nancy friday

Jest to osobliwa pora na pisanie o seksie. Zupełnie inaczej, niż w końcu lat sześćdziesiątych i w latach siedemdziesiątych, kiedy to atmosfera była naładowana ciekawością seksu, życie kobiet zmieniało się w tempie postępu geometrycznego, a eksploracja kobiecego seksualizmu — no właśnie — miała rangę plasującą go na samym szczycie, obok równości ekonomicznej.

Nancy Friday

Jest to osobliwa pora na pisanie o seksie. Zupełnie inaczej, niż w końcu lat sześćdziesiątych i w latach siedemdziesiątych, kiedy to atmosfera była naładowana ciekawością seksu, życie kobiet zmieniało się w tempie postępu geometrycznego, a eksploracja kobiecego seksualizmu — no właśnie — miała rangę plasującą go na samym szczycie, obok równości ekonomicznej.

Gdy w 1973 roku Nancy Friday opublikowała swoją pierwszą książkę o fantazjach seksualnych kobiet, Amerykanie zgodnie orzekli, że wszystkie te historie po prostu zmyśliła, gdyż kobiety, jak wiadomo, żadnych fantazji seksualnych nie mają. A jednak jej książki zyskały wielką popularność i w końcu patriarchalny świat pogodził się z faktem, że i kobiety są gorącymi, seksualnymi kocicami, które potrafią wymyślać najbardziej wyuzdane historie.