dział: źródła

Raport z erotycznego wnętrza, cz. 4.

Nancy Friday
dodano: 2011.03.20
W twoim życiu nie każdy będzie zmiennikiem twojego seksualizmu. Pamiętaj o zawiści, w sprawach seksu szczególnie wśród kobiet; nie gódź się na ich wstyd i nie rezygnuj z własnego seksualizmu, żeby im było łatwiej.

Fragment tekstu pochodzi z książki Nancy Friday Kobiety górą.


Seks jest antytezą zachłanności materialnej. Z samej definicji zachłanność to niezaspokojony apetyt, którego nigdy nie można nasycić i tym samym wymaga stałego pożywiania. Zachłanni nawet wtedy, gdy mają więcej, niż im potrzeba, więcej, niż są w stanie skonsumować w całym swoim życiu, nie potrafią wyzwolić się spod owej żelaznej determinacji, aby mieć, aby posiadać jeszcze więcej. Nieustępliwość, surowość zasad, czujne, wciąż żądne oko —- oto stronnicy zachłanności, wroga seksu, który wymaga otwartości, swobody, oddania. Aby gra łączenia w pary w ogóle mogła się rozpocząć, zwierzę musi przynajmniej na jakiś czas zaniechać szukania orzechów i jagód, aby dotarł do niego aromat erotyki. Krótko mówiąc, w świecie zachłannym na dobra materialne, nie ma czasu na seks.


Właśnie dlatego nastała teraz taka osobliwa pora na pisanie o seksie. Po wieczorze spędzonym w towarzystwie osób kształtujących opinię publiczną — ważnych osobistości ze świata przemysłu (które oblałyby się rumieńcem, jeślibym przypomniała niejednej z nich, że kiedyś półnaga tańczyła na scenie w Hair), czuję się jak jeden z tych zaginionych w dżungli żołnierzy, nadal zaangażowany w wojnę, która skończyła się przed wielu laty.


Proszę nie sądzić, iż oczekuję, że ta książka przejdzie nie zauważona. Wiem, kto zalicza się do grona moich czytelników. Chociaż zapewne ty i ja nie stanowimy większości, jest nas wiele. Biorąc pod uwagę wiek kobiet wypowiadających się w tej książce, wyobrażam sobie, że ogół czytelników to osoby poniżej czterdziestki. Podczas gdy najmłodsza z moich respondentek ma lat 14, a najstarsza 62, większość moich rozmówczyń i respondentek opisujących swe fantazje seksualne jest w wieku od 20 do 30 lat. Czy wiek, małżeństwo, macierzyństwo, kariera zawodowa zwykle wrota zamykające drogę przed seksem – zahamują seksualizm bohaterek mej książki, czas pokaże. Wierzę jednak, że życie seksualne ich i moich czytelniczek potoczy się inaczej niż w przypadku wcześniejszych pokoleń kobiet.


Jesteście pierwszym pokoleniem wzrastającym w świecie „wytapetowanym" seksem. Tablice ogłoszeń, książki, filmy, wideo, TV, reklama — wszystko to nieubłaganie drąży i czym seks czymś oczywistym, a wobec tego dobrym. Jak może ci nie być łatwiej z seksem? Spędziłyście życie w kulturze, która w szczytowym momencie rewolucji seksualnej wynalazła seks jako narzędzie promocji towarów. Jakkolwiek sami wynalazcy zapewne powrócili do aseksualnych zasad obowiązujących ich rodziców, przeciwko którym wcześniej się zbuntowali, to jednak jesteśmy największym na świecie społeczeństwem konsumpcyjnym, a zatem niechętnie nastawionym do zaniechania czegokolwiek, co się da sprzedać.


O sukcesie zachowania waszej obecnej swobody seksualnej, waszej determinacji do pełniejszego zintegrowania seksualizmu z waszym życiem przesądzi bardzo jasna świadomość, że społeczeństwo kłamie. W żaden sposób nie mogłyśmy zmienić naszych najgłębszych, najbardziej znaczących przekonań na temat seksu w jednym pokoleniu. Za oczywistym erotycznym nalotem mass mediów, świadomie przez ciebie pojmowanym, stoi inne przesłanie, które mówi, że seks dla samej przyjemności jest czymś niewłaściwym, niemoralnym, złym. Miej świadomość tego nieświadomego syreniego śpiewu namawiającego cię ponownie do bycia dobra panienką mamusi, a być może przekażesz swym dzieciom mniej pogmatwane przesłanie. Jeśli nie wierzysz w nic innego, wierz mi, że represja seksualna nigdy nie śpi, a zwłaszcza represja seksualna wobec kobiet.


Na dłuższy czas sama się uwikłałam. Zamierzałam wznowić badania nad fantazjami seksualnymi pięć lat temu, po ukończeniu mojej ostatniej książki Jealousy (Zazdrość). Lecz kiedy opuściłam mój gabinet po latach zmagania się z zawiścią, resentymentami, lękiem przed odtrąceniem, gniewem i zachłannością — wszystkimi krewnymi zazdrości — nastał schyłek lat osiemdziesiątych, a ja weszłam na ślepe tory ich wartości.


Przypominam sobie jeden wieczór tu, na Key West, gdzie teraz piszę tę książkę, wieczór, podczas którego przy kolacji siedziałam obok pewnego prezentera telewizyjnego. Na Keys łowił ryby i wspomniał, że czytał Mój tajemny ogród. Zanim zdążyłam cokolwiek powiedzieć, pospiesznie wyjaśnił, że natknął się na tę książkę w domku letniskowym, który wynajmuje z żoną w Martha's Vineyard. „Widzi pani, ona tam była, w tym domu, to ich książka..." Czy facet obawiał się, że mogłabym pomyśleć, iż kupił moją książkę i wziął ją do domu, by się onanizować, on, który kształtuje opinię publiczną i co wieczór pojawia się na milionach ; ekranów telewizyjnych?


Zaczęłam zakładać, że ludzie przestali się interesować seksem. Ale to nieprawda, ja szczerze chciałam, aby ten prezenter traktował mnie poważnie, aby podziwiał moją pracę. To nie była świadoma decyzja, ta moja przejściowa deprecjacja seksu. Po prostu nierozumnie zgadzałam się z wrogami seksu i przez kilka lat cofałam się Chciałam być akceptowaną nie przez was, które cenicie moją pracę, ale przez tamtych. takich jak on.


W tym momencie jesteście mi duchowo bliższe niż moje towarzyszki sprzed dwudziestu lat Przeważnie one nie czytają moich książek. Dwie spośród moich, najbliższych przyjaciółek twierdzą, że nie mają fantazji seksualnychco świadczy o tym, jaką ja jestem kaczką-dziwaczką. A może to one nimi są? To zależy ód punktu widzenia. One nie potrafią zrozumieć mojego pragnienia, aby pisać to, co jedna z nich nazwała „następną twoją książką o masturbacji, Nancy”.


Niespecjalnie to miło powiedziane, ale gdzie jest napisane, że przyjaciele są zawsze mili, zwłaszcza przyjaciółki, i kiedy chodzi o seks? Ileż to z was powiedziało mi, że przyjaciółka nie darowałaby ci tego, że się masturbujesz, a co dopiero, broń Boże, że masz fantazje j seksualne? Takie są po prostu niektóre kobiety: wszystko w porządku, jeśli wszystkie są seksualne — lub jeśli wszystkie nie są seksualne — ale nie do zaakceptowania jest to, jeśli jednej seks sprawia przyjemność, podczas gdy pozostałym nie. Pamiętasz „reguły” obowiązujące, kiedy byłyśmy małymi dziewczynkami? Nikt ich głośno nie wypowiadał, ale każda dziewczynka wiedziała, co inne tolerują, a co narazi ją na ostracyzm.


Te „reguły” nadal istnieją. Współczesne dziewczyny nie skazują na banicję dziewczyny, która uprawia seks, ale skazują ją, jeśli uprawia seks z dwoma mężczyznami, podczas gdy one mają tylko jednego. Mogą zaakceptować seks, ale nadal jedna drugą nadzoruje, żeby upewnić się, ze żadna nie dostaje więcej niż należna jej dawka. My, kobiety, postępujemy jak małe dziewczynki, odmawiając zabezpieczania się środkami antykoncepcyjnymi. Jak wytłumaczyć kobietom, że jeśli stracimy władzę naszego seksualizmu, jeśli nie uda się nam zaszczepić jej w naszych córkach, wygramy bitwę, ale pogrzebiemy rewolucję?


To się nazywa zawiść, to nędzne, zawzięte oko, które nie może znieść widoku rozkoszy, zwłaszcza rozkoszy seksualnej, u innej osoby. Zrozumiałam sens nieprzychylnych uwag mojej przyjaciółki o „książkach o masturbacji” i pogodziłam się z tym. Ona zazdrości mi pisania o seksie — choć twardo zaprzeczyłaby temu — wobec tego oczernia moją pracę. Jeśli napiszę na przykład nową powieść o matkach i córkach, o zazdrości i zawiści, będzie można ją zaakceptować, natomiast o seksualizmie — nie.


Czy dlatego, że seks to strata czasu, bezcelowość i brak jakichkolwiek kompensacyjnych wartości?


Kilka lat temu byłam w Lexington, w stanie Kentucky. Kiedy podczas cocktail-party w klubie na wsi stałam na trawniku, podeszła do mnie młoda kobieta, która nie należała do naszej grupy. Nieśmiało przedstawiła się i spytała, czy pracuję nad nową książką o fantazjach seksualnych kobiet. Spytała, czy one się zmieniły? Czy w umysłach kobiet pojawiły się jakieś nowe idee i wyobrażenia, scenariusze, które nie występowały w moich poprzednich książkach?


O tak, odpowiedziałam, jest cały nowy świat kobiecej erotyki, który otworzył się z powodu bardzo realnych zmian w życiu kobiet i w odpowiedzi na te zmiany.


Gdy wyjaśniałam jej te nowe idee, widziałam, jak bardzo ją one pociągają i jaką wielką czuje ulgę, ze nie jest tą „jedną jedyną”, która ma fantazje, o jakich nie wspominam w Moim tajemnym ogrodzie. W pewnej chwili odwróciłam się i zdałam sobie sprawę, że wszyscy goście skupili się wokół nas i uważnie się przysłuchują. „W moim świecie zawsze napotykani lodził spragnionych informacji — powiedział stojący w pobliżu redaktor gazety — ale tego rodzaju pilności nigdy nie widziałem”.


Na imię miała Mary — ta młoda kobieta z Lexington — i jej zadedykowałam tę książkę, bo ona przypomniała mi, że nie mogę pozwolić na to, aby osoby kształtujące opinię publiczną osądzały znaczenie seksualizmu. Większości znanych mi osób znacznie trudniej niż Mary przychodzi wcielenie akceptacji seksualnej do ich życia — być może dlatego, że są starsze, że odniosły w życiu większe sukcesy, są bardziej okopane w standardach ich rodziców, które zawsze trzymali w odwodzie, na wypadek gdyby rewolucja się nie powiodła.


Kiedy zapieramy się naszych fantazji, tracimy dostęp do tego cudownego świata wewnętrznego, który jest sednem naszego unikalnego seksualizmu. A taka, rzecz jasna, jest intencja tych, co seksu nienawidzą, którzy nie powstrzymają się przed niczym, powołując się na Pismo Święte i jego wersety, aby zlokalizować tę czułą sferę w każdej z nas. Miejcie się przed nimi na baczności, moje przyjaciółki, bowiem oni mają dużą wprawę w sprzedawaniu poczucia winy. Twoje myśli należą wyłącznie do ciebie. Twoje fantazje, podobnie jak marzenia podczas snu, rodzą się z twoich indywidualnych losów, z pierwszych lat twego życia, jak też z tego, co zaszło wczoraj. Jeśli ktoś może skazać nas za nasze fantazje, może też uwięzić nas za czyny popełniane w naszych marzeniach.


Intencją szorstkich uwag mej przyjaciółki na temat moich książek o seksualizmie jest, abym zawstydzona przestała je pisać. W twoim życiu nie każdy będzie zwolennikiem twojego seksualizmu. Pamiętaj o zawiści, w sprawach seksu szczególnie wśród kobiet; nie gódź się na ich wstyd i nie rezygnuj z własnego seksualizmu, żeby im było łatwiej.


Pierwsza część tekstu Raport z erotycznego wnętrza, cz. 1.

 

komentuj























autor:

komentarze (1 - 3)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 32012.04.24, 01:08

AwaS
"My, kobiety, postępujemy jak małe dziewczynki, odmawiając zabezpieczania się środkami antykoncepcyjnymi".
To bardzo ważne zdanie. To smutne, jak niska świadomość w tym temacie w naszym społeczeństwie, jak mała odpowiedzialność za bezpieczeństwo, zdrowie i życie swoje i innych. Aż ma się ochotę wyjść z transparentem: "Edukacja seksualna do szkół! Religia precz ze świeckiej szkoły!". Kurde, gdzie my żyjemy?
# 22011.07.14, 13:49

Gunia z Grodu Kraka
Beznadziejnie sformułowałam poprzedni koment. To JA jestem obłudna i odpowiada mi dobieranie się w pary pod względem warunków ekonomicznych i oczekiwań od życia a nie tego jak dobrze mi z kimś w łóżku, i to Ja dobrze na tym wychodzę.
Możliwe, że kobiety mają zupełnie inne podejście do sprawy. Takie małe sprostowanie po konsultacji z koleżanką.
# 12011.07.14, 11:54

Gunia z Grodu Kraka
Autorka nieco przesadziła z tym dobieraniem się w pary według preferencji seksualnych. I my kobiety utrzymujemy ten podwójny standart i obłudę, bo nam tak wygodnie.
Jak sobie pomyślę, że miałabym być z tym, kto mi najlepiej w życiu wygodził to mnie gęsia skórka obłazi. Tego co wyprawiałam z tamtym chłopakiem, nie tylko nie powtórzyłabym z mężem, ale nawet nie chcę aby on wiedział, że takie rzeczy robiłam. Mąż ma dobrze zarabiać, mieć coś w głowie, być układny i do życia. Mój najlepszy pod względem ilości orgazmów i zaspokojenia partner, pieniądze brał ode mnie, był agresywny, miał na koncie wyroki i ogólnie poza łóżkiem był nie do życia.
Ciężko też byłoby połączyć te dwie rzeczy w jednej osobie, spierz mnie w łóżku, śmierdź i warcz na mnie, ale poza tym prowadźmy razem dom, ustalajmy razem strategię ekonomiczną na przyszły rok, zajmuj wysokie stanowisko w dobrze prosperującej firmie, szanuj mnie i daj mi żyć, a nie tylko omdlewać w twoich ramionach.
A może się mylę? To co lubię w łóżku, jest przeciwieństwem tego, co lubię poza nim. Mieć spokój, dom, pieniądze, czuć się bezpiecznie i być szanowana przez otoczenie (wliczając partnera).
Dogadzanie w łóżku sprawdza się w liceum, jak rodzice płacą za resztę, potem ważne są inne sprawy, a problemy finansowe rozbijają więcej związków niż niedopasowanie w seksie. Seks zawsze sie znajdzie, a jak partner nie umie własnej dupy znaleźć obiema rękami to nieważne, że jest wirtuozem gry na pipie.

podobne artykuły

Zrzucając łańcuchy
Mam trzydzieści lat i wciąż się uczę. Swojego ciała, przyswajania, zapamiętywania. Uczę się siebie, drugiej osoby, chłonę wiedzę o ciele. Od najmłodszych lat interesowały mnie cipki, ich funkcjonalność, przydatność, budowa. Uwielbiam ich smak, zapach, wygląd, ”przybranie”. Czy jest w tym coś złego? W tym uwielbieniu, fascynacji, pożądaniu? Uwielbiam seks, seks, którego kwintesencja znajduje się między udami – kobiety.
 
Kobiety fantazjują o gejowskim seksie
Czego chcą mężczyźni? Jacy są pod względem seksu? Dlaczego mężczyzna nie może być bardziej podobny do kobiety: troskliwszy, bardziej kochający, czulszy? W żadnej innej fantazji kobiety nie badają wnikliwiej seksualizmu mężczyzn niż w fantazji o oglądaniu dwóch mężczyzn podczas seksu. Tutaj patrzą na nich bez osłonek.
 
Wspomnienia miłych chwil
Jestem kobietą z jakiegoś wschodniego plemienia. Panną młodą, wyszykowaną na noc poślubną, gdy po raz pierwszy ma dotykać mnie mężczyzna.
 
Podziel się swoją fantazją!
Kobiety, do piór i klawiatur! :) Alicja Długołęcka pisze książkę i prosi nas o nadsyłanie fantazji. Teksty mogą pojawić się w jej książce i także u nas na portalu, jeśli wyślecie je też na adres kontakt@seksualnosc-kobiet.pl.
 
Poprawność polityczną zostaw za drzwiami sypialni, czyli zabawa w uległość i dominację
To nie będzie artykuł na temat SM, BDSM ani żadnego innego ”M”. To będzie tekst na temat tego, co czasem – jako kobiety – myślimy o roli kobiety (także w łóżku), o roli mężczyzny i o tym, gdzie należy postawić sobie granice „przyzwoitości”.
 

najnowsze artykuły

Patronujemy: ”Kwartet” w Teatrze Nowym w Łodzi
seksualność kobiet » kultura
Patronujemy: ”Kwartet” w Teatrze Nowym w Łodzi
Obszar seksualności to obszar komunikacji międzyludzkiej. Ciało wybiega na spotkanie drugiej osoby dużo dalej niż słowa. Spotkanie intymne pozwala na porzucenie zafałszowanego obrazu nas samych i skonfrontowanie się z własną naturą - odsłania reakcje naszego ciała, wypuszcza niekontrolowane emocje. Stara mądrość wielu kultur i plemion mówi, że do świata duchowego można dostać się jedynie poprzez sferę instynktów.
 
Krew się poleje!
seksualność kobiet » miesiączka
Krew się poleje!
komentarze (11)
Sesja zdjęciowa There Will Be Blood w magazynie VICE. Zdjęcia Emma Arvida Bystrom.
 
Kubeczek menstruacyjny
seksualność kobiet » miesiączka
Kubeczek menstruacyjny
komentarze (7)
Zastanawiałam się, czy artykuł o kubeczku menstruacyjnym nie powinien znaleźć się w kategorii „gadżety”, bo fajny z niego gadżecik. No, ale koniec końców nie jest to gadżet do seksu, więc tekst jednak trafi do kategorii „miesiączka”. Także po to, żeby więcej osób dowiedziało się o tym wynalazku, który liczy sobie około stu lat, a nadal jest tak niepopularny, chociaż wygodny, praktyczny i w ogóle – w mojej opinii – najlepszy na czas krwawienia.
 
Rozdajemy orgazmy dla dwojga - konkurs
seksualność kobiet » wiadomości
Rozdajemy orgazmy dla dwojga - konkurs
A właściwie książki Jej orgazm najpierw i Jego orgazm później oraz intrygujący gadżet – wibracyjny pierścień dla par. A wszystko to w ramach zachęcania Was do pisania artykułów na portal, w których dzielicie się swoimi doświadczeniami, opiniami, poglądami, pomysłami na temat seksu i seksualności.
 
Ratunku, nie mam orgazmu!
seksualność kobiet » orgazm
Ratunku, nie mam orgazmu!
komentarze (7)
Mam zwyczaj przeglądać sobie różne fora. Te kobiece i te od seksualności pełne są rozpaczliwych próśb o pomoc, konsultację, diagnozę: ”uprawiam seks z moim mężem już pięć lat, jest coraz gorzej, nigdy nie miałam orgazmu przy stosunku”, „kocham się z moim chłopakiem i nic nie czuję, z dwoma poprzednimi miałam to samo, chyba jestem oziębła”, „co mam zrobić, żeby przeżyć prawdziwy orgazm, była dziewczyna mojego chłopaka miała takie na zawołanie”, „moja żona nie ma ze mną prawdziwych orgazmów, kocham ją, jest dla mnie bardzo atrakcyjna, ale mam już dość jej oziębłości, czuję się odrzucony i niekochany, nawet pani z agencji, do której się udałem w desperacji miała ze mną orgazm przy stosunku ”„mam już dość udawania, zaczynam się brzydzić seksem”.
 


najnowsze komentarze

dr_max_gabinet:
witam, wszystkich zainteresowanych tematyka i fantazjami ginekologicznymi zapraszam do swego gabinetu na tlenie dr_max_gabinet@p2. pl badz na gg (...)

Gunia:
@Martyna: No właśnie, kolejna zagadka kobiecej seksualności. Jak to się dzieje, że krwawienie zatrzymuje się na czas stosunku? Mnie też (...)

Martyna :
Mam okres i chłopaka. Jak to jest że krew mi nie leci przed i podczas stosunku. / Mam się martwić??????.

AwaS:
Lalka25, wszystko w \"normie\", tzn. OK.

AwaS:
Mnie się zdjęcia podobają, a to z parą jest bardzo seksowne i dużo w nim czułości, takie romantyczno-niegrzeczne. / / Rosa, ja też jestem (...)

gosc:
dalbym ciorgazm iejeden silny moim 20cm penisem aaaa w pu pozycjach

me:
Ja sie zdecydowalam na kubeczek Mooncup jakis rok temu po przeczytania starego artykulu tutaj na portalu. . . i musze powiedziec ze sprawuje sie (...)

gosc:
ja ci dam nie jeden mmm

lalka25:
Pani artykuły są świetne otworzyła mi pani na nie które rzeczy oczy ja czuję się strasznie chuda mam budowę męską naszczęście mam piersi (...)

lalka25:
Ja też miałam problem z osiągnięciem orgazmu pomogły mi pozbyć się tego problemu erotyki na początek potem filmy porno zrobiły swoje trzeba (...)

Gunia:
@h-s: Krew ma temperaturę ciała i często nie czuć, że coś cieknie.

meg:
Mnie się podobają. Bo tak. Bo ciało i krew. Bo ludzkie, bo piękne. Bo pokazuje to, co w dzisiejszych czasach próbuje się wysterylizować, (...)

h-s:
Rosa, ale co ma ból do czucia, że coś cieknie po nodze, albo że nagle w majtkach zrobiło się tak ciutek mokro i jest to nieprzyjemne?

rosa:
Hurra!!! Widze ze ktos dzielnie powiela moje pomysly i pokazjue to \"obrzydliwe\" i \"niehigieniczne\"! / / Mi tam tak leci czasem, moja droga h-s. (...)

W_0:
Ciekaweeee zdjęcia. . :)

zobacz też

„Waginatyzm” instalacja Iwony Demko

sonda

 

Ile masz lat?
  • mniej niż 15
  • 15-16
  • 17-18
  • 19-22
  • 23-26
  • 27-30
  • 31-35
  • 36-40
  • 41-50
  • 51-60
  • 61 i więcej

zobacz wyniki »
  



warto wiedzieć

seksualnosc-kobiet.pl    indeks tekstów    o nas    varia    redakcja    reklama    banery    kontakt
subskrybuj nasz newsletter


portal waginistyczno-feministyczny