nagość

Ściągam bluzkę. Rozpinam spodnie. Zrzucam je na podłogę. Przez chwilę jestem w majtkach, ale je też w końcu ściągam. Moje piersi hasają sobie swobodnie. Podobnie cała reszta ciała. Już nie muszę dusić swojej ekspresji. Już nie muszę się zasłaniać. Już nie muszę się zakrywać z obawy, że swoją nagością kogoś obrażę. Więcej

4 komentarze  1

”Kobieta na wolności” to bardzo dziwna książka… Nie powieść, ani pamiętnik. To raczej zbiór refleksji wrzuconych w jeden dokument tekstowy, do którego dodano podobnie refleksyjną kolekcję zdjęć i kolaży. Teksty są króciutkie, niektóre bardziej poetyckie. Są jak spotkanie z kochankiem na jedną noc – ledwo coś się zaczyna, a już kończy.