dział: wiadomości

Warsztaty: Zmiana w polu: sztuczne poronienie. Nasze emocje, nasze doświadczenia, nasz język

Voca Ilnicka
dodano: 2016.06.06
W zasadzie tydzień w tydzień staję przed wyzwaniem poprowadzenia krótkich warsztatów na różne tematy powiązane z seksualnością. A to akceptacja ciała, a to orgazmy i stosunki seksualne, a kobiecy cykl i krew menstruacyjna... A w ten poniedziałek warsztat dotyczący sztucznego poronienia. Temat, który stał się polityczny, nie ma dla niego przestrzeni, ludzie częściej okupują się na stanowiskach ”za” lub ”przeciw”, niż sprawdzają, co tak naprawdę czują w związku z tą kwestią.

Ja od dziecka na katechezie słyszałam, że NIE WOLNO, że GRZECH i wiele zdecydowanie gorszych rzeczy. Ta bezrefleksyjność została mi w głowie na lata. I mimo że przyznawałam prawo decyzji innym kobietom, to sobie nie, no bo jak to tak? Dopiero pod koniec studiów zaczęłam samodzielnie myśleć. Pomogła mi w tym Simone de  Beauvoir. :) 

Marzy mi się otwarcie przestrzeni do rozmowy o tym kobiecym doświadczeniu przerwania ciąży. Jak to jest? Co to zmienia w Tobie, w Twoim życiu, w Twoim otoczeniu? Czego się o sobie uczysz, podejmując decyzję o donoszeniu lub przerwaniu ciąży? 

Wielokrotnie słyszałam, że kobieta "powinna" donosić ciążę, a jak nie chce wychowywać dziecka, to oddać je do adopcji. Bo skutki przerwania ciąży pozostawiają nieodwracalne ślady w psychice. Bo można żałować, mieć depresję itp. Potem doczytałam się, że wszystkie negatywne skutki powiązane są nie z tym, że doszło do sztucznego poronienia, ale z tym, że zaszczuta, samotna, napiętnowana kobieta czuje się jak zbrodniarka i nie może z nikim o swoim doświadczeniu porozmawiać. Mimo że znam całe setki kobiet i w moim życiu ten temat nie pojawiał się zbyt często. Jakoś go nie ma. Czy to dlatego, że w XXI wieku kobiety nie przerywają ciąż, czy dlatego, że potem się kryją ze swoimi decyzjami? Czy to dlatego, że temat dotyczy w większości KOBIECEGO CIAŁA? Jak to by było, gdyby i mężczyźni w ręku (w ciele!) mieli taką możliwość: rodzić lub ronić? Jest takie trochę ironiczne powiedzenie, że gdyby mężczyźni zachodzili w ciąże, aborcja byłaby sakramentem. Brzmi to może trochę zaczepnie, ale jakby wyglądał ten świat, gdyby decyzja o przerwaniu ciąży też by była uznawana za świętą? Gdyby powszechnie uznano, że decyzja kobiety jest święta, bo ona sama umie zdecydować najlepiej, bo największy ma kontakt z sobą i z tym, co się w niej dzieje, więc na podstawie wszystkich przesłanek - jeśli podejmuje decyzję o przerwaniu ciąży - to musi mieć dla tego odpowiednie powody? 

Tylko kilka koleżanek mówiło o swojej decyzji o przerwaniu ciąży. Tylko kilku kolegów o tym, że mniej więcej w wieku 18-19 lat byli ze swoimi dziewczynami w tym doświadczeniu, szukając dla nich możliwości i pieniędzy. Tylko siostra kolegi z pracy, która była w ciąży pozamacicznej... 
Gdy myślę o tej zmowie milczenia, tak mi smutno i przykro, że przerwanie ciąży to kolejne doświadczenie, które się ukrywa. A przecież tak niełatwo podjąć jakąkolwiek decyzję, gdy nie ma się jakiegokolwiek punktu odniesienia. Bo gdzie jest ten punkt? W bohaterce serialu, która będąc w ciąży, uznała, że lepsze samobójstwo niż niechciane dziecko i zatruła się gazem? Oczywiście - odratowano ją, ale ciążę straciła. Czyli to "nie była aborcja", tylko nieszczęśliwy zbieg okoliczności - szczęśliwy dla Polaków i Polek, którzy nie muszą się mierzyć z tematem aborcji. Szczęśliwy dla scenarzystów serialu M jak miłość, którzy "sprytnie obeszli" polskie prawo?

Smutno, smutno. I chociaż są tematy "fajniejsze", to cieszę się na jutrzejsze spotkanie z kobietami i mężczyznami, którzy chcą porozmawiać i pobyć z tym, co temat aborcji im robi. Czuję, że coś dobrego może się wydarzyć. Naprawdę. Już nas trochę jest na to spotkanie, ale jeszcze można się dopisać. 
https://www.facebook.com/events/1728652997392879/

Warsztaty: Zmiana w polu: sztuczne poronienie. Nasze emocje, nasze doświadczenia, nasz język - Wrocław


Jakie emocje zw. z przerywaniem ciąży mają różne osoby i co z tego wynika? Dlaczego temat sztucznych poronień jest tak trudny do podjęcia w Polsce? Odkryjmy to razem w trakcie warsztatu, w trakcie którego porozmawiamy o przerywaniu ciąży w inny sposób niż ten, który znasz z mediów. Tu nie będzie "zwolenników" czy "przeciwników", tylko osoby, które coś czują w związku z tematem (potencjalnego) życia i śmierci. Poszukajmy razem nowych sposobów mówienia o tym zagadnieniu. Warsztat poprowadzi Voca Ilnicka, edukatorka seksualna, twórczyni serwisu Seksualnosc-Kobiet.pl. 

MIEJSCE: Wrocław Śródmieście
DATA: 6.06.2016, g. 18.30-21.30
KOSZT: 15 zł/os na pokrycie sali i materiałów. 
OBOWIĄZUJĄ ZGŁOSZENIA mejlowe lub telefoniczne:
b.ilnicka@gmail.com - 792667769

PEŁEN OPIS WARSZTATU: Kobieta to Stworzycielka i Niszczycielka - to w jej ciele dochodzi do zapłodnienia i do poronienia. Kobieta może rodzić i ronić - na to poznawala jej ciało. Mężczyźni nie mają takiej możliwości. Czy to pierwotna zazdrość skłania niektórych polskich mężczyzn do tego, aby kontrolować macice kobiet? A może strach przed tym, że to druga osoba zdecyduje o być/nie być ich potencjalnego dziecka? A może nie o to, że ktoś pozbawi Cię możliwości kochania dziecka, tylko o to, że to kobieta ma głos ostateczny - albo jej ciało - i trudno tę świadomość znieść? A może chodzi o coś zupełnie innego? O co? Odkryjmy to razem!

Może słyszłaś/łeś, że aborcja to zabijanie - jakie emocje wywołuje takie ujęcie sprawy? A jak się czujesz, gdy słyszysz o tym, że aborcja jest używana jako antykoncepcja, że jest jak wyrzucenie do kosza papierka po cukierku?

Mój punkt wyjścia jest taki, że przerwanie ciąży to ważna sprawa. A jak jest dla Ciebie?

Porozmawiajmy o tym, o czym zazwyczaj się milczy. 
Zapraszam do rozmowy, do praktyk, do czucia emocji, do głębokiego kontaktu ze sobą, który pozwoli odkryć NOWE SPOSOBY MÓWIENIA O SZTUCZNYM PORONIENIU, tak, aby łatwiej porozumiewać się we własnych relacjach i w przestrzeni publicznej.

Prowadzi Voca Ilnicka
VI.jpg
Voca Ilnicka, edukatorka seksualna, trenerka, twórczyni serwisu Seksualnosc-Kobiet.pl, popularyzatorka pozytywnego i życzliwego podejścia do cielesności i seksualności; autorka e-booka „Seksualność kobiet” (2010) i współautorka „Weź kąpiel w płatkach róż. Jak polubićmiesiączkę” (2010). Warsztaty dotyczące płci i seksualności prowadzi od roku 2007, a warsztaty tylko dla kobiet od 2011 roku. Prowadzi także zajęcia spotkaniowo-przytulankowe dla wszystkich, kursy samoświadomości seksualnej, sporadycznie rozmaite warsztaty, spotkania i wykłady. Tworzy przestrzeń pełną serdeczności dla seksualności zarówno kobiet, jak i mężczyzn (i pozostałych osób). Na jej kanale You Tube można znaleźć wiele krótkich, bezpruderyjnych filmików ukazujących seksualność jako część życia i doświadczenia kobiet.
Tematykę seksualności zgłębia od lat, ucząc się od kobiet takich, jak: dr Betty Dodson, dr Shakti Mari Malan, Nancy Friday, Catherine Blackledge, Deborah Sundahl, Pema Gitama, Natalia Miłuńska, Luna Mierzewicz, Karo Akabal i wielu innych kobiet i mężczyzn. Uczestniczy w warsztatach i kursach edukacji seksualnej, rozwoju osobistego, edukacji dorosłych, tantry, świętej i świadomej seksualności. Jej wypowiedzi, relacje z jej warsztatów oraz wywiady z nią znaleźć można m.in. w „Wysokich Obcasach”, „Sensie”, „Polityce”, „Elle”, „Zwierciadle” itp.

v.ilnicka [at] seksualnosc-kobiet.pl
 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 3)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12016.06.24, 06:50

maga
Uwielbiam ten portal. Naprawdę. Z jednym wyjątkiem: tematu aborcji. Dziwi mnie, że jest tak wiele głosów "za" i gotuje się we mnie, gdy czytam takie bzdury. Nie rozumiem jak można nie widzieć w niej nic złego. Dla mnie aborcja jest czymś przerażającym, jest potwornością, jest mordowaniem bezbronnego człowieka. Kobiety, które za nią optują i chcą decydować o własnym ciele, nie dostrzegają, że to już nie chodzi tylko i wyłącznie o ich ciało, tylko o inne ciało, o innego człowieka. Dlaczego temu małemu istnieniu nie dać prawa do decydowania o sobie? Bo nie potrafi mówić? Czy to czyni go mniej człowiekiem niż jego matkę? Naprawdę nie widzicie tego strasznego paradoksu?
Rozumiem, że są przypadki, gdy ciąża zagraża życiu matki. Wtedy rzeczywiście trudno oceniać kobiety decydujące się na jej przerwanie.
Voca, tak bardzo afirmujesz życie, płodność i to jest takie piękne! Twój portal otworzył mi oczy na bogactwo mojej kobiecości i sprawił, że moje życie zakwitło. Chcę ci za to podziękować:) Ale dlaczego w kwestii aborcji stoisz na stanowisku, co zaprzecza Twojej filozofii?
# 22016.06.24, 07:27

Voca
@Maga - dziękuję. :)

Maga, to wszystko jest spójne. Może to widzieć inaczej, ale dla mnie jest absolutnie spójne.

Jak mogłabym wtórować polskie hipokryzji, zgadzać się na cierpienie i śmierć kobiet w podziemiu aborcyjnym, jak mogłabym popierać system, w którym o 12 w państwowym szpitalu lekarz "ma sumienie", a o 18 u siebie w prywatnym gabinecie już nie i za odpowiednią sumkę przerwie ciążę?

Skąd się bierze ciąża? Z seksu!
Kto ten seks uprawia - kobieta i mężczyzna.
Kto w Polsce ponosi 100% konsekwencji seksu, jeśli mężczyzna nagle poczuje, że "jeszcze nie jest gotowy na dziecko"?
KOBIETA!

Jak można zostawić kobietę bez wsparcia i pomocy? Oczywiście, nie każda kobieta będzie chciała przerwać ciążę! To tylko jedna z możliwości. Ale niezwykle ważne, żeby dostępność sztucznego poronienia była dla wszystkich kobiet, a nie tylko dla tych bogaczy.

W Polsce było dobre prawo dotyczące przerywania ciąży do 1997 roku. Niestety, kościół radykalnie wpłynął na polskie prawo i polski obyczaj. Co kiedyś było przyrodzonym prawem kobiety - bo kobieta ma prawo RODZIĆ lub RONIĆ - teraz się stało się w oczach niektórych jakimś wynaturzeniem. Wynaturzeniem jest zmuszanie kogokolwiek do rodzenia niechcianych dzieci.

Maga, nie tylko ja, ale wszystkie edukatorki seksualne z podobnych nurtów, wiedźmy, uzdrowicielki, kapłanki - zawsze mają niezwykle podobne zdanie w tym zakresie - kwestia ciąży to kwestia decyzji kobiety (pary, rodziny, społeczności) - a nie państwa czy obcych ludzi, którzy aby wyjść na świętszych od papieża, ZMUSZĄ KOBIETĘ. Zmuszanie do ciąży, której nie chce, to jest inny rodzaj gwałtu - po prostu.
# 32016.09.27, 09:42

maga
Hej, dawno mnie tu nie było. Nie zgadzam się z Tobą, a to co mówisz nie jest spójne. (O matko, ja się wypowiadam w internecie i to w dodatku jest polemika! Naprawdę, robię to raz na ruski rok. Ale jajka! :) )

Odpowiadając na jeden z twoich argumentów, mianowicie ten, że ciąża bierze się z seksu, odpalę, że jeśli ktoś nie chce zajść w ciążę, to niech nie uprawia seksu. Proste? Proste. (I jak cholernie trudne zarazem! Ale się da. Robiłam tak przez 30 lat mojego życia, dopóki nie wyszłam za mąż. W sumie sama nie wiem jakim cudem się udało, ale jakoś daliśmy sobie z moim Miłym radę. Za to teraz. . . . Ale dość już dygresji. ) W życiu chodzi też o to, żeby nauczyć się odpowiedzialności - za siebie i za drugiego człowieka. OK, gadam jak kaznodzieja. A tak a propos kaznodziejów - w sąsiednim artykule jest taki tekst: "Kobiety w każdym wieku nadal cierpią pod żelazną pięścią kościoła katolickiego. " Naprawdę? Jestem praktykującą katoliczką i jakoś tego nie zauważyłam (no, może powinni trochę poluzować w kwestii masturbacji, chociaż ja mam do niej ambiwalentny stosunek). Mnie moja wiara ubogaciła. Moją kobiecość również (i to jak!). Biblijny opis stworzenia człowieka, księga Pieśni nad Pieśniami, książki takie jak "Urzekająca" Johna i Stasi Eldredge (romans Boga ze Wszechświatem i te klimaty. . . ) zawsze niesamowicie mnie inspirowały (o matko, jak ja to kocham! ).

Wracając jednak do tego nieprzyjemnego tematu aborcji, kobiety nigdy nie miały żadnego przyrodzonego prawa do wybierania pomiędzy rodzeniem i ronieniem. Przyrodzone prawo polega na tym, że każdy człowiek ma prawo żyć, a Kościół jest strażnikiem tego prawa, a nie jego pomysłodawcą.

Dodam jeszcze, że kobiety nie powinny się czuć zmuszone do rodzenia niechcianych dzieci. One powinny chcieć tych dzieci, dlatego moim zdaniem potrzebniejsza od ustawy zakazującej przerywania ciąży (której część społeczeństwa nie rozumie) jest praca nad zmianą ludzkiej mentalności.

Pozdrawiam serdecznie:)

PS. Poza tematem aborcji nadal lubię Twój portal:)

podobne artykuły

Aborcja była moją najlepszą życiową decyzją
Ciąża nie była wynikiem gwałtu, nie była zagrożona. Ale czuję, że zagrażała mi. Wiem, że moje życie by się całkowicie rozsypało, ja bym się rozsypała, wszystko, o co tak długo walczyłam, też by się rozsypało. W tamtym okresie byłabym naprawdę złą, nieradzącą sobie z dzieckiem i prawdopodobnie niekochającą matką z depresją.
 
Moja ciąża to moja sprawa i żaden chłop nie będzie mi nic kazał
Nie widziałam nigdy w tamtej poczekalni kobiet, których ciąża była wynikiem „rozrywkowego” stylu życia.
 
Natalia Przybysz o aborcji
Chciałabym, żeby kobiety przemówiły swoim głosem. Żeby zaczęły mówić o tym doświadczeniu. Tak jak w latach 60. przemówiły Amerykanki. A potem w latach 70. Francuzki. To doświadczenie istnieje, jest częścią kobiecego życia. To indywidualna sprawa i każda kobieta powinna móc zadecydować o tym sama – czy chce urodzić, czy nie. A to, jak do tego potem podchodzimy, czy to był problem, czy nie, to też nasza sprawa – jakie ceremonie będziemy chciały odprawiać, by sobie z tym poradzić. To nie sprawa mężczyzn w rządzie i w Kościele.
 
„Zdążę wyjąć”, czyli o tym, że ciąża nie bierze się z masturbacji
Założę się, że gdyby mężczyźni – zamiast ciążowego brzucha – mieli np. status na fejsie typu „Adam jest w ciąży z Basią” (i ciekawe co na to jego żona), to „nielubienie prezerwatyw” nie byłoby tak popularne, a metoda „zdążę wyjąć” przyprawiałaby o palpitacje serca i nieprzespane noce nie tylko „rozhisteryzowane” kobiety. Sądzę też, że szybko okazałoby się, że prawo do aborcji Polsce nagle postrzegane jest jako prawo człowieka, a nie „mordowanie niewiniątek”, bo nagle stałoby się potrzebne mężczyznom.
 
Ceremonia szacunku dla kobiet, które miały aborcję
Jeśli ktoś jest permanentnie na polu walki, jeśli czerpie z tego wielką satysfakcję, to jego język, będąc projekcją takiego sposobu postrzegania rzeczywistości, pełen będzie słów takich, jak „morderczynie”, czy „zabójczynie”, bo przecież wiadomo, że pole walki służy zabijaniu.
 

najnowsze artykuły

O komunikacji w seksie. Voca w radiu RAM
seksualność kobiet » seks
O komunikacji w seksie. Voca w radiu RAM
Jak skomunikować się z partnerem czy partnerką w seksie i w związku? Jak udzielać sobie informacji zwrotnej? Jak mówić o swoich uczuciach i fantazjach? O tym właśnie rozmawiamy w Misji na Marsa w Radiu RAM. Przepytają mnie Marcin Furmański i Krzysztof Janoś. Dziękuję za wspólną podróż!
 
Bądź bardziej kobieca, ukryj swój okres!
seksualność kobiet » miesiączka
Bądź bardziej kobieca, ukryj swój okres!
Babeczki, bądźcie bardziej kobiece, schowajcie swój okres - mówi nam kultura. Mówi to ustami osób każdej płci. Co świetnie widać na filmiku Skit Box ”I got tha flow”. Ale kobiety z tego wideo chcą być sobą, nie stosować się do norm społecznych za wszelką cenę i - właśnie - nie ukrywać swojej kobiecości.
 
Czułość i seks – czego tak naprawdę pragniesz?
seksualność kobiet » seks
Czułość i seks – czego tak naprawdę pragniesz?
Pod rozległym pojęciem seksu mieści się też niedostrzeżona jako odrębny impuls potrzeba bycia obejmowanym, otaczanym troską innej osoby, niańczonym i zapewnianym o miłości nie dlatego, że przyniosło się do domu pensję czy upiekło placek, ale po prostu dlatego, że się istnieje.
 
Ecstatic dance Wrocław - 18.03.2017
seksualność kobiet » wiadomości
Ecstatic dance Wrocław - 18.03.2017
Zapraszamy do magicznej podróży, podczas której Freya poprowadzi Cię w uzdrawiającą przestrzeń serca na spotkanie z Ixcocoa - Devą Kakao, odkrywając subtelne moce miłości, błogości i szczęścia.
 
Stracić dziewictwo, aby uprawiać seks co 2 godziny
seksualność kobiet » kultura
Stracić dziewictwo, aby uprawiać seks co 2 godziny
komentarze (2)
To jest w końcu najważniejsze w byciu kobietą – bycie seksownym kociakiem, który jest posłuszny swojemu panu. To mówił ”Zmierzch”, to mówiło ”Pięćdziesiąt twarzy Greya”, to mówi internetowa wyrocznia dla polskich nastolatków.
 








zobacz też

”Kwartet” w Teatrze Nowym - recenzja

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter