Gigi.jpg"> Wibrator nie jest żadną nowością dla nas. Przynajmniej wizualną. Nawet te najbardziej pruderyjne kobiety z całą pewnością dyskretnie i w tajemnicy przeglądały oferty internetowych sex shopów. A gdy już mamy wibrator - co z nim robić dalej? Wcześniej: gdzie kupić, jak dobrać odpowiednią zabawkę dla siebie? Na te i inne pytania postaram się odpowiedzieć w poniższym tekście.
A po co mi wibrator? Mam mężczyznę!
Żona, singielka, narzeczona – każda z nas może potrzebować wibratora. Tylko nie każda zda sobie z tego sprawę. Ta potrzeba dojrzewa i wychodzi na światło dzienne w różnych sytuacjach. Może być to chwilowa posucha w łóżku, partner w delegacji, chęć rozwinięcia się seksualnie i wiele innych. Są wśród nas kobiety, które bez pruderii idą do sex shopu i kupują jakiś gadżet. A są i takie które może by i chciały, ale się wstydzą. W najgorszej sytuacji są jednak te Panie, które wzbraniają się przed tym, tłumacząc się różnymi kwestiami, np. że mają przecież faceta, że to sztuczne i obleśne, że w opinii ich samych, posiadając wibrator, będą się czuły jak zdesperowane nimfomanki, które nikogo nie potrafią uwieść.
Drogie Panie! Zacznijmy od tego, że wibrator to nie namiastka mężczyzny! Mężczyzna w łóżku daje nam coś więcej – czułość, poczucie bezpieczeństwa, wzajemne ciepło, słodkie wyznania. Wibrator służy do dawania sobie samej seksualnej przyjemności oraz odkrywania tego, jak można nas pieścić. Nikt za nas tego nie odkryje. Kiedy używamy wibratora, jesteśmy same ze sobą i naszymi fantazjami, możemy poluzować sobie wodze przyzwoitości i stać się tym, kim chcemy – w naszej wyobraźni. Dobrze jest potraktować wibrator jako przyrząd do seksualnego treningu, w końcu „trening czyni mistrza” prawda? Co do opinii, że kobieta posiadająca wibrator jest zdesperowana, sądzę, że wymyślił ją jakiś zazdrosny i ograniczony facet. Oni bardzo często lubią wsadzać nos w nie swoje sprawy – kiedy żona kupuje wibrator, on czuje się zazdrosny i odsunięty na bok, nie rozumiejąc jej potrzeb. A jeśli już zaakceptuje fakt posiadania przez nią zabawki, koniecznie chce ją obejrzeć z każdej strony i zobaczyć jak żona zabawia się solo! A przecież to nasz intymny kobiecy świat – i wara od niego.
Gdzie kupić, co wybrać?
Gdzie kupić wibrator? Masz dwie opcje – sklep rzeczywisty i wirtualny. Jeśli jesteś bardzo stremowana, wybierz wirtualny. Ja osobiście poszłam do jednego ze sklepów na mieście. Oczywiście odstawiłam się jak na randkę – w końcu miałam poznać mojego nowego przyjaciela, prawda? Podeszłam do sprawy z dużą dozą humoru. Taka pięknie ubrana i pachnąca, weszłam do niewielkiego sklepu, a za ladą zobaczyłam kobietę w wieku mojej mamy. Ucieszyłam się jak nigdy, bo gdyby siedział tam facet – wyszła bym natychmiast. Ekspedientka najpierw wypytała dokładnie czego szukam, jaki ma być duży, jaki gruby, jak ma wyglądać, jaką bym chciała siłę wibracji itd… Bardzo przyjemnie nam się rozmawiało i po chwili moja nieśmiałość zniknęła. Nabyłam przyjemnie brzęczącą zabawkę i podążyłam z nią do domu.
Jak wybrać wibrator dla siebie? Najważniejszy jest materiał, bo jeśli jesteś uczulona np. na lateks, musisz o tym powiedzieć ekspedientce. Poza tym rozejrzyj się po półkach i pomyśl, który z wibratorów odpowiada Ci wizualnie. Nie każda kobieta lubi wibratory do złudzenia przypominające męskie członki, są w sprzedaży i takie, które wyglądają jak zwykłe przyrządy do masowania. Dobierz sobie kolor, który będzie Ci odpowiadał. I rzecz najważniejsza - wielkość. I tu poważna konkurencja dla Panów – o ile wybierając sobie faceta, nie wiemy, co trzyma w spodniach, o tyle wibrator wybieramy taki, jaki lubimy. Jeśli nie miałaś zbyt wielu partnerów seksualnych i Twoja świadomość własnych upodobań jest jeszcze w powijakach, wybierz ten średniej wielkości i grubości. Natomiast, jeśli dobrze wiesz, czego chcesz – weź wibrator do ręki i sprawdź czy orientacyjnie jest taki, jak penisy, które najbardziej Ci odpowiadają. I ot cała filozofia – dokup baterie i biegnij do domu!
Uwaga: czasem lepiej wziąć coś mniejszego, niż większego. Rozmiar afrykański wybieraj tylko wtedy, kiedy jesteś pewna, że naprawdę tego chcesz.
Co ja mam z tym zrobić?
Pierwszą rzeczą, jaką robimy z wibratorem po wyjęciu go z pudełka, jest umycie go. Wystarcza zwykłe mydło. Nie dezynfekuj wibratora alkoholowymi środkami! Możesz zniszczyć materiał, z którego jest wykonany. Mydło i ciepła woda wystarczą. Dobrze jest zaopatrzyć się w żel nawilżający, dzięki temu unikniesz podrażnień przy penetracji. Następnie przystąp do zabawy, powoli zapoznając się z siłą wibracji zabawki. Rób dosłownie wszystko, co przychodzi Ci do głowy, od pieszczot sromu po głęboką penetrację pochwy. Ciekawostka! Używając wibratora spróbuj zaciskać mięśnie pochwy. Tak- mięśnie Kegla. W wielu artykułach pewnie czytałaś, że ćwiczenie tych mięśni pomaga osiągnąć orgazm. Moja Droga! Nigdy nie zrobisz tego lepiej, jak z wibratorem! Sama poczujesz siłę swoich mięśni i dodatkowo będziesz już miała rozeznanie, co robić, żeby Tobie było lepiej! Po jakimś czasie nauczysz się wszystkiego i wiedzę tę wprowadzisz we wspólne życie erotyczne z partnerem/ką – będzie to ogromny plus i dla niego/niej i dla Ciebie. Pamiętaj, aby przed użyciem i po, dokładnie umyć wibrator, chroniąc część elektryczną. Przechowuj go w czym chcesz – może być to ozdobne pudełko lub jedwabna apaszka.
| # 21 | 2012.02.11, 14:19 |
![]() beckamhhh:Pxd | no kupiłem to dla mojej dziewczyny i jej sie podobało ale poźniej juz musiałem jej wsadzac |
| # 20 | 2011.07.02, 12:16 |
![]() Gunia | Mam to co na zdjęciu tylko różowe, super, bardzo polecam. Troszkę był drogi ale został moim dobrym przyjacielem. |
| # 19 | 2011.03.16, 12:44 |
![]() madry rozum | Wibrator - super sprawa, z partnerem - i niestety - bez niego. Wcześniej nigdy bym nie zrobiła tego tylko i wyłącznie z wibratorem, ale ew. z mężem i wibratorem. Jednak mąż musiał wyjechać, wibrator pozostał. Powiem tak: zależy od napięcia seksualnego, atmosfery, dnia i humoru. Raz wibrator bierze mnie całkowicie, innym razem - nikt nie zrobi tego lepiej niż mąż. Nie ma więc reguły - ale to tylko moja opinia. Chyba tak to jest jak z każdą masturbacją - raz się chce, a raz nie. |
| # 18 | 2011.01.08, 14:55 |
![]() treton | z 'aldinem chyba "coś nie tego" |
| # 17 | 2010.12.08, 22:16 |
![]() aldin | no tak, poddaja sie trudniej. dla mnie tez bardziej stymulujaca wydaje sie byc obecnosc partnerki, choc nigdy jej nie mialem:( ale wiem, ze dla mnie tez bardziej stymulujaca jest obecnosc partnerki, z tego wzgledu, ze jej nie mam. choc masturbacja jakby pozwala sie zorienowac w temacie ;), to nic nie zastapi tej jedynej osoby. nie potrafie zrozumiec, dlaczego kobieta nie chce swojego ciala i mezczyzny, a nie sztucnych przedmiotow. tak bardzo jej pragne mimo ze walnolem wode, nie wazne ile, na kazdego dziala inaczej. tak bardzo chce byc z nia sam na sam i zeby mnie rozumiala, zeby byla czescia mnie |
| # 16 | 2010.12.08, 22:02 |
![]() Wilczyca | Wydaje mi się, że jednak jest inaczej. Myślę, że kobiety tak łatwo nie poddają się wpływowi pornografii czy wibratora. Zabawka nie powoduje większego seksualnego rozbudzenia (ale może zaostrzyć apetyt na prawdziwe mięsko), może to wynika z tego, że na seks u kobiet składa się więcej rzeczy niż tylko pochwa, łechtaczka, dla mnie bardziej stymulująca jest obecność partnera, ale jak jest daleko to wtedy wibrator wyłania się z szuflady, ale nigdy, przenigdy nie zastąpi seksu z żywym człowiekiem. Oczywiście są odstępstwa od reguły, ale nie są one liczne i większość mi znanym przypadków to seksoholiczki. |
| # 15 | 2010.12.08, 21:41 |
![]() aldin | ja nie mam kobiety, jednak w pewnym sensie kobieta chyba wybiera wibrator zamiast mezczyzny, ale chodzilo mi o to, ze taka masturbacja jest troche rozbudzaniem popedu plciowego, czy z kobietami jest inaczej niz z mezczyznami? |
| # 14 | 2010.12.08, 21:01 |
![]() Wilczyca | Czyżby tu był pies pogrzebany? Twoja kobieta wybiera wibrator zamiast ciebie? Jak napisano w tekście wibrator to nie namiastka mężczyzny! Tego nawet nie ma w jaki sposób porównać, mężczyzny nie zastąpi nawet najbardziej wypasiony wibrator. Nie znam takiego przypadku by kobieta wolała wibrator od faceta. Ja z resztą nawet nie porównuje zabawki z prawdziwym człowiekiem. A jeśli ty znasz taką kobietę to należy ją zapisać do seksuologa, bo zwyczajnie coś nie gra. |
| # 13 | 2010.12.08, 14:59 |
![]() aldin | znowu przecinek, po masturbujac sie |
| # 12 | 2010.12.08, 14:56 |
![]() aldin | wilczyca? taka jestes cwana? a co ma zrobic mezczyzna, ktorego kobieta masturbujac sie jest juz tak rozbudzona, ze wymaga od niego wrecz niemozliwego, jesli chodzi o zaspokojenie? mezczyzna tez jest istota czujaca, ma swoje potrzeby, ale bez odpowiedniego podejscia te potrzeby, zdaje sie sa prymitywne |
| # 11 | 2010.12.08, 14:43 |
![]() aldin | mezczyzna, powyzej 20 lat. nie wybieram awatara, nie lubie sie w to bawic |
| # 10 | 2010.12.08, 14:18 |
![]() Voca | Bo moja adminka, która miała usunąć wszystkie nie-ludzkie awatary jeszcze przed wakacjami, przypomniała sobie o tym i teraz to zrobiła. Taka koncepcja artystyczna, ale wybierz sobie jakąś buźkę :) |
| # 9 | 2010.12.08, 13:57 |
![]() Wilczyca | Aldin jest trollem internetowym, albo zagubionym seksualnie mężczyzną. Co do avatarków to czemu już nie ma mojego feniksa? :( |
| # 8 | 2010.12.08, 13:50 |
![]() Voca | Aldin, Aldin, a kim Ty właściwie jesteś? Mężczyzną, kobietą, transwestytą? Wciąż maż kobiecy awatarek, ja nie wiem, z kim rozmawiam. Przedstaw się :) |
| # 7 | 2010.12.08, 13:31 |
![]() aldin | wlasnie o to mi chodzilo, ze przed zarazkami itd. tam nie ma przecinka |
| # 6 | 2010.12.08, 13:14 |
![]() Voca | Nie, nie przesadzam. Poczytaj sobie trochę książek i internetu, doedukuj się, to będziesz wiedzieć, o czym mowa. Błona dziewicza to nie jest tylko domena kobiet - mają ją także niektóre samice zwierząt, np. foki. Chroni wnętrze waginy przed dostawaniem się różnych zanieczyszczeń, a nie, jak Ci się zdaje, przed stosunkiem. |
| # 5 | 2010.12.08, 13:10 |
![]() aldin | niech bedzie przebicie sobie blony dziewiczej. zazdroszcze blony dziewiczej, chcialbym np. ja polizac. voca: nie przesadzasz z tymi wlosami? chyba naturale jest to, ze tam sa wlosy? nie bylo lepiej kiedy kobiety byly gwalcone, ale gwalty sa i dzisiaj. niepotrzeba dziewic? a po co jest blona dziewicza? jest to organ, a wiec pelni okreslona funkcje, wydaje mi sie ochronna przed pierwszym stosunkiem. nieraz moze byc zarosniety, ale taka wada - wiadomo, krew menstruacyjna nie moze wydostac sie na zewnatrz, jest po prostu wada wrodzona. czy kobieta jest dziewica, czy nie, jest kobieta. niepotrzeba dziewic. . . i tu jest mi jako mezczyznie przykro, bo dlaczego mialaby nia nie byc, nie masturbowac sie przez wkladanie do pochwy przedmiotow, przynajmniej moze starac sie tego nie robic, a zastepowac to stymulacja lechtaczki. orgazm lechtaczkowy jak i pochwowy, zdaje sie promieniuje z tego samego miejsca |
| # 4 | 2010.12.08, 11:58 |
![]() Voca | "a w ogole najlepiej sie pozbawic dziewicwa samej i miec stos wibratorow" - popieram. Tak to powinno wyglądać w XXI wieku :) |
| # 3 | 2010.12.08, 11:56 |
![]() Voca | Dziewictwo to kategoria rodem z XIX wieku. W dzisiejszych czasach dziewczyny są świadome tego, czym jest seksualność, powoli rozwijają się w seksualności, poznają swoje ciało, uczą się przeżywać rozkosz, wiedzą, co to jest autoerotyzm, tak - mają różne zabawki erotyczne i książki, i bardzo dobrze. Skoro można seksualność oswoić, poznać ją i żyć tak, żeby nie krzywdzić ani siebie, ani innych, to wszyscy powinniśmy się cieszyć. Czy lepiej było w XIX wieku, kiedy wykształceni ludzi wpadali w popłoch na widok włosów łonowych swojej żony i przeżywali traumę? Czy lepiej było, kiedy wiktoriańskie kobiety były gwałcone i zdradzane przez swoich mężów? Dziś dziewczynki powoli stają się kobietami. Nie ma już dziewic i nigdy nie będzie - bo ich nie potrzeba. Dziewica to dziewczyna, kobieta nieuświadomiona. Mam nadzieję, że takich dziewcząt już nie ma! Dziewicę można zniewolić i wykorzystać. Dziewczynę świadomą tego, czego chce i co może dostać - nie. |
| # 2 | 2010.12.08, 11:45 |
![]() Wilczyca | Nie można się samej dziewictwa pozbawić, ewentualnie przebić sobie błonę dziewiczą, ale to nie jest równoznaczne z utratą dziewictwa. Co ci wibrator przeszkadza? Zazdrosny o coś? |
| # 1 | 2010.12.08, 11:03 |
![]() aldin | a w ogole najlepiej sie pozbawic dziewicwa samej i miec stos wibratorow |
Rozdajemy orgazmy dla dwojga - konkurs
Ratunku, nie mam orgazmu!
Zdefiniować seks
Droga bezwstydna
Warsztaty o seksualności dla kobiet
AwaS:
Lalka25, wszystko w \"normie\", tzn. OK.
gosc:
dalbym ciorgazm iejeden silny moim 20cm penisem aaaa w pu pozycjach
Gunia:
@h-s: Krew ma temperaturę ciała i często nie czuć, że coś cieknie.
Women29:
Która z pań się masturbuje?