Ciało wybiega na spotkanie drugiej osoby dużo dalej niż słowa. Spotkanie intymne pozwala na porzucenie zafałszowanego obrazu nas samych i skonfrontowanie się z własną naturą - odsłania reakcje naszego ciała, wypuszcza niekontrolowane emocje. Stara mądrość wielu kultur i plemion mówi, że do świata duchowego można dostać się jedynie poprzez sferę instynktów.
 
Krew się poleje!
seksualność kobiet » miesiączka
Krew się poleje!
komentarze (11)
Sesja zdjęciowa There Will Be Blood w magazynie VICE. Zdjęcia Emma Arvida Bystrom.
 
Kubeczek menstruacyjny
seksualność kobiet » miesiączka
Kubeczek menstruacyjny
komentarze (7)
Zastanawiałam się, czy artykuł o kubeczku menstruacyjnym nie powinien znaleźć się w kategorii „gadżety”, bo fajny z niego gadżecik. No, ale koniec końców nie jest to gadżet do seksu, więc tekst jednak trafi do kategorii „miesiączka”. Także po to, żeby więcej osób dowiedziało się o tym wynalazku, który liczy sobie około stu lat, a nadal jest tak niepopularny, chociaż wygodny, praktyczny i w ogóle – w mojej opinii – najlepszy na czas krwawienia.
 
Rozdajemy orgazmy dla dwojga - konkurs
seksualność kobiet » wiadomości
Rozdajemy orgazmy dla dwojga - konkurs
A właściwie książki Jej orgazm najpierw i Jego orgazm później oraz intrygujący gadżet – wibracyjny pierścień dla par. A wszystko to w ramach zachęcania Was do pisania artykułów na portal, w których dzielicie się swoimi doświadczeniami, opiniami, poglądami, pomysłami na temat seksu i seksualności.
 
Ratunku, nie mam orgazmu!
seksualność kobiet » orgazm
Ratunku, nie mam orgazmu!
komentarze (7)
Mam zwyczaj przeglądać sobie różne fora. Te kobiece i te od seksualności pełne są rozpaczliwych próśb o pomoc, konsultację, diagnozę: ”uprawiam seks z moim mężem już pięć lat, jest coraz gorzej, nigdy nie miałam orgazmu przy stosunku”, „kocham się z moim chłopakiem i nic nie czuję, z dwoma poprzednimi miałam to samo, chyba jestem oziębła”, „co mam zrobić, żeby przeżyć prawdziwy orgazm, była dziewczyna mojego chłopaka miała takie na zawołanie”, „moja żona nie ma ze mną prawdziwych orgazmów, kocham ją, jest dla mnie bardzo atrakcyjna, ale mam już dość jej oziębłości, czuję się odrzucony i niekochany, nawet pani z agencji, do której się udałem w desperacji miała ze mną orgazm przy stosunku ”„mam już dość udawania, zaczynam się brzydzić seksem”.
 


najnowsze komentarze

Gunia:
@Martyna: No właśnie, kolejna zagadka kobiecej seksualności. Jak to się dzieje, że krwawienie zatrzymuje się na czas stosunku? Mnie też (...)

Martyna :
Mam okres i chłopaka. Jak to jest że krew mi nie leci przed i podczas stosunku. / Mam się martwić??????.

AwaS:
Lalka25, wszystko w \"normie\", tzn. OK.

AwaS:
Mnie się zdjęcia podobają, a to z parą jest bardzo seksowne i dużo w nim czułości, takie romantyczno-niegrzeczne. / / Rosa, ja też jestem (...)

gosc:
dalbym ciorgazm iejeden silny moim 20cm penisem aaaa w pu pozycjach

me:
Ja sie zdecydowalam na kubeczek Mooncup jakis rok temu po przeczytania starego artykulu tutaj na portalu. . . i musze powiedziec ze sprawuje sie (...)

gosc:
ja ci dam nie jeden mmm

lalka25:
Pani artykuły są świetne otworzyła mi pani na nie które rzeczy oczy ja czuję się strasznie chuda mam budowę męską naszczęście mam piersi (...)

lalka25:
Ja też miałam problem z osiągnięciem orgazmu pomogły mi pozbyć się tego problemu erotyki na początek potem filmy porno zrobiły swoje trzeba (...)

Gunia:
@h-s: Krew ma temperaturę ciała i często nie czuć, że coś cieknie.

meg:
Mnie się podobają. Bo tak. Bo ciało i krew. Bo ludzkie, bo piękne. Bo pokazuje to, co w dzisiejszych czasach próbuje się wysterylizować, (...)

h-s:
Rosa, ale co ma ból do czucia, że coś cieknie po nodze, albo że nagle w majtkach zrobiło się tak ciutek mokro i jest to nieprzyjemne?

rosa:
Hurra!!! Widze ze ktos dzielnie powiela moje pomysly i pokazjue to \"obrzydliwe\" i \"niehigieniczne\"! / / Mi tam tak leci czasem, moja droga h-s. (...)

W_0:
Ciekaweeee zdjęcia. . :)

Women29:
Która z pań się masturbuje?

zobacz też

”Ku pokrzepieniu serc i macic” - Duża książka o aborcji

sonda

 

Ile masz lat?
  • mniej niż 15
  • 15-16
  • 17-18
  • 19-22
  • 23-26
  • 27-30
  • 31-35
  • 36-40
  • 41-50
  • 51-60
  • 61 i więcej

zobacz wyniki »
  



warto wiedzieć

seksualnosc-kobiet.pl    indeks tekstów    o nas    varia    redakcja    reklama    banery    kontakt
subskrybuj nasz newsletter


portal waginistyczno-feministyczny