kochanek

Gaja

Czy do dobrego seksu potrzebuję kogoś? Czy ktoś najpierw musi dotknąć mnie, bym ja wiedziała, jak dotykać siebie?
Czy odwrotnie – to ja badam i sprawdzam, i potem kieruję czyjąś dłoń, lub pozwalam sprawdzać jemu?

1 Komentarz  4 Więcej

Ostatnio czytałam gdzieś, że kobiety dojrzewają emocjonalnie w wieku 32 lat… I powiem wam szczerze, że coś w tym jest. Nie żeby to było regułą, i że u każdej tak samo, ale jednak jak patrzę na swoje życie (głównie związki) z perspektywy czasu, to muszę przyznać, że trochę to do mnie pasuje.

Wielu słów mogę użyć, aby opisać to, co razem robimy a właściwie to, co ze mną robisz: patrzysz, oglądasz, muskasz, dotykasz, całujesz, podziwiasz, pieścisz, uwielbiasz. Zastanawiam się, jakich słów użyć, aby najlepiej opisać moje odczucia. Nie jest to proste.

Odkąd pamiętam myślałam, że pierwszy seks powinien łączyć się z miłością. Miałam również poczucie, że swój pierwszy chcę przeżyć z mężczyzną, którego będę kochać i który będzie ze mną w związku. Przekonania te były tak oczywiste, że nigdy nie przyszło mi nawet na myśl, aby się nad nimi zastanowić. Aż do momentu, w którym spotkałam M.