dział: wiadomości

Rozstrzygnięcie konkursu: Rozważna i fetyszystka

redakcja
dodano: 2012.12.01
Bielizna? Lubię przebieranki. Samanta z „Seksu w wielkim mieście” powiedziała kiedyś do ekspedientki w sklepie, że chce mieć taką bieliznę, żeby „on” spuścił się w spodnie na sam widok. Zastanawiam się zawsze, na ile nasze gusta są podyktowane tym, co lubią faceci, a my wmawiamy sobie, że to jest właśnie to, co nam się podoba, a na ile wypływa to z naszych autentycznych potrzeb erotycznych.

Dziękujemy serdecznie wszystkim osobom, które wzięły udział w bieliźnianym konkursie. Zadania były dwa: opisać, jak wygląda Wasza najbardziej pożądana erotyczna bielizna oraz ta, którą z chęcią założycie na mroźny dzień. Poniżej publikujemy całość wypowiedzi Morrigan, która przekonała nas do tego, aby to ona dostała nagrodę.


   



Bielizna erotic


Erotyczny nastrój jest u mnie sprzężony z fazą cyklu. Odpowiedni facet jest w stanie wprawić mnie w erotyczny nastrój. Samo myślenie o nim. Wyobraźnia - ona działa cuda.


Bielizna? Lubię przebieranki. Samanta z „Seksu w wielkim mieście” powiedziała kiedyś do ekspedientki w sklepie, że chce mieć taką bieliznę, żeby „on” spuścił się w spodnie na sam widok. Zastanawiam się zawsze, na ile nasze gusta są podyktowane tym, co lubią faceci, a my wmawiamy sobie, że to jest właśnie to, co nam się podoba, a na ile wypływa to z naszych autentycznych potrzeb erotycznych.


W bieliźnie lubię ogólne wrażenie, to, że może być wyuzdana lub prosta, sportowa, ale za każdym razem jestem w niej ja. Ta sama osoba. Dobra bielizna jest jak dobra muzyka. Może wytworzyć określony nastrój. Zupełnie inaczej czuję się, kiedy jadę w koronkowych stringach metrem i czuję się tak, jakby były widoczne dla kilku atrakcyjnych samców w okolicy, zupełnie inaczej z bawełnianych majtkach, które mają dawać mi ciepło.


W bieliźnie lubię połączenie faktur: gładkość z szorstkością na przykład, to, co przylega, z tym co odstaje. To, co odkryte, z tym, co zakryte. Wszystko w wyważonych proporcjach. Kusić, dać do zrozumienia, ale nie być za bardzo wprost. Albo być wprost.


W odpowiedniej bieliźnie mogę być Królową Śniegu, która kusi swojego Kaja. Jestem cała w bieli; mam na sobie półstanik, piersi są wyeksponowane, ale jednocześnie podtrzymywanie od dołu przez gorsecik, na który naszyte są piórka, które falują przy najmniejszym podmuchu…Na sutkach małe kokardki tak, żeby sutki były częściowo widoczne. Majteczki z materiału typu see-through, szczególnie w miejscu wzgórka łonowego, i z wcięciem, które jest ledwo widoczne, dopóki nie rozstawi się nóg. Prześwitują właśnie w tym miejscu, powinny mieć frędzelki albo piórka tworzące w sumie efekt spódniczki baleriny. I do tego podwiązki i pończochy. I mały bacik z białych piórek. I jestem już „w roli”.


Zima

 

Niewiele rzeczy jest w stanie uprzyjemnić długie oczekiwania na komunikację w mroźny dzień. Chcę, żeby mi było ciepło. Jakaś bielizna termoaktywna, która jednocześnie jest seksowna, byłaby idealna. Na przykład body, które oddycha, ale trzyma ciepło. Majteczki z wstawką puchową, jak kurteczka na pupkę, taki klimacik zimowy. Szlaczek z koronki na szwach, na całej długości. Śliskie w dotyku, z satyny, podniecająco ciepłe w miejscu styku w wargami sromowymi. Mogłyby być zapinane na suwaczek dokładnie przez środek ciała tak, że całość zamyka się między piersiami, z jakimś figlarnym brzęczącym zakończeniem, niczym zawieszka do kluczy. Zawieszka delikatnie brzęczy przy bardziej zamaszystych ruchach „na wolności”. Stanik lekko usztywniany, trzyma piersi „w gotowości”. Jest jednocześnie ślisko, ciepło, blisko ciała i brzęcząco. W wersji czarnej, czerwonej, różowej i białej, w zależności od nastroju. Założyć coś takiego rano i uśmiechać się cały dzień bez wyraźnej przyczyny…


***


Spodobały nam się też fragmenty innych prac, niektóre pozwolimy sobie zacytować we fragmentach:


Moja szafa obszerna nie jest, nie przepadam za zakupami i pogonią za modą. Jak na kobietę, to torebek i butów posiadam liczbę dość marną. Stawiam na praktyczność - z jednym małym wyjątkiem... bielizna. To coś, co ubieram dla siebie, co widzę tylko ja (zazwyczaj). Na wierzchu mogę mieć stary t-shirt i nudne do bólu jeansy, ale to, co najbliżej ciała, musi być idealne.


***
Ale kiedy już chcę połechtać swą próżność i swoje skarby ozdobić, to wybieram koronki i kolory sypialniane - najczęściej zmysłową czerń i szlachetny rubin. Romantyczny wieczór bez takiej bielizny obyć się nie może. Wszyscy mężczyźni, których znam, wolą obraz kobiety w kuszącej bieliźnie niż rozebranej i brutalnie pozbawionej tajemniczości. Chyba wiem, z czego to wynika- największe skarby trzeba odkryć samemu.


***


Sama podniecam się na swój widok, gdy na moich biodrach lekko opina się koronka, spod której wygląda obietnica ciepłej skóry. I gdy niżej pod materiałem dostrzec można zarys moich warg, rozochoconych delikatnym ocieraniem się o nie materiału przy przybieraniu różnych póz. I gdy rowek między piersiami wyraźnie zachęca, by pogładzić je i uwolnić z powstrzymującego je od ruchu biustonosza. Sama dla siebie zaczynam wtedy tańczyć, powoli zsuwając ramiączka. Obrazu dopełnić mogą pończochy na paskach, z jakiegoś powodu będące moim mały fetyszem, uwielbiane także przez mężczyzn.


****



To, że kobiece ciało jest piękne, dawno stało się już ogólnikiem, oczywistością. Z wiekiem odkrywa, że ciało "zapakowane" zyskuje na każdej płaszczyźnie - zmysłowości, tajemniczości i oczywiście pięknie. Świąteczne prezenty to w tym wieku banał - jakieś skarpetki, krawat lub zestaw dezodorantów. Rozpakować taaki "prezent" to wyzwanie i ekscytacja! Nieważne, czy zmysłowe tiule i misterne koronki, czy odważne i nie pozostawiające złudzeń bodystocking czy też prosta, ale oszałamiająca jedwabna koszulka z delikatnymi, zwiewnymi figami i gładkimi, cielistymi pończochami. To rozpala zmysły, to daje pole do fantazjowania, nawet, jeśli ta fantazja ma trwać tylko parę sekund, by stać się rzeczywistością a następnie na bieżąco ulegać modyfikacjom.


Jaka wiec bieliznę lubię, by kobieta nosiła? To niech pozostanie sekretem mojej alkowy.
Niech po prostu nosi...


***


A ponieważ wczoraj spadł u nas pierwszy śnieg, na koniec napiszemy Wam coś rozsądnego: Dziewczyny, idzie zima, załóżcie ciepłe majtki. :) 


Rozważna i fetyszystka


Bielizę, którą rozdawaliśmy w konkursie, możecie kupić tutaj.


 

podobne artykuły

Rozważna i fetyszystka
Dziewczyno! Lubisz koronki? Tiule? Diamenty? Lubisz elegancką, ekskluzywną, erotyczną bieliznę? Lubisz ubierać się, tak, by poczuć się jak królowa, kochanka bądź kurtyzana? Lubisz jedwabne pończochy, paski do pończoch, ekstrawaganckie i ekstra cienkie peniuary, piórka, pióra i pióropusze? Nie obce Ci gorsety, hafty, haftki, sznurówki, ozdabiane biustonosze, bezszwowe figi i frywolne koszulki nocne? A może wolisz coś bardziej stonowanego? Bawełniane szorty? Beżową bieliznę? Sportowe kroje? Wygodę i prostotę wynosisz ponad wygląd? A może podoba Ci się wszystko, a koronki, jedwabie i zgrzebna bawełna są równie drogie Twojemu ciału i zakładasz jedne i drugie – zależnie od okazji? Cokolwiek lubisz – jest to konkurs dla Ciebie...
 

najnowsze artykuły

Przytulanki-głaskanki o neo-tantrycznym zabarwieniu - Wrocław, 3 czerwca
seksualność kobiet » wiadomości
Przytulanki-głaskanki o neo-tantrycznym zabarwieniu - Wrocław, 3 czerwca
komentarze (1)
Ukoj nerwy, zrelaksuj się, zawrzyj nowe znajomości – przytul się z nami i przekonaj, że dotyk to magia! Przytulanie wzmacnia odporność, zmniejsza stres i sprawia, że robi nam się bardzo przyjemnie! Zapisz się na Głaskanki-Przytulanki już dziś i zgarnij bonus o mówieniu NIE!
 
Ciało zaczęło mówić, a ja byłam zmuszona słuchać - Alexandra Pope o cyklu i menopauzie
seksualność kobiet » miesiączka
Ciało zaczęło mówić, a ja byłam zmuszona słuchać - Alexandra Pope o cyklu i menopauzie
Angielskie słowo blessing (błogosławieństwo) pochodzi od dawnego bloedsen, czyli „krwawić”.
 
Period Fest, czyli święto miesiączki w Poznaniu
seksualność kobiet » wiadomości
Period Fest, czyli święto miesiączki w Poznaniu
Już jutro startuje chyba pierwszy taki (?) miesiączkowy festiwal w Polsce. Będą wykłady, warsztaty, koncerty, i wystawa ”Czerwona”.
Dzieje się! A ja się bardzo cieszę!
 
Życie po porodzie. Na wesoło
seksualność kobiet » humor
Życie po porodzie. Na wesoło
Ten filmik mnie porwał!
 
Jak wrócić do satysfakcjonującego życia seksualnego po porodzie?
seksualność kobiet » macierzyństwo
Jak wrócić do satysfakcjonującego życia seksualnego po porodzie?
komentarze (3)
Powrót do satysfakcjonującego życia seksualnego po narodzinach dziecka może być bułką z masłem, ale może również okazać się nie lada wyzwaniem.
 







zobacz też

”Kwartet” w Teatrze Nowym - recenzja

Sonda

Jestem
  • Kobietą
  • Mężczyzną
  • Inne

zobacz wyniki »
subskrybuj nasz newsletter