Gdy miałam siedemnaście lat, moja świadoma – acz niewinna – dłoń sięgnęła po niewielką książkę w czarnej okładce. Tytuł „Julietta. Powodzenie występku” wzbudził moje zainteresowanie. Otworzyłam ją na pierwszej stronie, a moje policzki oblały się momentalnie rumieńcem. Moje oczy napotkały rycinę przedstawiającą wyjątkowo wyuzdaną scenę seksu.