poród

W tym upatruję problem z kobiecą seksualnością i z każdą w ogóle seksualnością – ktoś mówi dwa zdania o swoich odczuciach, a zaraz pojawia się osoba nimi oburzona. Wysyłająca kogoś na leczenie. Pokazująca palcem. Kastrująca cudzą seksualność. Kiedy jako społeczeństwo nauczymy się słuchać, nie oceniać i otaczać miłością? Więcej

2 komentarze  Like

Do tej rozmowy zaprosiła mnie Katarzyna Auli Barszczewska, doula i nauczycielka z pola narodzin a ja bardzo chętnie się zgodziłam, bo Kasia była jedną z tych osób, które szybko i mocno poczuły potencjał książki „Uniesienie spódnicy” a jej entuzjastyczna reakcja bardzo mnie wsparła, kiedy w marcu i kwietniu zmagałam się z jej wydaniem. Więcej

Pozytywnie o porodzie, grupa wsparcia założona i prowadzona przez trzy doule z Warszawy, jest częścią międzynarodowej sieci grup wsparcia Positive Birth Movement, założonej przez Milli Hill w Wielkiej Brytanii (www.positivebirthmovement.org).

Dwa porody to najmocniejsze doświadczenia w moim życiu, piękne i bolesne – dały początek wielkim zmianom i rewolucji w myśleniu o własnej kobiecości. Zdecydowałam, że skoro moje Ciało potrafi tyle znieść, skoro moje Ciało daje życie, skoro moje ciało karmi, to nigdy już tego Ciała nie skrzywdzę słowem, krytyką, zagłuszaniem jego potrzeb w imię przyjemności mężczyzny. 

Już nie staję przeciwko mojemu ciału, już nie krytykuję. Wzmocniłam się jako kobieta, doceniam to, że nią jestem. Dumnie noszę bliznę po cesarce, szerzej niż przedtem otwieram nogi przed mężem, mimo że moja pochwa jest „po przejściach”.

Czasem swoje doświadczenie dotyczące porodu opisuję innym ludziom jako zgaszenie światła i odlot na Księżyc. Jest to doświadczenie nie z tej ziemi. Niczego nie da się porównać z przywilejem dawania życia.

Rzeczywiście tabu związane z kobiecą fizjologią jest dramatyczne. Oczywiście, chodzi o to, że to jest krew stamtąd, w związku z tym ona jest gorsza niż fekalia. Rodzenie, dawanie życia wydaje nam się obrzydliwe tak samo, jak fizjologia, która temu towarzyszy.

Poród postrzegany jest tylko jako dawanie życia, coś, co się odbywa w bólu i za zamkniętymi drzwiami. Kiedy kobieta rodzi dziecko w zimnym szpitalu, pod czujnym okiem lekarza, w otoczeniu medycznych sprzętów, poród jest ostatnią rzeczą, która kojarzy się z kobiecą seksualnością. A jednak jest jej częścią.