Dawno temu w jednym z odcinków „Szansy na sukces” występował ginekolog. Założył wtedy lateksowe rękawiczki, zanim dotknął mikrofonu, bo, jak powiedział, „bakteria na nim siedziała”. Publiczność gruchnęła śmiechem, żart się spodobał. Ale mam wrażenie, że pierwsze śmiechy czy uśmiechy wywołał już wypowiedzią o swoim zawodzie, gdy tylko o nim wspomniał, natychmiast zapanowała radość, no, może z domieszką konsternacji. Więcej

3 komentarze  Like