lubrykant

Mając 28 lat, przed sobą rozwód, za sobą nieudane małżeństwo doprawione silną ręką męża, jego alkoholizmem i uzależnieniem od narkotyków, czułam, że w życiu nie czeka mnie już nic. Moje życie seksualne już od wielu miesięcy po prostu nie istniało a wcześniej miało smak zupki błyskawicznej, bo tylko ona jest w stanie dać przyjemność kobiecie w trzy minuty…

Anna Gąsiorowska, Voca Ilnicka

Dobry lubrykant = lepszy seks. Dlaczego? Bo seks odpowiednio mokry to seks bez otarć, mikrourazów, to długotrwała sesja samomiłości z gadżetami lub bez, to łechtaczka, która ciągle jest mokra, śliska i ciekawa nowych doznań, to skóra sromu, o którą można się ocierać długo i intensywnie.