bogini

Bogini Aga

Nadszedł czas, by zrozumieć siebie jako kobietę. Zawsze u mnie było z tym coś nie tak. Przyczyn szukałam wszędzie. Praca z wewnętrznym dzieckiem i integracją własnych cieni doprowadziła mnie wreszcie do artykułu o traumach związanych z pierwszym krwawieniem.

Dawno temu seks był święty i traktowany jako dar Bogini dla ludzi. Nie pamiętamy już tych czasów, bo było to dawno przed Facebookiem i Coca-Colą. Nikt nie wie dokładnie, ani na pewno, jak to właściwie wyglądało, ale ja lubię sobie wyobrażać, że było właśnie tak, jak piszą o tym Fromm, Bachofen czy Marilyn Stone. A co piszą?

Mam dla was niespodziankę – mówi wysoka ruda kobieta, Nikita stojąca na podeście. – Dziś, wyjątkowo, mimo braku szczególnych zdolności wokalnych, będę śpiewać. – uśmiecha się do publiczności, jedną ręką przytrzymując kusą spódniczkę, jak 3-letnia dziewczyneczka. Co ona tam ukrywa, pod tą spódnicą?

To, co dziś wywołuje tyle niejasności, zamieszania, miało kiedyś inną rolę. Niosło konkretny przekaz. Mity kiedyś określały etapy wkraczania do seksualności, pomagały młodym kobietom budować ich własną tożsamość seksualną.

Każdej lipcowej i sierpniowej niedzieli wierni pielgrzymują do Nossa Senhora. Nie interesuje ich kazanie, tylko ta wąska szczelina i ciasny, ciemny i wilgotny korytarzyk za nią. Mieszkańcy Lapy nazywają to miejsce pieszczotliwie ”dziurką” względnie ”szparką” naszej pani z Lapy.