edukacja seksualna

Dzieci, a szczególnie te starsze dzieci, które wkroczyły w okres dojrzewania i są pod wpływem hormonów, mają naturalną ciekawość seksu. Jeśli nie dostaną edukacji seksualnej, będą się uczyć z najbardziej dostępnych „materiałów edukacyjnych”, czyli z filmów pornograficznych z internetu. Będą trafiać na takie filmy także, gdy edukację seksualną dostaną – ale wtedy będzie w nich więcej decyzyjności i mądrości, co z taką treścią zrobić. Więcej

Są jednak tacy, którzy uważają, że jak dziecko ma mleko pod nosem, to nie będzie oglądać „tych świństw”, bo przecież… no właśnie co? Samo zrozumie, że to nie dla niego? Że może mu wyrządzić nieodwracalne krzywdy? Że może zmienić strukturę mózgu i zaprogramować przyszłe nieudane życie seksualne? Niby na jakiej podstawie? Więcej

Organizatorki, czyli m.in. Ogólnopolski Strajk Kobiet piszą tym razem bardzo dosadnie o ustawie, która jest ukłonem w stronę pedofilów (a o której pisałam tutaj):


<<PiS „rzutem na taśmę”, w starym składzie parlamentu pracuje nad ustawowym zakazem edukacji seksualnej.

Zdaniem PiS i prawicowych fundamentalistów religijnych spod znaku „Pro Prawo do Życia” i Ordo Iuris zdecydowanie za mało dzieci i młodzieży w Polsce:
– jest molestowanych i gwałconych przez księży
– popełnia samobójstwa ze względu na nieheteronormatywną orientację seksualną.
Jednocześnie, za mało dziewcząt i kobiet zachodzi w niechciane ciąże i dokonuje niebezpiecznych zabiegów w podziemiu aborcyjnym.

Partia nienawiści w polskim Sejmie pragnie znacząco zwiększyć te wskaźniki, zakazując edukacji seksualnej, uczącej m. in. o złym dotyku, orientacjach seksualnych i zapobieganiu ciąży.
Robią to bredząc o „prawach rodziny” .
Średniowiecznej.

Dołącz do nas w środę, o 17.30 pod Sejmem! Weź czerwoną kredę, czerwoną kartkę, czerwone konfetti.
Niech PiS wie, że ma i będzie miał krew na rękach.>>

Demonstracje organizowane przez różne organizacje i osoby odbędą się także we Wrocławiu – 16.10.2019 o g. 17.30 pod pręgierzem, w Kielcach pod kieleckim Urzędem Miasta też o 17.30, w Łodzi pod biurem PiS ul. Piotrkowska 142, Krakowie ul. Frańciszkańska 3, Katowicach na Placu Teatralnym i Poznaniu ul. Św. Marcin 43.

Demonstracja w Warszawie na fb – https://www.facebook.com/events/744784349326425/
Demonstracja we Wrocławiu na fb – https://www.facebook.com/events/464971031106820/
Demonstracja w Kielcach na fb – https://www.facebook.com/events/1608997555909846/
Demonstracja w Łodzi na fb – https://www.facebook.com/events/541032783379528/
Demonstracja w Krakowie na fb – https://www.facebook.com/events/1212961295578224/
Demonstracja w Poznaniu na fb – https://www.facebook.com/events/452557762133973/
Demonstracja w Katowicach na fb – https://www.facebook.com/events/534842983942506/

15.10.2019, czyli 3 lata i 12 dni po Czarnym Proteście, polski sejm zdecyduje, co zrobić z ustawą, która za „pochwalanie seksu” zasądza więzienie. I mogą tam trafić rodzice, nastolatkowie, lekarze, pielęgniarki, nauczycielki i nauczyciele, a także edukatorzy i edukatorki seksualne.

Skutki tej ustawy prezentuje Anna Dryjańska w artykule z serwisu naTemat:

<<Kto mógłby pójść siedzieć? Przykłady

17–latka, która napisze w internecie, że seks jest super

W przypadku gdyby Sejm przyjął po wyborach tę ustawę, odpowiedzialność karna i 3 lata więzienia groziłaby nawet 17-latce, która podzieli się na Instagramie lub Twitterze wrażeniami ze swojego współżycia, np. napisze, że seks jest super i wszystkim poleca. Już osoby 17-letnie odpowiadają jak osoby dorosłe – stosuje się wobec nich Kodeks karny.

Rodzice, którzy publicznie powiedzą, że nastolatek jest aktywny seksualnie

Wystarczy komentarz na Facebooku w dyskusji o antykoncepcji, w którym napiszą że polecili nastolatkowi prezerwatywy lub pigułki antykoncepcyjne. Podobnie w przypadku udziału w jakimś wykładzie lub debacie. Wystarczy, że publicznie wypowiedzą się w sposób, który oznacza, że akceptują fakt aktywności seksualnej potomka. – Takie słowa można podciągnąć pod „pochwalanie” – mówi mec. Marcjanna Dębska.

Nauczycielka, która zabierze uczniów do kina

Jeśli film będzie zawierał scenę, w której pokazany lub sugerowany jest seks nastolatków, nauczycielka może trafić do więzienia na 3 lata. Dodatkowo otrzyma zakaz wykonywania zawodu.

Lekarz, który nagra wideo na YouTube

Powodem wysłania lekarza do więzienia może być na przykład materiał, w którym zwracając się do młodych ludzi powie, jakie środki antykoncepcyjne im poleca, jeśli już zaczęli współżycie.

Edukatorki i edukatorzy seksualni

Czyli eksperci, którzy wyręczają państwo w informowaniu młodych ludzi o tym, jak działa i zmienia się ich ciało, na czym polega szacunek do drugiej osoby w dziedzinie seksualności, czym jest zły dotyk, jak przenoszone są choroby weneryczne i jak się przed nimi uchronić.>>

Ta ustawa prawdopodobnie nie zostanie przyjęta.

W każdym razie taką mam nadzieję.

Dlaczego więc o niej piszę?

Bo o tym, co się z nią stanie, decydują politycy i polityczki. Wybrane i wybrani w demokratycznych wyborach. Bo znam trochę osób, które „nie interesują się polityką”, którym chcę pokazać, że nawet jeśli Ty nie interesujesz się polityką, to ona i tak, na dodatek dosłownie, dobierze Ci się do majtek. Bo taka już cecha władzy, że uwielbia kontrolować seksualność. Więc warto – skoro już mamy taką możliwość – wybrać ludzi, którzy opowiedzą się za równością płci, prawami reprodukcyjnymi i prawami człowieka. Uważam, że to jest dobre nie tylko dla naszej demokracji, ale i seksualności. W tej chwili na celowniku są osoby LGBT. (Dziś pod moim oknem dwa razy przejechał bus z megafonem i „dowiedziałam się”, z taśmy puszczonej z busa, że najwięcej pedofilów jest wśród gejów i edukatorów seksualnych.) Na celowniku zawsze też prawa kobiet i prawa reprodukcyjne (pamiętasz Czarny Protest z 2016 r.?), bo patriarchalne społeczeństwo zawsze najpierw odbierze wolność kobietom.

Wszystkie te ustawy, m.in. ta o „pochwalaniu seksu”, o pigułce po, o klauzuli sumienia, o przerywaniu ciąży itd. – wchodzą w życie lub nie – w zależności od głosowań w Sejmie.

Raz na 4 lata możesz wybrać ludzi, którzy będą tam reprezentować Ciebie i Twoje poglądy. I będą decydować o tym, jak – pośrednio lub bezpośrednio – będzie wyglądało Twoje życie intymne. Czy Ty i Twoi bliscy będą mieć szacunek i wsparcie bez względu na płeć czy orientację psychoseksualną? Czy państwo zrefunduje Ci in vitro? Czy urodzisz w godnych warunkach? Czy będziesz mieć dostęp do badań prenatalnych? Czy będziesz mógł czy mogła kupić prezerwatywę czy pigułkę po, czy też jakiś „farmaceuta z sumieniem” Ci jej nie sprzeda. To jest właśnie polityka, którą warto się zainteresować. Załączam Ci więc grafikę, z której w 5 sekund się zorientujesz, która partia co postuluje aktualnie.

Wybory są 13 października. Wystarczy dowód osobisty i już możesz decydować. A jeśli nie możesz głosować w miejscu zamieszkania, to tutaj instruktaż, jak to zrobić gdzie indziej.

Rok 2019, nie 1984…

Piszę o tym też dlatego, że ta ustawa jest pewnym świadectwem, gdzie jako społeczeństwo jesteśmy. Jak bardzo odeszliśmy od początku lat 90., tego zachwytu wolnością, gdy w publicznej telewizji leciały reklamy społeczne, z których można się było dowiedzieć, jak się zabezpieczyć przed HIV. Gdy można było przerwać ciążę na żądanie i nikt nie kwestionował mojego prawa do przerywania ciąży ani antykoncepcji. Gdy nie było lekarzy ani tym bardziej farmaceutów z „sumieniami”. Gdy za homofobiczną wypowiedź premier zwalniał ministra. Gdy (w roku 2000) prezydent wetował ustawę delegalizującą pornografię. Krok po kroku odpuszczaliśmy kolejne sfery i jesteśmy teraz, w roku 2019 w Polsce, w której mniej czy bardziej serio ja i moi znajomi zastanawiają się, czy nas zamkną.

Dla mnie skasowanie aborcji na żądanie jest zgodą na nierówność; jest innym powiedzeniem: kobietom nie można ufać. Kobiety są nieracjonalne, niebezpieczne, po prostu – głupie i jeśli przywrócimy legalną aborcję, to będą ją sobie robiły co miesiąc.

I żyjemy od 1997 roku w takiej Polsce, w której prawo aborcyjne potwierdza nierówność płci. Kobieta nie może zdecydować sama, więc decyduje za nią polityk, ksiądz albo lekarz. W praktyce decyduje stan portfela. Jeśli jest bogata, może mieć aborcję na żądanie od ręki. Jeśli jest biedna, zdana jest na łaskę kogoś, kto zgodzi się jej pomóc. Złości mnie to, że większość decydentów i decydentek rozumie to, a i tak wspiera hipokryzję. Ta hipokryzja sprawia, że seks w naszym kraju staje się coraz większym tabu. I to mnie boli.

Bo tabu wokół seksu to nie tylko uprzykrzanie nam życia (seksualnego).
Ale też więcej seksualnej przemocy. Więcej gwałtów i pedofilii. I takie właśnie absurdalne ustawy o karaniu za edukację seksualną. Jak dla mnie – absurd nad absurdy. Ziszczony sen idioty. Nie sądzę, aby w 1991 roku to przeszło. A czy przejdzie w 2019?

W pilotażowych warszawskich badaniach o zachowaniach seksualnych nastolatków, prowadzonych przez prof. Zbigniewa Lwa-Starowicza i dr. Michała Lwa-Starowicza, wyłapano, że jako główne źródło wiedzy o seksie gimnazjaliści traktują właśnie Internet. 

Ponton to organizacja wolontariuszy, edukatorów seksualnych, którzy o seksie, antykoncepcji i chorobach przenoszonych drogą płciową uczą młodzież w polskich szkołach. Działają na zasadzie edukacji rówieśniczej. W końcu dorośli w Polsce nie mówią o seksie!