Lubię moją małą
Mają 12 lat i chodzą do tej samej szkoły. Nigdy nie rozmawiały o swoich narządach płciowych, nawet nie znają się zbyt dobrze. Kiedy spotkały się na tym wywiadzie, od początku prowadziły rozmowę, jakby były przyjaciółkami.
O nazwie...
Lisa: Ja moją nazywam „myszką”, odkąd byłam mała, i wydaje mi się to dobrym określeniem. Nigdy nie mogłabym powiedzieć „cipa”. To sprośne słowo, którym chłopcy przezywają w szkole.
Emma: U mnie w domu, kiedy byłam mała, zawsze mówiliśmy łono. Gdy opowiedziałam o tym koleżankom, śmiały się ze mnie, mówiąc, że jest staroświeckie.
Carro: Ja mówię „mała”. To całkiem fajne słowo. Czasami myślę o tym, żeby nazwać ją jakoś bardziej agresywnie, jak „cipa” czy „szparka”, bo nie chcę, żeby dziewczyny były zawsze tylko milusie, ale silne i zadziorne jak chłopaki. Lecz nie brzmiało to dobrze, kiedy próbowałam tak mówić.

Carro: Ja lubię moją małą. Jestem z niej dumna. Dzięki niej czuję się kobietą. I pomyśleć, że stąd wychodzą dzieci. To chore, że one tędy przychodzą na świat!
Emma: Pewnie, że lubię moje łono. Trochę się wstydzę o tym mówić. Uważam, że to moja prywatna sprawa i nikomu nic do tego.
Lisa: Ja się tak bardzo nie wstydzę, ale raz poszłam do lekarki, bo mnie „tam” swędziało. A ona powiedziała: „Ojej”, kiedy spojrzała mi między nogi, dlatego że moja mała była strasznie czerwona. Zaczerwienienie zeszło dzięki maści, ale od tamtego dnia uważam, że moja mała jest trochę dziwna.
| # 32 | 2012.03.19, 12:38 |
![]() zorro000 | daphne zrób to z nim |
| # 31 | 2012.03.05, 17:44 |
![]() sebastian | jakie cipki która pierwsza na sex |
| # 30 | 2012.01.30, 11:09 |
![]() lola | ja mam ładną mysie |
| # 29 | 2012.01.07, 17:04 |
![]() dr szybki | uciąć. . |
| # 28 | 2011.11.29, 21:39 |
![]() DAPHNE | MOJ CHŁOPAK CHCE UPRAWIAC ZE MNĄ SEX MA DLUGIEGO NA 18 CM CO ROBIĆ |
| # 27 | 2011.02.23, 19:35 |
![]() _ | A mnie przeraża głupota tych małych dziewczynek. Książka ogólnie ok, ale widać, że to jeszcze dziewczynki i do kobiet im bardzo daleko. |
| # 26 | 2011.01.18, 17:42 |
![]() Ja to Ja i tyle | Ja nie dawno dostałam miesiączke a jestem bardzo młoda:( |
| # 25 | 2011.01.11, 16:22 |
![]() Magdalena | ja mam najwieksza cipke na swiecie i najbardziej napaloną-mój mąż i kochanek tak uwazają |
| # 24 | 2011.01.06, 16:24 |
![]() jula | ja mam ta ksiozke i jest ciekawa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! |
| # 23 | 2010.12.21, 08:50 |
![]() jajajajaja | czemu nie ma żadnych zdjęć związanych z seksem |
| # 22 | 2010.12.16, 11:21 |
![]() aldin | a ludzie dorosli jak sa zainteresowani seksem? dziecko nie jest osoba dorosla, nie potrafi pojac czym jest seks, czemu sluzy. a sluzy poglebianiu wiezi miedzy doroslymi ludzmi dzielacymi zycie. ja jako dziecko nie rozumialem, dlaczego ludzie chca to robic z "kimkolwiek", gdziekolwiek i w zasadzie nie wiadomo po co |
| # 21 | 2010.12.15, 22:17 |
![]() Voca | Małe dzieci nie są zainteresowane seksem w taki sposób, jak ludzie dorośli. Dlatego rozmawia się z nimi inaczej i o trochę innych sprawach. Nie podaje się za wiele szczegółów, ale kiedy pytają, skąd się wzięly, trzeba im to wyjaśnić, a nie mówić, że przyniósł je bocian. Kiedy pytają o częsci ciała, którymi dziewczynki się róznią od chłopców, też trzeba powiedzieć itd. Nikt nie rozmawia z małymi dziećmi o antykoncepcji czy technikach seksualnych! Ale o takich rzeczach, które je interesują. No i też trochę o tym, czego nie mogą robić z nimi dorośli (molestowanie seksualne). |
| # 20 | 2010.12.15, 21:40 |
![]() aldin | ale chyba jednak nie na zasadzie mowienia dziecku bezposrednio o seksie? |
| # 19 | 2010.12.15, 20:08 |
![]() Voca | @robson - kasuje Twój post, nie życzę sobie żadnej wulgarności. Naucz się wyrażać poglądy innym językiem - to po pierwsze. A po drugie - jesteś w błędzie. Edukacja seksualna dziecka powinna odbywać się już w pierwszych latach jego życia. Gdy dziecko ma 11-12 lat jest już na podstawy o wiele za duże. |
| # 18 | 2010.12.15, 20:01 |
![]() Wilczyca | @Robson Najlepiej, żeby do ślubu "dzieci" nie wiedziały co jest co. :P |
| # 17 | 2010.12.05, 15:48 |
![]() didi | Wszystkich, którzy martwią się o "deprawację" i "brudne paluchy" itd warto jednak sprowadzić na ziemię: jesteśmy istotami seksualnymi od URODZENIA. Cipki i kutaski nie wyrastają nam w dniu osiemnastych urodzin. Jestem matką nastolatki i wiem jedno: mogę udawać, że TEGO nie ma, ale co to zmieni? Po prostu nie będę uczestniczyć w jej edukacji, która będzie z tego powodu gorszej jakości, bo wyłącznie rówieśnicza. |
| # 16 | 2010.11.04, 10:44 |
![]() Wilczyca | 12 latki nie są kobietami, ale się nimi stają. Ja "przyjemności" pierwszej miesiączki zaznałam mając lat 11, żałuję, że za "moich czasów (a było to raptem 9 lat temu) nie było takich książeczek. To nie jest seksualizacja, a edukacja i lepiej chyba, że się znajduje informacje w takich książeczkach niż na podwórku. Czytałam całą "Księgę cipek' w Empiku i nie widziałam niczego co mogło by jakoś strasznie deprawować młode dziewczyny. W Polsce panuje jeszcze tabu wokół kobiecej seksualności, świadczy o tym m. in. to, że większość kobiet nigdy w życiu nie wzięło lusterka, żeby się "TAM" obejrzeć i w gruncie rzeczy nie wiedzą nawet jak wyglądają ich genitalia. |
| # 15 | 2010.11.04, 01:08 |
![]() Voca | "seksualizacja nieletnich" - ?? a cóż to takiego? Dzieci są seksualne, od momentu narodzin, a nawet jeszcze w łonie matki przeżywają pierwsze orgazmy! Chyba by ci się trochę edukacji przydało, nie tylko seksualnej:P Wtedy, może byś zauważył, że kobieta też jest człowiekiem. . . |
| # 14 | 2010.11.03, 23:42 |
![]() horrido | @ Voca: Może popróbuj radować się z bycia człowiekim :D @ Wilczyca: Nie mogę pisać za innych ale nie sądzę, że wszyscy mężczyźni utożsamiają się ze swoim penisem. Sam tego nie robię i nie chciałbym żeby ktokolwiek redukował mnie do niego. Podobno tak jest ale tylko podobno. Jak to sprawdzisz? :) A kobieta powinna bardzo lubić swoją cipkę tak jak i resztę swojego ciała zresztą. Szkopuł w tym, że 12-to letnie dziewczynki nie są kobietami. To co się teraz serwuje dziecim z edukacją nie ma nic wspólnego. To celowe ukierunkowywanie zainteresowań, seksualizacja nieletnich. Poszerzanie horyzontów jest ok ale nie w tym wieku takie rzeczy. Wszystko w swoim czasie. |
| # 13 | 2010.11.03, 14:16 |
![]() Voca | Wilczyco, no cóż, nie pozostaje mi nic innego, niż depraw. . . to jest edukować:) afirmować:) radować się z bycia kobietą :D |
| # 12 | 2010.11.03, 12:34 |
![]() Wilczyca | @Horrido A co z męskim utożsamianiem się ze swoim penisem? To kobieta nie może lubić swojej cipki, a nastolatka nie ma prawa poznawać swojej seksualności? |
| # 11 | 2010.11.03, 12:01 |
![]() Voca | Horrido! Nieźle się ubawiłam! :D |
| # 10 | 2010.11.03, 00:52 |
![]() horrido | @ Voca: Tak samo jak z reguły pamiętają co myślały o swoch włosach, rękach czy pieprzykach. Kobiety, niezależnie od wieku, lubią zajmować się sobą :) Ale nie o to chodzi. Styl i język tego artykułu nie jest językiem nastolatki. Napisała go dorosła kobieta, po to żeby potencjalna 12-letnia czytelniczka pomyślała, że jej cipka jest wyrazem jej osobowości. To propaganda. W tym przypadku deprawacji. . . |
| # 9 | 2010.11.02, 09:41 |
![]() Voca | @ horrido: Widać, że nie jesteś znawcą 12-letnich dziewczynek:) A łatwo to poznać: kobiety zazwyczaj bardzo dobrze pamiętają, co myślały o swoich cipkach, będąc dziewczynkami:) Ja myślę, że bardzo łatwo się zidentyfikować z tym, co jest w książeczce. Dlaczego? Bo jest prawdziwa :) |
| # 8 | 2010.11.02, 01:54 |
![]() horrido | ”Wielka księga cipek” wyssana z brudnego palucha od A do Z! Jeżeli to są wapowiedzi 12-sto letnich dziewczynek to słońce jest czarne. Dzieci, nie dajcie się ogłupiać! |
Mała książka o miesiączce - fragmenty
Mała książka o miesiączce
Wielka księga cipek
Duża książka o aborcji - fragment
”Ku pokrzepieniu serc i macic” - Duża książka o aborcji
AwaS:
Lalka25, wszystko w \"normie\", tzn. OK.
gosc:
dalbym ciorgazm iejeden silny moim 20cm penisem aaaa w pu pozycjach
Gunia:
@h-s: Krew ma temperaturę ciała i często nie czuć, że coś cieknie.