dział: wiadomości

Turystyka aborcyjna Polek

dodano: 2010.08.17
Marek Balicki Poseł na Sejm RP oraz Wanda Nowicka Przewodnicząca Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny serdecznie zapraszają na wysłuchanie obywatelskie na temat: Turystyka aborcyjna Polek, które odbędzie się 26 sierpnia br. (czwartek) w godz. 11.00 – 16.00 w Sejmie,w Sali Konferencyjnej, w Nowym Domu Poselskim (budynek F).

Czy ustawa antyaborcyjna przynosi w Polsce efekty? Czy Polki nie usuwają ciąży, bo nie pozwala na to im prawo? Czy wszystkie uważamy, że nigdy nie usunełybyśmy ciąży, bo to złe? 

A jak ta sytuacja wygląda naprawdę? O kobietach wyjeżdżających za granicę, aby tam dokonać aborcji będzie można już niedługo usłyszeć w sejmie.


W pierwszej części wysłuchania głos zabiorą goście z zagranicy, głównie lekarze, którzy w swojej pracy mają do czynienia z Polkami przerywającymi ciążę:
dr Christian Fiala z Austrii, dr Olga Loeber z Holandii, Ann Furedi z Wielkiej Brytanii

W drugiej części odbędzie się dyskusja panelowa z udziałem osób ze środowisk naukowych, pozarządowych oraz osób publicznych. 
W czasie spotkania przewidziana jest półgodzinna przerwa na kawę.

Federa prosi o potwierdzenie obecności do 19 sierpnia br. mailowo (biuro@federa.org.pl) lub telefonicznie. Zaproszenie jest do pobrania na stronie Federacji.


Relację z tego wydarzenia napisze dla nas Katarzyna Pabijanek. Relacja Ustawa aborcyjna do wymiany.

 

komentuj









































autor:


komentarze: (1 - 12)

czytaj wszystkie komentarze:  »
# 12010.08.25, 23:40

Marta
Tak się zastanawiam, w jakim świetle przedstawią to media oraz czy w ogóle będą o tym wspominać. . .
# 22010.08.26, 08:09

Jaa
Kim jest pani Nowicka ? Rozumiem, żeby o tym mówiła jakaś osoba nie ukierunkowana, ale pani Nowicka ZAWSZE pracowała nad tym aby móc ZABIJAĆ dzieci nienarodzone.
# 32010.08.26, 09:46

Voca
Abrocja - szczególnie w Polsce - gdzie można ją zrobić tylko z 3 powodów - często jest właśnie ratowaniem życia, życia matki, która jest człowiekiem. Płód to nie jest człowiek, a każda kobieta sama decyduje o swoim życiu i swoim postępowaniu. Termin "dzieci nienarodzone" jest kłamstwem, pustym frazemsem ukutym w celach politycznych, nie ma nic wspólnego z etyką. I o tym jest to wysłuchanie - w Polsce nie ma dostepu do aborcji, żeby ktoś mógł na tym zarabiać. Cierpi na tym całe społeczeństwo. Ludzie żyją w hipokryzji, przesiąkają obłudą, w internecie piszą o swojej czystości moralnej, biegają do kościoła, potępiają i wytykają innych palcami, a jak się coś stanie, cichaczem wsiadają w samolot i załatwiają za granicą, co potrzeba. Uff
# 42010.08.28, 11:05

Januaria
@Jaa - rozumiem, że zagorzały prolajfowiec, który ma gębę wypchaną frazesami o ochronie życia poczętego (pffff!) jest osobą "nieukierunkowaną", a więc może mówić o aborcji? Nowicka wie, o czym mówi i jest jak najbardziej na miejscu.
# 52010.08.31, 02:31

Chicagowianka
Rozumiem, że powód do aborcji jest zwykle taki, że kobieta nie chce mieć dziecka. To jest przecież proste. A przecież można urodzić i oddać dziecko do adopcji, prawda? Uwierzcie mi, że jest więcej par, które chcą adoptować, niż dzieci czekających na adopcję. Coś wiem na ten temat.
# 62010.08.31, 09:06

Marta
Zupełnie nie rozumiem takiego podejścia - oddać do adopcji. . . A jak przyszła matka ma 13 lub 16 lat? A jeśli ciąża zagraża zdrowiu (mam tu też na myśli zdrowie psychiczne)? Coś mi się wydaje, że nie tylko w Polsce są domy dziecka, a to znaczy, że jednak adopcja nie jest złotym środkiem dla wszystkich.
# 72010.09.01, 15:53

iz. is
@Voca, Marta, Januaria: dajcie spokój, dziewczyny, nie karmcie trolli! Przedmówcy / Przedmówczynie nie wiedzą o czym mówią, a rozprawiają jak eksperci. @Jaa i Chicagowianka: proszę wynająć własne macice, albo macice bliskich kobiet i rodzić albo kazać im rodzić na zamówienie, żeby uszczęśliwić bezdzietną parę, nic nie stoi na przeszkodzie, a i jeszcze zarobić można. Czy ktoś mi wreszcze wyjaśni na tym portalu, jak się "usuwa dziecko" i "zabija dzieci nienarodzone"? Mam spora wiedzę medyczną, ale o czymś takim jeszcze nie słyszałam
# 82010.09.02, 02:47

chicagowianka
iz. is
A proszę Cię bardzo. W USA aborcja jest legalna do 9-go miesiąca. Ja urodziłam syna 6 tygodni przed terminem przez cesarkę. Więc pytanie: czy ja urodziłam już dziecko, czy jeszcze płód? A dokonując aborcji w 9-tym miesiącu ciąży - zabijasz dziecko, czy tylko usuwasz płód? Jestem pewna, że ze swoją wiedzą medyczną odpowiesz mi na to proste przecież pytanie, prawda?
# 92010.09.02, 08:23

iz. is
@Chicagowianka: no i chwała za to Barackowi Obamie! Żarty na bok: 21 stanów dopuszcza aborcję do 12 tygodnia ciąży a 15 odmawia jej kobiecie w jakiejkolwiek sytuacji. Proszę mi wierzyć, żaden rozsądnie myślący lekarz (nie mylić z klauzulą sumienia) nie wykona aborcji w 9 miesiącu ciązy, ze względu na zagrożenie, jakie to stanowi dla pacjentki. Słyszy się również w Europie o aborcjach powyżej 24 tygodnia ciązy, ale nie słyszałam ani nie czytałam jeszcze, żeby były one wykonane na życzenie kobiety, lub jak mówicie Wy "prolajfersi" - na jej "widzimisię"; zazwyczaj jest to uwarunkowane przesłankami medyczynymi. A decyzję i tak podejmuje kobieta - w związku z tym dajmy jej to prawo i nie oceniajmy jej wyboru, bo nie mamy do tego żadnego prawa. Mnie jest naprawdę obojętne, czy katolicka ciężarna będzie z poświęceniem rodzić owoc gwałtu, umierać w męczarniach przy lub przed porodem, który stanowi dla niej zagrożenie życia czy, jeżeli przeżyje, bohatersko wychowywać dziecko bez rąk i nóg. Wasze decyzje, Wasze konsekwencje - nikt Wam tego nie zabrania. Tylko, na litość boską, dajcie prawo do podjęcia decyzji innym kobietom (a o tym, czy jest ona słuszna wie najlepiej sama zaangażowana, nie Wy, państwo, lekarz czy ksiądz) i przestańcie karmić chorą wyobrażnię "Niemym krzykiem"! A wszelkie rozważania pseudofilozoficzne pt. "czy to dziecko, czy płód" uważam za wysoce nie na miejscu w sytuacji, kiedy łamane są elementarne prawa człowieka
# 102010.09.04, 20:47

Płaczka
Ja przez zaplutych prolifowców straciłam najbliższą przyjaciółkę. Wracając z pracy została zgwałcona, oczywiście zaszła w ciążę. Zgłosiła to na policję, poszła do szpitala, żeby poddać się aborcji, a potem spróbować jakoś normalnie żyć, ale żaden lekarz nie chciał przeprowadzić legalnej aborcji, tylko zapraszali po godzinach do prywatnych gabinetów, ale jej nie stać było na zabieg (5000 zwykle chcieli), bank nie dał ani jej ani mnie pożyczki, a rodzina nie chciała jej w tym pomóc tylko namawiali do urodzenia dziecka. I tak tułała się po lekarzach, w końcu już było za późno na aborcję. 9 miesięcy przeżyła w ciężkiej depresji, z której w żaden sposób nie mogłam jej wyciągnąć. Widząc jej żal też podupadłam na zdrowiu. W końcu dzieciak się urodził w jeden z rzeźni, które nazywa się porodówkami. Dzieciak miał porażenie mózgowe. Po miesiącu od porodu popełniła samobójstwo. W liście pożegnalnym napisała, że nie mogła patrzeć na dziecko tak podobne do jej oprawcy, nie może tego znieść. Otruła się. To było dla mnie straszne. Dzieciak trafił do domu dziecka, bo nikt z rodziny nie chciał się nim zająć. Ten koszmar wlecze się za mną od ponad 2 lat, wciąż mam napady depresji po stracie bliskiej mi osoby. Nie życzę tego najgorszemu wrogowi, płakać mi się chce gdy o tym piszę, a tym bardziej, gdy czytam głupie wypowiedzi o tym, że przecież można dziecko do adopcji oddać.
# 112010.09.04, 21:59

Voca
Płaczko, bardzo współczuję takiego przeżycia. Mam nadzieję, że niedługo prawo się zmieni i nie będziemy już dłużej zdane na łaskę i niełaskę panów lekarzy, księży i polityków, że będzie mogły same decydować o sobie w ramach systemu, w którym żyjemy.
# 122011.11.03, 12:08

steff
Placzko, bardzo mi przykro. to nie powinno sie stac. piszecie: prawo sie zmieni. ale przeciez w swietle prawa jakie teraz mamy ta sytuacja nie powinna miec miejsca! przeciez prawo juz dopuszcza aborcje w takiej sytuacji. a na rozmowe z ginem to chyba trzeba dyktafon zabierac, potem mozna na 3 'prywatne' zabiegi uzbierac. w koncu kobieta poddajaca sie aborcji nie podlega karze, jedynie lakarz ktory proponuje badz sie jej podejmuje, nie?

podobne artykuły

Aborcja była moją najlepszą życiową decyzją
Ciąża nie była wynikiem gwałtu, nie była zagrożona. Ale czuję, że zagrażała mi. Wiem, że moje życie by się całkowicie rozsypało, ja bym się rozsypała, wszystko, o co tak długo walczyłam, też by się rozsypało. W tamtym okresie byłabym naprawdę złą, nieradzącą sobie z dzieckiem i prawdopodobnie niekochającą matką z depresją.
 
Moja ciąża to moja sprawa i żaden chłop nie będzie mi nic kazał
Nie widziałam nigdy w tamtej poczekalni kobiet, których ciąża była wynikiem „rozrywkowego” stylu życia.
 
Natalia Przybysz o aborcji
Chciałabym, żeby kobiety przemówiły swoim głosem. Żeby zaczęły mówić o tym doświadczeniu. Tak jak w latach 60. przemówiły Amerykanki. A potem w latach 70. Francuzki. To doświadczenie istnieje, jest częścią kobiecego życia. To indywidualna sprawa i każda kobieta powinna móc zadecydować o tym sama – czy chce urodzić, czy nie. A to, jak do tego potem podchodzimy, czy to był problem, czy nie, to też nasza sprawa – jakie ceremonie będziemy chciały odprawiać, by sobie z tym poradzić. To nie sprawa mężczyzn w rządzie i w Kościele.
 
„Zdążę wyjąć”, czyli o tym, że ciąża nie bierze się z masturbacji
Założę się, że gdyby mężczyźni – zamiast ciążowego brzucha – mieli np. status na fejsie typu „Adam jest w ciąży z Basią” (i ciekawe co na to jego żona), to „nielubienie prezerwatyw” nie byłoby tak popularne, a metoda „zdążę wyjąć” przyprawiałaby o palpitacje serca i nieprzespane noce nie tylko „rozhisteryzowane” kobiety. Sądzę też, że szybko okazałoby się, że prawo do aborcji Polsce nagle postrzegane jest jako prawo człowieka, a nie „mordowanie niewiniątek”, bo nagle stałoby się potrzebne mężczyznom.
 
Ceremonia szacunku dla kobiet, które miały aborcję
Jeśli ktoś jest permanentnie na polu walki, jeśli czerpie z tego wielką satysfakcję, to jego język, będąc projekcją takiego sposobu postrzegania rzeczywistości, pełen będzie słów takich, jak „morderczynie”, czy „zabójczynie”, bo przecież wiadomo, że pole walki służy zabijaniu.
 

najnowsze artykuły

O komunikacji w seksie. Voca w radiu RAM
seksualność kobiet » seks
O komunikacji w seksie. Voca w radiu RAM
Jak skomunikować się z partnerem czy partnerką w seksie i w związku? Jak udzielać sobie informacji zwrotnej? Jak mówić o swoich uczuciach i fantazjach? O tym właśnie rozmawiamy w Misji na Marsa w Radiu RAM. Przepytają mnie Marcin Furmański i Krzysztof Janoś. Dziękuję za wspólną podróż!
 
Bądź bardziej kobieca, ukryj swój okres!
seksualność kobiet » miesiączka
Bądź bardziej kobieca, ukryj swój okres!
Babeczki, bądźcie bardziej kobiece, schowajcie swój okres - mówi nam kultura. Mówi to ustami osób każdej płci. Co świetnie widać na filmiku Skit Box ”I got tha flow”. Ale kobiety z tego wideo chcą być sobą, nie stosować się do norm społecznych za wszelką cenę i - właśnie - nie ukrywać swojej kobiecości.
 
Czułość i seks – czego tak naprawdę pragniesz?
seksualność kobiet » seks
Czułość i seks – czego tak naprawdę pragniesz?
Pod rozległym pojęciem seksu mieści się też niedostrzeżona jako odrębny impuls potrzeba bycia obejmowanym, otaczanym troską innej osoby, niańczonym i zapewnianym o miłości nie dlatego, że przyniosło się do domu pensję czy upiekło placek, ale po prostu dlatego, że się istnieje.
 
Ecstatic dance Wrocław - 18.03.2017
seksualność kobiet » wiadomości
Ecstatic dance Wrocław - 18.03.2017
Zapraszamy do magicznej podróży, podczas której Freya poprowadzi Cię w uzdrawiającą przestrzeń serca na spotkanie z Ixcocoa - Devą Kakao, odkrywając subtelne moce miłości, błogości i szczęścia.
 
Stracić dziewictwo, aby uprawiać seks co 2 godziny
seksualność kobiet » kultura
Stracić dziewictwo, aby uprawiać seks co 2 godziny
komentarze (3)
To jest w końcu najważniejsze w byciu kobietą – bycie seksownym kociakiem, który jest posłuszny swojemu panu. To mówił ”Zmierzch”, to mówiło ”Pięćdziesiąt twarzy Greya”, to mówi internetowa wyrocznia dla polskich nastolatków.
 








zobacz też

”Sklepy cynamonowe” - Tłuja na śmietniku

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter