Dzięki męskości (nowej) możemy zmienić świat. Dzięki męskości (nowej) możemy zaprowadzić pokój. Dzięki niej będziemy mieć wspaniałych kochanków, szczęśliwych mężów i synów. Stworzymy świat, za którym tęsknimy – świat z naszych naszych marzeń fantazji, świat, w którym wszystkie dzieci chodzą uśmiechnięte i syte, świat w którym kobieta czuje się bezpiecznie, idąc ciemną uliczką i w którym każdy chłopak – nawet najbardziej niestereotypowy – czuje się swobodnie – także w towarzystwie grupki podbitych kibiców. Świat, w którym seksualność jest dobra i szanowana, a każde ciało może być takie, jakie jest – bez oceniania i zawstydzania – za to z wdzięcznością, że istnieje, tworząc mozaikę różnorodności.
Ten świat braterstwa, siostrzeństwa i wspólnoty częściowo już istnieje. Jest wszędzie tam, gdzie chłopcy mogą być sobą, wszędzie, gdzie mężczyźni żyją w duchu równości i partnerstwa – z wszystkimi ludźmi i całym światem. Wystarczy, że połączymy te wysepki, tworząc z nich całe kontynenty pokoju i wolności. Możemy to zrobić. Potrzebujemy tylko wiedzieć, co robić i robić to krok po kroku.
Dlatego napisałam książkę Krew i sperma. Od męskiego orgazmu [czyli od mężczyzny czującego, zintegrowanego] do pokoju na świecie. Mężczyźni i kobiety mają tę moc wychowania synów w duchu dobra i solidarności. Świąt się nie naprawi sam, ale możemy go aktywnie zmienić – dzień po dniu zmieniać małe rzeczy, na które mamy wpływ.
O tym przeczytasz w tej książce.
O języku, którym mówimy o ciele i kochaniu się – czasem jakby seks był walką lub przemocą. Ten język możemy zmienić – nawet dziś.
O wzorcach zachowań, które przyczyniają się do szczęścia i pokoju lub do wojny i nierówności. Możemy je zmieniać, zaczynając od siebie – już dziś.
O wzorcach płciowych, na które też mamy wpływ. Widzimy je, zmieniamy, bo zobacz – dla Twojej polonistki Wokulski może był “zakochanym romantykiem” a Izabela niewdzięczną lalą, ale ty już widzisz, że był nadzianym gościem, co próbował kupić sobie młodą dziewczynę – obiekt swojej obsesji.
Możemy zmienić definicję “prawdziwej męskości”. Na początku możemy uznać, że wszyscy mężczyźni są prawdziwi. Dzięki temu uwolnimy ich od codziennego udowadniania męskości, a oni tę odzyskaną energię (która dziś idzie na przechwałki, bójki i frustrację) będą mogli przekierować na cokolwiek – tworzenie lepszego świata, zabawę z dziećmi, porządny sen albo rozkoszny seks.
Już dziś możemy postawić na partnerstwo, na świadomą męskość i świadomą kobiecość – nikt nam nie każde ślepo trzymać się stereotypów, więc się puśćmy! Możemy wybrać inaczej. Może nikt z nas nie jest prezydentem USA, żeby zatrzymać wojnę jednym podpisem, ale im więcej z nas ma świadomość, jak się nakręca mechanizm tworzący wojny oraz że można go przestawić tak, aby działał dla pokoju, tym większa nasza siła tworzenia pokoju. To my jesteśmy masą krytyczną. W Polsce wiemy, jak obalić ogarniający pół świata totalitaryzm za pomocą jednego robotnika-elektryka (oraz kucharek, trwamwajarek, suwnicowych i spawaczek oraz 10 milionów ludzi tworzących pokojowy ruch). Tak samo już dziś można zakończyć system tworzący wojny – najpierw w swojej głowie, otoczeniu, rodzinie. Jeśli zrobimy to wszyscy – nastanie pokój. A że efektem ubocznym tego pokoju będą lepsze męskie orgazmy, bardziej satysfakcjonujące związki i relacje, to chyba dobrze?
Jak to zrobić? Jak najszybciej!
Chcesz mi pomóc w zaprowadzeniu pokoju na świecie? Pokaż innym ten artykuł, udostępnij zrzutkę – pomóż zakorzenić w świecie tę nową wizję męskiej seksualności i męskości, za pomocą której zrobimy pokój.
PS. Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Chłopaka!


























Ta książka zmieni Twoje życie. Nie tylko seksualne

















