Czasami możemy sobie myśleć, że to straszne, że tak długo trzeba się nami zajmować, żebyśmy miały orgazm (lub kilka) lub żebyśmy były fizycznie gotowe na penetrację. Jak to? Cała godzina? Ten biedny mężczyzna… Jak on się tam między moimi udami namęczy… Ach, jesteśmy tak empatyczne, tak bardzo wytresowane do tego, żeby odmawiać sobie przyjemności i myśleć tylko o partnerze.