opowiadanie

Umorusana Ewa

Klęknij. – powiedział, a sam rozsiadł się wygodniej w fotelu. Przez cienkie pończochy, które kazał mi dziś założyć, czułam miękkość dywanu. Zebrał ręką rozpuszczone włosy i przyciągnął mnie stanowczo do siebie. Całował mocno, natarczywie… Z niecierpliwością.

Umorusana Ewa

Wysiadła jako ostatnia z pociągu. Chciała, żeby te wszystkie krzątające się mróweczki po prostu znikły i by byli na dworcu sami. Tak też się stało, cisza i lekki wiatr opanowały peron.
Zobaczyła go z daleka, siedział na ławce tyłem do niej. Uśmiechnęła się szeroko i powoli do niego podeszła, mając w głowie szelmowski plan.

Kasuke

Pokłóciłyśmy się.
-Zbyt wysokie wymagania masz w stosunku do mnie i do innych – usłyszałam kolejny raz. Dlaczego nie możesz zaakceptować zachowania, nawyków, które mam zakorzenione już w sobie? Jesteśmy ze sobą cztery lata!

Bartek

Czekał na nią już dobrą chwilę. Nie widzieli się dłuższy czas. Mając klucze do jej mieszkania, pojawił się tego dnia sporo wcześniej, nim ona zdążyła wrócić z pracy.

Umorusana Ewa

Znali się dobrze, wiele ich łączyło, choć nie byli ze sobą. Nie mieli przed sobą tajemnic, bo i po co. Mówili jasno czego chcą i co im się nie podoba. Oboje wiedzieli, co najbardziej lubi drugie.

AM.

Moja pochwa przyjmuje Twojego penisa. Twój penis wchodzi w moją pochwę. Ona jest delikatna i mięciutka. On jest sztywny i twardy. Ona niezwykle elastyczna i gotowa przyjąć gościa. On niesamowicie dostojny i przygotowany do odwiedzin. Przeciwności stworzone do wspólnej radości.

Hembrita

Stała bez ruchu, rozkoszując się tym momentem samotności, kiedy ściana jednostajnego dźwięku zastępowała myśli i wykrawała dla niej fragment rzeczywistości, który należał wyłącznie do niej. Gorące krople zalewały jej oczy, uszy, usta. Masowały głowę, spływając na resztę zmęczonego całym dniem ciała.

Mango Siren

Poczekałam aż napuści wodę do wanny i wejdzie do niej. Przez chwilę było cicho, kiedy znowu usłyszałam lekkie chlupoty, delikatnie zapukałam w drzwi.
– Tak?
– Mogę wejść?
– Uhm…

Mango Siren

Nie miałam czasu na przejęcie inicjatywy. Po kilku dniach intensywnej pracy, która nie nastrajała do zbliżeń, wieczorem zaproponował mi spacer-niespodziankę. Zdziwiona zgodziłam się, myśląc o miejskim deptaku i ewentualnej kawie w knajpce. A on zawiózł mnie do lasu.

HTH Girl

Cholera! Znów to samo! Przez sen wyłączyłam budzik i zaspałam. Spóźnię się do pracy! Wybiegłam szybko z łóżka, myjąc zęby, wskoczyłam pod prysznic. Jak dobrze, że mam automatyczny ekspres do kawy. W minutę wyczaruje mi pyszną kawę. Dziś muszę dobrze wyglądać, bo szkolę jakichś ważniaków, kluczowych klientów naszej firmy.

Umorusana Ewa

W tak nieprawdopodobnym wnętrzu czuło się magię i magia miała się zaraz zacząć. Zarzuciła mu na szyję swoje dłonie i splotła je na jego karku tak, że gdy się prostował, ona lekko unosiła się w górę.

Sjenn

Zwykle nie śpię w ubraniu, ale dzisiaj zdecydowanie zrobię wyjątek. Odcinający się białymi krawędziami kleks nadal pachnie tobą, mimo że minęły już trzy godziny odkąd wyszedłeś, zaraz po tym jak zamówiłam ci taksówkę.

Umorusana Ewa

Wyszedł ze spotkania zupełnie wymięty, kilka godzin z tymi ludźmi robi swoje. Normalnie napawałby się myślą o tym, że zaraz spotka się z nią, że ona czeka na niego w mieszkaniu. Nie przewidział tylko zwykłej komplikacji spraw służbowych, która może wprowadzić ciało w odrętwienie. A ból głowy jest doświadczeniem całego ciała…

Ewa

Chciała zrobić mu dzisiaj niespodziankę. Wykąpana, w kusym szlafroku czekała, aż będzie gotowy, by pójść do łóżka. Wyszedł właśnie z łazienki, w śnieżnobiałym ręczniku na biodrach. Podeszła do niego, wzięła za rękę i poprowadziła do sypialni.

Anna

Przyjechała do niego późnym wieczorem. Nie widzieli się od kilku dni. Nie mieli dla siebie czasu, zbyt zajęci własnym życiem, rozpaczliwie próbowali zbić te dwa życia w miarę jednolitą całość.

Anna

Mozolne przygotowania dla kilkunastu minut jego przyjemności. Zaczyna od golenia nóg, pach, waginy. Oboje lubią doskonałość. Wklepuje balsam, układa włosy. Makijaż. Seksowna bielizna, nigdy biała, ale też nie wulgarna.

Umorusana Ewa

Naprawdę letni wieczór na hotelowym tarasie. Wszyscy już rozluźnieni po pracy, więc zaczynają się uśmiechy, pojawia się alkohol, jedzenie, kontakt. Kontakt przede wszystkim. Wszystko to, co obiecuje wyjazd służbowy, relaks w białym kołnierzyku.

Joanna

Wyobraź sobie, że siedzę przy tamtym stoliku – mówię, wskazując puste miejsce w najciemniejszym rogu sali. – Podchodzisz do mnie i pytasz czy możesz się dosiąść. Przyzwalająco kiwam głową. Wybierasz miejsce naprzeciw czy obok mnie? – unoszę nieco brew również zastanawiając się, które rozwiązanie byłoby lepsze.

Morrigan

Twoja ręka błądzi w moich włosach, niepewnie. Czekam na dalszy ciąg, ale czuję, jakiś opór wewnątrz ciała. Jesteś w końcu obcy. To poruszenie wewnątrz mnie jest połączeniem oporu i pożądania. Napór i odpór. Czuję usta na mojej szyi, w moich lędźwiach rośnie pożądanie. Wciąż jesteś obcy. I nawet nie pamiętam dobrze, jak masz na imię.

Weronika

Z Arturem znałam się już od dłuższego czasu. Poznaliśmy się na studiach, na czwartym roku. Z początku bawidamek, błazen, jednak zyskał przy bliższym poznaniu. Zawsze mogłam na niego liczyć i przyznam szczerze, że był okres, kiedy iskrzyło.